Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

U stóp Matki. U stóp Ojczyzny

Jakub Szewczyk

Mauzoleum Matka i Serce Syna w otoczeniu grobów żołnierzy

Tak niewiele dni dzieli dwie ważne we współczesnej historii naszego kraju daty. Jedna i druga w swej symbolice kumuluje ogrom tragedii niszczącej mozolnie odradzającą się państwowość. Jakże młodą w jednym i drugim przypadku, biorąc pod uwagę ponad wiek trwającą niewolę naszego narodu wskutek rozbiorów Polski. Pierwsza z nich to 15 sierpnia – uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i jednocześnie dzień upamiętniający zwycięską Bitwę Warszawską z 1920 r., zwaną Cudem nad Wisłą, przez wielu historyków uważanych także za jedną z najważniejszych w dziejach świata, gdyż zwycięstwo Polaków pozwoliło powstrzymać sowiecką inwazję na całą Europę. Urzędowo dzień ten Sejm RP w lipcu 1992 r. ustanowił Świętem Wojska Polskiego, przywracając nie tylko datę, ale także jego przedwojenny charakter oraz symbolikę, nawiązującą do wielkiej kontrofensywy wojsk polskich, wskutek której rozbito wojska rosyjskie Frontu Zachodniego pod dowództwem Michaiła Tuchaczewskiego w czasie wojny 1920 r.

15 sierpnia

Ciekawostka: Święto Żołnierza (bo tak je wówczas nazwano) usankcjonowano rozkazem Ministra Spraw Wojskowych gen. broni Stanisława Szeptyckiego nr 126 z 4 sierpnia 1923 r., zawierającym m.in. ten piękny fragment: „W dniu tym wojsko czci chwałę oręża polskiego, której uosobieniem i wyrazem jest żołnierz. W rocznicę wiekopomnego rozgromienia nawały bolszewickiej pod Warszawą święci się pamięć poległych w walkach z wiekowym wrogiem o całość i niepodległość Polski”. Święto Żołnierza nie zostało nigdy odwołane równorzędnym lub wyższym aktem. Obchodzono je uroczyście w okresie II wojny światowej w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie i w Wojsku Polskim do 1947 r. W następnych latach zaniechano jego obchodów i ustanowiono Dzień Wojska Polskiego (12 października), upamiętniając w ten sposób chrzest bojowy 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki pod Lenino. W okresie zwieńczającym dynamiczne przemiany ustrojowe w latach 1990-92 święto obchodzono 3 maja, w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja, a od lipca 1992 r. przywrócono obchody Święta Wojska Polskiego 15 sierpnia w formule znanej nam współcześnie.

1 września

Drugą z przytoczonych dat jest 1 września – oczywiście owego września 1939 r., czyli moment rozpoczęcia II wojny światowej niemiecką agresją na Polskę. W przededniu przypadającej w tym roku 80. rocznicy tego wydarzenia, skłaniającej zapewne do niejednej refleksji, pochylę się jednak nad wymową wydarzenia opisanego wcześniej, tj. wojny bolszewicko-polskiej roku 1920, a szczególnie głębokiego umiłowania Ojczyzny przez głównego architekta nie tylko wiktorii warszawskiej, ale w znacznej mierze procesu odzyskania przez Polskę niepodległości – marszałka Józefa Piłsudskiego. Symboliczną paralelę tych dwóch dla Polaków niezwykle ważnych i uświęconych krwią setek tysięcy ofiar wydarzeń wskażę, wprzódy odnosząc się do wspomnianej powyżej cnoty Naczelnika Państwa.

