Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Sacrum w drewnie uchwycone

Bolesław Ściga opowiada o swoich rzeźbach

Monika Jaworska/Niedziela

Bolesław Ściga opowiada o swoich rzeźbach

Wśród jego misternych rzeźb znajdują się wizerunki Pana Jezusa Miłosiernego. Pasję rzeźbiarską odkrył ponad 50 lat temu i realizuje ją do nadal.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bolesław Ściga urodził się w Wadowicach, a mieszka z żoną Anną w Andrychowie. Oboje należą do Oazy Rodzin w parafii św. Macieja. Mają piątkę dzieci. W pracy artystycznej wypracował swój styl, w którym uwidaczniają się mocne pociągnięcia dłutem. W rzeźbach powstają bruzdy i zagłębienia, co nadaje im wyrazistości. – Rzeźbię na drzewie lipowym. Ściągam korę i czekam, aż wyschnie całkowicie, żebym mógł przystępować do dzieła. Czasem znajduje się w drewnie jakaś odrośl, sęk, i trzeba to wybrać. Gdy to już usunę, wtedy przychodzi mi do głowy inspiracja, widzę kolano czy inną część i mam już pomysł, co może z tego powstać – mówi „Niedzieli” Bolesław Ściga.

Zaczęło się od korzeni

Reklama

Jak podkreśla, pomysł na twórczość w drewnie zrodził się w jego latach młodzieńczych, gdy łowił pstrągi z rzeki Targaniczanka. Znajdowały się tam korzenie, w których dostrzegał konkretne kształty i nadawał im znaczenie. Wykonał chociażby ptaszka z korzenia. Spodobał się jego mamie, więc postanowił się tym zająć. Rodzice pomagali mu w rozwijaniu tej twórczości. Z dzieciństwa zapamiętał zwyczaj chodzenia z hubą. Wtedy ogień paschalny rozpalano w Wielką Sobotę rano przed kościołem św. Macieja w Andrychowie. Co roku tata przynosił mu spróchniałe drewno wierzbowe, które przewiercił na wylot i przełożył drut, który służył jako uchwyt. P. Bolesław podchodził z tym drewnem do ognia paschalnego, odpalał od ognia i okadzał swój dom rodzinny i domy sąsiadów. Woń ognia paschalnego napełniała te domy i przypominała mieszkańcom o obecności zmartwychwstałego Pana.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z biegiem czasu dołączył do Grupy Twórców MY, do czego zachęcił go Janusz Gancarczyk. Od tego czasu brał udział w plenerach rzeźbiarskich i malarskich w Wiśle czy Zakopanem. Teraz bardziej działa w ogólnopolskim Stowarzyszeniu Twórców Ludowych w Lublinie. Jak sam mówi, dzięki tej twórczości może odpocząć, pobyć w ciszy. Inspiruje go sztuka sakralna, stąd tego wiele z jego prac, to dzieła o tematyce religijnej.

Spełnione marzenie

Reklama

W Czańcu – rodzinnej miejscowości mamy p. Bolesława – znajduje się kapliczka ukazująca Miłosierdzie Boże. – Moi pradziadkowie pochodzą z Czańca. Ciocia mojej mamy miała pod lasem nieduży domek. Gdy się ożeniłem, zakupiłem tam niedużą działkę – marzyłem o miejscu nad strumykiem, gdzie będą pływać pstrągi, które będę łowić, i gdzie po prostu będzie cicho. Tam się spełniło moje marzenie – wspomina. Najpierw wyrzeźbił rzeźbę Świętej Rodziny, którą ceni ze względu na przynależność do Ruchu Światło-Życie. Umieścił ją w kapliczce, którą pomógł mu zrobić śp. p. Jacek Wróbel. W tym roku chciałby zrobić do niej rzeźbę św. Michała Archanioła. – Kapliczkę poświęcił mi w 2010 r. ks. Dariusz Mależyna, który w tamtym czasie był wikarym w Czańcu. Na tylnej ścianie kapliczki znajduje się tablica upamiętniająca 600-lecie bitwy pod Grunwaldem. Mieszkający tam kuzyn mamy widział, czym się zajmuję, więc poprosił mnie o wykonanie Miłosierdzia Bożego – Jezu, ufam Tobie do jego kapliczki. Zrobiłem to z wdzięczności, że mogę tam mieć działkę. Ich kapliczka ma wysokość ok. 2 metrów. Zbudował ją właściciel p. Jacek. On miał jakieś problemy, więc myślę, że kapliczka była też jego wotum wdzięczności za Bożą pomoc w rozwiązaniu tych problemów. Ja natomiast wykonałem rzeźbę do niej – precyzje artysta.

