Reklama

Niedziela Częstochowska

Pod bokiem Jasnej Góry

Parafia jest dla nich oazą wolności

Karol Porwich/Niedziela

Parafia jest dla nich oazą wolności

Parafia jest po to, byśmy uświadamiali sobie, że najważniejszą rzeczą na naszej drodze życia i wiary jest więź z Chrystusem – mówi ks. Andrzej Sobota.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na początku częstochowskiej Alei Brzozowej, na wzgórzu pamiętającym obóz szwedzkiego generała Burcharda Müllera, wsławionego nieudanym oblężeniem Jasnej Góry w 1665 r., góruje kościół parafii Podwyższenia Krzyża Świętego. Został wzniesiony po II wojnie światowej staraniem ks. Antoniego Mietlińskiego, więźnia trzech niemieckich obozów koncentracyjnych, jako wotum za ocalenie. Intencją budowniczego było też związanie go z ideą Bożego Miłosierdzia. Dlaczego? – Zaraz po II wojnie światowej w Polsce znalazł się uciekinier ze Związku Sowieckiego ks. Stanisław Zawadzki, proboszcz z wileńskiej Ostrej Bramy, ten sam, który po Wielkanocy w 1935 r. na prośbę s. Faustyny i ks. Michała Sopoćki wystawił obraz Miłosierdzia Bożego w Ostrej Bramie i było to pierwsze w historii święto Bożego Miłosierdzia. Po wojnie ks. Zawadzki ukrył się w naszej parafii pod zmienioną tożsamością, a ujawnił się dopiero w 1956 r. Prawdopodobnie w odwiedziny przyjeżdżał do niego ks. Sopoćko. Śladem obecności tych kapłanów jest świątynny witraż Miłosierdzia Bożego w wersji wileńskiego obrazu. Pamiętajmy, że w tamtych czasach nie było jeszcze oficjalnego kultu Miłosierdzia Bożego – wyjaśnia ks. Andrzej Sobota, proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie.

Jesteśmy wolni

Reklama

– Za moich dziecięcych czasów biegałam na Jasną Górę i nikt się o mnie specjalnie nie martwił. Teraz dzieci są przywożone, odwożone, kontrolowane, czas mają zorganizowany przez innych w stopniu zagrażającym ich wolności. Na dodatek są ubezwłasnowolnione przez wszechobecny internet – dzieli się swoimi przemyśleniami Maria Turlej, zelatorka pierwszej róży Żywego Różańca i członkini rady parafialnej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Chociaż czasy się zmieniają, to Ewangelia nieustannie głosi wolność człowieka, bo ku wolności wyswobodził nas Chrystus – łagodzi niepokoje p. Marii ks. Sobota i wskazuje: – Tę wolność realizujemy w parafialnych grupach Ruchu Światło-Życie, który obejmuje dorosłych, młodzież i dzieci, członków Żywego Różańca, Liturgicznej Służby Ołtarza, Akcji Katolickiej, Bractwa Krzyża Świętego, Rycerzy Kolumba i Drogi Neokatechumenalnej. Grupy te mobilizują naszą wspólnotę do wysiłku modlitewnego i do konkretnych działań. Dla przykładu, przy grupach różańcowych wykrystalizował się zespół charytatywny, który wyszukuje chorych i udziela im pomocy. Oddolnym ruchem jest też inicjatywa mająca na celu upowszechnienie czytelnictwa prasy katolickiej. Panie wystawiają stolik, na którym znajdują się książki katolickie i prasa katolicka, w tym nasza Niedziela.

Reklama

Ksiądz Tomasz Chudy, wikariusz, opiekuje się jednym kręgiem Domowego Kościoła, młodzieżą i Oazą Dzieci Bożych. – Do pomocy mam animatorów. Dzielimy się obowiązkami i odpowiedzialnością. Dla młodych trzeba mieć zaufanie i zawsze czas. Do naszych wspólnot co rusz przychodzi ktoś nowy, bo się dowiedział, że tu jest czas na wspólną modlitwę, zabawę, wyjazdy i rozmowę. Przyjmujemy w nasze szeregi wszystkich chętnych i nie pytamy, z czym przychodzą, ale cieszymy się, kiedy z czasem ujawniają swoje niesamowite talenty i umiejętności. Jesteśmy wspólnotą akceptującą i otwierającą się na innych. Staram się rozwijać to dzieło mojego poprzednika ks. Łukasza Mazurka – podkreśla wikariusz.

Wierni

Obaj pomagają przy ołtarzu i przy parafialnym obejściu. Jacek Sikora traktuje swoją pracę kościelnego jako służbę, a dla Marcina Hameli, lektora, parafia jest drugim domem, bo poza pracą zawodową stara się tutaj spędzać każdą wolną chwilę.

Dla Marii Turlej natomiast praca na rzecz parafii jest ważną częścią jej życia.

– Ostatnio w trudnych chwilach otrzymałam od wspólnoty ogromne wsparcie. Jestem wdzięczna za modlitewną opiekę – zaznacza.

– Wiara to w pewnym sensie stan świadomości i dopóki tej świadomości wiary nie uzmysłowimy ludziom, to będziemy mieli wiernych, którzy przychodzą do kościoła z przyzwyczajenia. Musimy się o tę dojrzałą wiarę w naszej parafii stale modlić – przekonuje Bogumiła Piecuch, prezes parafialnej Akcji Katolickiej i członek rady parafialnej.

