Reklama

Niedziela Małopolska

Pierwszy do modlitwy i do pracy

Ks. Wojciech Bryja troszczył się o parafian, szczególnie tych najmłodszych

Archiwum parafii

Ks. Wojciech Bryja troszczył się o parafian, szczególnie tych najmłodszych

O naszym księdzu proboszczu, prałacie można by książkę napisać – stwierdza Adela Nakielska.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W czwartek 21 marca w kościele Matki Bożej Różańcowej w Chrzanowie zostanie odsłonięta tablica poświęcona ks. prał. Wojciechowi Bryi. Co sprawia, że w czasach, gdy o kapłanach mówi się źle albo wcale, wspólnota w Chrzanowie zbiera fundusze, aby ocalić od zapomnienia księdza? Moi rozmówcy zapewniali, że kapłan żyje w ich pamięci, ale pragną, aby kolejne pokolenia parafian wiedziały, że to był budowniczy ich kościoła – budynku sakralnego i wspólnoty.

Miał otwarte serce

– Ksiądz Wojciech był wspaniałym człowiekiem – stwierdza uczeń kapłana – Jacek Skowroński z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Płazie, koło Chrzanowa. I opowiada: – Sprawił, że pokochałem lekcje religii, dyskutowałem z ks. Wojciechem, a on to doceniał i nagradzał celującymi stopniami. To on zaszczepił we mnie miłość do śpiewu… Dzieci go uwielbiały, a dorośli – kochali. Mówił wspaniałe kazania, miał piękny głos. Sprawdził się u nas i jako wikariusz, i jako administrator parafii. Był pierwszy do modlitwy, ale i do pracy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Krystyna Stańczak poznała ks. Wojciecha, gdy zaczął budować kościół w Chrzanowie na początku lat 80. XX wieku. – Wtedy był jeszcze wikariuszem w kościele św. Mikołaja – opowiada p. Krystyna. I dodaje: – To były takie czasy, że o wszystko było trudno, to ks. Wojciech musiał jeździć, załatwiać. Dużo ludzi przychodziło i pomagało w tej budowie, a ksiądz był z nami. Modlił się, ale też pracował tak jak inni. Mieszkał wtedy w starym domku na placu budowy i był stróżem, bo w nocy zdarzały się kradzieże. Ksiądz zawsze był z parafianami. Pamiętam, jak powiedział, gdy mu opowiedziałam o swych problemach, żebym się nie martwiła, bo kogo Pan Bóg kocha, to mu ciernie daje. Miał serca otwarte dla wszystkich.

Adela Nakielska szczególnie zapamiętała Pasterkę w budującym się kościele. Wspomina: – Przyszło mnóstwo ludzi, chociaż było bardzo zimno, a ks. Wojciech cały rozpromieniony pięknie się modlił, śpiewał… Przyznaje, że czuło się ducha wspólnoty. Zaznacza, że gdy zachorował jej mąż, ks. Wojciech przychodził do niego co piątek, żeby się modlić. Po chwili stwierdza: – O naszym księdzu proboszczu, prałacie można by książkę napisać. Zawsze znalazł dla każdego dobre słowo, umiał pocieszyć.

Autorytet

Helena Sęk poznała ks. Wojciecha, gdy uczył religii jej dzieci, gdy je przygotowywał do I Komunii św. Zaznacza: – Dzieci uwielbiały ks. Wojciecha, chętnie chodziły na lekcje religii. Ksiądz prałat pamiętał ich imiona i potem, gdy już dorastały, to je rozpoznawał, dopytywał, rozmawiał z nimi, a jak trzeba było, to im pomagał. Zapewnia, że pamięć o kapłanie jest żywa i dodaje: – Wszyscy bardzo cierpieliśmy, gdy ksiądz zachorował. Modliliśmy się o powrót do zdrowia, ale Pan Bóg go zabrał…

Reklama

Łukasz Więcek z Chrzanowa podkreśla, że budowniczy ich kościoła miał umiejętność przyciągania do siebie ludzi. – Ksiądz Wojciech potrafił w nowej parafii stworzyć wspólnotę – stwierdza p. Łukasz. Przypomina wielką troskę proboszcza o najmłodszych: – Pamiętam Msze św. dla dzieci o 11.30. O godz. 11.10 ok. 200 maluchów gromadziło się pod ołtarzem, aby się uczyć śpiewać. Jako były ministrant wspomina też: – Jak się ksiądz proboszcz na kogoś na kolędzie zdenerwował, jak wstał od stołu, to się żyrandole kłaniały (śmiech). Ale jak szedł przez Chrzanów, nawet w cywilnym ubraniu, to wszyscy go dostrzegali i chwalili Pana Boga.

