Reklama

Do Canossy i z powrotem

Eduard Schwoiser, Król Henryk IV pod murami Canossy, ok. 1852 r.

Adobe Stock

Eduard Schwoiser, Król Henryk IV pod murami Canossy, ok. 1852 r.

Spór papieża Grzegorza VII i niemieckiego króla Henryka IV miał miejsce w średniowieczu, ale jego konsekwencje trwają do dziś.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Koniec pierwszego tysiąclecia nie był dla Kościoła dobrym okresem. Uzależnienie od władzy świeckiej, które zaczęło się już w czasach starożytnych, znacznie się pogłębiło, szczególnie od momentu, kiedy Karol Wielki odnowił instytucję cesarstwa na zachodzie Europy i stworzył Państwo Kościelne. Dominacja cesarza nad papieżem doprowadziła do sytuacji, w której władcy świeccy ustanawiali biskupów i wpływali na ich decyzje. Rzym ze stolicy chrześcijaństwa zmienił się w stolicę peryferyjnego państewka, rozdzieranego walkami o panowanie przez miejscową arystokrację. Wszystko to doprowadziło też do upadku moralnego i duchowego. Mimo że celibat był zalecany, choć jeszcze nie nakazany, trudno było znaleźć duchownego bez żony. Ich dzieci dziedziczyły urzędy kościelne – budynki kościelne i majątek stawały się prywatną własnością. W dodatku nagminną praktyką było kupowanie sobie stanowisk kościelnych, nawet tych najwyższych.

Nadzieja w papieżu

Reklama

Na przełomie tysiącleci znaleźli się duchowni, którzy chcieli zmienić tę sytuację. Odnowa zaczęła się w klasztorach, szczególnie we francuskim opactwie Świętych Piotra i Pawła w Cluny. Surowa reguła nastawiona na posługę religijną, duchowość i moralność miała służyć reformie Kościoła. W tym środowisku ukształtował się Hildebrand, który pochodził z plebejskiej rodziny. Był on przekonany o nadrzędnym autorytecie Stolicy Apostolskiej, pochodzącym od Boga. W 1073 r. lud rzymski, licząc na zmiany, wymusił na kardynałach wybór Hildebranda na papieża. Przyjął on imię Grzegorza VII.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W tym czasie królem niemieckim był młody, liczący niewiele ponad 20 lat, Henryk IV. Przysługiwała mu po ojcu korona cesarska, ale mógł ją przyjąć tylko w Rzymie, a zajęty był uśmierzaniem buntów swoich poddanych. Zyskał przy tym opinię okrutnika, gwałciciela i rozpustnika. Nie przejmował się licznymi upomnieniami papieża i wbrew jego zaleceniom mianował nowych biskupów na podległych mu terenach. W końcu zniecierpliwiony natarczywością Grzegorza VII zwołał synod biskupów niemieckich, na którym odbył się sąd nad papieżem. Ułożono formułę wyroku, na mocy którego wypowiedziano mu posłuszeństwo i złożono go z urzędu.

Król napisał do Grzegorza VII list rozpoczynający się od słów: „Henryk z Bożej łaski król do Hildebranda nie papieża, lecz fałszywego mnicha”, a zakończony rozkazem, aby ustąpił on ze Stolicy Apostolskiej. Po odczytaniu listu publicznie w Bazylice Laterańskiej patrycjusze rzymscy rzucili się na posłańca z mieczami; przed śmiercią uratował go papież, zasłaniając go własnym ciałem.

Reklama

Następnego dnia, w obecności kardynałów, biskupów i cesarzowej Agnieszki – matki Henryka IV, papież przemówił, zwracając się w modlitwie do św. Piotra: „Na mocy danej mi przez ciebie władzy, zabraniam królowi Henrykowi, który się tak zuchwale przeciw Kościołowi twojemu stawił, sprawować rządy w Niemczech i we Włoszech, zwalniam chrześcijan ze złożonej mu przysięgi i zakazuję, aby mu ktokolwiek jako królowi służył, albowiem słusznem jest, aby utracił własną cześć, kto cześć Kościoła twojego ukraca. A że posłuszeństwa odmawia i nie wraca do Pana, (...) przeto w imię twoje wiążę go więzami klątwy, aby zaś wszystek lud poznał, jakożeś ty jest opoką i jako Syn Boży na tej opoce zbudował Kościół, którego bramy piekielne nie przemogą”.

Upokorzony król

W Niemczech od razu nastąpił zwrot, którego król się nie spodziewał. Książęta niemieccy postanowili wykorzystać okazję i pozbawić go tronu. Henryk wyruszył więc przez Alpy, nie zważając na wyjątkowo ciężką zimę, do Włoch, żeby tam prosić Grzegorza VII o cofnięcie klątwy.

Znalazł go na zamku w Canossie niedaleko Parmy. Kilka dni prosił przez pośredników o miłosierdzie. W końcu papież uległ, ale nie oszczędził Henrykowi zwyczajowej 3-dniowej pokuty. Rozkazał otworzyć pierwszą bramę potrójnych murów, które okalały zamek, i w ich kręgu stanął król, wyzbywszy się wszelkich oznak dostojeństwa, w grubej, pątniczej sukni na mrozie i wietrze. Bosy i zziębnięty stał sam kilka godzin dziennie, widząc tylko ściany zamku, o które, jak pisał potem papież do książąt niemieckich, biły jego „błagalne wołania o ratunek i pocieszenie apostolskiego miłosierdzia”. Czwartego dnia Henryk został przyjęty przez papieża, który wykonał nad nim rozgrzeszający znak krzyża i wprowadził go do kościoła.

