Reklama

Nauka

Poród w kosmosie

Grafika: Adobe Stock, Magda Pijewska

Niewiele ponad 4 lata świetlne obok nas może się znajdować druga Ziemia. Dotarcie tam będzie trwało pokolenia, wobec tego na statkach kosmicznych muszą się rodzić dzieci. Dzisiaj jednak jest to niemożliwe. Dlaczego?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dotarcie do Proximy b, najbliższej nam planety, na której człowiek może znaleźć warunki umożliwiające życie, przy rozwoju obecnej technologii może potrwać setki lat. Statek, który by ku temu posłużył, przerodziłby się w kosmiczną arkę Noego. Jeśli więc chcemy myśleć o kolonizacji kosmosu, musimy odpowiedzieć sobie na pytanie o możliwość reprodukcji w warunkach radykalnie odbiegających od tych panujących na Ziemi.

Obecnie zagadnienie ciąży w kosmosie nasuwa więcej pytań niż odpowiedzi. Nie przeprowadzono dotychczas eksperymentów, które mogłyby rozwiać wątpliwości związane z poczęciem, ciążą i porodem człowieka w stanie nieważkości ani z wpływem promieniowania kosmicznego na rozwój płodu ludzkiego. Niemniej jednak eksperymenty ze zwierzętami dają nam obraz tego, jak może przebiegać reprodukcja w przestrzeni kosmicznej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kosmos zabija

Promieniowanie kosmiczne to wysokoenergetyczne cząstki, które powstają w czasie najbardziej burzliwych zjawisk występujących w kosmosie. Jest ono zabójcze dla komórek. Szczególną wrażliwość na promieniowanie jonizujące wykazują komórki dzielące się w powstałej po zapłodnieniu zygocie. Kwanty promieniowania w zderzeniu z komórkami demolują DNA, które stanowi zapis informacji genetycznej przekazany przez rodziców. To tak, jakby wymazywać gumką naszkicowany na papierze obraz. Uszkodzone komórki mogą być źródłem błędów genetycznych, mutacji i nowotworów.

Reklama

Na Ziemi przed promieniowaniem kosmicznym chronią nas pole magnetyczne planety oraz gęsta warstwa atmosfery, lecz na statku kosmicznym bylibyśmy pozbawieni takiej ochrony.

Nawet gdybyśmy znaleźli sposób na ustrzeżenie pasażerów statku przed promieniowaniem kosmicznym, zmieniając pojazd w gigantyczny „sejf”, to stajemy przed jeszcze poważniejszym wyzwaniem, z którym muszą się liczyć organizmy żywe: grawitacją, a ściślej ujmując, jej brakiem.

Libido a brak grawitacji

W warunkach braku ciążenia wyzwanie może stanowić już sam początek aktu poczęcia. Żadna z agencji kosmicznych nie potwierdziła oficjalnie, że jej astronauci uprawiali seks w kosmosie, więc dywagacje na ten temat pozostają w sferze czysto teoretycznej. Jedno nie ulega jednak wątpliwości: brak grawitacji wymusza przestawienie się na zupełnie nowy sposób poruszania się i manipulowania ciałem. W stanie nieważkości ciała dryfują i wystarczy wywrzeć na nie drobną siłę, by bezwładnie przeleciały z jednej części stacji kosmicznej na drugą.

Przykład dała astronautka Karen Nyberg z NASA, która na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej pokazała, jak wprowadzić swoje ciało w ruch, odpychając się od barierki za pomocą... włosa. Skoro przemieszczanie się nastręcza tak dużych problemów, to seks jest jeszcze większym wyzwaniem. Kochająca się para przy każdym gwałtownym ruchu, zgodnie z trzecią zasadą dynamiki Newtona, odpychałaby się od siebie z taką samą siłą. W takiej sytuacji bez przywiązania się partnerów do ściany albo sczepienia ich za pomocą pasów lub rzepów o seksie w stanie zerowej grawitacji nie możemy mówić.

Reklama

Od dawna wiemy, że brak grawitacji prowadzi do zaniku mięśni, osłabia kości, utrudnia gojenie się ran, a nawet osłabia system immunologiczny. Do tych ubocznych skutków stanu nieważkości Joe Tash, biolog z Ośrodka Medycznego przy Uniwersytecie w Kansas, dopisał nowe. Naukowiec przebadał gryzonie, które w warunkach laboratoryjnych przebywały w stanie mikrograwitacji, oraz te, które towarzyszyły astronautom w czasie misji kosmicznych. Jego zdaniem, brak grawitacji obniża produkcję żeńskich komórek jajowych oraz prowadzi do radykalnego spadku ilości plemników w spermie. Wniosek nasuwa się sam: długie misje kosmiczne mogą obniżyć zdolności reprodukcyjne ludzi.

Część astronautów w czasie misji zgłasza pewien wstydliwy problem: w przestrzeni kosmicznej zmniejsza się u nich popęd seksualny. Stan zerowej grawitacji prawdopodobnie zaburza gospodarkę hormonalną, obniżając u mężczyzn poziom testosteronu w organizmie, który wpływa na libido.

Naukowcy jednak nie potwierdzili jednoznacznie obserwacji astronautów w tej materii. Dlaczego? Długotrwały wpływ nieważkości na kluczowe organy człowieka nadal nie został w pełni wyjaśniony; naukowcy bardziej koncentrują się na tym, jak permanentny brak ciążenia wpływa na ludzki mózg, niż na tym, jaki ma on wpływ na układ rozrodczy.

Dysponujemy pewnymi poszlakami, których dostarczyły nam badania nad zwierzętami wyniesionymi w przestrzeń kosmiczną. Eksperymentowano z zarodkami m.in.: myszy, szczurów, żab, salamander i ryb. W 1979 r. radzieccy naukowcy wynieśli na orbitę grupę szczurów, aby sprawdzić ich możliwości reprodukcyjne. Efekt był mizerny, żadna z pięciu samic nie zaszła w ciążę.

Reklama

Podobnie było w przypadku samic myszy, które zabrano na pokład promu Discovery. Wystarczyło 15 dni w kosmosie, aby u gryzoni jajniki przestały pracować. Naukowcy zauważyli także, że gen związany z estrogenem całkowicie się wyłączył. Kolejne badania przeprowadzono na gryzoniach zapłodnionych na ziemi. Okazało się, że młode gryzonie, które w okresie prenatalnym przebywały w stanie braku ciążenia, rodziły się z uszkodzonymi organami; wady dotyczyły najczęściej serca oraz błędnika, który odpowiada za poczucie równowagi.

Urodzić pierwszego kosmitę

Start-up SpaceBorn United, który bada warunki reprodukcji człowieka w kosmosie, zamierza do 2031 r. wysłać grupę kobiet w przestrzeń, by urodziły pierwsze pozaziemskie dzieci. Celem misji jest sprawdzenie przebiegu porodu w warunkach mikrograwitacji.

Przedsięwzięcie to tyleż ambitne, ile ryzykowne i moralnie wątpliwe. Z medycznego punktu widzenia nie tylko poczęcie i ciąża, ale też poród w kosmosie napotykają wiele przeszkód. Nie wiadomo, jak stan nieważkości wpłynie na akcję parcia, wyzwaniem może być nawet podanie znieczulenia zewnątrzoponowego, nie mówiąc o płynach ustrojowych wydzielanych w czasie porodu, które w warunkach mikrograwitacji zaczełyby się unosić wokół rodzącej i położników. Zgodnie z planami SpaceBorn United kobiety będą przebywać w kosmosie od 24 do 36 godz., nie doświadczą więc skutków ubocznych braku ciążenia, które pojawiają się u astronautów przebywających na stacji kosmicznej tygodniami. Z każdym miesiącem pobytu w kosmosie kości tracą od 1 do 2% gęstości. Oznacza to, że w przypadku lotów międzypokoleniowych na inną planetę rodzące kobiety narażone byłyby na pęknięcie osłabionej brakiem grawitacji miednicy.

Najrozsądniejszym rozwiązaniem tych niedogodności byłoby opracowanie technologii umożliwiającej wytworzenie sztucznej grawitacji, ale jest to pieśń odległej przyszłości. Wynika z tego, że brak grawitacji i promieniowanie kosmiczne uniemożliwiają ssakom reprodukcję w kosmosie.

Podziel się:

Oceń:

2023-08-08 12:53

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

W kosmosie odkrył Boga

Monika Stojowska

W kosmos poleciał z miniaturowym wydaniem „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. Unikat po kilku latach przekazał Janowi Pawłowi II. Książeczka podarowana Ojcu Świętemu przez Mirosława Hermaszewskiego, pierwszego Polaka w kosmosie, znajduje się w zbiorach Ośrodka Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie.

Więcej ...

Warszawa: 4 września w siedzibie KEP rusza projekt „Jan Paweł II na szlaku ŚDM”

2026-09-02 12:54

Biuro Prasowe @JasnaGóraNews

„Mamy nadzieję, że kiedy młodzi osiągną wiek pozwalający na udział w ŚDM, nie będą już pytać, czym są Światowe Dni Młodzieży, ale jak się na nie zapisać i pojechać” - mówi ks. Tomasz Koprianiuk, dyrektor Krajowego Biura ŚDM. 4 września w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie ruszy projekt edukacyjno-formacyjny „Jan Paweł II na szlaku ŚDM”. W programie znalazły się m.in. wystawa poświęcona papieżowi Polakowi i historii ŚDM oraz projekcja filmu z archiwalnych materiałów ze spotkań młodych.

Więcej ...

Sejm: Komisja zdrowia za projektem ustawy znoszącym całkowity zakaz reklamy aptek

2026-09-02 17:17

Adobe Stock

Sejmowa komisja zdrowia opowiedziała się za projektem ustawy z poprawkami znoszącym całkowity zakaz reklamy aptek. Przepisy mają pozwolić na prowadzenie reklamy, ale z ograniczeniami. Za ich przekraczanie ma także zostać podniesiona kara - z 50 do 100 tys. zł. Autorem projektu jest Ministerstwo Zdrowia.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Religia przed lekcjami lub po nich. Rodzice mówią o...

Kościół

Religia przed lekcjami lub po nich. Rodzice mówią o...

2 września: wspomnienie bł. męczenników Jana F. Burté,...

Święci i błogosławieni

2 września: wspomnienie bł. męczenników Jana F. Burté,...

Papież do Polaków: niech lekcje religii pogłębiają...

Kościół

Papież do Polaków: niech lekcje religii pogłębiają...

Abp Depo w Wieluniu: nie możemy się godzić na narodową...

Niedziela Częstochowska

Abp Depo w Wieluniu: nie możemy się godzić na narodową...

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Kościół

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Wiadomości

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Europa

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka...

Kościół

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka...

Kard. Ryś: Na próżno żyje ktoś, z kogo nie ma nikt...

Kościół

Kard. Ryś: Na próżno żyje ktoś, z kogo nie ma nikt...