Reklama

Niedziela w Warszawie

Do tańca i różańca

Członkowie wspólnoty zapraszają każdego. Najlepiej jest przyjść na spotkanie, które odbywa się w każdy czwarty czwartek miesiąca, albo napisać maila: info@dotancaidorozanca.pl bądź zajrzeć
na wspólnotowego Facebooka

Archiwum wspólnoty

Członkowie wspólnoty zapraszają każdego. Najlepiej jest przyjść na spotkanie, które odbywa się w każdy czwarty czwartek miesiąca, albo napisać maila: info@dotancaidorozanca.pl bądź zajrzeć na wspólnotowego Facebooka

Od prawie 4 lat spotykają się przy parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny na Wrzecionie. Wychodzą do teatru, na kręgle, albo potańcówki, ale na pierwszym miejscu stawiają wspólną modlitwę, adorację i uwielbienie Jezusa. Mówią o sobie krótko: jesteśmy do tańca i do różańca

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Prężnie działająca wspólnota otwarta jest dla każdego. Wystarczy przyjść na któreś spotkanie, odbywające się w każdy czwarty czwartek miesiąca, napisać maila, bądź zajrzeć na wspólnotowego Facebooka, gdzie działa także grupa „Ryneczek Tańca i Różańca”, na którym zamieszczane są ogłoszenia różnej maści.

Zawierzyły Maryi

A początki grupy wiążą się ze świętem Wniebowzięcia Matki Bożej. 15 sierpnia 2015 r. Agnieszka Nadaj-Czosnecka, Jola Górska i Monika Poniatowska, znajome ze studiów, pojechały na Jasną Górę, aby zawierzyć Maryi swoje plany. Po skończonych studiach znalazły się w nowej rzeczywistości, w której brakowało im przestrzeni dla siebie w Kościele, gdzie „oferta” dla dorosłych, po studiach się skończyła. Chciały coś robić, działać, ale nie wiedziały czy to są Boże pomysły. Zawierzyły Maryi i – jak mówią – dostały turbodoładowania. – Miałyśmy do wyboru albo grupy post-akademickie, ewentualnie wspólnoty dla małżeństw. Panny i kawalerowie nie mają w Kościele zbyt wielu możliwości zaangażowania. Postanowiłyśmy działać i stworzyć wspólnotę otwartą szczególnie dla nich – mówi Agnieszka Nadaj-Czosnecka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Pierwszy wyjazd zorganizowały już w listopadzie 2015 r. do podwarszawskiego Loretto i tak im się to spodobało, że nabrały apetytu na jeszcze więcej Boga, Maryi i ludzi. – Stwierdziłyśmy, że same jesteśmy do tańca i do różańca, i w takim też duchu chcemy działać – opowiada Monika Poniatowska. Tak powstała grupa „Do Tańca i do Różańca”, której charyzmatem jest łączenie wiary i radości z niej płynącej z codziennością, która wcale nie jest szara.

Jak rozpędzona machina

Wszystkie swoje pomysły, spotkania, wyjazdy zawierzają Duchowi Świętemu i Maryi. To ich duchowy fundament. – Ducha Świętego prosimy o natchnienie i okiełznanie, abyśmy szły dobrą drogą i nie zbaczały... I On naprawdę działa, daje nam swoje tchnienia i tak rozwiązuje nasze „problemy”, że jesteśmy zdumione – podkreśla Jola Górska. Założycielki zawierzyły całą wspólnotę Maryi. Prosiły Ją o super księdza dla wspólnoty i dostały ks. Wojtka Szychowskiego.

Szczególnie bliscy całej wspólnocie są święci: św. Józef, do którego sanktuarium w Kaliszu od lat wspólnie w marcu pielgrzymują, prosząc o mężów, żony i dobrą pracę; św. Szarbel, św. Ojciec Pio, św. Jan Paweł II czy bł. ks. Jerzy Popiełuszko. – Ludzie chcą się angażować, przychodzą do nas. Obserwuję naszą wspólnotę jako rozpędzoną machinę. Duch Święty nas natchnął i zaczęliśmy działać, a teraz On rozdaje karty i kręci kołem. To wszystko nabrało ogromnego i zadziwiającego nas rozpędu – przyznaje Agnieszka, która we wspólnocie poznała swojego męża.

