Reklama

Kościół

Ludzkie historie

Wierzę, że się uda

ks. Rafał Główczyński

archiwum prywatne

ks. Rafał Główczyński

Otworzył klubokawiarnię o nazwie Cyrk Motyli. Bez alkoholu, cennika i telefonów. O nowym pomyśle z Księdzem z osiedla rozmawia Angelika Kawecka.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dziś często boimy się odrzucenia z powodu naszej przynależności do Chrystusa. Skąd Ksiądz czerpie odwagę i siłę, skąd się biorą pomysły?

Z modlitwy. Wszystkie te akcje, o których Pani wspomniała, powstawały albo po adoracji Najświętszego Sakramentu, albo po medytacji nad słowem Bożym. Ciężko to opisać, ale pomysły po prostu przychodzą w trakcie modlitwy albo – jak w przypadku balów seniorów – ktoś rzuca pomysł, a ja wewnętrznie czuję, że musimy to zrobić i że się uda. I mam też taką zasadę, że jeżeli nie spędzę 30 min ze słowem Bożym, to nie zaczynam działać. Powoduje to czasem opóźnienia, ale po prostu wiem, że bez Boga to nie wyjdzie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Teraz padł pomysł otworzenia wyjątkowej przestrzeni – „Bożej knajpy”, w której nie będzie alkoholu, używania telefonów komórkowych ani nawet cen – każdy zostawi tyle, ile może. Jak zrodziła się ta inicjatywa?

Reklama

W ubiegłym roku od maja do końca września organizowaliśmy imprezy pod mostem Świętokrzyskim. W Wielkim Poście w tym samym miejscu odbywały się Drogi Krzyżowe. W Wielki Piątek po modlitwie podszedł do mnie pan – jak się później okazało, pracujący w jednostce miasta zarządzającej terenami po obu stronach Wisły – który z mojej rozmowy w podkaście Magdaleny Rigamonti i Tomasza Sekielskiego dowiedział się, że chciałbym otworzyć knajpę. Dwa dni później za jego namową przedstawiłem swoją koncepcję, potem złożyłem wniosek o wynajem terenu i ku memu ogromnemu zdziwieniu – udało się. Dostaliśmy przestrzeń pod knajpę. Na wiadomość o tym osoba, która zaprosiła mnie do Sekielskiego, napisała: „Gdyby nie to, że jestem ateistą, to bym powiedział, że to Boży palec”, na co ja odpisałem: „Ja jako wierzący proszę przekazać panu Tomaszowie i Magdzie, że przez nich zadziałał Bóg”.

„Boża knajpa” już jest. Jak można jeszcze Wam pomóc, jak wesprzeć? Finansowo, duchowo, fizycznie...

Przede wszystkim wciąż prosimy o modlitwę. Wiele kompetentnych osób mówiło, że potrzebujemy cudu, żeby się to udało. Odpowiadam na to, że w takim razie ta knajpa spełnia wszystkie kryteria Bożego dzieła! Faktem jest jednak, że do realizacji wszystkich planów przydałoby się wsparcie finansowe. Chcielibyśmy móc dzieciakom, młodzieży, ubogim dać zimne napoje, lody włoskie, kawę. Dużo się udało, ale brakuje nam wciąż jeszcze na choćby kolejną ratę na maszynę do lodów, zimnych napojów, nagłośnienie. Zawsze mile widziani są też wolontariusze, którzy by np. potańczyli z paniami podczas balu seniora, upiekli ciasto albo w niedziele pomogli w zabawach z dziećmi.

Jak na Księdza zaangażowanie i pomysł z knajpą zapatrują się przełożeni? Jest to wszak dość nowatorski pomysł na ewangelizację...

Z życzliwością, ale i z obawą, czy naprawdę wiem, co robię. Ale jak im mówię, że się modliłem, i opowiadam o znakach (jak np. sytuacja w Wielki Piątek), które, moim zdaniem, dają nadzieję, że jest w tym Bóg, to się uspokajają. Wierzę bardzo mocno w to, że Duch Święty działa w Kościele przez przełożonych, i zanim rozpocząłem jakiekolwiek konkretne działania czy zobowiązania, to pytałem o zgodę mojego księdza prowincjała i dopiero po jego aprobacie zacząłem realizację.

Reklama

Ma Ksiądz świetny kontakt z młodymi. Jaka jest więc rada dla rodziców i wychowawców na umiejętne ich słuchanie, na to, żeby chcieli z dorosłymi rozmawiać?

