Reklama

Poznawać samego siebie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Od tego, jacy jesteśmy zależy nasz styl życia, nasze postrzeganie innych. Nie zawsze jednak jesteśmy świadomi swoich wad i zalet. Po prostu nie znamy samych siebie. Utrudnia nam to, a niekiedy wręcz uniemożliwia funkcjonowanie w rodzinie, społeczeństwie, w grupie współpracowników, kolegów, koleżanek w szkole, na studiach. Ważne więc jest poznanie samego siebie, znalezienie odpowiedzi na pytanie dlaczego tak jest. Poznanie samego siebie, to niezwykle trudna sztuka dla tych, którzy mają trudności we współżyciu z ludźmi, z budzeniem w nich sympatii itp. Sztuki poznania można się zwyczajnie wyuczyć, wyćwiczyć. Konieczne jest jednak samowychowanie, samoopanowanie i w zależności od tego, czy człowiek ma usposobienie łatwe, czy trudne, tak też będzie przebiegała praca nad charakterem.
Człowiek dorosły powinien być człowiekiem świadomym, wyróżniającym się umiejętnością dążenia do rozeznawania duchowego. To człowiek, który potrafi sobie stawiać pytania i za wszelką cenę będzie szukał na nie odpowiedzi korzystnych dla siebie, a przede wszystkim dla tych, z którymi przyszło mu żyć, spotykać się, pracować. Będzie zmieniał to wszystko, co się da zmienić na lepsze w jego charakterze. W przypadku, gdy będzie to niemożliwe, odda swe problemy po prostu w ręce Boga. O tym, kim jesteśmy, jaki mamy charakter powiedzą nam nasze marzenia, zainteresowania, usposobienie, to o czym mówimy, jak reagujemy na innych. Czasem potrzebny jest ktoś, kto wskaże nam nasze błędy, gdyż tylko świadomi ich popełniania możemy je skutecznie naprawiać czy unikać. Stare powiedzenie mówi: "Jeżeli nie masz przyjaciela, nigdy nie dowiesz się o swoich błędach". Cenne również mogą być uwagi rodziców, wychowawców, katechetów. Jednak odniosą skutek tylko wtedy, gdy będą wypowiedziane z troską, prawdziwą miłością. W ten sposób wytknięte błędy nie będą ranić, ale wręcz odwrotnie. Na pewno pobudzą do działania, do pracy nad sobą w celu stawania się lepszym. Każdy z nas nieraz zastanawia się co jest powodem tego, że już na sam widok osoby reagujemy złością, a może nawet nienawiścią. Nie zdążyliśmy się poznać, porozmawiać, a tak negatywne reakcje z naszej strony. Rodzi się pytanie: Jaki jest tego powód?". Tylko przez poznanie przyczyn naszego zachowania, przez rozeznanie duchowe samego siebie możemy poznać prawdę dotyczącą naszego stosunku do innych i zmieniać go w miarę potrzeb. Zawsze przyczyn negatywnych zachowań musimy szukać w nas samych, w naszej przeszłości, która ma niewątpliwy wpływ na nasze życie. Są nimi najczęściej zranienia doznane w dzieciństwie, młodości - od strony rodziców, rodzeństwa, bliskich, środowiska, w którym żyliśmy, wychowywaliśmy się. Zranienia, które dotknęły nas nie z naszej winy, a tak głęboko w nas zapadły.
Chrześcijanin dąży do jednego celu. Tym celem jest charakter godny dziecka Bożego. W ostateczności jednak to właśnie sam Bóg decyduje o osiągnięciu tego celu. To on stawia nam na drodze znaki, drogowskazy, które musimy odczytywać zgodnie z jego wolą. Niedawno miałam okazję wysłuchać wykładu poświęconego duchowości, który wygłosił o. dr Marian Gołąb, franciszkanin z Kalwarii Pacławskiej w Archidiecezjalnym Studium Życia Rodziny. Wykład ten pozwolił na zgłębienie problemu, oraz na właściwe do niego odniesienie. Dla słuchaczy Studium temat był tak absorbujący, że w czasie wykładu panowała idealna cisza, co zaskoczyło samego prowadzącego. Stąd wniosek, że właśnie sprawa rozeznania duchowego, dotyczącego zarówno jednostki czy życia zbiorowego np. w małżeństwie, rodzinie, a dalej w pracy, w szkole, jest sprawą niezmiernie wielkiej wagi. Każdy z nas, jeżeli tylko tego pragnie otrzyma w darze od Boga łaskę rozeznawania, co pozwoli na zmianę naszego życia na lepsze. I nam i z nami będzie lepiej, łatwiej żyć.
Dziękuję w imieniu słuchaczy Studium za trud wkładany w naszą duchową edukację tym wszystkim, którzy w Studium "czarują" nas słowem prawdy. Równocześnie pragnę zapewnić, że dołożymy wszelkich starań, aby właściwie rozeznawać, postępować, żyć zgodnie z Prawdami Wiary, Ewangelią oraz wykorzystywać swą wiedzę i dzielić się nią z tymi, do których jesteśmy posłani. Wielu z nas miało już taką okazję podczas spotkań z młodzieżą w czasie praktyk na lekcjach religii. Osobiście doznałam wiele pozytywnych doświadczeń z licealistami w Radymnie. Realizując tematy mające bezpośredni związek z problematyką wykładów i ćwiczeń w Studium, utwierdziłam sie w przekonaniu, że mamy wspaniałą, dojrzałą młodzież. Młodzież, która jest otwarta, chętnie słucha, aktywnie uczestniczy. Jak w każdej dziedzinie życia, tak wśród nich są wyjątki. Zdarzają się i tacy, którzy postępują, myślą czy mówią "inaczej". My dorośli, rodzice, wychwawcy, wszyscy, którym na sercu leży przyszłość dzieci, wychowanków musimy pamiętać o tej prawdzie, że: "kto myśli o przyszłości na rok do przodu - ten sieje zboże, kto myśli na dziesięć lat - sadzi las, kto myśli daleko w przyszłość - wychowuje dzieci, młodzież".
Wychowywanie dzieci i młodzieży to sprawa priorytetowa. Naszym zadaniem jest pomaganie im w poszukiwaniu ideałów życiowych, wyrabianie w nich właściwej motywacji, pomoc w rozeznawaniu samych siebie, wskazywanie im stron pozytywnych i negatywnych w ich życiu, ale z wielkim taktem i miłością, tak by odczuli, że nam na sercu leży ich autentyczne dobro. Swą szczerą i otwartą postawą powinniśmy sprawiać, że będziemy dla nich wzorem do naśladowania, autorytetem. Pomożemy im w przezwyciężaniu dezintegracji osobowości, negatywnego wpływu subkultur młodzieżowych. W działaniach w imię miłości Boga i ludzi wesprze nas Jego nieomylna łaska. Przyniosą one oczekiwane efekty naszej pracy wychowawczej. Kierując się w swoich działaniach przykazaniami miłości możemy liczyć na nieomylną łaskę samego Boga. Ona wesprze nas i pozwoli na osiągnięcie właściwych efektów naszej pracy wychowawczej. Zadaniem wychowawcy katolickiego jest angażowanie się w życie wychowanków, pomaganie im w duchowym rozeznawaniu samych siebie, maksymalizowanie dobra i minimalizowanie zła. Wszystko to jednak czyńmy delikatnie, po przyjacielsku, rozumnie, z szacunkiem, z poczuciem, że: "Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia" (Flp. 4, 13) - z Bogiem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2003-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Czym dla ciebie są Boże przykazania?

