Reklama

Niedziela Przemyska

Domek dla papieża

Ks. Szymon Nosal przed domkiem, w którym odpoczywał kard. Karol Wojtyła

Archiwum prywatne

Ks. Szymon Nosal przed domkiem, w którym odpoczywał kard. Karol Wojtyła

Kardynała Karola Wojtyłę pociągało w tych terenach nie tylko piękno przyrody. Znalazł tu ustronne miejsce, w którym jako anonimowy turysta mógł odpocząć od codziennych obowiązków. Po latach rąbka tajemnicy uchylili państwo Półtawscy.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trwają wakacje, czas urlopów i odpoczynku. Z pewnością wielu z nas będzie podróżować do różnych, wyjątkowych miejsc. Dla mnie szczególnym „wakacyjnym patronem” pozostaje św. Jan Paweł II.

Niecodzienny prezent

Wczesną wiosną 1978 r. zwróciła się do mnie śp. dr Wanda Półtawska z prośbą o pomoc w zbudowaniu małego domku kempingowego dla kard. Karola Wojtyły. Państwo Półtawscy, przyjaciele kardynała, chcieli mu zrobić taką niespodziankę na 10. rocznicę ich wspólnego wakacyjnego wypoczynku po Beskidzie Niskim.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W naszej parafii, akurat w tym czasie, dwaj moi parafianie wykonywali takie domki w drewnie, ale ze względu na dużą odległość i problem z przewozem, a zwłaszcza z zachowaniem tego w tajemnicy, poradziłem im, aby zamówili domek kempingowy w Rzepedzi, gdzie były zakłady drzewne, dużo bliżej do miejsca przeznaczenia, a poza tym łatwiej tam było utrzymać to przedsięwzięcie w sekrecie.

Reklama

Tak też zrobili i domek był już gotowy pod koniec czerwca. Chodziło o to, aby nikt o tym nie wiedział, gdzie i dla kogo został on zmontowany. Wtedy jeszcze trudno było nabyć odpowiednie farby, ale miałem już w tym doświadczenie z czasów budowy kościoła i udało mi się zdobyć odpowiedni lakier, pędzle i wraz z dr Półtawską pojechałem na miejsce. Ostatni odcinek trzeba było pokonać pieszo, przenosząc to wszystko na plecach przez Wisłok i po ukrytych ścieżkach, a potem, by nikogo w to nie wtajemniczać, pomalowałem domek, w czym bardzo solidnie pomagała mi pani doktor.

Jakby to było wczoraj

Wspominam to malowanie, jakby to było wczoraj, bo choć pani doktor trochę mi pomagała, zwłaszcza na dole i na zewnątrz, to ja malowałem wnętrze i całe pięterko. Zdążyliśmy przed nocą. Zostałem przez nią zobowiązany do zachowania tajemnicy i nigdy nikomu nie zdradziłem tego miejsca. Dziś wspominam to z humorem i z radością, że mogłem spełnić prośbę Półtawskich .

Niedługo cieszył się tym prezentem kard. Karol Wojtyła. Nie było mu dane, by spokojnie w nim odpocząć. W czasie odpoczynku wakacyjnego, właśnie w tym domku, został powiadomiony o śmierci papieża Pawła VI. Musiał pojechać na pogrzeb i konklawe. Wprawdzie jeszcze powrócił tam na kilka dni, ale obowiązki w Krakowie, a potem śmierć papieża Jana Pawła I i kolejne konklawe już na zawsze oderwały go, jako papieża Jana Pawła II, od tego miejsca. Okres ten Ojciec Święty wspominał później jako najszczęśliwszy w życiu.

Cenna pamiątka

Reklama

Wybór kard. Wojtyły na papieża był dla mnie dniem szczególnej radości. Państwo Półtawscy chcieli mieć potem dla siebie tę spokojną przystań, aby im nikt nie przeszkadzał w wakacyjnych odpoczynkach. Z kolei ja przez lata w głębi serca bardzo się cieszyłem, że mogłem mieć choć taki skromny udział w ostatnim kardynalskim mieszkanku wakacyjnym. Niedługo po wyborze kard. Wojtyły na papieża państwo Półtawscy zostali przyjęci w Watykanie. Wtedy dr Półtawska napisała do mnie list, że jest w Rzymie. Przysłała mi też zdjęcie papieża, a na jego odwrocie własnoręcznie napisane przez Jana Pawła II słowa: „Dla ks. Szymona Nosala z serdecznym błogosławieństwem. Jan Paweł II, 4 XII – 78”. Gdy księża, którym pokazałem to zdjęcie, nie dowierzali, że sam papież to napisał, wysłałem list do pani dr Półtawskiej z pytaniem, czy napis na odwrocie ze zdjęciem jest własnoręcznie napisany przez Ojca Świętego. Odpowiedziała mi kolejną kartką wysłaną 24 lutego 1979 r.: „ (…) naturalnie, że podpis cały jest własnoręcznie, przy mnie, przez Ojca Świętego napisany – dla księdza, który własnoręcznie lakierował jego ostatnią izdebkę (…)”. Przechowuję to zdjęcie jako miłą pamiątkę, jak relikwię.

