Reklama

Niedziela Przemyska

Mama, babcia, prababcia

„Rozmawiajcie z dziadkami, bo Oni są strażnikami pamięci” – mówi papież Franciszek. Pani Monika odkryła taki skarb w Przemyślu. Opowieść każdej babci czy dziadka ma wiele wspólnych nici, bo ich świat dzieciństwa był bardzo podobny. Zachęcamy do lektury tekstu, może to zainspiruje młodych do korzystania z błogosławieństwa, jakim jest życie z dziadkami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pani Aniela Krawczyńska urodziła się przed wojną w Koszarawie, niewielkiej wiosce położonej między górami Beskidu Żywieckiego. Dziś to tylko kilka kilometrów w linii prostej od granicy ze Słowacją. I kilkadziesiąt lat na przełomie wieków, historii i obyczajów.

Szczęśliwe życie

Reklama

Na stole stoją filiżanki z delikatnej porcelany, dzbanek aromatycznej herbaty i domowy, złoty biszkopt. Wyznaczają kierunek naszej rozmowy; spodziewam się historii wprost z życia. Długiego, trudnego i – jak twierdzi moja rozmówczyni – bardzo szczęśliwego życia. Pani Aniela skończyła osiemdziesiąt lat i choć kobiety nie pyta się o wiek, ona ze swojego jest dumna i chętnie podkreśla, że to już w zasadzie lat osiemdziesiąt dwa. Nalewanie herbaty do filiżanek w róże przerywa nam wibrujący sygnał najnowszego modelu smartfona. Potrzebna jest pomoc: nie działa dekoder telewizji kablowej. Nie, pani Aniela nie potrafi go naprawić, ale wie do kogo zatelefonować i już po kilku chwilach odpowiedni fachowiec zostaje umówiony. Gdyby ktoś potrzebował informacji podatkowych lub z zakresu księgowości, też z pewnością tutaj je uzyska i będą to informacje aktualne oraz praktyczne. Pani Aniela była czynna zawodowo jeszcze na początku roku 2018 i choć postanowiła już od pracy odpocząć, nadal interesuje się tym, co zajmowało ją całe dorosłe życie. Ma też swoje pasje, o których świadczy galeria zdjęć w telefonie i ulubione profile w portalu społecznościowym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dawno, dawno temu

W latach 30. XX wieku życie na wsi było trudne, po części z powodu niedostatku, a po części skutkiem dodatkowych obowiązków, jakie przynosiło gospodarowanie bez ułatwiających życie urządzeń. Dzieci włączano do pomocy w gospodarstwie już od najmłodszych lat i była to dla wszystkich naturalna kolej rzeczy. Na ten pracowity, spokojny świat nadciągał jednak nieuchronnie kataklizm – wojna. Miejscowość ukryta w dolinie rzeki nie leżała na głównej linii frontu, ale okupant nie miał zamiaru jej omijać. Pewnego wrześniowego dnia wjechał do wioski na warczącym motocyklu, rzucając wrogim spojrzeniem spod hełmu ocieniającego twarz. To najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa Anieli. Miała wówczas nieco ponad dwa lata, ale ten wojenny obraz jest w stanie odtworzyć dzisiaj ze szczegółami. Niemiecki motocykl był pierwszym pojazdem mechanicznym, jaki w życiu widziała. Wspomnienie drugie to biała, pszenna bułka. Jedna ze starszych dziewcząt służyła u Niemców w nieodległym Żywcu i kiedyś przywiozła ten wyjątkowy przysmak. – Zwykle jadaliśmy ciemny, ciężki chleb, z domieszkami jakichś otrąb – wspomina pani Aniela. – Ta puszysta, biała bułka była dla mnie symbolem luksusu wielkiego świata.

Koszarawa

Reklama

Do domowych obowiązków małej Anielci należało zamiatane podwórka. Dziś także bardzo lubi sprzątać, a od regularnego mycia okien nie odstraszają nawet zła pogoda czy gorsze samopoczucie. Samo mycie okazuje się zresztą dość łatwe, bo używa do tego celu nowoczesnego urządzenia na akumulator, prezentu od syna. Zanim jednak takie udogodnienia znalazły się w zasięgu ręki, dzieci w Koszarawie używały wiklinowych mioteł, pomagały przy wypasie zwierząt albo uprawie lnu. Pani Aniela potrafi bardzo dokładnie opisać cały cykl produkcyjny. Produkt końcowy był uzależniony od jakości płótna. Lepsze było przeznaczane na bluzki i koszule, z pozostałego robiono np. prześcieradła. Takie prześcieradło, zanurzone w źródlanej wodzie lub przyniesione prosto z mroźnego podwórka, było przez długi czas jedynym środkiem stosowanym na zbicie gorączki. Chorego szczelnie owijano w zimny materiał. Czy pomagało? Pani Aniela jest tego najlepszym dowodem.

