Reklama

Strategiczne serce Europy

Paweł Soloch

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Paweł Soloch

O szeroko pojętym bezpieczeństwie Polski i strategiach jego obrony z min. Pawłem Solochem, sekretarzem stanu, szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, rozmawia Piotr Grzybowski.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Piotr Grzybowski: Najgorętszy dziś temat to protesty powyborcze na Białorusi. Czy niesie to jakieś zagrożenie dla Polski?

Minister Paweł Soloch: W mojej ocenie, która pokrywa się z ocenami innych ośrodków – na dzień dzisiejszy nie. Zagrożeniem byłoby załamanie się państwa białoruskiego, co skutkowałoby np. masowymi, niekontrolowanymi ruchami migracyjnymi, destabilizacją struktur siłowych oraz innych instytucji państwa. Oczywiście, mamy do czynienia z antypolską retoryką Łukaszenki, natomiast w chwili obecnej nie ma zagrożenia bardziej czy mniej agresywną formą prowokacji fizycznych ze strony białoruskich władz. Naturalnie, zachowujemy czujność i stale analizujemy rozwój sytuacji.

Czy nie należy jako prowokacji odbierać rosyjsko-białoruskich manewrów wojskowych na poligonie pod Brześciem?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

One były planowane znacznie wcześniej, poniekąd jako odpowiedź na prowadzone właśnie – i również wcześniej zaplanowane – ćwiczenia obrony powietrznej NATO. Jest to więc tradycyjna demonstracja siły, jednak zaplanowana i realizowana niezależnie od tego, co się w tej chwili dzieje na Białorusi.

Jest decyzja, że Poznań będzie siedzibą wysuniętego elementu dowództwa V Korpusu Armii USA. Co to oznacza dla bezpieczeństwa Polski?

Reklama

Przede wszystkim oznacza zwiększenie możliwości prowadzenia operacji obronnej Polski i państw regionu – na wyższym szczeblu korpusu, czyli z użyciem kilku dywizji. To rozwiązanie pozwalające realnie myśleć o pomocy sojuszniczej w dużej skali. Możliwość operowania na terytorium Polski, przygotowania warunków do obecności kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy jest z wojskowego, ale w konsekwencji również politycznego punktu widzenia dużą jakościową zmianą, którą zawdzięczamy m.in. doskonałym relacjom prezydentów Polski i USA.

Dowództwo korpusu musi czymś dowodzić. Czym zatem będzie dowodził gen. John Kolasheski?

Dowództwo V Korpusu ma siedzibę w Fort Knox w stanie Kentucky, a jego wysunięty element – liczący ok. 200 żołnierzy – zlokalizowany w Poznaniu będzie miał za zadanie planowanie oraz dowodzenie siłami amerykańskimi, które na zasadach rotacji będą obecne w regionie. Przypomnę, że obecnie w Polsce służy ok. 4,5 tys. amerykańskich żołnierzy, równolegle zarówno na naszym terytorium, jak i w państwach bałtyckich stacjonują sojusznicze wzmocnione grupy batalionowe. W mojej ocenie, takie wzmocnienie sztabowe sił zbrojnych USA zapewni możliwość realnego dowodzenia kilkudziesięcioma tysiącami ludzi, będzie wzmacniało nasz potencjał odstraszania i obrony oraz służyło zacieśnianiu współpracy regionalnej na wschodniej flance. Pokazuje to, że Amerykanie poważnie i długofalowo podchodzą do kwestii bezpieczeństwa naszego regionu.

Prezydent Andrzej Duda 12 maja podpisał nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego. Co jest w niej nowego?

Reklama

W odróżnieniu od poprzednich dokumentów położyliśmy nacisk na operacjonalizację strategii, czyli przygotowanie ustaw realizujących zawarte w dokumencie rekomendacje. Pamiętajmy, że strategia wskazuje kierunki, w których powinny działać struktury państwa, ale sama w sobie nie jest dokumentem rodzącym konsekwencje prawne. Dlatego prezydentowi zależało w trakcie pisania dokumentu na ścisłej współpracy ze strukturami rządowymi, co pozwoli na późniejszą realizację jego zapisów. W tym duchu podjęliśmy też prace nad przygotowaniem projektu ustawy o zarządzaniu bezpieczeństwem narodowym, której głównym postulatem jest utworzenie komitetu ds. bezpieczeństwa narodowego. Podobnie chcemy też przygotować projekt ustawy kompleksowo regulujący problematykę obrony cywilnej. W strategii położyliśmy także większy nacisk na bezpieczeństwo informacyjne, cyberbezpieczeństwo czy zwiększenie odporności państwa oraz społeczeństwa przede wszystkim na zagrożenia o charakterze hybrydowym. Po raz pierwszy w dokumencie tej rangi uwzględniliśmy też kwestie bezpieczeństwa morskiego. I co równie ważne, w opisie sytuacji strategicznej wskazaliśmy na Rosję jako źródło destabilizacji i zagrożenia, zwłaszcza dla naszego regionu.

