Reklama

Głos z Torunia

Astrolabium zamiast lilii

Spotkania o zabytkach nie muszą być nudne

Renata Czerwińska

Spotkania o zabytkach nie muszą być nudne

Czy toruńska katedra, opisana w setkach publikacji, może jeszcze kryć jakieś tajemnice? – Tak! – przekonuje prof. Juliusz Raczkowski – ciągle jest wiele do odkrycia, pojawiają się nowe pytania i odpowiedzi.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jedną z zagadek okazał się obraz wiszący w bocznej nawie, przedstawiający epitafium Mikołaja Kopernika. O jego tajemnicach profesor opowiadał 11 maja podczas spotkania zorganizowanego przez Muzeum Diecezjalne i Towarzystwo Miłośników Torunia. Rozmowę prowadził dr Michał Targowski.

Z pędzlem na obraz

Wizerunek można zobaczyć w kaplicy zwanej kopernikańską, która jednak wcale nie należała do rodziny Kopernika. Nosiła wezwanie św. Mikołaja, więc ktoś, kto w 1973 r. porządkował pamiątki związane z astronomem, doszedł do wniosku, że najwidoczniej to tu właśnie modliła się rodzina Watzenrode. Tymczasem do nich należała kaplica położona trochę dalej i nosząca wezwanie św. Elżbiety.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wróćmy jednak do kaplicy kupieckiej. Czy obraz wisiał tam od zawsze? Z drobiazgowo robionych inwentarzy katedralnych wynika, że wisiał po przeciwnej stronie, tam, gdzie dziś są romantyczne schody na chór. Co więcej, wcale nie przedstawiał Kopernika jako astronoma. Okazuje się, że narzędzia do pomiarów astronomicznych domalowali... jezuici!

Reklama

Z początku zresztą forma epitafium również wyglądała inaczej – nie było tam inskrypcji autorstwa Jana Kazimierza Rubinkowskiego, informacji o tym, że Kopernik był wybitnym astronomem, a konstrukcji nie wieńczył wizerunek króla Jana Olbrachta oraz herb Korony Polskiej i Prus Królewskich. W XVI wieku torunianie byli dumni z Kopernika jako lekarza, dlatego też lekarz miejski (i wybitny humanista) Melchior Pirnesius ufundował obraz przedstawiający medyka, a o jego fachu przypominały wymalowane na bocznych podpórkach lilie. Dziś nie ma po nich śladu.

Luteranie i Madonna

Zamiast jakiejś popularnej inskrypcji, umieszczanej na epitafiach, fundator poprosił malarza o zamieszczenie cytatu z poematu Eneasza Sylwiusza Piccolominiego (biskupa warmińskiego, późniejszego papieża Piusa II). Sam Pirnesius był protestantem. Profesor przypomina, że w tamtych czasach animozje między wyznaniami nie były aż tak mocne, skoro luteranie zajmujący kościół świętojański szanowali figury i obrazy, a zwłaszcza Piękną Madonnę. Uważali je za zabytki.

Kiedy ufundowano obraz? Badania wykazują, że mógł to być 1576 r. – Warto pamiętać, że w ostatnim ćwierćwieczu XVI wieku w Toruniu działało wielu wybitnych malarzy – mówi prof. Raczkowski. Malarze luterańscy tworzyli również obrazy dla kościołów katolickich. Malarz epitafium miał co prawda trochę problemów z zachowaniem proporcji, ale wartością dodaną jest to, że wizerunek nie został importowany, np. ze Śląska (co było wówczas bardzo częste), ale powstał gdzieś w rodzinnym cechu.

Prelegent zaznacza, że współczesne nieinwazyjne metody badań mogą nam dać dużo więcej wiedzy niż te stosowane przed zaledwie czterdziestu laty. Przykład? Dzięki badaniom rentgenowskim historycy znaleźli zamalowane lilie, a pod napisem zleconym przez Rubinkowskiego ukazał się wizerunek fundatora epitafium – Melchiora Pirnesiusa.

Pytanie, co jeszcze kryją inne zabytki, które możemy podziwiać w świętojańskiej matce toruńskich kościołów?

Podziel się:

Oceń:

2023-05-30 13:56

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

W ślad za Maryją

Podczas rozstrzygnięcia można było obejrzeć nadesłane prace

Agata Pawluk

Podczas rozstrzygnięcia można było obejrzeć nadesłane prace

Dzieci z diecezji toruńskiej zaskoczyły wszystkich swoją pomysłowością, tworząc różańce z kasztanów, jarzębiny, koralików, a nawet klocków Lego! Przez swoje zaangażowanie mogły odkryć znaczenie modlitwy, rozwijając swoje talenty i wyobraźnię.

Więcej ...

Ks. prof. Styczeń mówi o ostatnich chwilach życia Papieża Jana Pawła II

Grzegorz Gałązka

- W momencie, kiedy Ojciec Święty skonał, dostrzegłem niezwykły kontrast. Jeszcze niedawno na Jego twarzy był ogromny ból.

Więcej ...

Przerażające! Aborterki na infolinii pomagają zabić dziecko w 5. miesiącu ciąży

2025-04-03 09:17

Adobe Stock

„Wiktoria” – pod takim fikcyjnym imieniem działaczka Fundacji Życie i Rodzina skontaktowała się z organizacją aborcyjną w celu sprawdzenia, jak wygląda działanie aborcyjnych przestępców. Zwróciła się z pytaniem, jak uzyskać aborcję. Doszło do wymiany e-maili, w których aborterki zażądały pieniędzy za tabletki poronne oraz sugerowano wyjazd do kliniki za granicę. Z kolei konsultantka na infolinii udzieliła porad, jak zabić dziecko w 5 miesiącu ciąży! Miała przy tym pełną świadomość, że doradza procedurę, która może skończyć się zagrożeniem życia także dla matki.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

Kościół

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

Krzyże ścięte metalowymi narzędziami

Kościół

Krzyże ścięte metalowymi narzędziami

Co się dzieje z nami, kiedy umieramy?

Kościół

Co się dzieje z nami, kiedy umieramy?

Japonia: po 102 latach przestała się ukazywać jedyna...

Kościół

Japonia: po 102 latach przestała się ukazywać jedyna...

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi:

Wiara

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi: "Niech wszyscy...

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

Kościół

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

O. Marcin Ciechanowski: Depresja. Czy potrzebujesz pomocy?

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Depresja. Czy potrzebujesz pomocy?

Panie! Ucz mnie wychodzić naprzeciw potrzebom bliźnich!

Wiara

Panie! Ucz mnie wychodzić naprzeciw potrzebom bliźnich!

Co to będzie, kiedy nastąpi koniec świata?

Wiara

Co to będzie, kiedy nastąpi koniec świata?