Reklama

Niedziela w Warszawie

Sierpień z rodziną honoracką

Przedsmak nieba

W czasach PRL-u honoratki prowadziły m.in. kursy kulinarne dla kobiet

Archiwum Sióstr Honoratek

W czasach PRL-u honoratki prowadziły m.in. kursy kulinarne dla kobiet

Uśmiechnięte, radosne i otwarte, dobrze orientujące się w najnowszych zdobyczach techniki, a jednocześnie wyciszone i rozmodlone, będące z ludźmi pracy i dla ludzi pracy. Takie są właśnie siostry honoratki.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Małe Siostry Niepokalanego Serca Maryi są jednym z bezhabitowych zgromadzeń zakonnych powstałych z inicjatywy bł. o. Honorata Koźmińskiego. Powołanie do świętości honoratki realizują na drodze ukrytego życia zakonnego, bez żadnych oznak zewnętrznych. Naśladują Jezusa i Maryję oraz pierwszych uczniów Pańskich.

Duchowość zgromadzenia opiera się przede wszystkim na filarze franciszkańskim. Ale podstawowym wymiarem jest chrystocentryzm – rozważanie misterium wcielenia Chrystusa, czyli Dzieciątko Jezus i tajemnica Eucharystii. – To główne filary naszej adoracji, modlitwy i zapatrzenia się w naszego Mistrza. A w duchowości pracy wpatrujemy się również w Świętą Rodzinę z Nazaretu i Niepokalane Serce Maryi – opowiada Niedzieli s. Bogumiła Czemko i dodaje, że Maryja jest główną patronką zgromadzenia, która prowadzi siostry do Jezusa – Oblubieńca. Drugorzędną patronką jest św. Elżbieta Węgierska, która jest wzorem dla sióstr w swojej posłudze ubogim.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Modlitwa i praca

Posługa ubogim – materialnie i duchowo – jest rysem charakterystycznym działalności sióstr honoratek. Celem apostolskim zgromadzenia jest usilna praca nad podtrzymaniem wiary i rozwoju życia chrześcijańskiego w społeczeństwie, szczególnie w środowiskach robotniczych. Siostry posługują się środkami najbardziej właściwymi, według wskazań Kościoła, aby przyczynić się do uświęcenia świata.

Reklama

Podejmowanie zadań apostolskich i spełnianie posług miłości w domach zakonnych honoratki łączą z życiem wewnętrznym, modlitwą i kontemplacją. Właśnie łączenie modlitwy z pracą jest cechą szczególną zgromadzenia. – Chcemy czynić to w taki sposób, aby nie zastępować jednego drugim, ale umiejętnie trwać i na modlitwie, i przy pracy tak, żeby te dwa elementy nieustannie przenikały się w naszym życiu – wyjaśnia s. Bogumiła.

Dlatego honoratki podejmują pracę fizyczną, jak i umysłową w różnego typu zakładach przemysłowych. Posługują jako katechetki, nauczycielki, przekazują zasady wiary również ludziom dorosłym. Pielęgnują chorych w szpitalach i domach prywatnych, również ludzi starszych w domach opieki. Opiekują się także małymi dziećmi w przedszkolach. Pracują w instytucjach szkoleniowych i wychowawczych w różnym charakterze. Poprzez dzieci i młodzież honoratki docierają także do rodziców i uwrażliwiają ich na konieczność łączenia z Jezusem życia rodzinnego.

Spotkanie z żywym Bogiem

W trosce o religijną formację dziewcząt siostry organizują dni skupienia oraz rekolekcje. Włączają się także w działalność KSM-u, Ruchu Światło-Życie czy animację innych grup młodzieżowych.

– Droga życia zakonnego jest dla mnie nieustannym odkrywaniem osoby Jezusa, szczególną przygodą rozwojową i początkiem nieba już tu, na ziemi – podkreśla s. Natalia Kukla, odpowiedzialna w zgromadzeniu za duszpasterstwo powołań.