Chyba najpierw trzeba wspólnie spędzić trochę czasu, zatrzymać się, usiąść koło siebie, na początek może nawet w milczeniu obejrzeć film, a potem szczerze zapytać: co słychać, jak ci minął dzień, na co masz ochotę, może zrobimy coś razem, gdzieś pójdziemy. Zanim się przejdzie do rzeczy „wielkich”, trzeba zacząć od tych najprostszych. Pod mostem też to widzę. Ktoś stoi, obserwuje imprezę, po jakimś czasie się przybliża, potem bawi i dopiero potem zagada: skąd masz tę czarną kieckę? Dopiero potem robi się na poważnie. Człowiek potrzebuje czasu, zanim otworzy swoje serce.

Jako salwatorianie organizujecie fora młodych, pielgrzymki, wyjazdy z Bogiem. Jak zachęciłby Ksiądz do tego, żeby skorzystać z możliwości pogłębienia lub zbudowania swojej wiary w tym wolnym czasie?

Reklama

Często mówię młodym: jeżeli wyrzucisz Boga ze swojego życia, to tak jakbyś wyrzucił sobie kawałek serca. Tego nie da się niczym zastąpić. To jakbyś sobie rękę urwał i potem starał się ją zastąpić jakimś plastikiem. Po prostu się nie da. I z drugiej strony, jeżeli czegoś ci w życiu brakuje, coś wewnętrznie ci mówi, że jest nie tak, to spróbuj życia bliżej Boga i zobacz, jak wiele może ci dać. Najłatwiej jednak szukać Jezusa z kimś, kto już Go znalazł, a takich ludzi można spotkać na Salwatoriańskim Forum Młodych, pielgrzymce czy jakimkolwiek innym spotkaniu religijnym. Te spotkania trwają kilka dni, a możesz na nich znaleźć coś, co ci pomoże w całym życiu. Warto.

O co się modlić dla Księdza na ten intensywny czas działań ewangelizacyjnych?

Abym odkrywał i pełnił wolę Bożą. To w zupełności wystarczy.

Więcej o działaniach ks. Rafała i nowo otwartej klubokawiarni – na FB i Instagramie: Ksiądz z osiedla.

Podziel się:

Oceń:

2024-07-23 14:01

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Ksiądz będzie sprzątał toalety, by zarobić na ewangelizacyjną barkę

youtube.com/ksiadzzosiedla

Ks. Rafał Główczyński prowadzący na YouTube kanał „Ksiądz z osiedla” poinformował, że od najbliższego poniedziałku podejmie pracę, żeby zarobić na zakup ewangelizacyjnej barki-klubokawiarni. Będzie pracował m.in. przy sprzątaniu mobilnych toalet, na budowie, w DPS-ie i w gospodarstwie rolnym.

Więcej ...

Śląskie: Kierowca usłyszał zarzuty po tragicznym wypadku na A1

2026-09-02 17:21

PAP/Waldemar Deska

Częstochowska prokuratura przedstawiła w środę po południu zrzuty kierowcy Scanii zatrzymanemu po wypadku na A1 na wysokości Mykanowa. Zginęły w nim cztery osoby, a cztery inne zostały ranne. Mężczyzna jest podejrzany o nieumyślne sprowadzenie katastrofy oraz o ukrywanie kart dwóch innych kierowców.

Więcej ...

Błonie: Przed klasztorem Sióstr Serafitek zostawiono reklamówkę, w której znajdował się żywy noworodek

2026-09-03 10:23

Adobe Stock

Przed klasztorem Sióstr Serafitek w Błoniu w powiecie warszawskim zachodnim doszło do wstrząsającego odkrycia. Zostawiono pod furtą reklamówkę, w której znajdował się żywy noworodek - informuje TVP Info, a wiadomości te potwierdza policja.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Kościół

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Dwie osoby poszkodowane w wypadku autokaru na Węgrzech...

Wiadomości

Dwie osoby poszkodowane w wypadku autokaru na Węgrzech...

Śląskie: Kierowca usłyszał zarzuty po tragicznym...

Wiadomości

Śląskie: Kierowca usłyszał zarzuty po tragicznym...

Górale z Polski wręczyli Papieżowi niezwykły prezent

Kościół

Górale z Polski wręczyli Papieżowi niezwykły prezent

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Kościół

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Wiadomości

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Europa

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka...

Kościół

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka...

Kolumbia: sąd nakazał prezydentowi wystosowanie...

Wiadomości

Kolumbia: sąd nakazał prezydentowi wystosowanie...