Niedawno odwiedziłem te miejsca. Przechodziliśmy tymi samymi ścieżkami, jak wtedy – 46 lat temu – i na nowo przeżywałem tamte chwile. Choć dużo się tam zmieniło i jest wiele wspomnień o św. Janie Pawle II, to wciąż istnieje domek i wspomnienie tamtego malowania przed laty.

Blisko Ojca Świętego

Jeszcze bardziej się ucieszyłem, wraz z całą moją parafią, kiedy 1981 r., niedługo po zamachu na papieża, nasza parafianka, żyjąca jeszcze s. Matylda Pawul, sercanka, z woli swoich przełożonych znalazła się u boku papieża w Watykanie jako osobista pomoc i na tym posterunku trwała aż do jego śmierci. To dzięki niej, razem z moimi kolegami, mogłem być na audiencji u Ojca Świętego. Tego pamiętnego dnia. 3 lipca 1998 r., koncelebrowaliśmy Mszę św. razem z papieżem w jego prywatnej kaplicy. Na audiencji przekonałem się, kim dla Ojca Świętego była nasza s. Matylda.

W wakacyjnym czasie spróbujmy, na wzór św. Jana Pawła II, wędrować po naszych Bieszczadach, Beskidzie, wielu pięknych miejscach, które on – kard. Karol Wojtyła, święty papież, odwiedzał osobiście. Kochany Ojcze Święty, módl się za nami i wspieraj nas w naszej wędrówce do domu Ojca.

Podziel się:

Oceń:

2024-07-17 00:03

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Od małego na świętego

Święci z nieba ściągnięci

Ks. Roman Kocaj

Święci z nieba ściągnięci

Zamiast upiornych dyń – relikwie świętych. Zamiast strojów czarownic i kościotrupów – dzieci i młodzi przebrani za świętych i błogosławionych. Zamiast kultu śmierci i ciemności – pochwała życia i święto światła.

Więcej ...

„Do zobaczenia w niebie”. Pożegnanie śp. Anny Kleszcz

2026-07-09 14:37
Pożegnali mamę bp. Piotra Kleszcza OFMConv

Joanna Popławska

Pożegnali mamę bp. Piotra Kleszcza OFMConv

Dziś w archikatedrze łódzkiej została odprawiona Msza św. pogrzebowa za śp. Annę Kleszcz, mamę biskupa pomocniczego Archidiecezji Łódzkiej bp. Piotra Kleszcza OFMConv. W Eucharystii uczestniczyli licznie zgromadzeni biskupi, kapłani, osoby konsekrowane oraz wierni, którzy modlitwą i obecnością towarzyszyli rodzinie zmarłej.

Więcej ...

Ponad 4500 katechetów straciło pracę. Dane MEN potwierdzają skalę zwolnień po ograniczeniu lekcji religii

2026-07-09 18:29

Adobe Stock

Minister Edukacji Barbara Nowacka przyznała w odpowiedzi skierowanej do Rzecznika Praw Obywatelskich, że po wejściu w życie rozporządzenia z 17 stycznia 2025 r., ograniczającego liczbę godzin religii z dwóch do jednej tygodniowo, w roku szkolnym 2025/2026 pracę straciło 4515 nauczycieli religii. Dane wynikają z Systemu Informacji Oświatowej i zostały przekazane Rzecznikowi Praw Obywatelskich.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nawrócona noblistka zostanie wyniesiona na ołtarze?...

Kościół

Nawrócona noblistka zostanie wyniesiona na ołtarze?...

Marta Nawrocka: jesienią w Warszawie zorganizuję...

Wiadomości

Marta Nawrocka: jesienią w Warszawie zorganizuję...

Ewangelia może być głoszona w ubóstwie, pokoju oraz...

Wiara

Ewangelia może być głoszona w ubóstwie, pokoju oraz...

Św. Weronika Giuliani: Najświętsza Maryja Panna była...

Wiara

Św. Weronika Giuliani: Najświętsza Maryja Panna była...

PZN: zmarł były skoczek narciarski Grzegorz Miętus

Wiadomości

PZN: zmarł były skoczek narciarski Grzegorz Miętus

Dominikanie przestrzegają przed...

Polska

Dominikanie przestrzegają przed...

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Informacje dla wiernych archidiecezji krakowskiej dot....

Kościół

Informacje dla wiernych archidiecezji krakowskiej dot....

Bystrzyca Kłodzka: Ksiądz zaatakowany na plebanii;...

Wiadomości

Bystrzyca Kłodzka: Ksiądz zaatakowany na plebanii;...