Sama swoje powołanie odkryła właśnie dzięki siostrom honoratkom, które posługiwały w jej rodzinnym Będzinie. To one zaproponowały jej współpracę w scholii parafialnej, a po pewnym czasie zaprosiły na rekolekcje. To był przełom.

Reklama

– Tam tak naprawdę poznałam Pana Jezusa, bo wcześniej moja wiara była bardziej oparta na tradycji i chodzeniu co niedzielę do kościoła. Na rekolekcjach zrozumiałam, że w ogóle z Bogiem można rozmawiać i rzeczywiście nikt tak jak On mnie nie zna – wspomina s. Natalia i dodaje, że powołanie nie przyszło w jednym momencie, ale przez jakiś czas w niej powoli rodziło się i dojrzewało. – To nie było jakieś mocne doświadczenie, że przyszedł Pan Jezus i powiedział: „Idziesz do sióstr honoratek, powołuje cię”. Bardziej były to subtelne, małe znaki, ale też pragnienie mojego serca – opowiada s. Natalia.

Przez pewien czas zastanawiała się, na ile to jest jej pragnienie, a na ile pragnienie Pana Jezusa. Później wiedziała już, że Jezus zaprosił ją do oblubieńczej relacji z Nim. Ale – jak zaznacza – to był proces. – Ostateczną decyzję podjęłam w klasie maturalnej, ryzykując i idąc za tym, co podpowiadało mi serce – dodaje.

Duchowość na dzisiejsze czasy

Świadectwo sióstr zadecydowało również o wyborze drogi życia zakonnego przez s. Bogumiłę. Istotnych w podjęciu decyzji było kilka cech sióstr. – Zawsze był dostęp do domu sióstr, do ich bliskości. To mnie bardzo pociągało – wspomina. Ale decydującą okazało się jeszcze coś innego. – Tym, co mnie urzekło najbardziej, to ukrycie. Świadomość tego, że nikt nie musi wiedzieć, kim jestem. Mam być świadkiem, przy którym wszyscy będą się dobrze czuli, który będzie wskazywał na Kogoś, kto jest moim Mistrzem. To mnie najbardziej pociągało i do dzisiaj dalej pociąga – mówi s. Bogumiła.

Reklama

A pociągać w duchowości honorackiej może także jej niezwykła aktualność. Bł. Honoratowi bardzo zależało na apostolstwie środowiskowym. Chodziło mu o to, że każdy chrześcijanin z samego faktu powołania chrześcijańskiego ma być tak wyrazistym świadkiem Chrystusa, że całe jego środowisko rodzinne, zawodowe, szkolne zaraża dobrem i Bożą miłością. Staje się kimś, kto zwraca uwagę przez sam fakt swojego bycia. Przez swoje świadectwo funkcjonowania, bez nachalnego nakłaniania do modlitwy czy chodzenia do kościoła.

– Ojciec Honorat nawet nie stawiał akcentu na przepowiadanie, ale na twórcze bycie świadkiem poprzez zwykłą pracę, posługę miłości, najprostsze czynności domowe – uśmiech, proste gesty, przez wierność pracy czy dyscyplinę, której w normalnym życiu też musimy przestrzegać. To uważał za podstawę apostolstwa, a dopiero potem jakąkolwiek katechezę słowem – podkreśla s. Bogumiła.

Autentyczność i prostota

To sprawiło, że zgromadzenie, które powstało pod koniec XIX wieku w Warszawie, gdy na ziemiach polskich mocno rozwijał się przemysł, a rewolucja przemysłowa nabierała dużego rozpędu, przetrwało i owocnie apostołowało w niezwykle trudnych czasach. Bł. Honorat dostrzegł, że robotnice fabryczne, których wówczas przybywało, nie miały opieki duchowej. Z tym problemem zwrócił się do 27-letniej Anieli Godeckiej, nowicjuszki ukrytego, bezhabitowego zgromadzenia sióstr sercanek, nauczycielki, z prośbą, żeby zajęła się robotnicami. O. Koźmiński miał wizję stworzenia zgromadzenia zakonnego, które będzie otaczało opieką te kobiety. Tak się stało 4 października 1888 r. Aniela Godecka stała się pierwszą nowicjuszką nowego zgromadzenia, a 7 października pierwszych 15 sióstr stworzyło zawiązek zgromadzenia.