Miłosierny z piaskowca

Nieco dalej od działki p. Bolesława znajduje się leśna działka nad strumykiem. Nabył ją jego kolega z Oazy Rodzin. Wpadł więc na pomysł, żeby p. Bolesław wyrzeźbił mu Jezusa Miłosiernego, którego postawi na swojej działce. Ale figura miała być wykonana nie w drewnie, lecz w piaskowcu. – Początkowo byłem zaskoczony tą propozycją, ponieważ nie rzeźbiłem nigdy w piaskowcu. Ale pomyślałem – podejmę się tego wyzwania, a Pan Jezus pomoże mi, żeby się udało. Od teściowej z Łękawicy przywiozłem kamienie. Piłowałem to przed moim domem piłką kątową, diamentową. Było z tym dużo pracy, kurzyło się mocno. Ale w efekcie powstała figura na blisko metr wysokości. Umieściliśmy ją na cokole. Dzieło poświęcił ks. Ryszard Grabczyk, który był wówczas opiekunem Oazy Rodzin w Andrychowie. Kolega dorobił do niej jeszcze zadaszenie – wspomina B. Ściga. Gdy patrzy na ten wizerunek Miłosiernego, dostrzega w nim pewną symbolikę. – Wiemy z opisów zawartych w „Dzienniczku” s. Faustyny, że krew z wodą wytrysnęły z Serca Jezusowego jako zdrój miłosierdzia dla nas. Tak i rzeźba z piaskowca znajduje się nad strumykiem, który kojarzy mi się z wodą wypływająca z serca Pana. Widzę to tak, że strumyk wypływa od Miłosierdzia Bożego, mija Świętą Rodzinę w kapliczce na mojej działce i spływa do Czańca, jakby otaczając miłosierdziem tutejsze okolice i ich mieszkańców – precyzuje.

Reklama

Przedstawień Miłosiernego wykonywał więcej, ale już w drewnie. Jedną posiada kolekcjoner jego rzeźb – Tadeusz Bury, który mieszka w Sułkowicach. Dla niego wykonał dużego ponad metrowego Jezusa Miłosiernego. – To jest lipowa rzeźba, bajcowana na ciemno – w barwach rubinowych. Pokazałem też krew i wodę – wyjaśnia. Również Małgorzata i Jerzy Stasiccy – kolekcjonerzy rzeźb ludowych i religijnych z Bielska-Białej – mają jego prace u siebie.

Baranki

W jego twórczości nie brakuje też akcentów wielkanocnych. Prym wiedzie przedstawienie baranka symbolizującego Chrystusa Zmartwychwstałego. – Pamiętam rekolekcje z małżonką w Krościeńku czy Olszówce. Widziałem tam wypasane baranki i wówczas ujął mnie ten motyw. Dostrzegłem w nim też powrót do charyzmatu Ruchu Światło-Życie. Co roku w okresie wielkanocnym moja siostra wystawia na grobie mojej mamy baranka wielkanocnego z rzeźbioną chorągiewką i pociągniętego olejem lnianym. Rzadko używam tego oleju, ale w przypadku tej rzeźby zależało mi, żeby obiekt nabrał koloru złocistego, ciepłego. Jest on nieduży, stojący. Abstrahowałem od formy klęczącej. Chciałem, by był bardziej dynamiczny. To był jeden z moich pierwszych baranków – podkreśla. W kościele w Łękawicy za Wadowicami, skąd pochodzą jego teściowie, pod chrzcielnicą znajduje się rzeźbiony przez niego niewielki baranek paschalny. – Ufundowała go rodzina mojej teściowej – chcieli, by tam był taki akcent wielkanocny. W drewnie lipowym wyrzeźbiłem siedzącego baranka, nawiązującego do Księgi Ewangelii, do Prawdy – zaznacza.

