Reklama

Niedziela Lubelska

Kościoły św. Józefa w archidiecezji lubelskiej

„Lotniczy” kościół

Witraże ze św. Józefem (sen z aniołem i Boże Narodzenie). Figury Matki Bożej Loretańskiej i św. Józefa z Dzieciątkiem. Wnętrze kościoła. Msza św. wotywna do św. Józefa.

K. Artymiak, archiwum parafii, aranżacja A. Kozłowski

Witraże ze św. Józefem (sen z aniołem i Boże Narodzenie). Figury Matki Bożej Loretańskiej i św. Józefa z Dzieciątkiem. Wnętrze kościoła. Msza św. wotywna do św. Józefa.

Po zbudowaniu dwóch kościołów: Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła i Chrystusa Odkupiciela, decyzją bp. Bolesława Pylaka w Świdniku powstała trzecia świątynia, dedykowana św. Józefowi.

Parafia św. Józefa w Świdniku obejmuje teren dawnego Adampola. Kiedyś były tu głównie lasy. Na początku XIX wieku, po odkryciu zdrowotnego mikroklimatu dla cierpiących na reumatyzm, miejscowość stała się popularnym letniskiem wśród mieszkańców Lublina. Powstały tu drewniane wille, w których zatrzymywali się wczasowicze. Niektóre zachowały się do naszych czasów. Wraz z dynamicznym rozwojem Świdnika, miejscowość stała się jednym z osiedli nowoczesnego miasta.

Trzecia świątynia

Adampol stanowił odrębną enklawę. – To była część, która organicznie nie była związana z miastem. Połowa to dzielnica domków jednorodzinnych, a połowa to mieszkańcy okolicznych wiosek. Nie byli rozrzuceni, tworzyli jakby gniazdo, co pozwoliło na szybką integrację parafii. Ludzie cieszyli się, że mają swój kościół – opisuje ks. Tadeusz Nowak, pierwszy budowniczy świątyni, który prawie całe życie kapłańskie związał ze Świdnikiem.

Starania o budowę świątyni w tym miejscu były podejmowane wcześniej, jednak „zabroniono budowy trzeciego kościoła, bo powiedziano: są dwa kościoły i o dwa za dużo”. Dopiero zmiany ustrojowe zrodziły szansę na budowę. Zgodę otrzymano pod koniec lat 80. XX wieku. – Kiedyś byłem w kurii i bp Pylak spotkał mnie. Zapytał: „Słuchaj, otwiera się szansa budowy kościoła w Adampolu. Wrócisz?”. Kto by do Świdnika nie wrócił, kiedy to była cała moja młodość! – opowiada ks. Nowak. – Chociaż początki były trudne. Kiedy przyszła zgoda na budowę kościoła, przyszedł czas kryzysu, wzrostu cen, bezrobocia – wspomina. Oficjalne powitanie proboszcza odbyło się 9 kwietnia 1989 r. Pierwsza stanęła tymczasowa kaplica i mogły się odbyć pierwsze rekolekcje adwentowe i Pasterka. Uroczystego poświęcenia placu pod budowę kościoła dokonał 1 października 1989 r. bp Pylak, a parafię erygował 12 lipca 1990 r.

Budowa kościoła

Szukanie projektu nie było łatwą sprawą, bo lubelscy architekci byli drodzy. Z pomocą przyszedł były uczeń ks. Nowaka, architekt Andrzej Włas. Po kilkuletnim pobycie w Niemczech sam wyszedł z propozycją, doradzając powrót do tradycyjnego materiału, jakim jest cegła, i do klasycznej formy. Pierwszy projekt na planie krzyża odrzuciła komisja budowlana. Po krótkiej chwili załamania wypracowano nowy, obecny projekt świątyni. W czerwcu 1991 r. rozpoczęto budowę kompleksu sakralnego, świątyni połączonej z domem parafialnym. „Budowę rozpoczęliśmy w święto Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, zgodnie z chrześcijańską tradycją Mszą św. Wszyscy parafianie obecni na tej Mszy św. wyszli na plac, by symbolicznie wbić pierwszy szpadel w ziemię” – zapisano w kronice, podkreślając, że było to podczas IV Pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny. Kamień węgielny, już jako arcybiskup nowej archidiecezji lubelskiej, abp Pylak wmurował 14 czerwca 1992 r. To kawałek piaskowca poświęcony przez Jana Pawła II podczas jego wizyty w Lublinie w 1987 r.

