Reklama

Felieton Matki Polki

Piękna różnorodność

2019-08-27 12:56

Wanda Mokrzycka
Niedziela Ogólnopolska 35/2019, str. 53

Małe paluszki splatają się z męską dłonią. Odruchowo. Trochę zapobiegawczo. Dobrze czuć czyjąś obecność, zwłaszcza gdy światła już zgasną. Komuś innemu wystarczy zmrużyć oczy. Zmarszczyć czoło. ściskać niebieską pacynkę lub też rozsiąść się wygodnie w pluszowym fotelu i ewentualnie podkurczyć bose nogi, by objąć je rękami, tudzież przyjąć na kolana trzylatkę, żeby tulić czule i ku pokrzepieniu (może bardziej własnego) serca.

Oczy szeroko otwarte obserwują bieg wydarzeń. Do uszu z każdej strony dochodzi dźwięk. A to ciepły, radosny – wtedy struny głosowe i całe ciała drżą od śmiechu, a twarze zdobią wszystkie zęby (w kilku przypadkach szczerby po mleczakach), a to niepokojący – wtedy ciała drętwieją w bezruchu, a dziewięć par oczu, utkwione w ekran, otwiera się jeszcze szerzej i z napięcia bije rekord niemrugania. No, w jednym przypadku oczęta są schowane za „płotkiem” z dłoni. Podglądają. Czekają na zwrot w akcji.

Ktoś rozdziawił ze strachu buzię. Dłonie mocniej ścisnęły to, co w ich zasięgu. Nie! Ktoś nie wytrzymał napięcia i odwrócił twarz, zatkał uszy. Jedynie trzylatki nic nie rusza. W kulminacyjnym momencie filmu animowanego postanawia wyrazić swoje znudzenie, zawarte w pytaniu: „Kiedy wyjdziemy z tego kina?”

Reklama

No i wreszcie akcja się rozwiązuje. Nadszedł czas wzruszeń. Ktoś pociąga nosem, ktoś szuka chusteczek dla sąsiada, szklą się oczy. Wszystkie. Nawet te męskie, dojrzałe. Na twarz ciśnie się uśmiech. U jednych wyraża ulgę, u innych radość, zadumę nad niezwerbalizowaną treścią filmu.

Siedzę kilka rzędów niżej, obserwuję niemal całą swoją rodzinę i zastanawiam się, co jest ciekawsze: długo oczekiwany film animowany czy obserwacja reakcji bliskich?

Ów rozczulający obrazek był mi bardzo potrzebny.

To niesamowite, jak różnie reagujemy na to samo, i niewiarygodne, z jakimi pięknymi ludźmi, o bogatej osobowości, obcuję na co dzień. Delikatnymi, czułymi, zatroskanymi o los drugiego człowieka, wrażliwymi na krzywdę.

To, że są ludzie mniej sentymentalni, o innej predylekcji – również widzę. Ot, kilka rzędów wyżej, kilka niżej...

I zachwyca mnie fakt, że każdy człowiek, bez wyjątku, wnosi swoim istnieniem coś cennego i niepowtarzalnego dla świata.

* * *

Wanda Mokrzycka
Żona Radka, mama dziewięciorga dzieci. Należy do wspólnoty Duży Dom i pisze dla Aleteia Polska

Tagi:
Felieton Matki Polki

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

Trwają kursy dla lektorów

Trwają kursy dla lektorów

Ogólnopolskie Forum Szkół Katolickich z kar. Sarahem

Ogólnopolskie Forum Szkół Katolickich z kar. Sarahem

Kana Młodych - Zaproszenie

Kana Młodych - Zaproszenie

Pięknie jest być starszym

Pięknie jest być starszym

"Spotkanie z Niedzielą"

Patriotyczne krajobrazy

Patriotyczne krajobrazy

Światowy Dzień Ubogich krzykiem o obecność Boga

Światowy Dzień Ubogich krzykiem o obecność Boga

10. rocznica koronacji obrazu Matki Życia w Rozprzy

10. rocznica koronacji obrazu Matki Życia w Rozprzy

Dzień Ubogich

Dzień Ubogich

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem