Reklama

Wiadomości

Gra o życie

Adobe Stock, montaż: M. Pijewska

Czy stosunek do aborcji rozstrzygną amerykańskie wybory prezydenckie?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wysokie ceny towarów i usług, w tym przede wszystkim żywności i benzyny, niepokoją Amerykanów i są jednym z głównych tematów kampanii wyborczej. Takim tematem jest też sytuacja na południowej granicy z Meksykiem, którą od początku nieco ponad 3-letniej kadencji Joe Bidena przekroczyło 8-12 mln ludzi. Także sytuacja międzynarodowa – wojna na Ukrainie, wojna Izraela z Hamasem czy chęć zajęcia przez Chiny Tajwanu – jest tematem istniejącym w wyborczych dyskusjach. Jednak to problemy wewnętrzne zawsze dominowały w kampanii i one rozstrzygały o wynikach.

Kto w Białym Domu?

Prezydent Biden ma najsłabszą w historii aprobatę polityki i zdecydowana większość Amerykanów twierdzi, że sprawy w kraju idą w złym kierunku. Nic dziwnego, że w tysiącach sondaży w wyścigu prezydenckim prowadzi kandydat Partii Republikańskiej Donald Trump i mimo kłopotów prawnych ma realne szanse na powrót do Białego Domu. Wyścig jest – na pół roku przed głosowaniem – mimo wszystko wyrównany i o ostatecznym rozstrzygnięciu mogą zadecydować zupełnie inne sprawy niż wcześniej wymienione. Mogą one zadecydować o kształcie Kongresu, gdyż o tym, która partia zdominuje obie izby, też w listopadzie będą decydować Amerykanie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

A w ostatecznym rozstrzygnięciu może przeważyć temat nieco „drugoplanowy”, ale jednak ważny społecznie – aborcja.

Batalia o aborcję

Reklama

Od 1973 r. obowiązywało w USA prawo zwane potocznie Roe v. Wade – Sąd Najwyższy zdecydował, że aborcja na szczeblu federalnym jest legalna. Prawo i przepisy dotyczące aborcji różniły się w poszczególnych stanach, ale nie było ani jednego, w którym przerywanie ciąży zostało zabronione. W czasie swojej prezydentury Trump mianował do Sądu Najwyższego trójkę – jak oceniano – konserwatywnych sędziów. W czerwcu 2022 r. właśnie Sąd Najwyższy uchylił dawną decyzję ws. Roe v. Wade. Liberałowie i lewica zarzucają byłemu prezydentowi odejście od sankcjonowania przez państwo aborcji, czego on zresztą nie odrzuca, a wręcz przeciwnie – chwali się tym.

Przypomnijmy, że na mocy tej decyzji przekazano rozstrzyganie sprawy aborcji na niższy poziom, czyli przez poszczególne stany. W niektórych utrzymano obowiązujące prawo, w niektórych zmieniono, generalnie w kilkunastu zaostrzono przepisy. W kilku zaś stanach odbyły się referenda nawołujące do liberalizacji „prawa” aborcyjnego. To diametralnie zmieniło sytuację polityczną.

Donald Trump w czasie prezydentury zawsze się wypowiadał, że życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia. W przeszłości, jako biznesmen, miał różne zdanie, ale już jako gospodarz Białego Domu przemawiał drogą satelitarną do uczestników dorocznego Marszu dla Życia, organizowanego w Waszyngtonie zawsze w styczniu. A w 2020 r. osobiście wziął udział w tym marszu i był pierwszym urzędującym prezydentem, który zdecydował się na taki krok. Marsz ten jest organizowany od 1974 r. w rocznicę wydania decyzji Roe v. Wade.

Reklama

Na początku kwietnia 2024 r. Sąd Najwyższy Florydy utorował drogę do zaostrzenia przepisów, a po 1 maja zaczął obowiązywać zakaz przeprowadzania aborcji po 6. tygodniu ciąży. (wcześniej był zakaz aborcji po 15. tygodniu ciąży). Sąd nakazał także, aby w listopadzie wyborcy mogli się wypowiedzieć w referendum i zagłosować za proaborcyjną poprawką do stanowej konstytucji. Środowiska proaborcyjne, w tym zwolennicy Partii Demokratycznej, zamierzają z tej furtki zrobić użytek. Z kolei w Arizonie Sąd Najwyższy uznał, że obowiązuje prawo z 1864 r. (z czasów wojny secesyjnej, kiedy nie było Arizony jako stanu), które dopuszcza aborcję jedynie w przypadku zagrożenia życia matki. Stanowy Senat, przy udziale także republikanów, zablokował tę decyzję, pod czym już podpisała się demokratyczna gubernator. Walka prawna w Arizonie się jednak nie zakończyła. Szykuje się kolejne proaborcyjne referendum.

Demokraci poczuli krew

Możliwość przeprowadzenia referendów w kilku, a nawet kilkunastu stanach mobilizuje wyborców proaborcyjnych i przeciwników Trumpa. Demokraci zwietrzyli szanse na wyborcze zwycięstwo. Wystarczy jedynie cały czas powtarzać, że jeśli wygra Trump, natychmiast wprowadzi w całym kraju powszechny zakaz aborcji. The Washington Post pisał niedawno, że sztab Bidena „planuje spędzać każdy dzień aż do 5 listopada”, waląc w kwestię aborcji oraz przedstawiając Trumpa i republikanów jako ekstremistów. Sam Biden oznajmił, że Trump podpisze natychmiast federalny zakaz aborcji, jeśli zostanie wybrany.

