Reklama

Niedziela Częstochowska

Sierpień w Drobnicach

Na straż pożarną zawsze można liczyć

Archiwum parafii Drobnice

Na straż pożarną zawsze można liczyć

Niby zwyczajna parafia w centrum archidiecezji i zwyczajny doroczny odpust, jednak gdy się spojrzy głębiej, okazuje się, że to Polska w pigułce. Może nawet ta lepsza jej wersja.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kościół Matki Bożej Śnieżnej w Drobnicach, wiosce niedaleko Osjakowa, powoli zapełnia się wiernymi. W powietrzu niemal da się wyczuć świąteczną, podniosłą atmosferę. Dziewczynki mające sypać kwiaty, w odświętnych sukienkach komunijnych, z niecierpliwością przestępują z nogi na nogę, wokół kręcą się ministranci, o których mówi się, że są tak dobrzy, iż ci watykańscy mogliby się od nich uczyć. Nieco dalej strażacy w galowych mundurach ustalają ostatnie kwestie dotyczące procesji, a orkiestra dęta szlifuje po cichu frazy pieśni, które za chwilę mają zagrać. Jest piękna sierpniowa niedziela, więc przed świątynią, bo do Mszy św. zostało jeszcze trochę czasu, na ławkach siedzą młodzi ludzie i sporo rodzin, w tym te z rezolutnymi malcami, biegającymi energicznie wokół dorosłych. Wzdłuż drogi prowadzącej do kościoła nieodłączny element polskich odpustów – kramy z rozmaitością towaru: od obrazów świętych po gadżety, zabawki, słodycze, pistolety na kapiszony, słowem – dla każdego coś miłego.

Moc świadectwa

Wydaje się, że to jedyna okazja, by porozmawiać z uczestnikami uroczystości odpustowych, bo po Mszy św. każdy będzie się spieszyć na świąteczny obiad, więc nie wolno zmarnować ani chwili. A chciałbym zapytać o poważne sprawy, które dla wielu będą zaskakujące i w związku z tym także nieco trudne. Na przykład o to, jak dziś przekazywać wiarę młodemu pokoleniu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ewelina i Darek, rodzice dwójki synów, przyznają, że dla nich oczywiste jest chrześcijańskie wychowywanie dzieci. – To wynika nie tylko z przysięgi, którą złożyliśmy w dniu naszego ślubu, ale także z tego, co sami wyznajemy, co uznajemy za najbardziej wartościowe – tłumaczą. Państwu Katarzynie i Wiktorowi towarzyszy ich nastoletnia córka Julia. – Czy macie problemy z przekazywaniem wiary? – pytam. – Najmniejszego – odpowiadają niemal równocześnie. – Wiarę staramy się pokazać na własnym przykładzie – dodają. Do rozmowy włącza się Julia, uczennica III klasy liceum: – W szkole należę do elitarnego grona tych, którzy chodzą na lekcje religii – mówi nie bez dumy. Wielu jej rówieśników przestało bowiem chodzić na lekcje katechezy. Pytam więc, co jest dla niej najważniejsze w życiu. – Bóg, rodzina i miłość – odpowiada bez chwili wahania. W tej kolejności.

Obserwuje nas grupa młodzieży, więc zaczepiam ich pytaniem, dlaczego chodzą do kościoła w czasach, gdy niektórzy ich rówieśnicy omijają go z daleka. Błażej i jego kolega Mateusz, obaj mają po 17 lat. Błażej mówi śmiało, że bez Boga ciężko byłoby mu w życiu, i dodaje, jakby komentując słowa Julii, że np. u niego na lekcje religii chodzi cała klasa. I nikt nie kryje się z tym, że jest wierzący. Mateusz dodaje, że „bycie wierzącym wcale nie jest takie trudne”, a na pytanie, jakie wartości są dla niego najważniejsze, odpowiada na jednym oddechu: rodzina, nauka i wiara. W tej kolejności.

Julia, nastolatka, wyznaje nad wiek mądrze, że chodzenie do kościoła jest dla niej bardzo ważne, by odnajdywać w życiu sens tego wszystkiego, co ją spotyka. Marysia, która przyjęła w tym roku I Komunię św. i dziś ma sypać kwiatki w procesji odpustowej, przejęta wyznaje, że „kocha chodzić do kościoła”, bo „Pan Bóg jest dla mnie takim jakby drugim tatą...”.

