Reklama

Wiadomości

Wybór, nie rezygnacja

Archiwum Sekcji Wolontariatu ŚDM

Od pewnego czasu w przestrzeni publicznej krąży pomysł, by uczeń musiał wybrać religię albo etykę, po to, by został mu przekazany jakikolwiek system wartości.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Najpierw wydarzenie z życia. Niedawno mój biskup Grzegorz Kaszak opowiadał o uczącym w dużym mieście – w szkole, jeżeli dobrze pamiętam, o charakterze technicznym – księdzu, który zapytany o frekwencję na katechezie przyznał, że niemały procent uczniów nie uczestniczy w lekcjach, ale za to ci, którzy „chodzą na religię”, wiedzą, czego chcą. Dlatego jemu jako katechecie zajęcia prowadzi się o wiele łatwiej, bo z żywym zaangażowaniem grupy, a toku lekcji nie burzą intencjonalne lub nie wybryki jednego czy drugiego młodzieńca/dziewczyny, którzy na zwróconą uwagę niewerbalnie, a nawet werbalnie odpowiadają: „A co mi zrobisz?”. Być może jest w tym stwierdzeniu nieco racji. Ci, którzy „chcą”, wyniosą z lekcji więcej, gdy nie będzie na niej rozrabiaków. Poprawi się komfort katechety, tyle że nie można powiedzieć, iż „wszyscy na tym wygrywają”. Jest to przede wszystkim ze szkodą dla ucznia, który na katechezę nie chodzi, choć pewnie nie zdaje sobie z sprawy z wielkości tej szkody.

Wybór wygody

Reklama

Już przed pandemią pojawiały się sygnały, że większy niż, dajmy na to, 10 lat wcześniej procent młodzieży szkół średnich (pamiętajmy, że religia to przedmiot opcjonalny) rezygnuje z katechezy. Nie ma jeszcze wiarygodnych badań, które wypunktowałyby przyczyny tego zjawiska, choć najbardziej znający życie katecheci są przekonani, że najczęściej chodzi o wygodę, m.in. o to, że religia z zasady była w planie ustawiana przez część kierownictwa szkół na pierwszej lub ostatniej godzinie i zwyciężała konformistyczna postawa dłuższego snu lub wcześniejszego opuszczenia szkoły. Nawet jeżeli katecheza była w środku planu dnia, to wystarczyło, że zebrała się grupa, która oceniła, iż lepiej mieć tę luzacką godzinę na świetlicy czy korytarzu niż spędzać go przed tablicą, gdzie trzeba zachowywać choćby w części obowiązujące w szkole reguły, a na pewno nie można robić swobodnie tego, na co ma się ochotę. To, oczywiście, intuicja, bo badań na ten temat nie ma żadnych, ale nawet gdy się pojawią, to też mogą mylić, bo raczej trudno uwierzyć, że uczniowie przed ankieterem będą motywowali swoje takie czy inne wybory tak błahymi sprawami. To raczej wstydliwe.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jak wspomniałem, ostatnie dane na temat uczestnictwa w katechezie, którymi dysponujemy, pochodzą sprzed pandemii. W jej trakcie w Niedzieli próbowaliśmy przygotować rodzaj raportu na temat zaangażowania – szczególnie młodzieży – w katechezę, jednak sami katecheci przekonywali nas, że pandemia z nauczaniem on-line i z tym, że – jak pokazują oficjalne dane – kilkanaście procent dzieci i młodzieży w ogóle zniknęło z systemu edukacji, zaciemni, a na pewno nie pokaże prawdy o sytuacji. Prawdopodobnie poznamy ją 1 września, ale głowy nikt za to nie da. Bo choć na dziś decydenci oficjalnie mówią, że rok szkolny rozpocznie się normalnie, to nie wiadomo, czy sytuacja się nie zmieni i nie wymusi zmiany tej decyzji oraz przejścia np. na nauczanie hybrydowe.

Sytuacja do naprawienia

W każdym razie bez wątpienia można przyjąć, że istnieje trend odchodzenia, przede wszystkim z wygody i raczej w szkołach średnich, od uczestnictwa w lekcji religii. To szkoda dla Kościoła, ale i dla narodu oraz społeczeństwa, bo katecheza, oprócz budowania racjonalnej wiary, pełni także pożądaną społecznie funkcję wychowawczą, a dodatkowo w jej trakcie są przekazywane treści służące budowaniu nie tylko europejskiej, ale i polskiej tożsamości, co nie pozostaje bez znaczenia dla jakości społeczeństwa i więzi społecznych.

Reklama

To dlatego od pewnego już czasu w przestrzeni publicznej krąży pomysł, aby przy zachowaniu dobrowolności uczestniczenia w katechezie wprowadzić drugi, niejako świecki jej odpowiednik w wymiarze wychowawczym – etykę. Zgodnie z nim uczeń będzie musiał wybrać religię albo etykę, po to, by został mu przekazany jakikolwiek system wartości. Nie jest to nic nadzwyczajnego, bo takie rozwiązania zostały wprowadzone w innych krajach, m.in. w Finlandii czy na Litwie. Wartości są ważne, bo wpływają na jakość demokracji, która – jak lubił powtarzać Jan Paweł II – bez wartości przeradza się w totalitaryzm, a przecież demokracja to władza demosa, ludu składającego się z poszczególnych jednostek, i zależna od tego, w co te jednostki wierzą, co uznają za słuszne i warte moralnego wyboru.

Zmiana za dwa lata

Kiedy uczniowie nie będą mogli pójść na łatwiznę? Na to pytanie akurat niełatwo odpowiedzieć. Wiemy na pewno, że nie stanie się to z dnia na dzień. Podstawowy problem to brak nauczycieli etyki. Obecnie etyka jest również w curriculum szkolnym jako przedmiot opcjonalny, ale w „zasobach pedagogicznych” systemu oświaty jest tylko niecałe 4 tys. nauczycieli tego przedmiotu. Resztę trzeba wykształcić. Ministerstwo jeszcze pod koniec roku szkolnego wybrało kilka uczelni, które były zainteresowane otwarciem kierunku kształcenia nauczycieli etyki. Według ministra edukacji i szkolnictwa wyższego Przemysława Czarnka, kadrowo będziemy gotowi do opisanej wyżej zmiany za 2 lata.

Biskupi są „za”

Pomysł wspiera też Kościół. Biskupi dyskutowali o tym podczas niedawnego zebrania KEP w Kalwarii Zebrzydowskiej. Biskup Wojciech Osial przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, tak podsumował tę dyskusję: – Biskupi są zgodni co do konieczności podejmowania starań o wprowadzenie obowiązkowego wyboru między religią bądź etyką. Ale, oczywiście, uczeń mógłby też wybrać zarówno religię, jak i etykę. Chodzi o to, żeby nie było dotychczas funkcjonującego zapisu, który mówi, że uczeń może nie wybrać żadnego z tych przedmiotów. Staramy się o to, aby nie było dotychczasowej możliwości rezygnacji zarówno z religii, jak i z etyki.

Podziel się:

Oceń:

2021-08-24 12:39

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Siła jest zawsze z Ducha Świętego

Archiwum Piotra Napieralskiego

Więcej ...

Na rowerach ze Szczecina do Rzymu. Bez GPS-u, ale z wiarą

2026-06-29 18:01

Vatican Media

Trzydzieści dni w drodze, walka z morderczym upałem i 2,5 tys. kilometrów pokonanych bez nowoczesnej nawigacji. Lidia i Stanisław Jankowscy ze szczecińskiej parafii Niepokalanego Serca NMP dotarli do Rzymu, by uczcić rodzinny jubileusz i by uczestniczyć w Eucharystii z Papieżem Leonem XIV. Ta niezwykła pielgrzymka była dla nich nie tylko sportowym wyczynem, ale przede wszystkim czasem głębokich rekolekcji oraz umacniania małżeńskiej więzi.

Więcej ...

Samolot z Warszawy do Tel Awiwu omyłkowo zgłosił porwanie; poderwano myśliwce

2026-06-30 16:56

pixabay.com

Pilot rejsu LOT-u lecącego we wtorek z Warszawy do Tel Awiwu poinformował o porwaniu maszyny, później przekazał, że była to pomyłka; izraelskie lotnictwo poderwało dwa myśliwce, samolot zawrócił - podały izraelskie media. Maszyna zgłosiła stan zagrożenia, zgłoszenie wycofano - przekazały PAP PLL LOT.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Płonące krzyże podczas koncertu za pieniądze...

Wiadomości

Płonące krzyże podczas koncertu za pieniądze...

Powstało pierwsze w Polsce i Europie Sanktuarium...

Kościół

Powstało pierwsze w Polsce i Europie Sanktuarium...

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kardynałowie Polski i Ukrainy apelują do obu narodów o...

Kościół

Kardynałowie Polski i Ukrainy apelują do obu narodów o...

Zmiany personalne duchowieństwa archidiecezji...

Niedziela Częstochowska

Zmiany personalne duchowieństwa archidiecezji...

Zmiany personalne w archidiecezji krakowskiej. Kogo...

Kościół

Zmiany personalne w archidiecezji krakowskiej. Kogo...

Nowenna do Przenajdroższej Krwi Chrystusa

Wiara

Nowenna do Przenajdroższej Krwi Chrystusa

Holandia/ Po raz pierwszy dokonano eutanazji dziecka

Wiadomości

Holandia/ Po raz pierwszy dokonano eutanazji dziecka

Dzieci ukarane za odmowę zapisania na „edukację...

Wiadomości

Dzieci ukarane za odmowę zapisania na „edukację...