Reklama

W 1993 r. nastąpiła zmiana proboszcza. Ks. Krzysztofa Czerwińskiego zaproponował ks. Tadeusz Nowak. Nowy proboszcz, po zapoznaniu się z dokumentami i stanem budowy, pojechał do abp. Pylaka i wyznał: „Nie dam rady”. Biskup uspokoił go: „Patronem jest św. Józef, ty się o nic nie martw. On wszystko załatwi”. Tak się stało, pomimo trudności prace przebiegały spokojnie.

Architektem wnętrza został Zbigniew Mrozek. Charakterystyczne żyrandole symbolizują snop zboża, a przy stacjach drogi krzyżowej – ciernie. Brama wokół krzyża w ołtarzu głównym odnosi się do słów Jezusa: „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem” (J 14, 6). W kościele są dwie ikony Matki Bożej Częstochowskiej autorstwa Marii Tomaszek, nieżyjącej już parafianki, która latała szybowcami. Pierwsza, większa, znajduje się w bocznym ołtarzu w Kaplicy Lotników. Mniejsza została wykonana z okazji peregrynacji kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej z myślą o nawiedzeniu po domach. Ukończoną świątynię św. Józefa abp Józef Życiński poświęcił 4 czerwca 2000 r.

Reklama

Pod opieką św. Józefa

Patrona nowej parafii wskazał biskup lubelski. – To była sugestia abp. Bolesława Pylaka. Świdnik, miasto robotnicze, a nie było patrona robotników. Postanowiliśmy, żeby również Świdnik miał za patrona św. Józefa. Była pierwsza sugestia, żeby Józefa Robotnika, ale skoro Matka Kościoła, to niech będzie Józef Oblubieniec – wspomina ks. Tadeusz Nowak. Obecny proboszcz dodaje, że abp Pylak „chciał mieć całą Święta Rodzinę w Świdniku, po Matce Bożej i Panu Jezusie. Miał duże nabożeństwo do św. Józefa. Przywoził tu książeczki o św. Józefie, które sam napisał”. Odpust parafialny obchodzony jest 19 marca. W środy sprawowana jest Msza św. wotywna, zakończona Litanią do św. Józefa. W marcu każdego dnia po Mszy św. odmawiane są modlitwy do patrona.

Zgodnie z sugestią papieża Franciszka, obok środy, tradycyjnego dnia poświęconego św. Józefowi, w Roku św. Józefa sprawowane są Msze św. wotywne 19. dnia każdego miesiąca. 20 marca został wykonany Akatyst ku czci św. Józefa, który został powtórzony 1 maja. Jako pamiątka tego wydarzenia, w kościele została umieszczona ikona św. Józefa. Ksiądz Czerwiński podkreśla, że wśród parafian panuje przekonanie, że św. Józef zawsze pomaga. Oddolnie wyszła inicjatywa założenia parafialnej Księgi cudów za wstawiennictwem św. Józefa, bo wierni pragną utrwalić łaski otrzymane za jego wstawiennictwem.

Zabawna historia związana jest z pierwszą figurą św. Józefa, która dziś stoi obok dzwonnicy i krzyża misyjnego. Gdy panowie z parafii pojechali zobaczyć stan wykonania, figura już była gotowa, więc przywieźli ją do kościoła dużo wcześniej, niż zaplanowano. Zakomunikowali krótko proboszczowi: „Przywieźliśmy Józefa”. Na co ks. Nowak miał powiedzieć: „To weźcie go do ławki, ja zaraz przyjdę spowiadać”. „My już figurę przywieźliśmy!” – doprecyzowali parafianie. Poza tą figurą, w ołtarzu głównym znajduje się drewniana figura św. Józefa wykonana na Podhalu. W 2009 r. w oknach zostały umieszczone witraże projektu Michała Boguckiego z Warszawy. Przedstawiają zwiastowanie, ukazanie się anioła św. Józefowi we śnie, narodziny Pana Jezusa i wspólną pracę stolarską w Nazarecie. Zostały wykonane przez Zbigniewa Jaworskiego z Wrocławia.