„Na Florydzie zaczynają obowiązywać jedne z najbardziej ekstremalnych przepisów antyaborcyjnych w kraju. To kryminalizacja opieki w zakresie zdrowia reprodukcyjnego, zanim kobiety w ogóle dowiedzą się, czy są w ciąży – stwierdził prezydent. – Postawmy sprawę jasno. Jest jeden człowiek odpowiedzialny za ten koszmar. A on to docenia i się tym chwali. To Donald Trump”.

Zwycięstwo ponad wszystko

Reklama

Trump jest pragmatykiem, potrafi dokonać politycznej kalkulacji. W kwietniu w specjalnym oświadczeniu uniknął zajęcia precyzyjnego stanowiska ws. ewentualnego federalnego zakazu aborcji i stwierdził, że los procedury należy pozostawić pojedynczym stanom. Powiedział: „Uważam, że obecnie mamy aborcję tam, gdzie wszyscy jej chcieli z prawnego punktu widzenia. Poszczególne stany zadecydują w drodze głosowania lub przez ustawodawstwo, a może jedno i drugie; i cokolwiek zadecydują, musi to być prawem na danym terytorium. W tym wypadku jest to prawo stanowe”. I dodał: „W różnych stanach będzie różnie. Wiele z nich będzie miało inną liczbę tygodni na dopuszczenie do aborcji, a niektóre będą bardziej konserwatywne i tak właśnie się stanie. Ostatecznie wszystko zależy od woli narodu. Trzeba podążać za swoim sercem, a w wielu przypadkach za swoją religią lub wiarą”. Wezwał do wprowadzenia wyjątków w przypadku zagrożenia życia matki lub dziecka, gwałtu i kazirodztwa.

Demokraci straszą republikańskim kandydatem i liczą, że mobilizacja proaborcyjnych wyborców przyniesie im zwycięstwo. Obiecują zalegalizowanie aborcji prawem federalnym. Tak głosi sam Biden, chwalący się tym, że jest katolikiem. „Trump mówi, że aborcja zależy od stanów i że chodzi wyłącznie o prawa poszczególnych stanów. Ale on się myli. Sąd Najwyższy nie miał racji. Aborcja powinna być prawem konstytucyjnym zapisanym w konstytucji federalnej” – powiedział prezydent.

Dla Trumpa najważniejszy jest powrót do Białego Domu. Wie, że tylko w ten sposób zdobędzie decyzyjność. Z tego powodu, jak się wydaje, wybrał podejście politycznie cwane, czysto kunktatorskie. „Musimy wyciągnąć nasz naród znad przepaści i to robimy” – oświadczył. „Zawsze kierujcie się sercem, ale musimy wygrać. Musimy najpierw wygrać”.

W ubiegłym roku liczba urodzeń w USA spadła, co oznacza powrót do długotrwałego spadku w skali kraju. Według statystyk, w 2023 r. urodziło się nieco mniej niż 3,6 mln dzieci. To o ok. 76 tys. mniej niż rok wcześniej, jest to najniższy roczny wynik od 1979 r. Szacuje się, że w 2023 r. ogółem przeprowadzono ponad 1 mln aborcji, co oznacza, że po raz pierwszy od 2012 r. liczba ta przekroczyła w ogóle milion. Demokraci nazywają byłego prezydenta fundamentalistą antyaborcyjnym. „Donald Trump popiera każdy zakaz aborcji w poszczególnych stanach, w tym zakaz aborcji bez wyjątków. I przechwala się swoją rolą w stworzeniu tego piekła” – powiedział rzecznik kampanii Bidena Ammar Moussa. Trump fundamentalistą nie jest. Chce tylko wrócić tam, gdzie już był – do Białego Domu.

Autor od 1986 r. mieszka w USA. Jest dziennikarzem związanym z mediami polonijnymi i amerykańskimi.

Podziel się:

Oceń:

2024-06-04 12:34

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Każdemu życiu TAK!

Ramona Heim/fotolia.com

Więcej ...

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Adobe Stock

6 sierpnia rozpoczynamy dziewięciodniową nowennę, która przygotuje nas do Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Więcej ...

Abp Depo modlił się za dar beatyfikacji ks. Romana Kotlarza

2026-08-09 17:50
Abp Wacław Depo

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

O dar rychłej beatyfikacji ks. Romana Kotlarza - niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu - modlił się 9 sierpnia abp Wacław Depo. Tego dnia celebrował Mszę świętą w kościele pw. św. Zygmunta w Szydłowcu. To była pierwsza placówka duszpasterska ks. Kotlarza po święceniach kapłańskich. W tym roku mija 98. rocznica jego urodzin oraz 50. rocznica śmierci.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

USA: czy Coca-Cola dyskryminuje imię Jezusa na swoich...

Wiadomości

USA: czy Coca-Cola dyskryminuje imię Jezusa na swoich...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Włochy: kilka kościołów uszkodzonych w trzęsieniu...

Wiadomości

Włochy: kilka kościołów uszkodzonych w trzęsieniu...