Przez 19 lat współpracowała z ks. Wojciechem s. Anna Bednarz ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Starowiejskich, która przyznaje, że pracowitością, zaangażowaniem, postawą życiową, odpowiedzialnością za Kościół, za parafian ks. Wojciech zbudował sobie autorytet, którego można mu było zazdrościć. Gdy pytam, jak reagował na chorobę, s. Anna stwierdza, że długo się jej nie poddawał, starał się wykonywać proboszczowskie i dziekańskie obowiązki. Wspomina: – Najpierw księża zawozili proboszcza do kościoła na wózku i odprawiał z nimi Mszę św. A potem, dopóki mógł jeszcze siedzieć, to modlił się w pokoju, czasem odprawiał też Mszę św. Gdy już nie mógł wstawać, opiekowały się nim siostry zakonne, z którymi odmawiał Różaniec, Koronkę do Miłosierdzia Bożego.

Cenna pamiątka

Moi rozmówcy są przekonani, że upamiętniająca ks. prał. Wojciecha Bryję tablica to cenna pamiątka. – Wszyscy na to czekali! Dobrze, że ksiądz proboszcz Jacek Makota taką decyzję podjął – cieszy się s. Anna, a p. Krystyna stwierdza: – Ksiądz Wojciech zasłużył na pamięć naszą i kolejnych pokoleń parafian – swoją posługą kapłańską, pracą, którą tu wykonywał, ale też cierpieniem. Z kolei p. Adela wyznaje: – Bardzo się cieszę, że zobaczę ks. Wojciecha za każdym razem, gdy pójdę do kościoła.

Podziel się:

Oceń:

2024-03-13 08:28

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Gorliwy rycerz Niepokalanej

Ks. Krzysztof Jeziorowski podczas rekolekcji wielkopostnych w redakcji „Niedzieli”

Margita Kotas/Niedziela

Ks. Krzysztof Jeziorowski podczas rekolekcji wielkopostnych w redakcji „Niedzieli”

W wieku 44 lat, 10 lat temu, zmarł po długiej i ciężkiej chorobie ks. kan. Krzysztof Jeziorowski, wielki czciciel Niepokalanej i św. Maksymiliana Marii Kolbego, kustosz sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Wąsoszu Górnym.

Więcej ...

Włochy: Kościół pomaga po trzęsieniu pod Neapolem

2026-08-06 17:24
Kościół św. Rafała Archanioła w Pozzuoli.

@Vatican Media

Kościół św. Rafała Archanioła w Pozzuoli.

Setki rodzin musiały opuścić domy po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło wulkaniczny rejon Campi Flegrei pod Neapolem. W Pozzuoli zamknięto około dziesięciu kościołów, a część liturgii przeniesiono na ulice i place. „Trzeba natychmiast odpowiedzieć na potrzeby tych, którzy stracili dach nad głową” – apeluje biskup Pozzuoli i Ischii Carlo Villano.

Więcej ...

Senat RP upamiętnił 300. rocznicę kanonizacji św. Stanisława Kostki - patrona Polski oraz dzieci i młodzieży

2026-08-06 15:48
Św. Stanisław Kostka

BM Sztajner

Św. Stanisław Kostka

Senat upamiętnił 300. rocznicę kanonizacji Stanisława Kostki - patrona Polski - uznając rok 2026 za czas szczególnej pamięci o świadectwie jego życia. Uchwała głosi, że był on postacią, która na trwałe wpisała się w religijne, moralne i kulturowe dziedzictwo naszej ojczyzny i Europy.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

DJ Padre Guilherme przyciąga tysiące słuchaczy. Z...

Kościół

DJ Padre Guilherme przyciąga tysiące słuchaczy. Z...

Leon XIV w Asyżu: rewolucja Ewangelii burzy mury dzielące...

Kościół

Leon XIV w Asyżu: rewolucja Ewangelii burzy mury dzielące...

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....