Reklama

Na przełomie roku w Czerwińsku nad Wisłą wspólnota zorganizowała reko-sylwestra, czyli rekolekcje połączone z zabawą. Uczestniczyło w nim ok. 50 osób. Był tam czas na modlitwę, Mszę św., konferencje na temat komunikacji, które głosił ks. Szychowski, ale też na szampańską zabawę. Tomkowi Niezabitowskiemu, który należy do wspólnoty od kilku miesięcy, bardzo podobała się panująca w czasie tego wyjazd duża wolność. Skorzystał tam sporo i dla ducha, i dla ciała. – Nikt nikogo do niczego nie zmuszał, czułem się swobodnie. Odpocząłem, była świetna organizacja, a impreza sylwestrowa niesamowita. Kocham taniec i mogłem wybawić się na całego – mówi i dodaje, że ten wyjazd był dla niego też okazją do poznania wielu wartościowych osób.

Dla każdego

Właśnie potencjał ludzki jest jedną z mocnych stron tej wspólnoty. Każdy może w niej rozwinąć swój talent, otrzymany od Boga. – Przychodzą do nas wspaniali i inspirujący ludzie. O zmęczeniu i trudach szybko się zapomina, a radość, rozmowa z drugim człowiekiem rekompensuje wszystko. Odkrywamy Boga w innych. Mamy swoje miejsce, otwarte dla każdego i na każdego: dla singli, rodzin – zapewnia Monika.

We wspólnocie jest miejsce dla osób głęboko wierzących i praktykujących, ale też tych poszukujących Boga, a nawet niebędących blisko wiary – tych, które przychodzą trochę z ciekawości, bo usłyszały, że istnieje taka grupa. Najmłodszy sympatyk „Tańca i Różańca” ma rok, a najstarszy… 92 lata. – Każdy dokłada swoją cegiełkę i buduje tę wspólnotę. – Z takimi osobami nigdy nie jest nudno. Przekonujemy się, że ludzie mają wielką wartość – podkreślają założycielki wspólnoty. O sobie mówią, że są jak trzy puzzle, które się uzupełniają. – Każda z nas ma swoją przestrzeń do wypełnienia. Świetnie się razem uzupełniamy. Znamy wzajemnie swoje granice. Wady i deficyty też mogą pomóc i tego nas nauczył właśnie „Taniec i Różaniec”.

Podziel się:

Oceń:

2019-01-23 11:50

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Mężczyźni św. Józefa

Niedziela wrocławska 45/2012, str. 4

Krzysztof Kunert

Jednym ze sposobów kontynuacji aktywizacji mężczyzn w Kościele jest działająca we Wrocławiu Wspólnota Mężczyzn św. Józefa.

Więcej ...

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45
W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Więcej ...

Krótka historia Seminarium Duchownego Kościoła częstochowskiego

2026-10-07 13:41
Seminarium na tle Wawelu

album „WSD Archidiecezji Częstochowskiej 1926 – 1991 – 2001”

Seminarium na tle Wawelu

„Tegoż dnia grupki młodzieńców pełnych życia i marzeń o przyszłej błogosławionej dla Chrystusa pracy pukały do furty gościnnego klasztoru. Nie znali się dotąd wzajemnie, bo każdy prawie z innych przybywał stron, ale poznali się i pokochali jak bracia od pierwszej chwili – bo jeden złączył ich cel” – wspominał 100 lat temu kleryk Jan Placek.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii...

Kościół

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii...

Atak nożownika w szkole w Ostrołęce. Co najmniej siedem...

Wiadomości

Atak nożownika w szkole w Ostrołęce. Co najmniej siedem...

Czujesz, że Bóg milczy? Pamiętaj o tej tajemnicy...

Wiara

Czujesz, że Bóg milczy? Pamiętaj o tej tajemnicy...

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Kościół

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kościół

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...