Położenie Polski w strategicznym miejscu dla Europy przez setki lat było dla nas szansą, ale i przekleństwem. Czym jest dzisiaj, w Pana ocenie?

Używając neutralnego sformułowania: jest wyzwaniem, które może być i szansą, i przekleństwem. Jesteśmy w strategicznym punkcie Europy i, w pewnym wymiarze, również świata, co jest nie tylko naszą perspektywą. Może czasem umyka to naszej uwadze, ale w wymiarze strategicznym jesteśmy kluczowym państwem dla bezpieczeństwa Niemiec. Już nie mówimy o krajach bałtyckich: Litwie, Łotwie, Estonii, bo to jest oczywiste, czy o naszych południowych sąsiadach, ale też cała Skandynawia: Szwecja, Finlandia, Norwegia, a także Dania – oni wszyscy widzą naszą znaczącą rolę w zachowaniu bezpieczeństwa regionu. Podobnie gdy Amerykanie mówią o bezpieczeństwie Europy, to w tej układance jesteśmy również jednym z najważniejszych państw. Oczywiście, tak patrzą na nas także państwa, z którymi na dzień dzisiejszy relacje nie są najlepsze, jak Rosja, ale też – bardziej w kontekście gospodarczym – takie państwa, jak Chiny.

Jednym z podstawowych filarów rozwoju naszego kraju oraz bardzo realnym narzędziem bezpieczeństwa jest energetyka. Czy sama infrastruktura energetyczna – farmy wiatrowe, Baltic Pipe – będzie chroniona, choćby przed atakami terrorystycznymi?

Reklama

...i to atakami, które mogą mieć różny wymiar: od wprost fizycznego, kinetycznego zagrożenia, przez cyberatak, po blokowanie różnych możliwości, np. związanych z cenami paliw, możnością ich nabywania itd. W ostatnich latach udało się nam zdywersyfikować źródła pozyskiwania gazu oraz ropy naftowej. My, jako BBN, stoimy na stanowisku, że w ślad za tym powinno pójść zwiększenie nakładów na marynarkę wojenną, która jest gwarantem zabezpieczenia infrastruktury morskiej związanej z naszym bezpieczeństwem energetycznym. Mówimy właśnie o gazo- i naftoportach, budowanym Baltic Pipe czy zabezpieczeniu morskich szlaków dostaw surowców energetycznych.

Od 2008 r. obserwujemy stałe działania ofensywne Rosji – najpierw wobec Gruzji, a później Ukrainy. Czy Polska jest należycie zabezpieczona na kierunku wschodnim?

Reklama

Nigdy nie należy przestać nie tylko mówić, ale i działać na rzecz zwiększania naszego bezpieczeństwa, zwłaszcza od strony wschodniej. W związku z rozwojem sytuacji, z rozwojem technologii, liczba scenariuszy związana z potencjalnym zagrożeniem wzrasta. Nie jest tak, że scenariusze dotyczące zagrożenia klasycznego są mniej istotne, bo weszły nowe. Do starych zagrożeń dochodzą nowe, więc musimy więcej inwestować. Na pochwałę zasługuje panujący konsensus głównych sił politycznych w kraju czy – jak pokazują badania opinii publicznej – również wsparcie społeczne dla zwiększenia wydatków. Wyzwaniem jest definiowanie ciągle na nowo obecności sojuszniczej w naszym regionie, w związku ze zmianami w skali całego świata i ze zmianami w Stanach Zjednoczonych. W tym sensie, jeśli chodzi o nakłady na wojsko, pewne inwestycje i zwiększenie obecności sojuszniczej, z pewnością jesteśmy dzisiaj bezpieczniejsi, niż byliśmy w 2015 r. Ale cała konstrukcja i budowanie systemu zabezpieczeń – czy to w postaci naszych narodowych inwestycji w siły zbrojne, czy dostosowania organizacji systemów bezpieczeństwa, uelastycznienia tego systemu – to jest praca nieskończona i ona nigdy nie będzie skończona, bo cały czas będziemy musieli mutować, dopasowywać się do zmieniających się warunków zewnętrznych.