Reklama

Gdy stanąłem tego roku na wileńskiej Rossie przed mauzoleum Matki i Serca Syna, uderzyła mnie symboliczna głębia przekazu wypływająca po pierwsze – bezpośrednio za sprawą inskrypcji wyrytej w monolitycznej bryle czarnego granitu, po drugie – z jego otoczenia jednolitymi mogiłami żołnierskimi, rozłożonego równo, niczym pododdział wojska na apelu. Dowódca pośród swoich żołnierzy. Wielki wódz, który nie wstydzi się swych uczuć zarówno do swojej matki, jak i do Ojczyzny. Podkreśla to dobitnie w odręcznie spisanej notatce, przekazanej tuż po jego śmierci przez żonę jednemu z adiutantów: „A zaklinam wszystkich, co mnie kochali, sprowadzić zwłoki mojej matki z Sugint Wiłkomirskiego powiatu do Wilna i pochować matkę największego rycerza Polski nade mną. Niech dumne serce u stóp dumnej matki spoczywa. Matkę pochować z wojskowymi honorami ciało na lawecie i niech wszystkie armaty zagrzmią salwą pożegnalną i powitalną tak, aby szyby w Wilnie się trzęsły. Matka do tej roli, jaka mnie wypadła, chowała. Na kamieniu czy nagrobku wyryć wiersz z «Wacława» Słowackiego, zaczynający się od słów: «Dumni nieszczęściem nie mogą...». Przed śmiercią Mama mi kazała to po kilka razy dla niej czytać”. Nie zapomina o swoich żołnierzach: „Nie wiem, czy nie zechcą mnie pochować na Wawelu. Niech! Niech tylko moje serce wtedy zamknięte schowają w Wilnie, gdzie leżą moi żołnierze, co w kwietniu 1919 r. mnie jako wodzowi Wilno jako prezent pod nogi rzucili”. Tak owóż się stało. W rok po śmierci Marszałka jego serce spoczęło u stóp tej, która go zrodziła. Pośród tych, którymi dowodził, z którymi Polsce służył, ale i których miłował jak ojciec. Uwzględniono także tę jego prośbę: „Na kamieniu czy nagrobku wyryć motto wybrane przeze mnie dla życia:

Gdy mogąc wybrać, wybrał zamiast domu/

Gniazdo na skałach orła, niechaj umie/

Reklama

Spać, gdy źrenice czerwone od gromu/

I słychać jęk szatanów w sosen szumie/

Tak żyłem”.

Monument przetrwał do dziś, choć pamięć o Marszałku, jego matce, dzielnych żołnierzach, z którymi walczył o niepodległość umiłowanej Ojczyzny, usiłowano metodycznie i z zaciętością – szczególnie w czasach socrealizmu – rugować z przestrzeni życia społecznego, marginalizując to tak ważne dla Polaków miejsce, także deprecjonując jego walory architektoniczne, a szczególnie patriotyczne. Dziś głównie dzięki staraniom Polaków z Litwy to miejsce wciąż emanuje polskością i powstrzymywany jest proces jego niszczenia. Przed grobem Matki i Serca Syna ciągle widać wiązanki kwiatów, biało-czerwone wieńce, płoną znicze. Odwiedzają to miejsce turyści nie tylko z Polski. Choć – dodać tutaj należy – dość rozległy obszar nekropolii na wileńskiej Rossie przedstawia raczej smutny widok pochłanianych przez ziemię setek wiekowych i coraz starszych już grobów...

Dwadzieścia lat

Wróćmy jednak do początku artykułu. Wskazałem, jak niewiele dni dzieli daty rocznic Cudu nad Wisłą oraz początku II wojny światowej. Ten krótki okres można porównać z dwudziestoleciem międzywojennym. Dwa tygodnie – dwie dekady. Przeniesienie iście symboliczne, jednak zwróćmy uwagę, jak raczkująca i słaba była wówczas nasza państwowość. Ledwie proklamowano odzyskanie przez Polskę niepodległości, a już pojawiło się katastroficzne zagrożenie, wymuszające na wydawałoby się niezorganizowanym jeszcze społeczeństwie radykalnego opowiedzenia się za swoją teraźniejszością i przyszłością. Skutkowało to dodatkowo potrzebą zbrojnego stawienia odporu niszczącej nawale i złożeniu na jakże niepewnym ołtarzu wolności ofiary tysięcy ludzkich istnień. Zwycięstwo z pewnością napawało otuchą w tych trudnych czasach. Potrzeba było czasu, by poczęły zabliźniać się głębokie rany po wojennych, krwawych spustoszeniach we wciąż odradzającym się społeczeństwie. Czas okazał się jednak w ówczesnych realiach dla Polski towarem deficytowym. Dwadzieścia lat i nowa, jeszcze potworniejsza totalitarna nawałnica przetoczyła się ze swą niszczycielską mocą nie tylko przez Polskę. Przez niemalże całą Europę i inne regiony świata. Kolejne rzesze ofiar...

