Reklama

Moja rodzina

©Svyatoslav Lypynskyy - stock.adobe.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jest czymś naturalnym, że kiedy przychodzi nam do głowy słowo „rodzina”, to automatycznie przypominamy sobie o najbliższych. Przecież to oni najlepiej nas znają. To sprawia, że właśnie do nich idziemy ze wszystkimi swoimi problemami. Kiedy człowieka coś trapi, potrzebuje zrzucić z siebie ciężar, szuka przyjaciela, który go wysłucha.

Nasz Bóg, będąc jednocześnie prawdziwym człowiekiem, doskonale znał wszelkie potrzeby ludzkiego serca i nigdy nie zamykał się na niedolę tych, którzy do Niego przychodzili. W Ewangelii możemy znaleźć wiele sytuacji, kiedy Jezus słysząc o czyjeś chorobie, zostawiał wszystko i szedł z pomocą potrzebującym. Posługę uzdrawiania chorych przekazał również Apostołom. Mogłoby się wydawać, że takie cudowne wydarzenia działy się tylko w czasach Jezusa. Nic bardziej mylnego. Podobnie jak niegdyś, tak i dzisiaj czyni cuda przez swoją łaskę. Możemy o tym przekonać się, odwiedzając jakieś sanktuarium lub podejmując modlitwę wstawienniczą w intencji konkretnej osoby.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć, ale od czasu do czasu Bóg sprawia, że dowiaduję się, o osobie potrzebującej mojej modlitwy i Komunii przyjmowanej w intencji przywrócenia zdrowia. Tak stało się chociażby w przypadku małej Hani. Dziwna rzecz, z jej mamą poznałyśmy się rok wcześniej na wycieczce do Pragi. Potem dowiedziałam się o przyjściu na świat jej małej córeczki. Z reguły narodziny dziecka są radosnym wydarzeniem w rodzinie, niestety, nie w tym przypadku. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy okazał się fakt, iż maleństwo urodziło się bardzo chore. Nie wiem, ile narządów wewnętrznych działało nie tak, jak powinno. Cały czas leżało w szpitalu i czekało na kolejną operację żołądka. Kiedy tylko usłyszałam o tym cierpieniu, w naturalny sposób zrodziła się we mnie potrzeba modlitwy. Od tych wydarzeń minęły już dwa lata, a Hania czuje się tak jak wszystkie dzieci w jej wieku.

Mnie wszakże cieszy jeszcze jeden fakt – choroba Hani sprawiła, że bardzo zbliżyłyśmy się z jej mamą. Teraz aż nie mogę wyobrazić sobie, że kiedyś jej nie znałam, prawie codziennie gadamy na Facebooku. Jednak każdy wie, że jeśli chcemy pielęgnować przyjaźń, to raz na jakiś czas trzeba spotkać się twarzą w twarz. W efekcie ostatnio dałam się porwać mamie Hani. Pierwszym etapem naszej wycieczki była krótka modlitwa w kościele w Krynkach. Stamtąd pojechałyśmy prosto do domu jej rodziny, gdzie poznałam Hanię i jej rodzeństwo. Ponieważ było gorąco, siedzieliśmy na tarasie i zajadaliśmy się przepysznymi babeczkami, które przygotowały starsze siostry Hani. Oczywiście największe wrażenie zrobił na mnie widok mojego drogiego maleństwa, za które tak szczerze się modliłam. Dzisiaj nikt nie powiedziałby, że ta pyzata dziewczynka miała tak poważne problemy ze zdrowiem. Nigdy wcześniej nie doświadczyłam tego, jak to jest zobaczyć kogoś, kto – jak mocno wierzę – żyje również dzięki mojej modlitwie.

Choć po raz pierwszy gościłam w domu mamy Hani, jednak odniosłam wrażenie, że jestem jak w swojej rodzinie. Niech ta historia będzie przypomnieniem, że Kościół to nie tylko zimna sztywna instytucja, ale przede wszystkim wielka duchowa rodzina, w której każdy może liczyć na wsparcie.

Podziel się:

Oceń:

2018-09-04 13:40

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Za plecami Chrystusa

Niedziela Ogólnopolska 47/2014, str. 51

Dopiero w niebie zobaczę twarz Jezusa. Na ziemi mam chodzić za Chrystusem, a to znaczy, że tuż za Jego plecami. Nic więc dziwnego, że nie widzę Boga. Żeby Go zobaczyć, musiałbym Go wyprzedzić, a to nie jest możliwe.

Więcej ...

Nowe pokolenie księży w USA. Dane pokazują wyraźne trendy

2026-04-23 08:12

Karol Porwich/Niedziela

W Stanach Zjednoczonych wyraźnie kształtuje się nowe pokolenie księży. Przyszli kapłani dłużej dojrzewają do powołania, wyrastają z życia parafialnego i rodzinnego, a także coraz częściej zdobywają doświadczenie zawodowe i międzynarodowe. Najnowsze badanie Konferencji Katolickich Biskupów Stanów Zjednoczonych i Center for Applied Research in the Apostolate pokazuje, że aż 81 proc. kandydatów przygotowuje się do kapłaństwa diecezjalnego, a święcenia przyjmują średnio w wieku 33 lat.

Więcej ...

Leon XIV odleciał z Afryki do Rzymu

2026-04-23 14:18
Papież Leon XIV na lotnisku w Malabo w Gwinei Równikowej

Vatican Media

Papież Leon XIV na lotnisku w Malabo w Gwinei Równikowej

Zakończył się pobyt Leona XIV w Afryce. Podczas swojej trzeciej zagranicznej podróży apostolskiej Papież w ciągu 11 dni odwiedził cztery kraje, a włącznie z podróżą powrotną miał do przebycia łączną trasę ponad 18,5 tys. km. Ojciec Święty pozostawił przesłanie pokoju, wezwanie do sprawiedliwości społecznej i do zachowywania wiernie nauki Chrystusa.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Odeszli do Pana tego samego dnia. Zmarli dwaj bracia...

Kościół

Odeszli do Pana tego samego dnia. Zmarli dwaj bracia...

Nowenna do św. Józefa Rzemieślnika o znalezienie dobrej...

Wiara

Nowenna do św. Józefa Rzemieślnika o znalezienie dobrej...

Sławomir Cenckiewicz rezygnuje ze stanowiska szefa BBN

Wiadomości

Sławomir Cenckiewicz rezygnuje ze stanowiska szefa BBN

Podkarpackie: Nie żyje kobieta po ataku niedźwiedzia

Wiadomości

Podkarpackie: Nie żyje kobieta po ataku niedźwiedzia

W Kamerunie „mały cud” Leona XIV

Kościół

W Kamerunie „mały cud” Leona XIV

Nowenna do św. Wojciecha

Wiara

Nowenna do św. Wojciecha

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Wiara

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Wiara

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Watykan: jest plan uroczystości w 1. rocznicę śmierci...

Franciszek

Watykan: jest plan uroczystości w 1. rocznicę śmierci...