Reklama

Jasna Góra

Między klasztorem a mediami

Karol Porwich/Niedziela

Z o. Michałem Bortnikiem, paulinem, rzecznikiem prasowym Jasnej Góry, o jasnogórskich social mediach i o wadze słowa rozmawia Magda Nowak.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Magda Nowak: Jest Ojciec łącznikiem między mediami i Jasną Górą. Bycie na pierwszej linii medialnego frontu jest pewnie dużym wyzwaniem...

O. Michał Bortnik: Jest to dla mnie na pewno coś nowego. Do tej pory pracowałem w kancelarii kustosza, zwykle ukryty gdzieś za telefonem, pełnienie nowej funkcji natomiast sprawia, że trzeba wyjść z cienia. Choć ostatnie 4 lata pracy przy jasnogórskim Twitterze dały mi możliwość kontaktu z ludźmi i towarzyszenia im czy to w momentach wejść pieszych pielgrzymek, czy podczas wszystkich innych wydarzeń i uroczystości, które miały miejsce w sanktuarium. Osoba rzecznika jest „pierwszym kontaktem” między mediami a klasztorem, dlatego moim podstawowym zadaniem jest pośredniczenie i reagowanie, jeśli jest taka potrzeba, szczególnie gdy chodzi o jakieś oficjalne wypowiedzi i komentarze klasztoru. Od strony medialnej Jasna Góra jest dobrze zabezpieczona. Działają tutaj Biuro Prasowe, Radio Jasna Góra i jasnogórskie media społecznościowe.

Reklama

Choć sanktuarium ożywa latem, gdy zaczyna się piesze pielgrzymowanie, to praca na Jasnej Górze trwa przeceż cały rok...

Kiedy zaczynaliśmy pracę nad jasnogórskim Twitterem, zastanawialiśmy się, co będziemy robić w momentach, kiedy na Jasnej Górze nic się nie będzie działo, i muszę przyznać, że od 4 lat wciąż czekam na taki moment. Tutaj ciągle się coś dzieje! Owszem, okres wakacyjny jak najbardziej kojarzony jest ze szczytem pielgrzymkowym, ale nie zapominajmy, że od września do kwietnia przybywają tu pielgrzymki maturzystów, w maju i czerwcu – pielgrzymki dzieci pierwszokomunijnych. Rodzi się nowa tradycja, że i ósmoklasiści przyjeżdżają na Jasną Górę przed swoim egzaminem. W weekendy natomiast trwają na modlitwie w sanktuarium ogólnopolskie pielgrzymki stanowe, więc ten ruch pątniczy jest nieustanny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tempo zmian, które zachodzą w mediach, jest ogromne. Znakiem czasu są choćby media społecznościowe...

W kwietniu przyszłego roku będziemy świętować 5-lecie jasnogórskiego Twittera. Konto jasnogórskie na Facebooku jest starsze, a od niedawna mamy też to na Instagramie. Teraz zastanawiamy się nad TikTokiem. Myślę, że czas pandemii był dla Kościoła czasem boomu technicznego. Parafie wykonały wielki skok w tej dziedzinie, przykładem są transmisje internetowe Mszy św. z wielu kościołów, także z Jasnej Góry. Wcześniej byśmy w ogóle o tym nie pomyśleli. Po pierwsze – nikt by się nie zastanawiał nad taką potrzebą, a po drugie – to się wydawało czymś niedoścignionym. Media społecznościowe okazały się tu jakby nowym kontynentem. I uważam, że obecność Kościoła w tych mediach jest niezwykle ważna. Bo jak inaczej dotrzeć do tych ludzi, którzy ograniczają swoje życie do świata wirtualnego, by również im powiedzieć o tym, że Bóg istnieje, że ich kocha, i że jest Matka Boża, która o nich pamięta? Spójrzmy na papieża Franciszka, który ostatnio posłał w wirtualny świat misjonarzy cyfrowych, bo jak podkreśla, chce usłyszeć także „nowy kontynent”, ten cyfrowy.

Reklama

Na Jasnej Górze jest mnóstwo wydarzeń – relacjonujecie je w social mediach wszystkie?

Na początku tworzenia jasnogórskich social mediów starałem się poświęcać im więcej czasu, ponieważ chciałem zobaczyć efekt wykonywanej pracy, tzw. feedback. Sprawdzałem, ile osób ogląda tweety i ile wchodzi na konto. Nadal jest to dla mnie interesujące, ale już nie w takim wymiarze jak wcześniej. I co ważne, oduczyłem się czytania komentarzy pod naszymi postami – po prostu pozostawiam je osobom piszącym. Ale nie usuwamy żadnych wypowiedzi, chyba że są wulgarne. Z social mediów korzystam także, żeby się czegoś dowiedzieć. Rano lub wieczorem sprawdzam, co słychać w Kościele w Polsce i na świecie, co ważnego się wydarzyło, bo gdy idę do Matki Bożej, to chcę Jej zanieść te najbardziej pilne sprawy. Poza tym – pełnienie funkcji rzecznika wymaga dobrego orientowania się w czasoprzestrzeni, dlatego sprawdzam portale katolickie i Polskiej Agencji Prasowej.

A lubi Ojciec posurfować po internecie tak bez konkretnego celu?

Dla mnie ważna jest nauka zagospodarowania czasu. Tej umiejętności powinniśmy się uczyć wszyscy. Kiedyś posługiwałem w Niemczech i tam uczestniczyłem w kursach pastoralnych dla młodych kapłanów. Na jednym z nich siostra psycholog mówiła o zagospodarowaniu czasu, o tym, jak ważne jest codzienne znalezienie chwili dla siebie i na modlitwę. A do tego potrzebne są odłożenie komórki i wewnętrzna wolność, by nie dać się wciągnąć w myślenie, że cały czas muszę być z telefonem.