Czy widzi Pan taki moment, kiedy powie: „Zrobiłem wszystko – Polska jest bezpieczna”?

Przede wszystkim widzę, że nie da się zbudować bezpiecznej Polski bez gry zespołowej. Począwszy od władz krajowych, czyli prezydenta, rządu, po siły polityczne, różne organizacje, podmioty i instytucje. To musi być pierwszy warunek – wysiłek wspólny. O to zresztą apelował Pan Prezydent, obejmując zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi na drugą kadencję. Po drugie, to jest jednak never-ending story, bo jedne zagrożenia znikają – czy może percepcja zagrożeń jest inna – a pojawiają się nowe wyzwania. Wszyscy od lat do znudzenia powtarzają przykład błędu Francisa Fukuyamy, który mówi o końcu historii. Nie ma końca historii, historia się cały czas dzieje i jedyne, co możemy uczynić – każdy w swoim wymiarze – to przygotowywać następnych ludzi, następne pokolenia, myśleć o tym, kto przyjdzie po nas, i starać się przekazywać może nawet nie szczegółową wiedzę, ale pewne nastawienie, gotowość do tego, żeby myśleć i działać. Ci, co przyjdą po nas, będą mieli swoje wyzwania, ale chodzi też o odwoływanie się do pewnych predyspozycji, tak jak my się odwołujemy do tych, którzy byli przed nami, często podnosząc i heroicznie, i tragicznie świadomość po to, żeby kontynuację wysiłku zachować.

Paweł Soloch
szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w randze sekretarza stanu. Specjalizuje się w obszarach bezpieczeństwa narodowego, zarządzania kryzysowego i ochrony infrastruktury krytycznej, kierowania państwem, a także administracji publicznej oraz służby cywilnej

Podziel się:

Oceń:

2020-09-30 11:17

Wybrane dla Ciebie

Na całym świecie rozszerza się kult św. Carlo Acutisa

2026-03-24 18:51
Św. Carlo Acutis

Vatican Media

Św. Carlo Acutis

Uroczysta liturgia, obecność licznych wiernych oraz wprowadzenie relikwii św. Carlo Acutisa – tak wyglądała konsekracja pierwszej w Panamie parafii pod wezwaniem „cyberapostoła Eucharystii”. Arcybiskup José Domingo Ulloa podkreślił, że ma ona być miejscem nadziei, modlitwy i żywej wiary.

Więcej ...

Festiwal „Prosta droga do Boga – Być jak św. Maksymilian"

2026-03-24 13:01

Materiał prasowy

Już 15 sierpnia na Ergo Arenie Gdańsk-Sopot odbędzie się Festiwal „Prosta droga do Boga – Być jak św. Maksymilian”. To okazja do wspólnej modlitwy, głębokiego spotkania z Bogiem i odnowy serca. A środki pozyskane z biletów-cegiełek na to wydarzenie zostanie przeznaczony na realizację niezwykłego filmu.

Więcej ...

Pamięć o nim pozostaje nadal żywa

2026-03-24 22:51

Archiwum Muzeum JP II w Krakowie

– Miałem szczęście i przywilej towarzyszyć mu podczas tych podróży apostolskich, podobnie jak podczas wszystkich stu czterech międzynarodowych podróży – podzielił się z zebranymi kard. Stanisław Dziwisz.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowy przełożony wspólnoty tynieckiej

Kościół

Nowy przełożony wspólnoty tynieckiej

Nowenna przed Uroczystością Zwiastowania Pańskiego

Wiara

Nowenna przed Uroczystością Zwiastowania Pańskiego

Jezus mówi o odejściu: „Tam, gdzie Ja idę, wy pójść...

Wiara

Jezus mówi o odejściu: „Tam, gdzie Ja idę, wy pójść...

Głos dzwonów czy „hałas”? Trwa awantura o bicie...

Kościół

Głos dzwonów czy „hałas”? Trwa awantura o bicie...

26-letni kleryk umiera, pozostawiając po sobie imponujący...

Wiara

26-letni kleryk umiera, pozostawiając po sobie imponujący...

List KEP z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w...

Kościół

List KEP z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w...

Najgłupsze pokolenie? Europa wychowuje ludzi bez korzeni

Felietony

Najgłupsze pokolenie? Europa wychowuje ludzi bez korzeni

Ponowny pożar dachu kościoła w Lublinie

Kościół

Ponowny pożar dachu kościoła w Lublinie

Święty Józef – najlepszy orędownik w każdej sprawie

Kościół

Święty Józef – najlepszy orędownik w każdej sprawie