Reklama

Duszpasterstwo lotników

Staraniem ks. Krzysztofa Czerwińskiego, przy świątyni znalazło swoje miejsce duszpasterstwo lotników. – U nas mieszkało i wciąż mieszka wielu lotników i mechaników. Pomyślałem sobie, że dobrze by było się tymi ludźmi zająć – wyjaśnia kapłan, który od 2006 r. jest duszpasterzem lotników. Na ścianie świątyni umieszczono śmigło i gapę, a na dzwonnicy łopatę od śmigłowca. W kościele powstała Kaplica Rodziny Lotniczej; znalazła się w niej figurka Matki Bożej Loretańskiej, którą o. Zbigniew Gospodarek przywiózł z Loreto. Jest też napis: „Ptakom podobni, tu mamy swoje gniazdo”. Lotnicy uroczyście obchodzą swoje święta: wspomnienie Matki Bożej Loretańskiej (10 grudnia) oraz Dzień Lotnictwa (28 sierpnia). W 2013 r. na terenie Portu Lotniczego Lublin powstała kaplica dla pracowników lotniska i podróżnych.

Piloci stale doświadczają opieki Matki Bożej, niekiedy wręcz cudownej. Jednemu z nich, gdy oblatywał śmigłowiec, zaciął się drążek. Zakomunikował wieży kontroli lotów, że zginie. Poprosił o modlitwę oraz pożegnanie żony i dzieci. W trakcie wspólnego odmawiania Zdrowaś Maryjo drążek się odblokował. Po zakończonej pracy pilot przyszedł podziękować Matce Bożej.

2021-05-05 07:43

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

W cieniu kobylańskiego Krzyża

Kościół parafii podwyższenia Krzyża Świętego w Kawęczynie

Archiwum parafii

Kościół parafii podwyższenia Krzyża Świętego w Kawęczynie

Kawęczyn, niewielka typowo rolnicza wieś niedaleko Sędziszowa Małopolskiego, powstała na przełomie XV i XVI wieku.

Więcej ...

Czy w piekle też jest życie wieczne?

Adobe Stock

Więcej ...

Papieża Franciszka „Ekumeniczna pielgrzymka pokoju” do Sudanu Południowego

2023-02-02 17:01

PAP/EPA/CIRO FUSCO

W dniach 3-5 lutego Franciszek odbędzie „ekumeniczną pielgrzymkę pokoju” do Sudanu Południowego. Towarzyszyć mu będą: honorowy zwierzchnik Wspólnoty Anglikańskiej, arcybiskup Canterbury Justin Welby i moderator Zgromadzenia Ogólnego prezbiteriańskiego Kościoła Szkocji pastor Iain Greenshields. Jej hasłem są słowa Jezusa: „Proszę, aby wszyscy byli jedno”, zaczerpnięte z tzw. Modlitwy Arcykapłańskiej z Ewangelii św. Jana. Wcześniej, od 31 stycznia do 3 lutego, Ojciec Święty odwiedzi Demokratyczną Republikę Konga. Będzie to 40. podróż zagraniczna papieża w czasie jego prawie dziesięcioletniego pontyfikatu.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Czy w piekle też jest życie wieczne?

Czy w piekle też jest życie wieczne?

Matka ofiarowująca

Wiara

Matka ofiarowująca

Bp Zbigniew Zieliński nowym biskupem...

Kościół

Bp Zbigniew Zieliński nowym biskupem...

Watykan: Polak podsekretarzem Dykasterii ds. Kultu Bożego...

Kościół

Watykan: Polak podsekretarzem Dykasterii ds. Kultu Bożego...

Koziegłowy: profanacja figury Matki Bożej Fatimskiej

Kościół

Koziegłowy: profanacja figury Matki Bożej Fatimskiej

Bydgoszcz: zakaz prowadzenia działalności medialnej dla...

Kościół

Bydgoszcz: zakaz prowadzenia działalności medialnej dla...

Jak będzie w czyśćcu? Fulla Horak o życiu pozagrobowym

Wiara

Jak będzie w czyśćcu? Fulla Horak o życiu pozagrobowym

Biograf papieża: Benedykt XVI zrezygnował z papieskiego...

Kościół

Biograf papieża: Benedykt XVI zrezygnował z papieskiego...

Ile można się spóźnić na Mszę św., aby była...

Kościół

Ile można się spóźnić na Mszę św., aby była...