Czy zdarza się Ojcu czytać fake newsy o Jasnej Górze?

Tak, znajduję takie informacje. Artykuły, żeby przyciągnąć uwagę, muszą mieć chwytliwe tytuły, i często zauważam, jak ich autorzy posuwają się w nich do przekłamań. Tu rodzi się problem, że dla wielu niestety cel uświęca środki. Jasna Góra jest niekiedy wykorzystywana w fake newsach do podniesienia poczytności, np. w kontekście samego miasta Częstochowy. Bywa również opacznie wykorzystywana jako symbol. Jeśli to są ważne sprawy, staramy się reagować, by sprostować podaną informację, ale nie jesteśmy w stanie reagować na wszystko.

Reklama

Jak odróżnić informacje prawdziwe od nieprawdziwych? Wiemy, że nie zawsze jest to proste i oczywiste...

Ważne, by umieć weryfikować informacje, zadać sobie trud, by daną treść sprawdzić w kilku miejscach, jak ja to mówię – z innej strony. To pozwala świadomie korzystać z mediów. Często jest też tak, że nie szukamy argumentów „za” i „przeciw”, tylko wybieramy te na poparcie swojej tezy, tego, co nam się spodobało czy co nam się wydaje.

Czasem sensacyjność informacji wydaje się dla odbiorcy ważniejsza niż prawda.

Współczesna informacja musi porywać, musi zaskakiwać, bo inaczej nie przyciąga. I tu, niestety, pojawia się trudność dla mediów katolickich, bo nie możemy np. iść w kierunku tytułów, które są chwytliwe, ale nie do końca zgodne z prawdą, gdyż to by zaprzeczało naszej misji. Często przez to jesteśmy mniej atrakcyjni dla odbiorcy. Dlatego nasza praca wymaga od nas większego profesjonalizmu i zaangażowania, by bez uciekania się do takich metod dotrzeć do współczesnego człowieka. Dla nas najważniejsze są prawda i tylko prawda oraz głoszenie Dobrej Nowiny.

Dla dziennikarzy katolickich słowo zawiera w sobie głębsze znaczenie...

Tak, dla nas słowo powinno być ściśle związane z Logosem. Za tym idą świadomość ważenia słów i nieuciekanie się do półśrodków. To wielka praca i wyzwanie dla mediów katolickich, dla dziennikarzy, a zwłaszcza dla redaktorów naczelnych, by ludziom, szczególnie młodym, w sposób atrakcyjny i przystępny głosić to słowo przez duże „S”.

Czy ma Ojciec jakieś nowe pomysły, które chciałby zrealizować jako rzecznik prasowy?

Dla mediów jasnogórskich sprawa jest prosta. Nam nie potrzeba nowego programu, my mamy wyznaczony program – Matka Najświętsza i Jej orędzie: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie.

Podziel się:

Oceń:

2022-09-13 14:04

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Sto lat temu na Jasnej Górze odbył się akt oddania Polski Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Wobec zagrożenia bolszewickim terrorem, sto lat temu 27 lipca 1920r., biskupi zebrani na Jasnej Górze pod przewodnictwem kardynałów Aleksandra Kakowskiego i Edmunda Dalbora ofiarowali Polskę Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Episkopat wezwał naród do krucjaty modlitewnej za Ojczyznę, do żarliwej modlitwy różańcowej połączonej z całodzienną adoracją Najświętszego Sakramentu, do ufności w opiekę Królowej Polski i do zaangażowania w obronę zagrożonego państwa.

Więcej ...

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Więcej ...

Formacja kapłanów wymaga zmiany mentalności? Mocne przesłanie abp. Polaka

2026-06-10 16:41

Karol Porwich/Niedziela

Wytyczne dotyczące stałej formacji kapłańskiej są już gotowe i po zakończeniu obrad 405. Zebrania Plenarnego KEP trafią do dalszych prac. Jak poinformował KAI Prymas Polski abp Wojciech Polak, dokument może zostać przyjęty przez biskupów już jesienią. Podkreślił jednak, że celem nie jest stworzenie kolejnego programu szkoleń dla duchownych, lecz zmiana sposobu myślenia o formacji prezbiterów i ich kapłańskiej tożsamości.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Parafia w kujawsko-pomorskiem musi zapłacić 30 tysięcy...

Wiadomości

Parafia w kujawsko-pomorskiem musi zapłacić 30 tysięcy...

Nowenna do Najświętszego Serca Pana Jezusa

Wiara

Nowenna do Najświętszego Serca Pana Jezusa

Rewolucyjne zmiany w Lednicy. Dominikanie nie będą już...

Kościół

Rewolucyjne zmiany w Lednicy. Dominikanie nie będą już...

Arcybiskup Madrytu: papieska pielgrzymka przerosła...

Kościół

Arcybiskup Madrytu: papieska pielgrzymka przerosła...

Szewna: zdewastowano ołtarz przygotowany na Boże Ciało....

Kościół

Szewna: zdewastowano ołtarz przygotowany na Boże Ciało....

Świadectwo Dominiki Chorosińskiej: „Wiara jest...

Wiara

Świadectwo Dominiki Chorosińskiej: „Wiara jest...

#LudzkieSerceBoga: Poznaj Serce Jezusa, tak bliskie...

Kościół

#LudzkieSerceBoga: Poznaj Serce Jezusa, tak bliskie...

Kto wystąpi na koncercie „Jednego Serca, Jednego...

W wolnej chwili

Kto wystąpi na koncercie „Jednego Serca, Jednego...

Sosnowiec: mężczyzna trzymający noże wtargnął na...

Kościół

Sosnowiec: mężczyzna trzymający noże wtargnął na...