Mimo wojennej zawieruchy, życie toczyło się w miarę spokojnym torem. Czasem tylko ktoś znikał ze wsi. Jako pierwsi, jeszcze przed wkroczeniem Niemców, wyjechali dwaj Żydzi, prowadzący w Koszarawie swoje interesy. Być może udało im się uniknąć najgorszego, ale tego nikt nie wiedział. Potem zniknęli niepełnosprawni. Szybko rozniosła się wieść, że „takich” Niemcy zabierają do Auschwitz. Może zabierali też innych, każdy odczuwał strach, ale twardą, góralską naturę niełatwo poskromić. Ojciec Anieli często znikał z domu. Przeprowadzał sobie znanymi ścieżkami ludzi, którzy nie chcieli lub nie mogli podróżować oficjalnie. Pod sam koniec wojny posadził córkę obok siebie, na wyładowanym sianem wozie i wyruszył na leśne trakty. Dziewczynka miała zmylić ewentualne patrole; pod sianem znajdowała się broń, którą trzeba było ukryć wobec nadchodzącej, niewiadomej przyszłości.

Codzienność

Reklama

Z tych wczesnych lat powojennych pani Aniela pamięta jeszcze dzień swojej Pierwszej Komunii Świętej. Jakże dalekie wydają się te czasy, gdy dziecku i jego najbliższym wystarczała skromna biała sukienka i słodka drożdżówka w parafialnej salce. Potem już było jakby łatwiej, choć przecież czasy wcale łatwe nie były. Po ukończeniu szkoły średniej w Żywcu Aniela została skierowana do pracy w Katowicach. Przez dwadzieścia powojennych lat absolwenci szkół średnich i wyższych otrzymywali tzw. nakaz pracy. Miejsce jej wykonywania było wyznaczane z urzędu i nikt nie pytał zainteresowanych, czy im odpowiada. – W Katowicach pracowałam z takimi prawdziwymi Ślązakami – wspomina pani Aniela. – Nauczyłam się od nich nie tylko wszystkiego o księgowości, ale też rzetelnego, uczciwego podejścia do pracy.

Do Przemyśla ściągnęła ją miłość, jak się później okazało, niezbyt szczęśliwa. I choć została sama z dzieckiem, nigdy nie przyszło jej do głowy, by opuścić ręce i zacząć się skarżyć. Na co dzień pomagał jej góralski upór i obowiązkowość wyniesiona z domu rodzinnego. Pomagała też modlitwa. – Nie miałam czasu na długie pacierze. To były raczej krótkie westchnienia, takie podziękowania i prośby. Dopiero teraz nadrabiam zaległości – uśmiecha się pani Aniela, pokazując modlitewnik.

Autorytet

Pani Aniela jest na bieżąco we wszystkim, co dotyczy jej bliskich. A trzy pokolenia nie wyobrażają sobie życia bez babci Neli. Nie każdy młody człowiek przyznaje, że jego wzorem i autorytetem jest własna babcia. Kilka lat temu usłyszałam po raz pierwszy o pani Anieli od jej wnuczki, która z podziwem opowiadała o mądrej, wciąż aktywnej i wspierającej całą rodzinę babci. Nasze spotkanie przy herbacie było zwieńczeniem tej kilkuletniej, nietypowej znajomości. Teraz mamy kontakt również przez media społecznościowe, bo pani Aniela nie ma zamiaru pozostawać w tyle ani na krok. Świat jest zbyt ciekawy.

Podziel się:

Oceń:

2019-01-16 11:11

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Powtórka z młodości

©PointImages/fotolia.com

Dzień Babci obchodzimy 21 stycznia, a 22 stycznia to święto wszystkich dziadziusiów. Dla nich każdy wnuk to powtórka z młodości, jakby czas cofnął się dwadzieścia lat

Więcej ...

Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 16, 13-20.

Więcej ...

Czy wiara dzieci to tylko puste formułki? Jak pomóc najmłodszym w świecie przebodźcowania i kryzysu relacji

2026-08-22 21:15

Karol Szewczyk

Wywiad poświęcony jest duchowości dziecka i jego naturalnej zdolności do otwierania się na Boga.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Warszawa: 12 godzin uwielbienia w Świątyni Opatrzności...

Kościół

Warszawa: 12 godzin uwielbienia w Świątyni Opatrzności...

Cały rok modlą się na różańcu, dziś pielgrzymowali...

Niedziela Wrocławska

Cały rok modlą się na różańcu, dziś pielgrzymowali...

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie...

Kościół

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie...

Rozważania na niedzielę: Dlaczego Bóg dopuścił do tej...

Wiara

Rozważania na niedzielę: Dlaczego Bóg dopuścił do tej...

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Jasna Góra

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech....

Wiadomości

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech....

Wojewoda podkarpacka: wszystkie ofiary wypadku na Węgrzech...

Wiadomości

Wojewoda podkarpacka: wszystkie ofiary wypadku na Węgrzech...

W pożarze zabytkowego kościoła w Sanoku spłonęło...

Kościół

W pożarze zabytkowego kościoła w Sanoku spłonęło...

Portal wpolityce.pl: Msza Święta wyrzucona z gdańskich...

Wiadomości

Portal wpolityce.pl: Msza Święta wyrzucona z gdańskich...