Reklama

Kościół

Od wirusa, głodu, ognia...

pixabay.com

W obliczu problemu zagrożenia epidemiologicznego głos zabiera także Kościół. To ważne. Kościół nigdy nie ucieka od problemów, którymi żyją jego podopieczni.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wchwili, kiedy piszę te słowa, mamy w Polsce pierwszy potwierdzony przypadek zarażenia koronawirusem. W ten sposób Polska dołączyła do grona krajów zmagających się z globalną epidemią, która wzięła swój początek na chińskiej ziemi. Od  kilku tygodni cały świat żyje głównie jednym tematem – tak to przynajmniej wygląda w medialnych przekazach. O problemie dyskutują wszystkie grupy społeczne i prawdopodobnie trudno byłoby znaleźć w tej chwili na naszym globie człowieka, który nie wiedziałby, co się dzieje i nie miałby choćby podstawowej wiedzy na temat zagrożenia pandemią.

Jak to zwykle bywa w takich przypadkach, ludzka wyobraźnia dopisuje apokaliptyczne scenariusze. Nawet podczas zakupów można się przekonać, że część świata ulega panice. Maseczki chirurgiczne (a nawet przemysłowe), żele i płyny dezynfekujące, kasze, mąka, cukier i papier toaletowy stają się towarami deficytowymi. Ich ceny na internetowych platformach handlowych osiągają rekordowe wartości. Chiński wirus zainfekował gospodarkę. Na światowych rynkach zrobiło się tak gorąco, że konia z rzędem temu, kto jest dziś w stanie racjonalnie wytłumaczyć, w jakim kierunku zmierza globalna ekonomia i co się wydarzy w najbliższych dniach, a co w dalszej perspektywie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Obok monotematycznego szaleństwa medialnych doniesień, w których fakty mieszają się z komentarzami specjalistów, polityków i dziennikarzy, rodzą się przeróżne teorie z gatunku spiskowych. Te funkcjonują głównie w tzw. drugim obiegu, stanowią przedmiot rozmów w rodzinach i innych środowiskach społecznych. Niektórzy zdobywają się na dystans i satyrę, publikując w internecie różnorodne memy. Moim zdaniem, wskazują one na pewne zjawiska, które mogą zostać wkrótce przeniesione ze świata wirtualnego w ten jak najbardziej realny. Koronawirus zainfekował już skutecznie całą przestrzeń funkcjonowania populacji homo sapiens.

Sytuacja jest trudna, a być może najtrudniejsze dopiero przed nami.

Nie dziwię się lękowi statystycznego obywatela, który w obawie o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich gotów jest zrobić wszystko, by je zapewnić – być może nawet posunąć się do zachowań nieetycznych.

Historia zna takie, wcale nie sporadyczne, przypadki. Kryzys sprzyja spekulacji i innym formom wykorzystywania słabszych. Takie są społeczne reakcje obronne i zdaje się, że uspokajający ton decydentów niewiele pomaga w zapobieganiu epidemii zbiorowej paniki. Zapobiec temu można jedynie, przypominając każdemu z nas, że wykorzystywanie słabszych jest nie tylko nieludzkie, ale i obrzydliwe w oczach Boga.

W obliczu problemu zagrożenia epidemiologicznego głos zabiera także Kościół. To ważne. Kościół nigdy nie ucieka od problemów, którymi żyją jego podopieczni. Zadaniem Kościoła jest troska o całego i każdego człowieka we wszystkich wymiarach jego życia. W kościołach odczytano list Ministra Zdrowia oraz słowo Przewodniczącego KEP. Również lokalni duszpasterze przypominają wiernym o zasadach higieny. To dobrze zrobi nam wszystkim, niezależnie od obecnej sytuacji. Ciekawy głos popłynął ze strony Komisji Maryjnej polskiego Episkopatu, która apeluje, by w sytuacji zagrożenia epidemiologicznego, w tym koronawirusa, „wierzący w naszej Ojczyźnie posługiwali się Suplikacjami, czyli uroczystą modlitwą błagalną, aby prosić miłosiernego Boga o wyzwolenie od grożącego niebezpieczeństwa”. W suplikacjach wołamy do Boga, by wybawił nas „od powietrza, głodu, ognia i wojny”. Nie zapominajmy (nie tylko w tym czasie), że wszystko jest w ręku Boga. To najbardziej optymistyczna i pewna informacja.

Ks. Krzysztof Podstawka
Dyrektor programowy Radia Plus Lublin

Podziel się:

Oceń:

2020-03-10 10:34

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Nadają na tej samej fali. Diecezjalne spotkanie Rycerstwa Niepokalanej

Modlitwa rycerzy po dłuższej przerwie.

Rycerstwo Niepokalanej

Modlitwa rycerzy po dłuższej przerwie.

– Ten medalik dla Rycerstwa Niepokalanej ma szczególne znaczenie: jest on znakiem przynależności do rycerstwa, a tym samym wyraża oddanie i zawierzenie Niepokalanej tego, kto go nosi. Jest też drogowskazem prawdziwej i właściwej pobożności maryjnej, której ostatecznym źródłem i celem jest Jezus Chrystus. Medalik jest dla nas znakiem tego, że jesteśmy członkami Rycerstwa Niepokalanej, ale także oznacza się oddanie Maryi – mówił diecezjalny asystent MI o. Arkadiusz Bąk OFMConv w konferencji wygłoszonej do ponad 100 członków wspólnoty z całej diecezji bielsko-żywieckiej. Po przerwie, spowodowanej epidemią koronawirusa, w parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Świnnej odbyło się diecezjalne spotkanie Rycerstwa Niepokalanej.

Więcej ...

Kim był Jeffrey Edward Epstein?

Więcej ...

Wspomnienie św. Agaty na Jasej Górze

2026-02-05 16:40

BPJG

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Wiadomości

"Spalić kościoły, połamać krzyże". Skandal na finale...

Włochy: Z fresku w rzymskiej bazylice usunięto twarz...

W wolnej chwili

Włochy: Z fresku w rzymskiej bazylice usunięto twarz...

Nowenna do Matki Bożej z Lourdes

Wiara

Nowenna do Matki Bożej z Lourdes

Co chleb, sól i woda mają wspólnego ze św. Agatą?

Kościół

Co chleb, sól i woda mają wspólnego ze św. Agatą?

Najstarszy biskup w Polsce obchodzi 99. urodziny

Kościół

Najstarszy biskup w Polsce obchodzi 99. urodziny

Oświadczenie na temat zarzutów wobec bp. Jana Szkodonia

Kościół

Oświadczenie na temat zarzutów wobec bp. Jana Szkodonia

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Ciąg dalszy sprawy krzyża. Nauczycielka ze szkoły w...

Wiadomości

Ciąg dalszy sprawy krzyża. Nauczycielka ze szkoły w...

Czy 2 lutego, w święto Ofiarowania Pańskiego, trzeba...

Kościół

Czy 2 lutego, w święto Ofiarowania Pańskiego, trzeba...