Reklama

Niedziela Łódzka

Dobrej nocy...

Jedna z łódzkich kamienic

Maria Niedziela

Jedna z łódzkich kamienic

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czym jest bieda i jak różne ma oblicza, pokazuje nam życie. I zaskakuje. Bo idąc na jedną z ulic w okolicach łódzkiej elektorciepłowni przy Wróblewskiego, w stronę kościoła św. Urszuli Ledóchowskiej, nie jestem nawet w stanie wyobrazić sobie tego, co zastanę. Stara kamienica. 10 lat temu przeznaczona do rozbiórki. Przemoknięte, i ociekające wręcz wodą, ściany obłożone są styropianem. Dlatego z zewnątrz nie widać, co kryje się „za drzwiami”. Taki „myk” nowego właściciela, by nie było poznać, że to ruina.

W tym domu „nie domu” mieszka pani Elżbieta. Z dorosłym synem. Mieszka... Raczej wegetuje. Bo warunki, w których oboje przebywają, przypominają bardziej pustostan. Dwa pomieszczenia – jedno jest pokojem, drugie kiedyś było kuchnią. Z zapadającą się podłogą, przez którą do wnętrza przedostają się myszy i szczury, z pękającymi ścianami, w które jak masło można włożyć nóż, z grzybem, z zapachem, który przenika do szpiku całego człowieka. Z sufitem, który może lada chwila runąć. Dlaczego tu są? Bo przed laty zostali sprzedani razem z kamienicą, bo nie doczekali się żadnego lokum komunalnego, bo zarobki pani Elżbiety nie pozwalają na wynajęcie mieszkania, bo choroba i nałóg syna...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Siedem lat temu była jedna prośba o pomoc do urzędników. Bez odpowiedzi. Pani Ela właśnie przeszła na emeryturę. Pracowała w pobliskim przedszkolu. Jej kierowniczka też próbowała poruszyć serca tych, którzy mogliby pomóc i wynaleźć jakieś mieszkanie. Takie, by nie było poniżenia, by można było godnie żyć. Nie udało się jej jednak. Teraz sytuacja pani Eli jest tragiczna. Właścicielka kamienicy chce wyrzucić na bruk swoją lokatorkę, zastrasza ją, obrzuca obelgami. – Miałam naprawdę ciężkie życie – mówi kobieta – wiele rzeczy i spraw nie ułożyło się tak, jak miało – tłumaczy. Całe życie pracowała. Teraz stoi w tym pustym, okropnym pomieszczeniu, za które co miesiąc płaci 400 zł, przy łóżku które niczym barłóg i łzy kapią jej po policzkach. Swoje rzeczy powynosiła do znajomych. Wstydzi się eksmisji. Nie wie, co z nią będzie. Noce już coraz zimniejsze, a ona ogrzewa się maszynką, na której co drugi dzień gotuje zupę. – A co, jak chwyci mróz? – pyta. – Nie chcę iść do schroniska – płacze 61-letnia kobieta. – Wołałabym raczej samobójstwo... – stwierdza bezradnie.

Ekspertyzy budynku z 2006 r. nakazują jego szybkie rozebranie. Mieszkanie tu zagraża życiu. W każdej chwili może dojść do katastrofy budowlanej. Nie widzi tego nikt, kto zza biurka zawiaduje takimi sprawami... Policja dała pani Eli telefon do stowarzyszenia, które pomaga takim jak ona. Tu cała jej nadzieja. Nie chodzi po pomoc do opieki społecznej, nie wymaga, by ktoś coś dał jej za nic. Może tylko trochę empatii, zainteresowania? By ktoś tu przyjechał i zobaczył, jak żyje. Mieszka w tym miejscu od 1957 r. Wszyscy lokatorzy, którzy tu byli, poza jednym, który zmarł, dostali lokale od miasta. O niej zapomniano. Nie rozumie dlaczego... Zresztą nikt, kto ją spotkał i poznał, tego nie rozumie. Mądra, cicha kobieta, z dobrymi oczami. Takie życie...?

Gdy po kilku dniach rozmawiam z nią przez telefon, mówi: – Dobrej nocy, pani Aniu. Nie wiem, co powiedzieć... Zresztą nie mam prawa nic mówić. Tylko łzy same kapią po policzkach. I myślę sobie, by dla niej noc była dobra. By przestała bać się o jutro, by mogła się uśmiechnąć, by za jej serce odpłacono tym samym.

Podziel się:

Oceń:

2018-11-14 11:43

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Anglia: Piłkarz walczy z ubóstwem dzieci

pixabay

COVID-19 zwiększa poziom ubóstwa również w tak zamożnych społeczeństwach, jak brytyjskie. Od stycznia do czerwca tego roku, z powodu niedożywienia, tamtejsze szpitale przyjęły blisko dwa i pół tysiąca dzieci – dwukrotnie więcej niż w tym samym czasie, w roku ubiegłym.

Więcej ...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św. Franciszka, którą dziś można otrzymać

Justyna Galant

Odpust Porcjunkuli jest szczególny: każdy może z niego skorzystać niezależnie miejsca zamieszkania. Kiedy 2 sierpnia 1216 roku św. Franciszek go ogłosił, był zupełnie nową formą odpustu. „Bracia moi – mówił Franciszek do zgromadzonych – Chcę was wszystkich wysłać do raju!”.

Więcej ...

Bóg leczy naród od środka

2026-08-02 09:34

Adobe Stock

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Odpust Porcjunkuli

Święta i uroczystości

Odpust Porcjunkuli

Jest nowy Kustosz Jasnej Góry. Zastąpi na tym stanowisku...

Jasna Góra

Jest nowy Kustosz Jasnej Góry. Zastąpi na tym stanowisku...

Można być dobrym katolikiem, nie wierząc w objawienia...

Wiara

Można być dobrym katolikiem, nie wierząc w objawienia...

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Kościół

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Kościół

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Niedziela Świdnicka

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Nowenna do św. Jana Marii Vianney’a

Wiara

Nowenna do św. Jana Marii Vianney’a

Księża z diecezji świdnickiej w TVP 1. Znamy nazwiska i...

Niedziela Świdnicka

Księża z diecezji świdnickiej w TVP 1. Znamy nazwiska i...