Jest jeszcze coś, co w pewnym sensie łączy te dwie daty z uwagi na charakter reakcji polskiego społeczeństwa. To zdeterminowana i niezłomna postawa gotowości do obrony Ojczyzny. Jej wolności i niepodległości. Mauzoleum Matki i Serca Syna to niezwykły symbol. Taki grób w metaforycznym ujęciu ma każdy, kto bronił niepodległości kraju bez względu kiedy i gdzie – na Westerplatte, podczas obrony Lwowa, w trakcie Bitwy o Anglię, pod Monte Cassino czy w Powstaniu Warszawskim. Szczególnie wymowne jest to nad mogiłą NN. Tam nie ma inskrypcji, a to przecież nic innego, jak grób syna u stóp swej Matki – Ojczyzny.

2019-08-13 12:55

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Spotkania z Papieżem i świadkami jego życia

2020-05-16 09:21

Czesław Jarmusz

Papieski fotograf Arturo Mari na toruńskim lotnisku

Papieskie dziedzictwo posiada jedną wyjątkową płaszczyznę: otóż wiele osób posiada bezpośrednie doświadczenie spotkania z Ojcem Świętym Janem Pawłem II. Tysiące osób z diecezji uczestniczyło w spotkaniach liturgicznych z Papieżem podczas jego pielgrzymek. Dotyczy to szczególnie jego obecności w Toruniu w 1999 roku, ale nie tylko.

Więcej ...

USA: uczestnicy protestów zdewastowali nowojorską katedrę św. Patryka

2020-06-01 09:27

Ks. Cezary Chwilczyński

Uczestnicy protestów, które wybuchły w USA po śmierci Afroamerykanina George’a Floyda, zbezcześcili katedrą św. Patryka na nowojorskim Manhattanie. Na ścianach i schodach tej jednej z najbardziej znanych świątyń amerykańskich wypisali sprayem wulgarne oraz wzywające do walki z rasizmem napisy.

Więcej ...

Watykan: karetka dla bezdomnych

2020-06-02 18:01

źródło: vaticannews.va VaticanMedia

Urząd Dobroczynności Apostolskiej otrzymał nową karetkę pogotowia, która jest darem Papieża Franciszka i przez niego została poświęcona. Będzie ona służyła przede wszystkim bezdomnym, którzy żyją na ulicy lub szukają schronienia w okolicach Watykanu.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Zmarł ks. kan. Krzysztof Galewski

Niedziela Lubelska

Zmarł ks. kan. Krzysztof Galewski

Grota z Lourdes – miejsce modlitwy w Ogrodach...

Watykan

Grota z Lourdes – miejsce modlitwy w Ogrodach...

Abp Jędraszewski zachęca do licznego udziału w...

Kościół

Abp Jędraszewski zachęca do licznego udziału w...

Abp Jędraszewski przeczytał najmłodszym bajkę z okazji...

Kościół

Abp Jędraszewski przeczytał najmłodszym bajkę z okazji...

Nowenna do Ducha Świętego

Wiara

Nowenna do Ducha Świętego

Mama, która przebaczyła

Kościół

Mama, która przebaczyła

Od poniedziałku nowe zasady przygotowania narzeczonych do...

Polska

Od poniedziałku nowe zasady przygotowania narzeczonych do...

Miliony od Trzaskowskiego dla byłej agentki

Wiadomości

Miliony od Trzaskowskiego dla byłej agentki

Minister Piontkowski poinformował o decyzji ws. powrotu...

Wiadomości

Minister Piontkowski poinformował o decyzji ws. powrotu...