Krzyże ku refleksji

Od lat inspirują go również krzyże przydrożne, które skłaniają go do refleksji nad męką i śmiercią Pana Jezusa, i nad własnym życiem, nad krzyżami w codzienności. Rzeźbi krzyże, a także motywy Chrystusa Frasobliwego często obecnego w kapliczkach. – Wykonanie jednej rzeźby trochę trwa. Trzeba odpowiednio przygotować drewno, a potem pracować nad obróbką. W ogóle w rzeźbieniu chcę być dynamiczny i ekspresyjny. Tworzę postaci, które ukazują ruch i gesty. Żeby podkreślić ich sakralność, używam złota i innych barw. Inne pozostawiam bardziej surowe, czy maluję bejcami, chcąc nadać im nieco powagi i zamyślenia – mówi artysta. Inspiracje czerpie również ze sztuki ludowej. W Wielkim Poście wyrzeźbił duży krzyż do jednego z kościołów w Krakowie na Wielki Tydzień. Belka pionowa miała 150 cm, a pasyjka – około 1 metr.

Oprócz wspomnianych wyżej dzieł, tworzy wizerunki aniołów czy świętych, jak np. św. Maksymilian, Jan Sarkander, św. Teresa, Jan od Krzyża. Jego rzeźby można oglądać w Galerii Beskidzkiej w Szczyrku, w różnych kościołach i kaplicach, kryptach kościoła św. Macieja w Andrychowie, klasztorze w Kalwarii Zebrzydowskiej, galerii w Międzybrodziu Żywieckim. Pokazywał je także w Muzeum św. Jana Sarkandra w Skoczowie, na wystawach w ROK-u w Bielsku-Białej, gdzie chociażby zadebiutował wystawą ekspozycji „Chrystus Frasobliwy w sztuce”, w Andrychowie i w innych miejscach. Wiele z jego prac trafiało na konkursy i były nagradzane. W tym roku planuje pokazać swoją twórczość m.in. na Tygodniu Kultury Beskidzkiej.

Podziel się:

Oceń:

2024-04-09 14:22

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Trzy wieki kultu

Biskup Roman Pindel odbiera koronę
z rąk proboszcza parafii ks. prałata
Stanisława Czernika

Ks. Piotr Bączek

Biskup Roman Pindel odbiera koronę z rąk proboszcza parafii ks. prałata Stanisława Czernika

W Andrychowie, nieopodal Wadowic, ukoronowany został łaskami słynący obraz Matki Bożej Różańcowej, Pani Andrychowskiej.

Więcej ...

Odpust Maryjny w Hyżnem

2026-09-08 09:42
Mszy św. przewodniczył abp Adam Szal

Andrzej Słomiany

Mszy św. przewodniczył abp Adam Szal

– Bierzemy do ręki Pismo Święte po to, aby poznać Maryję, aby Ją naśladować, aby prosić Ją o pomoc. Aby Ona była rzeczywiście naszą Matką i Królową – powiedział abp Adam Szal podczas homilii w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Hyżnem. Metropolita przemyski przewodniczył tam uroczystościom odpustowym i udzielił sakramentu bierzmowania miejscowej młodzieży.

Więcej ...

Jakie tajemnice kryje Serce Jezusa? Fenomen kultu

2026-09-08 20:05

Adobe Stock

Na czym polega fenomen kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa? Dlaczego Bóg tak wyraźnie podkreśla znaczenie i rolę swojego Serca w obecnych czasach?

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Bp Waldemar Musioł o koncercie Padre Guilherme w Opolu: to...

Kościół

Bp Waldemar Musioł o koncercie Padre Guilherme w Opolu: to...

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Zmarł ks. Stanisław Małkowski, działacz opozycji...

Kościół

Zmarł ks. Stanisław Małkowski, działacz opozycji...

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Kościół

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Węgry: Wypadek polskiego autokaru; sześć osób doznało...

Wiadomości

Węgry: Wypadek polskiego autokaru; sześć osób doznało...

Dlaczego podczas Mszy św. stoimy, klęczymy i siedzimy?...

Kościół

Dlaczego podczas Mszy św. stoimy, klęczymy i siedzimy?...

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Wiara

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Rozważania na niedzielę: Jak zwrócić komuś uwagę bez...

Wiara

Rozważania na niedzielę: Jak zwrócić komuś uwagę bez...