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 19, 3-12

Więcej ...

Świdnica. Pierwszy jałmużnik diecezjalny

2026-08-14 08:57
Benedykt Chlastawa, pierwszy jałmużnik diecezji świdnickiej, z bp. Markiem Mendykiem.

Diecezjalna Agencja Informacyjna

Benedykt Chlastawa, pierwszy jałmużnik diecezji świdnickiej, z bp. Markiem Mendykiem.

Po raz pierwszy w historii diecezji świdnickiej powołano jałmużnika diecezjalnego. Został nim Benedykt Chlastawa, który z mandatu biskupa będzie pomagał osobom znajdującym się w trudnych sytuacjach życiowych.

Więcej ...

Święta i niedzieli nie da się zaklikać - Bóg nie przysłał linku do zbawienia

2026-08-14 18:35

Red

Gdy kalendarz liturgiczny wiedzie nas przez dni pełne świątecznych treści: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a dzień później niedziela, przypomina mi się ostatni apel papieża Leona XIV, by nie „wirtualizować niedzieli”.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Skazany za krytykę represyjnych przepisów, bez dostępu...

Kościół

Skazany za krytykę represyjnych przepisów, bez dostępu...

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Znamy program uroczystości Wniebowzięcia NMP na Jasnej...

Kościół

Znamy program uroczystości Wniebowzięcia NMP na Jasnej...

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Kościół

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego