Reklama

XXIII Europejskie Spotkanie Młodych - Barcelona

Czy widzisz przed sobą szczęście?

Niedziela łódzka 7/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pod koniec każdego roku wspólnota braci z TaizeM zaprasza młodych ludzi z całej Europy na kilkudniowe spotkanie modlitewne. Tym razem odbyło się ono w stolicy Katalonii - Barcelonie.

26 grudnia 2000 roku z Duszpasterstwa Akademickiego " Piątka" wyjechała grupa studentów z duchowym opiekunem - ks. Pawłem Dziedziczakiem. Wyjeżdżając z Łodzi byliśmy świadomi, że przed nami 2600 km. tj. dwa dni jazdy autokarem.

Co nas skłoniło do tego, aby wyruszyć w tak daleką podróż? Jechaliśmy tam po to, aby w modlitwie i kontemplacji spotkać Boga, odkryć, że zaufanie i otwartość serca są możliwe. Chcieliśmy poprzez dotarcie do źródła Ewangelii poznać sens swojego życia i nabrać nowego zapału do podejmowania odpowiedzialnych zadań

Hiszpania przywitała nas słońcem i piękną pogodą. Po przyjeździe udaliśmy się do punktu przyjęć Polaków - gdzie otrzymaliśmy wskazówki co do pobytu w Barcelonie, a także adresy miejsc zakwaterowania. Niektórzy z nas nocowali u rodzin (to byli szczęściarze!), inni w klasztorze sióstr karmelitanek lub w szkołach.

Na spotkanie przyjechało ok. 80 tysięcy młodych, w tym przeszło 20 tysięcy Polaków. Modlitwy odbywały się niedaleko Placu Hiszpańskiego w kilku dużych pawilonach wystawowych, zwanych Fira de Barcelona. Każdego dnia w parafiach uczestniczyliśmy w porannej modlitwie a następnie w małych międzynarodowych grupkach dzieliliśmy się wspólnie naszymi doświadczeniami przeżywania wiary. Spotkania te dawały nam możliwość lepszego poznania się a także pozwoliły pokonać bariery językowe. Po południu gromadziliśmy się w halach na modlitwie, którą prowadził jeden z braci. Rozważaliśmy też list napisany specjalnie dla nas przez Brata Rogera. Czy przebaczenie jest możliwe? Jak rozpoznać wezwanie Chrystusa i nim żyć? Szukanie Boga w modlitwie. Pogłębianie życia wewnętrznego, aby żyć w komunii z Bogiem, Wojny i pokój na początku XXI wieku - to niektóre z poruszanych zagadnień podczas spotkań tematycznych. Niektórzy popołudnie przeznaczali na indywidualną modlitwę w ciszy.

W tym roku Brat Roger w swoim liście zatytułowanym Czy widzisz przed sobą szczęście? napisał m.in.:

"Gdybyśmy wiedzieli, że szczęście jest możliwe nawet w godzinach ciemności... Tak, Bóg pragnie naszego szczęścia! Nigdy jednak nie zachęca byśmy byli bierni, obojętni na cierpienia innych ludzi.

Wręcz przeciwnie: Bóg doradza, byśmy stawali się twórcami, byśmy umieli tworzyć nawet w chwilach prób. Naszym życiem nie kieruje przypadek, ani nie jest ono podane fatalizmowi. (...) Nasze życie nabiera sensu, kiedy staje się nade wszystko żarliwą odpowiedzią na Boże wezwanie.

Jak jednak rozpoznać to wezwanie i odkryć, czego Bóg od nas oczekuje? Bóg oczekuje, że będziemy odblaskiem Jego obecności, że będziemy nieść ewangeliczną nadzieję. Ten kto odpowiada na to wezwanie nie zapomina o swoich słabościach, zachowuje bowiem w sercu słowa Chrystusa: ´Nie bój się, zaufaj tylko!´. (...) Niezależnie od wieku, w Nim można odnaleźć zapał i powtarzać sobie: ´Miej serce odważne i idź dalej!´(...) ´TAK´ wypowiedziane w zaufaniu może wnieść bardzo wiele jasności i radości aż do samej głębi naszego istnienia.

Jesteśmy wezwani do tego, by złożyć dar z siebie samych, ale nie przychodzi nam to łatwo. Chrystus rozumie nasze wewnętrzne opory. Pokonując je, okazujemy Mu swoją miłość. (...)

Bóg pragnie naszego szczęścia: gdzież jednak źródło tej nadziei? Jest ono w komunii z Bogiem, żyjącym w samym centrum duszy każdego człowieka. (...)

Nasza modlitwa jest czymś bardzo prostym. Czyż nie jest tylko ubogim westchnieniem? Bóg potrafi nas usłyszeć. I nie zapominajmy, że w sercu człowieka modli się sam Duch Święty. Trwanie w ciszy w obecności Boga już jest wewnętrzną gotowością otwartą na kontemplację. ( ...)

Kiedy chrześcijanie zachowują wielką prostotę i nieskończoną dobroć serca, kiedy z uwagą starają się odkrywać głębokie piękno duszy ludzkiej, zaczynają żyć we wzajemnej komunii w Chrystusie i stają się twórcami pokoju wszędzie na ziemi. Żyć we wzajemnej komunii to znaczy kochać i być kochanym, przebaczać i otrzymywać przebaczenie. Kiedy komunia, którą jest Kościół, staje się przejrzysta w dążeniu do tego, by kochać i przebaczać, wówczas sprawia, że z ożywczą wiosenną siłą w Kościele jaśnieje rzeczywistość Ewangelii. Czy w końcu doczekamy się wiosny Kościoła? (...)

Czy widzisz przed sobą szczęście? Tak, Bóg pragnie naszego szczęścia!... i jest szczęście w pokornym dawaniu siebie".

Podczas pobytu w Barcelonie odczuwaliśmy wspaniałą atmosferę towarzyszącą całemu spotkaniu. Wszyscy czuliśmy się jak jedna wielka rodzina. Na ulicach, w metrze spotkać można było grupki rozśpiewanych i radosnych młodych ludzi. Nowe tysiąclecie przywitaliśmy w swoich parafiach. Zgodnie z hiszpańskim zwyczajem każdy otrzymał dwanaście winogron, które zjedzone podczas bicia dzwonów miały zapewnić pomyślny rok. Po północy rozpoczęła się zabawa, tzw. Święto Narodów. Młodzi prezentowali tańce, śpiewy i zabawy charakterystyczne dla swojego kraju. Polskim akcentem był oczywiście nasz narodowy taniec - polonez. Ostatniego dnia po mszy wielu z nas zostało zaproszonych na obiad do hiszpańskich rodzin.

Barcelona, zakorzeniona wraz z całym regionem w bogatej tradycji wiary i kultury, jest w sercu Morza Śródziemnego portem Europy, otwierającym drogę na inne kontynenty. To otwarcie znaleźliśmy w gościnności parafii i rodzin. Do Polski powracaliśmy napełnieni duchem ekumenizmu i braterstwa, świadomi, że pielgrzymka zaufania przez ziemię nie kończy się wraz z momentem naszego odjazdu, ale tak naprawdę dopiero się rozpoczyna. Każdy z nas przecież miłość i zaufanie powinien czynić treścią swojego życia. Mariusz Jakiel, Kasia Mucha

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2001-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Zabiegamy o tak wiele...

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 10, 38-42

Więcej ...

Nowenna do św. Małgorzaty-Marii Alacoque [Treść pochodzi z roku 1946]

Święta Małgorzata Maria Alacoque

Adobe Stock

Święta Małgorzata Maria Alacoque

Nowenna rozpoczyna się od dnia 5 października.

Więcej ...

Eucharystia inaugurująca nowy rok pracy Sądu Najwyższego USA. Dlaczego nazywana jest Czerwoną Mszą?

2026-10-06 15:03

Adobe Stock

Do kierowania się mądrością Ducha Świętego w życiu publicznym i pracy na rzecz sprawiedliwości wezwał abp Timothy Broglio podczas dorocznej Czerwonej Mszy w Waszyngtonie. Liturgia, sprawowana w Katedrze św. Mateusza Apostoła, zgromadziła ponad tysiąc osób, w tym sędziów Sądu Najwyższego, przedstawicieli władz oraz wiceprezydenta J.D. Vance’a. Msza tradycyjnie inauguruje nowy rok pracy Sądu Najwyższego USA.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Masz już dość swojego krzyża? Pomódl się tą...

Wiara

Masz już dość swojego krzyża? Pomódl się tą...

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiara

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Urodził się jako święty – wspomnienie o ks. Dolindo...

Wiara

Urodził się jako święty – wspomnienie o ks. Dolindo...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....

Kościół

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....