Irena Filak należy do róży różańcowej i rady parafialnej, zorganizowała też modlitwę za kapłanów, tzw. margaretkę. – W parafii mamy trzy margaretki i modlimy się w intencji kapłanów – cieszy się. – Teraz w radzie duszpasterskiej będziemy omawiać propozycje jej członków, dotyczące sposobów ożywienia parafii po pandemii. Postaramy się zbudować nową strategię działań parafialnych – zapewnia Grzegorz Saleta, przewodniczący rady parafialnej, członek Żywego Różańca i Rycerz Kolumba.

Reklama

– Moi rodzice brali w tym kościele ślub, moi krewni brali udział w budowie kościoła, dlatego mogę powiedzieć, że jest to miejsce rodzinne; ważne miejsce ze względu na wyznawaną wiarę i ze względu na zakorzenienie – opowiada z prostotą Stanisław Miklas. Krzysztof Wawrzak przychodzi na niedzielną Mszę św., bo inaczej źle by się czuł. Dla Ireny Wąsek uczestnictwo w nabożeństwach jest wzmocnieniem na drodze życia.

Są radością wspólnoty

– Skończyłem studia filologiczne z języka angielskiego. Nawróciłem się w łódzkiej wspólnocie Mocni w Duchu. Do tego momentu odczuwałem pustkę duchową, dopadła mnie depresja i myśli samobójcze, traciłem wiarę, omijałem kościół z daleka – odsłania tajemnicę swego życia parafianin br. Michał Wysocki, kleryk III roku Wyższego Seminarium Duchownego Franciszkanów w Łodzi-Łagiewnikach. Teraz jest radością dla wspólnoty parafialnej i księdza proboszcza, podobnie jak diakon Tomasz Nowak, parafianin, który w bieżącym roku przyjmie święcenia prezbiteratu. – Moja Msza św. prymicyjna będzie pierwsza od prawie trzech dekad w parafii – cieszy się.

Nowi parafianie

Na niedzielnej Mszy św. spotykamy rodzinę uchodźców z Kijowa: Annę i Jarosława z córką Aleksandrą i synami Janem Pawłem oraz Jakubem. – Trafiliśmy do Polski dzięki pomocy sióstr honoratek. Starszy syn Jan Paweł jest ministrantem i pragniemy, by w tutejszej parafii przyjął Pierwszą Komunię św. – wyraża pragnienie Anna.

Zaproszenie

– Kilka lat temu moja rodzina przeprowadziła się do parafii, ale szczególnie do niej przyciągnęła mnie Oaza Dzieci Bożych, a potem oaza młodzieżowa. Dzięki niej czuję silniejszą więź z Panem Jezusem. Kościół widzialny nie jest idealny, ale może warto spróbować, by być w nim. Zapraszamy wszystkich – zachęca 17-letnia Maria Nowakowska.

Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego znajduje się przy ul. Sikorskiego 85 w Częstochowie.

Podziel się:

Oceń:

2023-02-14 13:48

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

U Pana Boga za płotem

Dzieci przy relikwiach św. José Sáncheza del Río

Karol Porwich/Niedziela

Dzieci przy relikwiach św. José Sáncheza del Río

Swój talent oddaje na rzecz parafii. Szyje piękne obrusy i przygotowuje elementy dekoracyjne dla kościoła.

Więcej ...

Ks. Wojciech Węgrzyniak: Dlaczego wciąż mówi się o brakach księży? Przynajmniej z trzech względów

2026-04-27 10:02
Ks. Wojciech Węgrzyniak

Karol Porwich/Niedziela

Ks. Wojciech Węgrzyniak

Wraca często, nie tylko przy okazji Niedzieli Dobrego Pasterza, sprawa spadku powołań. Pisałem już o tym kilka razy, ale serce mówi, żeby to zrobić jeszcze raz - pisze ks. Wojciech Węgrzyniak w swoich mediach społecznościowych.

Więcej ...

100 dni do Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę

2026-04-27 16:57

Michalina Stopka

Minął 26 kwietnia, a to oznacza, że pozostało już 100 dni do wyruszenia 46. Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę. Na stronie pielgrzymka.pl rozpoczęły się zapisy na te rekolekcje w drodze.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Anglia i Walia: Rośnie liczba powołanych do kapłaństwa

Kościół

Anglia i Walia: Rośnie liczba powołanych do kapłaństwa

Światowe media informują: Melchicki duchowny odnalazł...

Kościół

Światowe media informują: Melchicki duchowny odnalazł...

Co dziś wybieram?

Wiara

Co dziś wybieram?

Ks. Wojciech Węgrzyniak: Dlaczego wciąż mówi się o...

Kościół

Ks. Wojciech Węgrzyniak: Dlaczego wciąż mówi się o...

Siostry z Domu Chłopaków w Broniszewicach: Jesteśmy...

Kościół

Siostry z Domu Chłopaków w Broniszewicach: Jesteśmy...

W Kamerunie „mały cud” Leona XIV

Kościół

W Kamerunie „mały cud” Leona XIV

Odeszli do Pana tego samego dnia. Zmarli dwaj bracia...

Kościół

Odeszli do Pana tego samego dnia. Zmarli dwaj bracia...

Zmarła Siostra Zofia Zdybicka, przyjaciółka św. Jana...

Kościół

Zmarła Siostra Zofia Zdybicka, przyjaciółka św. Jana...

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Wiara

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój