Reklama

Niedziela Łódzka

Jesteśmy, by służyć

W Boże Narodzenie nikt nie powinien być sam

Julia Saganiak/Niedziela

W Boże Narodzenie nikt nie powinien być sam

Nie ma lepszego źródła budowania świadomości wśród duchowieństwa na temat rodziny, jak członkowie rodzin, którzy je na co dzień tworzą – mówi diakon stały Romuald Bosakowski.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Paweł Gabara: W minionym roku kard. Grzegorz Ryś włączył do stanu duchownego szesnastu diakonów stałych, czyli mężczyzn posiadających rodziny. Było to wydarzenie historyczne w 100-letniej historii łódzkiego Kościoła. Jak Diakon, jako osoba duchowna, został przyjęty w swoim środowisku rodzinnym, pracy i parafialnym?

Dk. Romuald Bosakowski: W mojej pracy fakt przyjęcia święceń nie wzbudził sensacji i został przyjęty z dużą dozą życzliwości. Swoje dzieci wychowałem, dając im zawsze, kiedy to było możliwe, wolność wyboru. Teraz, gdy są już dorosłe, szanują mój wybór, również i ten, dotyczący posługi diakona w kościele.

Reklama

Został Diakon niedawno powołany do posługi i pracy w łódzkiej Caritas. Czym Diakon się tam zajmuje i jak ta posługa została przyjęta przez pracowników i podopiecznych?

Zajmuję się koordynowaniem spraw zawiązanych z funkcjonowaniem domków, które niedawno zostały otwarte przez kard. Grzegorza Rysia, przeznaczonych do zamieszkania dla potrzebujących. Obecnie mieszkają tam rodziny z Ukrainy. To koordynowanie polega również na tym, by pomóc uchodźcom w załatwieniu niezbędnych dokumentów na pobyt i podjęcie pracy, czy też zapisać dzieci do szkoły. Pracownicy Caritas przyjęli mnie z otwartością i serdecznością. Współpracujemy ze sobą, ponieważ przyświeca nam ten sam cel, czyli pomoc innym. Mam tylko nadzieję, że moje doświadczenie przyczyni się do tego, że ta pomoc będzie jeszcze bardziej skuteczna i owocna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czy łatwo jest być diakonem, który wie, że najpierw musi być dobrym mężem, ojcem, dziadkiem i że w tym wszystkim jest obserwowany przez wiernych?

No cóż, to trudne pytanie i można powiedzieć, że jest ono trochę zależne od czasu, jaki poświęcamy rodzinie, niezależnie od tego, kim jesteśmy i czym się zajmujemy. Każdy mężczyzna powinien starać się być zawsze dobrym mężem, ojcem, dziadkiem, a nade wszystko człowiekiem. Biorąc pod uwagę relacje rodzinne, to jakimi jesteśmy, zależy od organizacji i relacji, których istotą jest towarzyszenie bliskim, a nie kierowanie nimi. Oczywiście od nas, katolików, wymaga się czegoś więcej i to więcej dotyczy wszystkich, nie tylko diakonów. To dobrze, że ludzie nas obserwują i stawiają nam wymagania, ponieważ świadectwo życia w wierze jest siłą w głoszeniu Ewangelii.

Reklama

Papież Franciszek powiedział, że „Diakoni są stróżami ducha służby w Kościele”. Jak Diakon tę misję obecnie realizuje?

Kościół wraca do korzeni, które swoje źródło mają w pierwszych wiekach chrześcijaństwa i w tym sensie służba diakona stałego powinna być w naszym lokalnym Kościele, czymś oczywistym. O powołaniu pierwszych diakonów czytamy w Dziejach Apostolskich, gdzie jasno zostało zarysowane, do jakiej posługi zostali oni posłani przez Apostołów. Staram się, podkreślam to słowo, tę posługę zleconą przez Kościół realizować, dlatego uczę się być w ciągłej dyspozycji zarówno posługując w parafii, jak i w diecezji. Obecnie z jeszcze większym oddaniem poświęcam się pracy w Caritas, czyli odkrywam to, co papież nazywa „stróżem ducha” posługi diakońskiej. Codziennie mogę pomagać osobom potrzebującym oraz organizacjom pomocowym, tym również świeckim, których celem jest działanie na rzecz człowieka ubogiego, bezdomnego, starszego i chorego, oraz z różnymi dysfunkcjami, które stają się źródłem wykluczania społecznego.

Dyspozycyjność i otwartość – to cechy, która muszą cechować diakonów Kościoła. Czy formacja, którą przechodzą kandydaci do święceń, przygotowała Diakona do posługi?

Myślę, że tak, choć dużo zależy od kandydatów i ich osobowości, nastawienia, charakteru, empatii i intencji, która im towarzyszy w podjęciu decyzji, by przyjąć święcenia diakonatu. Mój rocznik diakonów stałych, był pierwszym, który przez święcenia został włączony w prezbiterium łódzkiego Kościoła i nie znalazły się w nim przypadkowe osoby. Wśród nas są diakoni, którzy od lat angażowali się w bieżącą działalność Kościoła, szczególnie swojej rodzimej parafii. Warto podkreślić, że diakonami stałymi zostali nauczyciele, menadżerowie, właściciele firm czy też zwykli pracownicy firm. Chociażby ta różność zawodów pokazuje, że Bóg nas powołuje z różnych miejsc i środowisk.

Reklama

Czy postrzega Diakon swoją posługę jako ważny element synodalności Kościoła? Jeżeli tak, to jakie Diakon wiążę z nią nadzieje?

Oczywiście, że tak. Każdy diakon stały wnosi w Kościół nie tylko swoje doświadczenie religijne i duchowe, ale również i to zawodowe, rodzinne i społeczne. Nie ma lepszego źródła budowania świadomości wśród duchowieństwa na temat rodziny, jak członkowie rodzin, którzy je na co dzień tworzą. Moje doświadczenie małżeństwa i wychowania dzieci, staje się obecnie wielkim bogactwem Kościoła, który dzięki synodalności jest otwarty na słuchanie. Podobnie jest na płaszczyźnie zawodowej. Przez lata pracowałem jako menadżer, więc dziś swoje doświadczenie zawodowe przenoszę na działalność instytucji kościelnej. W ten sposób ubogacam ten Kościół, podobnie robią to moi inni koledzy diakoni.

Z posługą diakona związana jest misyjność, która osadzona jest również w głoszeniu słowa Bożego. Czy przepowiadanie i świadectwo życia są ważnymi elementami w posłudze Diakona?

Przepowiadanie jest misją Kościoła, która jest realizowana w różny sposób. Oczywiście najważniejsze jest głoszenie słowa Bożego podczas sprawowania liturgii czy też prowadzonych rekolekcji. Jednakże dla mnie ważne jest świadectwo życia, które nie poucza, ale pociąga.

Od czasu święceń i rozpoczęcia posługi w Kościele, co Diakona zaskoczyło, a co rozczarowało?

Nie mam w sobie poczucia rozczarowania Kościołem, ponieważ przygotowywałem się do swojej posługi przez trzy i pół roku. Znałem wspólnotę Kościoła, ponieważ do niej przynależę i wiem, że w niej są ludzie grzeszni i słabi, którzy starają się dojść do świętości. Jak wiemy, nie zawsze jest to łatwe. Po święceniach diakonatu wszedłem w swoją posługę trochę z „marszu” i nie wszystko przebiegło według moich oczekiwań, ale na tym właśnie polega życie, by człowiek nauczył się ufać Bogu i zrozumiał, że nie wszystko od niego zależy.

Jak zareagowali świeccy w parafii na fakt święceń diakonatu żonatego mężczyzny?

Bardzo różnie, ale większość z dużą życzliwością. Były też przypadki pewnego eufemizmu, wstrzemięźliwości i rezerwy, ale to powoli się zmienia. W tym kontekście mam pewne przemyślenia. Uważam, że czas formacji kandydata do diakonatu stałego, powinien być również czasem formacji dla wspólnoty, z której pochodzi lub w której będzie posługiwał. Nie ukrywam również, że dużą rolę w przygotowaniu wiernych do posługi diakona stałego mają również i sami kapłani posługujący w parafii. Zawsze jest tak, że brak wiedzy rodzi różne domysły i niezrozumienie. Tak też jest z naszą posługą.

Dk. Romuald Bosakowski menadżer, pracownik łódzkiej Caritas, posługuje w parafii św. Faustyny Kowalskiej w Łodzi.

Podziel się:

Oceń:

2024-01-02 12:12

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Abp Kupny: Wigilijna świeca przypomina nam Chrystusa, ale także tych najbardziej potrzebujących

Abp Józef Kupny

BP KEP

Abp Józef Kupny

Caritas Archidiecezji Wrocławskiej po raz 31. zaprasza do udziału w wyjątkowej akcji, która łączy ludzi w solidarności i miłości do potrzebujących. To Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom. W tym roku aż 70 tysięcy świec wigilijnych trafiło do parafii archidiecezji wrocławskiej. Można je nabyć i wesprzeć ubogich, dzieci oraz misje.

Więcej ...

Leśniów: brak zgody na prywatną agitację religijną. Komunikat dot. środowiska oraz zwolenników ks. Daniela Galusa

2026-02-02 20:43
Sanktuarium w Leśniowie

Adobe Stock

Sanktuarium w Leśniowie

Na profilu facebookowym Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej opublikowano komunikat ws. przybycia na teren sanktuarium osób związanych ze środowiskiem oraz zwolennikami ks. Daniela Galusa i tzw. „Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa”.

Więcej ...

Decyzja papieża: 9 października w całym Kościele wspomnienie św. Johna Henry’ego Newmana

2026-02-03 12:52

Vatican Media

Papież Leon XIV zadecydował o tym, że św. John Henry Newman, prezbiter i Doktor Kościoła zostanie wpisany do Ogólnego Kalendarza Rzymskiego. Wspomnienie dowolne „świętego pasterza o tak wielkim znaczeniu dla całej wspólnoty wiernych” będzie obchodzone 9 października - informuje Vatican News.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Leśniów: brak zgody na prywatną agitację religijną....

Kościół

Leśniów: brak zgody na prywatną agitację religijną....

Prezydent Karol Nawrocki zastosował prawo łaski w...

Wiadomości

Prezydent Karol Nawrocki zastosował prawo łaski w...

Nowenna do Matki Bożej z Lourdes

Wiara

Nowenna do Matki Bożej z Lourdes

Błażejowe błogosławieństwo świecami

Wiara

Błażejowe błogosławieństwo świecami

Ciąg dalszy sprawy krzyża. Nauczycielka ze szkoły w...

Wiadomości

Ciąg dalszy sprawy krzyża. Nauczycielka ze szkoły w...

Najstarszy biskup w Polsce obchodzi 99. urodziny

Kościół

Najstarszy biskup w Polsce obchodzi 99. urodziny

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Św. Szarbel ciągle działa. Dwie kobiety zgłaszają cud...

Wiara

Św. Szarbel ciągle działa. Dwie kobiety zgłaszają cud...

Sąd rozpoczął egzekucję wyroku wobec pani Weroniki...

Wiadomości

Sąd rozpoczął egzekucję wyroku wobec pani Weroniki...