Reklama

Niedziela Wrocławska

Perkusista z różańcem

Budziaszek jest perkusistą Skaldów od 54 lat

Agnieszka Bugała

Budziaszek jest perkusistą Skaldów od 54 lat

– Jechałem kiedyś na rekolekcje do małej miejscowości Kozy koło Bielska-Białej. Jako że o tej porze jechał tylko autobus pospieszny, musiałem prosić kierowcę, żeby mi się w Kozach grzecznościowo zatrzymał. „Nienawidzę Kóz” – warknął nieuprzejmy kierowca i pogłośnił radio – opowiadał Jan Budziaszek podczas koncertu „Moje Betlejem”, który w Żórawinie na zaproszenie proboszcza parafii, ks. Cezarego Chwilczyńskiego, zagrali Skaldowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Różaniec leczy nienawiść

Ta historia jest znana ze świadectw głoszonych przez Jana Budziaszka, ale za każdym razem dobrze się jej słucha, bo dowodzi, jak wielkim zaufaniem słynny perkusista darzy Matkę Bożą. Ciąg dalszy historii brzmi tak: – Odruchowo włożyłem rękę do kieszeni i natrafiłem na różaniec. Nie prosiłem Matki Bożej, żeby się modliła ze mną o to, żeby mi się kierowca w Kozach zatrzymał, ale modliłem się, żeby Pan Bóg odebrał mu trochę tej nienawiści. Proszę sobie wyobrazić, że kiedy dojeżdżaliśmy do Kóz, zerknąłem do lusterka na przedniej szybie i spotkałem się z jego wzrokiem. Wtedy stało się coś dziwnego. Kierowca porozumiewawczo mrugnął, podjechał do przystanku, usłyszałem charakterystyczne „psssss” i drzwi autobusu otwarły się. Wiem, że Pan Bóg postawił na mojej drodze tego człowieka, żebym przekonał się, jaką siłę ma modlitwa różańcowa. A że ja kocham różaniec, to już wiecie. Mam go w każdej kieszeni, zawsze blisko. On musi być pod ręką.

Różaniec broni od demonów

Reklama

Jan Budziaszek od wielu już lat, niestrudzenie, zachęca, namawia, czasem błaga o to, aby ludzie zechcieli modlić się różańcem. Podkreśla, że Maryja nikomu nie domawia pomocy. – Kiedyś miałem problem, poszedłem do mamy, a ona dała mi do ręki różaniec, mówiąc: „Synu, różaniec to tajemnica sukcesu życiowego, w 15 rozdziałach. Jeżeli chcesz cokolwiek w swoim życiu osiągnąć, musisz codziennie stawać w tajemnicach różańcowych i bez przerwy porównywać swoje życie do życia Jezusa i Maryi”. Pamiętajcie, że kiedy mówicie imię Maryja, kiedy mówicie Pozdrowienie Anielskie, demony nie mają do was dostępu. Jeżeli masz jakiekolwiek pytania – mówi Budziaszek – i nie rozumiesz, co się dzieje w twoim życiu, to jedynym miejscem, gdzie znajdziesz odpowiedź nie jest wróżka, ale czytania z Pisma Świętego przypadające na każdy dzień. To najważniejsza informacja wypowiadana codziennie na całej kuli ziemskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Rycerz Niepokalanej

Historia nawrócenia Budziaszka – jak sam o tym mówi – rozpoczęła się na przełomie marca i kwietnia 1945 r., kiedy miał w łonie matki około miesiąca. Po aresztowaniu ojca przez UB jego mama została bez środków do życia. Znajomi, a także krewni, doradzali jej, aby usunęła dziecko, ponieważ nawet pierwszemu dziecku, pięcioletniemu wówczas Adamowi, nie miała co dać jeść. Ale mama wzięła różaniec do ręki i 21 listopada 1945 r. w święto Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny przy ul. Bonarka 5 w Krakowie urodziła Jana. Dwa lata później mały chłopiec został zapisany do Milicji Niepokalanej (dziś Rycerstwo Niepokalanej), a na jego legitymacji członkowskiej w miejscu podpisu księdza moderatora widnieje własnoręczny podpis o. Maksymiliana Kolbego. Jak to możliwe? Wszystko wskazuje na to, że w Niepokalanowie ojcowie franciszkanie posiadali jeszcze wtedy legitymacje podpisane przez późniejszego świętego in blanco. Zapis do Rycerstwa Jan Budziaszek zawdzięcza babci – nie pytała go o zgodę, powierzyła Tej, która najlepiej opiekuje się każdym człowiekiem.