Dzisiaj liczy ono ponad 240 członkiń. Honoratki pracują m.in. w Warszawie, Markach, Nowym Mieście nad Pilicą czy Żyrardowie, a także na Litwie, Łotwie, Ukrainie, w Niemczech, Rosji i we Włoszech przybliżając ludziom Jezusa w ich codzienności.

– Wszyscy, a zwłaszcza młodzi, są dzisiaj bardzo wrażliwi na autentyczność. Myślę, że tego właśnie potrzebujemy – prostego języka, nie jakiegoś nie z tego świata, ale codziennego i zrozumiałego. Przez prostotę łatwiej nam dostrzec obecnego przy nas Boga – zaznacza s. Natalia.

Podziel się:

Oceń:

2022-08-03 09:55

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Siedem Kościołów Apokalipsy – Drogi Krzyżowe 2025

Siostry honoratki

W tegorocznym Wielkim Poście po raz kolejny będziemy mieli okazję doświadczyć drogi przemiany.

Więcej ...

Włochy: figura ojca Pio płacze krwią. Sprawę bada specjalna komisja

2026-05-23 11:24
Święty Ojciec Pio

Agata Kowalska

Święty Ojciec Pio

Leżąca nieopodal Neapolu Casalba stała się w ostatnich dniach miejscem pielgrzymek. Wszystko za przyczyną „nowego cudu” ojca Pio. Na twarzy stojącej przed kościołem figury Świętego odkryto „krwawą łzę”. Miejscowy proboszcz jest przekonany, że „nie jest to dzieło rąk ludzkich, ale znak od Boga”. Na polecenie biskupa sprawę bada specjalna komisja.

Więcej ...

100 tysięcy ludzi na świecie połączyło się w modlitwie z Leonem XIV

2026-05-31 19:43

PAP/EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT

100 tysięcy ludzi w 200 sanktuariach na świecie modliło się na różańcu w łączności z Leonem XIV w intencji pokoju. O. Youhanna Semaan, mnich z klasztoru św. Szarbela w Annai mówi, że dla Libańczyków, ważne jest modlić się w obliczu kryzysu, bombardowań i ucieczki ludzi. Modlitwa otwiera umysły całego świata, aby dostrzec, że wojny nic nie dają, są jedynie zniszczeniem i niczym więcej.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Włochy: figura ojca Pio płacze krwią. Sprawę bada...

Kościół

Włochy: figura ojca Pio płacze krwią. Sprawę bada...

Satanistyczny koncert tuż po Bożym Ciele. Diecezjalny...

Kościół

Satanistyczny koncert tuż po Bożym Ciele. Diecezjalny...

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie, które staje się matką...

Wiara

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie, które staje się matką...

W Lublinie dziecko przeżyło aborcję

Wiadomości

W Lublinie dziecko przeżyło aborcję

Zmarł dr dr h.c. Krzysztof Czajkowski

Niedziela Częstochowska

Zmarł dr dr h.c. Krzysztof Czajkowski

Zmiany personalne w diecezji

Aspekty

Zmiany personalne w diecezji

Nowenna przed Uroczystością Najświętszego Ciała i Krwi...

Wiara

Nowenna przed Uroczystością Najświętszego Ciała i Krwi...

Oświadczenie Rzecznika Prasowego Archidiecezji Lubelskiej...

Kościół

Oświadczenie Rzecznika Prasowego Archidiecezji Lubelskiej...