Reklama

Historia

Polsko-niemiecki Wit Stwosz

Zygmunt Put/Wikipedia

Zmarły przed 490 laty Wit Stwosz należy do tych artystów, którzy mimo że nie byli Polakami, najbardziej przysłużyli się polskiej kulturze.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każda wycieczka, która odwiedza Kraków, ma w programie kościół Mariacki i znajdujący się w nim wielki ołtarz. Codziennie przed godz. 12 tłumy oczekują na otwarcie jego bocznych skrzydeł, żeby móc obejrzeć centralną część przedstawiającą zaśnięcie Maryi Panny. Niewielu z oglądających wie, że mało brakowało, by dzieło to trafiło... na śmietnik.

W połowie XVIII wieku zarządzający kościołem Mariackim ks. Jacek Augustyn Łopacki postanowił odnowić wnętrze świątyni w lubianym przez siebie i modnym jeszcze wówczas stylu barokowym. Wielki gotycki ołtarz uznał za przestarzały i nieodpowiedni dla kościoła. Zamówił nawet projekt nowego ołtarza, „prawdziwie pięknego i zgodnego z duchem czasu”. Jego śmierć oraz coraz szybciej toczące się wydarzenia polityczne, które doprowadziły w końcu do likwidacji państwowości polskiej, uratowały stary ołtarz – w zamęcie rozbiorów nikt nie miał głowy ani do jego wymiany, ani do konserwacji. W każde święto kościelne, w dniach ślubów i pogrzebów przybijano nawet do średniowiecznych rzeźb gwoździami ozdobne tkaniny. Nikogo też już nie obchodziło, kto jest ich twórcą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nie ma to jak w Krakowie

Reklama

Wyrzeźbienie wielkiego gotyckiego ołtarza było tak kosztownym przedsięwzięciem, że żyjący w drugiej połowie XIV wieku mieszczanie krakowscy aż 35 lat zbierali fundusze na ten cel. Do wykonania dzieła sprowadzono z Norymbergi mało znanego jeszcze rzeźbiarza o nazwisku Veit Stoss – był jedynym, który zgodził się wykonać pracę mającą trwać kilkanaście lat. Otrzymał za to iście królewską zapłatę – 2808 florenów, co stanowiło roczny budżet miasta Krakowa. Musiał za to pokryć koszty prowadzenia ogromnego warsztatu, na które składały się: materiały, narzędzia, edukacja i utrzymanie czeladników i uczniów.

Postęp prac oraz rzeźby, które tworzył, tak bardzo się podobały, że na kilka lat przed zakończeniem pracy został zwolniony przez Radę Miejską z podatków, czterokrotnie wybierano go na starszego cechu malarzy i snycerzy, a król Kazimierz Jagiellończyk ofiarował mu płaszcz – symbol łaski monarszej. W tym płaszczu Stoss sportretował zresztą sam siebie na ołtarzu. Stoi w rogu płaskorzeźby przedstawiającej scenę ukrzyżowania, zamyślony, w wysokim kapeluszu z wygiętym mocno rondem. Apostołom, podtrzymującym postać Madonny w głównej części ołtarza, rzeźbiarz nadał rysy konkretnych mieszczan krakowskich. Niektórzy mogli nie być z tego zadowoleni, bo dążąc do jak najwierniejszego przedstawienia postaci, nie pominął ich ułomności: zdeformowanych od pracy dłoni, napęczniałych żył na nogach, śladów przebytych chorób.

Ostatecznie dzieło zostało skończone w 1489 r. Jest monumentalne – ołtarz ma 13 m wysokości (tyle co czteropiętrowa kamienica) i 11 m szerokości. Mieści ok. 200 figur, o niezwykłej ekspresji, z niezliczoną ilością detali, rzeźbionych w lipowym drewnie; niektóre mierzą prawie 3 m. Autor, który stał się człowiekiem znanym i zamożnym, jeszcze kilka lat mieszkał w Krakowie. Na brak zleceń nie mógł narzekać, jednak z nieznanego powodu zdecydował się w 1495 r. opuścić Polskę i przeniósł się do Norymbergi.

Dość tych wizerunków!

Reklama

Po przeprowadzce do Niemiec skończyła się dobra passa artysty. Rok później zmarła mu żona Barbara, która urodziła mu ośmioro dzieci. Ożenił się powtórnie, ale stracił pieniądze, które powierzył hochsztaplerowi. Ponieważ nie mógł ich odzyskać przed sądem, żeby mieć z czego utrzymać rodzinę, w desperacji sfałszował weksel. Kiedy sprawa się wydała, trafił do lochu; za takie przestępstwo groziły mu śmierć na stosie lub oślepienie. Tylko dzięki sławie i znajomościom skończyło się na wypaleniu na obu policzkach złodziejskiego znaku hańby.

W dodatku nie miał już tylu zamówień co w Polsce. Rozpoczynał się renesans i pogardzano dotychczasową sztuką i rzemiosłem. A po wystąpieniu Marcina Lutra w 1517 r. i szybkim rozszerzaniu się protestantyzmu skończyła się era rzeźby późnogotyckiej. Jeden z dotychczasowych sponsorów stwierdził nawet: „W Norymberdze nie chcemy mieć więcej wizerunków w kościołach”. Ostatnie zlecenie, na wykonanie ołtarza dla kościoła Karmelitów, starzejący się Stoss dostał od syna, przełożonego zakonu, ale na zapłatę musiał długo czekać, bo klasztor w międzyczasie został rozwiązany. Artysta zmarł w 1533 r. i został szybko zapomniany, także w Krakowie, gdzie powstało jego największe i najcenniejsze dzieło.