Reklama

Król nigdy nie przebaczył papieżowi wstydu, który przeżył w Canossie. Kilka lat musiał walczyć o władzę w Niemczech, a kiedy w końcu udało mu się, zdobył też Rzym i zmusił Grzegorza VII do ucieczki. Na Stolicy Piotrowej osadził swojego zwolennika jako antypapieża, a ten włożył mu na głowę upragnioną cesarską koronę. Grzegorz zmarł na wygnaniu w 1085 r. Przed śmiercią zdjął kary kościelne ze wszystkich swoich przeciwników z wyjątkiem cesarza i antypapieża, a swoje życie ocenił słowami psalmu: „Ukochałem sprawiedliwość i znienawidziłem niesprawiedliwości, dlatego umieram na wygnaniu”.

W ostatecznym rachunku w sporze tym zwyciężył papież. Upokorzenie Henryka było tak wielkie, że mówiono o nim ze zgrozą w całej Europie. Władza cesarska już na zawsze straciła swój sakralny autorytet i mimo jeszcze kilkuwiekowej walki z papiestwem nigdy go nie odzyskała. Duchowy porządek w kierowaniu Kościołem został przywrócony.

Iść do Canossy

Postawa Grzegorza VII została w pełni doceniona przez Kościół w XVI wieku, kiedy papież został beatyfikowany. W 1728 r. Benedykt XIII ustanowił jego wspomnienie liturgiczne na 25 maja; przypomniał o umocnionej przez niego wolności Kościoła i „obaleniu bezbożnego cesarza Henryka IV”. Tekst ten mocno wzburzył dwory królewskie we Francji, w Niderlandach i we Włoszech. W Austrii zakazano nawet jego druku pod groźbą drastycznych kar dla duchowieństwa.

Henryk IV stał się natomiast natchnieniem dla przeciwników papiestwa. W okresie reformacji wielu niemieckich luteran uważało go za „pierwszego protestanta” i wyniosło do rangi symbolicznej postaci w walce z „tyrańską i niesprawiedliwą instytucją”. Ale i dla zwykłych Niemców upokorzenie ich władcy było nie do przyjęcia, a odwoływanie się do tradycji Canossy było bolesne. Po zjednoczeniu Niemiec w XIX wieku, w ramach tzw. kulturkampfu, uchwalano specjalne ustawy przeciwko katolikom, a kanclerz Bismarck wygłosił w Reichstagu przemówienie, w czasie którego padły słowa: „Nie bójcie się, nie pójdziemy do Canossy ani fizycznie, ani duchowo”. Słowa te tak się spodobały w Niemczech, że w Bad Harzberg w Dolnej Saksonii, w ruinach średniowiecznego zamku Henryka IV wybudowano kilka lat później 19-metrową kolumnę, na której je zacytowano. W odpowiedzi katolicy z pobliskiej miejscowości wybudowali kościół pod wezwaniem Grzegorza VII.

Sformułowanie Bismarcka „iść do Canossy” upowszechniło się i także w czasach współczesnych jest często używane do opisania sytuacji, w której trzeba poddać się upokarzającej pokucie w celu osiągnięcia jakiejś korzyści, najczęściej związanej z polityką.

Podziel się:

Oceń:

2022-01-18 11:57

Wybrane dla Ciebie

Mundial 2026. Ferran Torres, zdobywca zwycięskiego gola: Dziękuję Bogu, On zawsze daje mi siłę, żeby iść dalej

2026-07-20 06:54
Ferran Torres

PAP/EPA/WILL OLIVER

Ferran Torres

- To było przeznaczenie. Było nam pisane, żeby wygrać - stwierdził w pomeczowym wywiadzie Ferran Torres. Bohater reprezentacji Hiszpanii, który strzelił zwycięskiego gola w finale mistrzostw świata, zadedykował ten sukces wszystkim swoim rodakom. Co więcej, podziękował za wszystko Panu Bogu!

Więcej ...

Były sędzia - obecnie biskup, święci patronowie klubów i... Jan Paweł II jako bramkarz, czyli kościół i piłka nożna

2026-07-19 20:52

Adobe Stock

Kościół ma głębszy związek z piłką nożną, niż wielu mogłoby się początkowo spodziewać: żywo interesujący się sportem papieże, własny klub piłkarski w Watykanie i księża pełniący funkcję kapelanów drużyn. Jedenaście interesujących faktów o Kościele i tej pięknej grze zaprezentował niemiecki portal internetowy katholisch.de. Oto one:

Więcej ...

V Ogólnopolski Kurs Chorału Gregoriańskiego

2026-07-20 12:19
Uczestnicy kursu

Magdalena Lewandowska

Uczestnicy kursu

We Wrocławiu po raz kolejny odkrywano piękno chorału gregoriańskiego.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Szarbela

Wiara

Nowenna do św. Szarbela

Mundial 2026: Po meczu o 3. miejsce... wspólna modlitwa...

Wiara

Mundial 2026: Po meczu o 3. miejsce... wspólna modlitwa...

33 lata temu Papież poświęcił mały kościółek Matki...

Jan Paweł II

33 lata temu Papież poświęcił mały kościółek Matki...

Mundial 2026. Ferran Torres, zdobywca zwycięskiego gola:...

Wiara

Mundial 2026. Ferran Torres, zdobywca zwycięskiego gola:...

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale...

Wiara

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale...

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

O. Marcin Ciechanowski: szkaplerz jest szatą, która...

Kościół

O. Marcin Ciechanowski: szkaplerz jest szatą, która...

Nowenna do św. Marii Magdaleny

Wiara

Nowenna do św. Marii Magdaleny

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.