Perkusista z różańcem

Reklama

Jest muzykiem samoukiem. Z wykształcenia chemik, ale gra od bardzo dawna. Zaczynał u Tomasza Stańki, w 1965 r. dołączył do Skaldów. Andrzej Zieliński zgłosił się do niego, bo szukał bębnisty. Tak zaczęła się przygoda, która trwa już 54 lata. W tym czasie szukał Boga w różnych religiach, dużo podróżował, interesowała go zwłaszcza filozofia Wschodu.

W sierpniu 1984 r. zgłosił w swojej parafii Najświętszej Maryi Panny z Lourdes w Krakowie, że może przenocować u siebie kilku pielgrzymów wyruszających z pieszą pielgrzymką krakowską do Częstochowy. Cztery dni przed planowanym wyjściem zatelefonowano z pytaniem, czy nie zgodziłby się przyjąć wcześniej 17 pielgrzymów z RFN. Był w domu sam. Żona z dziećmi wyjechała na wakacje, a jego goście od rana ćwiczyli polskie pieśni religijne, bez końca brzmiała „Schwarze Madonna”. Po latach ta pieśń zaprowadziła go w ramiona Matki.

W następnym roku to on był pielgrzymem idącym z plecakiem na Jasną Górę. – Od 1985 r. Różaniec jest dla mnie tą drogą, którą jedni nazywają drogą do Jezusa, a ja drogą do wolności. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby ten, kto odmawia codziennie pięć dziesiątków Różańca, po roku nie wszedł na drogę do wolności – mówi pewnym głosem Jan Budziaszek.

Podziel się:

Oceń:

2019-01-16 11:11

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Tylko miłością przekonamy innych do Chrystusa

Koncert „Jednego Serca Jednego Ducha”, Rzeszów 2019 r.

Damian Bałdy

Koncert „Jednego Serca Jednego Ducha”, Rzeszów 2019 r.

Rozmowa z Janem Budziaszkiem, perkusistą zespołu Skaldowie

Więcej ...

Niedziela Boża i nasza. Sztafeta pokoleń redakcyjnych

2026-09-16 11:32
Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim

Red.

Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim "Niedziela"

Nasza historia tworzy naszą tożsamość. Dotyczy to szeroko pojętych dziejów państw i narodów, a także konkretnych instytucji czy wydarzeń, które zaistniały w pamięci zbiorowej, obejmującej różne przestrzenie – kulturową, społeczną czy polityczną – i przeszły próbę czasu, a ich jubileusze czy rocznice są okazją do wspomnień i ubogacania twórczego dziedzictwa. Wśród jubilatów znalazł się zasłużony tygodnik katolicki „Niedziela”, który w 2026 r. świętuje setną rocznicę swojego powstania. Z tej okazji proponuję spojrzeć na medialny fenomen u stóp Jasnej Góry przez twarze ludzi związanych z „Niedzielą” w najnowszym okresie działalności tygodnika, czyli od jego wznowienia po 28 latach milczenia wymuszonego przez represyjne władze komunistyczne, które przez kilka dekad zniewalały Polskę, walczyły z Kościołem i kneblowały dostęp do prawdy. Ludzie „Niedzieli”, czyli przede wszystkim kolejni redaktorzy naczelni ze swoimi zespołami redakcyjnymi, a także dziennikarze, publicyści, przyjaciele tygodnika kształtowali i nadal kształtują jego tożsamość.

Więcej ...

„Świętość 2.0” połączyła młodych. 1,5 tys. uczestników w szczytowym momencie Festiwalu Mocy

2026-09-23 10:10

Stanisław Kordyasz/Festiwal Mocy

Modlitwa, Eucharystia, adoracja, świadectwa, ale również muzyka elektroniczna, hip-hop i pop. VI Festiwal Mocy w Miejscu Piastowym po raz kolejny pokazał młodym, że wiara może być naturalną częścią ich codziennego życia. W szczytowym momencie wydarzenia uczestniczyło w nim około 1,5 tys. osób.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Wiadomości

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Wiadomości

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...