Stwosz – komunista?

Reklama

Po kilku wiekach, kiedy w czasie zaborów rosła nostalgia za czasami świetności Rzeczypospolitej, a Kraków stał się skarbnicą narodowych pamiątek, dostrzeżono znów piękno ołtarza Mariackiego. W 1830 r. niestrudzony badacz historii miasta Ambroży Grabowski odnalazł imię jego twórcy i spolszczył je na Wit Stwosz – twierdził, że rzeźbiarz był rodowitym krakowianinem. Również Niemcy sobie o nim przypomnieli. Rozgorzał gorący spór o tak wielkich emocjach i intensywności, że współcześni nazwali go Stwoszjadą (na wzór Iliady). Uczeni po obu stronach przekopywali archiwa, polscy poeci pisali patriotyczne wiersze i dramaty, a Jan Matejko namalował przejmujący obraz. Z ich dzieł wynikało, że Polak Stwosz pojechał do Norymbergi, żeby tamtejszych rzemieślników nauczyć, jak się robi sztukę. Nawet niektórzy Niemcy przyznawali, że u artysty „nie dostrzega się rysów charakterystycznych właściwych niemieckiemu narodowi: gorąca popędliwość i niespokojna porywczość tego artysty, to raczej cechy właściwe Polakom lub Francuzom”.

Konflikt wybuchł ponownie w latach 30. XX wieku, kiedy nazistowska propaganda zaczęła przedstawiać rzeźbiarza jako propagatora niemieckiej kultury w dzikiej Europie Wschodniej. Norymberga stała się wówczas ulubionym miastem Hitlera, gdzie przemawiał na wielkich zjazdach partyjnych. Tam też sprowadzono ołtarz zdemontowany w czasie okupacji, jednak nie znaleziono odpowiedniej wielkości sali, żeby go eksponować. Kiedy po wojnie trafił z powrotem do Polski, po kilkuletniej konserwacji zamiast w kościele Mariackim znalazł się na wystawie na Wawelu. Komunistycznych propagandystów zafascynowały mocne sylwetki Apostołów – zobaczono w nich średniowiecznych robotników. Znów pisano wiersze, tym razem socrealistyczne: Górnicy, metalowcy, chłopi i murarze/ Zamyślą się na chwilę przed Stwosza ołtarzem/ Zamyślą się, a potem ruszą w drogę dalszą. Ostateczny powrót dzieła do kościoła Mariackiego okazał się możliwy dopiero po przełomie październikowym 1956 r.

Dziś nikt już nie toczy sporów o narodowość Wita Stwosza. Stał się on nawet w pewnym stopniu symbolem pojednania narodów, jako niemiecki artysta, który najważniejsze swoje dzieła stworzył w Polsce i dla Polaków.

Podziel się:

Oceń:

2023-06-20 13:29

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Najstarsza Polska Misja Katolicka na świecie skończyła 190 lat

2026-02-26 12:27
Kościół pw. Wniebowzięcia NMP na

fot. PMK "Concorde" / Facebook

Kościół pw. Wniebowzięcia NMP na "Concorde" w Paryżu

Luty 2026 r. to ważny czas w historii polskiego duszpasterstwa poza granicami Polski. To właśnie 17 lutego 1836 r. uważa się za symboliczny moment powstania najstarszej na świecie Polskiej Misji Katolickiej we Francji. Mija zatem 190 lat dziejów instytucji, której pomysłodawcą i inicjatorem był wieszcz narodowy Adam Mickiewicz, a dla której rozwoju znaczące zasługi mieli również Zmartwychwstańcy.

Więcej ...

„Sprawiedliwość” ma znaczenie wierności wobec woli Boga

AK

Więcej ...

Ekstremalna Droga Krzyżowa okiem redaktora "Niedzieli"

2026-02-27 09:10

screen YT

Współpraca Tygodnika Katolickiego “Niedziela” oraz telewizji EWTN Polska pomogła przy powstaniu programu 7-odcinkowego o Ekstremalnej Drodze Krzyżowej. Prowadzący program ks. Łukasz Romańczuk z edycji wrocławskiej “Niedzieli” oraz dyrektor ds. mediów EDK opowiada o tym, jaka jest EDK.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Cóż za korzyść odniesie człowiek,...

Meksyk w strachu: Księża udzielają błogosławieństwa...

Wiara

Meksyk w strachu: Księża udzielają błogosławieństwa...

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Dlaczego złe myśli nurtują w waszych...

Rekolekcje papieża: Jaka jest rola aniołów w Bożym...

Kościół

Rekolekcje papieża: Jaka jest rola aniołów w Bożym...

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

Wiara

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

Wiara

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

Twórcy filmu

Kościół

Twórcy filmu "Najświętsze Serce": szatan nie chciał...

„Miał serce Boga”. Parafianie oddają muzyczny hołd...

Kościół

„Miał serce Boga”. Parafianie oddają muzyczny hołd...

40 pytań Jezusa: „Wierzysz w to?”

Wiara

40 pytań Jezusa: „Wierzysz w to?”