Zuzia, ósmoklasistka ze szkoły katolickiej w Drobnicach, przyznaje szczerze: – Lubię tu przychodzić i mówić Bogu o wszystkich moich ważnych sprawach. Podobnego zdania jest Kaja. Z kolei Fabian, ministrant, opowiada, jak chętnie pomaga księdzu przy ołtarzu, a Kamil, ministrant z wieloletnim doświadczeniem, wyznaje: – Jako ministranci jesteśmy bliżej Boga. Bycie ministrantem daje większe doznania niż tylko udział we Mszy św.

Reklama

Udaje mi się także chwilę porozmawiać z Renatą Kostrzycką, burmistrz miasta i gminy Osjaków, która pochodzi z Drobnic. Nie mogę więc nie zapytać: czy w czasach poprawności politycznej wiara, którą wyznaje, nie jest w konflikcie z pełnieniem funkcji urzędniczej? Pani burmistrz patrzy na mnie z uśmiechem: – Nie mam z tym trudności. Jedno z drugim zupełnie nie koliduje. W gminie większość to praktykujący katolicy – wyjaśnia. Opowiada też o wyzwaniach, jakie przed nią stoją, i o oczekiwaniach mieszkańców gminy. Gdy pytam, jacy są drobniczanie, rozpromienia się i odpowiada bez zastanowienia: – To pracowici, uczciwi, życzliwi ludzie.

Nadzieja na przyszłość

Podobnego zdania jest ks. proboszcz Marcin Kręciwilk: – Przyszedłem do Drobnic z miejskiej parafii, ale myślę, że w każdej najważniejszym zadaniem jest budowanie wspólnoty. A w Drobnicach dostrzegam spory potencjał. Jestem tu od maja, więc niedługo, ale od razu uderzyło mnie – w pozytywny sposób – to, jak miejscowi wspierają się nawzajem, jak są zżyci. Dam przykład – gdy ktoś umrze, to dosłownie z każdego domu ludzie zamawiają za zmarłego Mszę św. Jak kogoś spotyka jakaś trudność, to wszyscy myślą, jak pomóc. Kolejny przykład: jedno z tegorocznych dzieci pierwszokomunijnych zabrano z kościoła do szpitala – atak wyrostka robaczkowego. Przygotowaliśmy więc dla niego oddzielną uroczystość. W ten dzień przyszli do kościoła wszyscy jego pierwszokomunijni koledzy i koleżanki, żeby nie czuł się osamotniony. Nie ukrywam też, że cieszy mnie spora liczba młodych rodzin. To daje nadzieję na przyszłość.

Przypomniały mi się w tej chwili słowa p. Marianny, zasłużonej parafianki, która szepnęła mi: – Polubiliśmy naszego nowego proboszcza Marcina – to dobry ksiądz, modli się z nami, ładnie odprawia Mszę św. i mówi mądre kazania... A p. Irena dodała zdanie, które śmiało może stać się puentą tego tekstu: – Najważniejsze, żeby ludzie bardziej ufali Panu Bogu i że w parafii jest zgoda. W tej kolejności...

Podziel się:

Oceń:

2024-08-20 16:00

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Zaczęło się na stacji

Maciej Orman/Niedziela

Gdyby nie nadzieja, to sens pracy kapłańskiej byłby bardzo trudny do wymiernego określenia – mówi ks. Artur Bętkowski, proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Sygontce.

Więcej ...

Czy może nasze modlitwy są związane z naszymi egoistycznymi pragnieniami?

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 11, 29-32.

Więcej ...

Chełm. W jedności z Ojcem Świętym

2026-02-25 10:24

Tadeusz Boniecki

W święto Katedry św. Piotra w bazylice Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chełmie odbyły się uroczystości odpustowe.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Papież odpowiada na list mężczyzny, który określa się...

Wiara

Papież odpowiada na list mężczyzny, który określa się...

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery...

Wiara

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery...

CBA zatrzymało prezydenta Częstochowy

Wiadomości

CBA zatrzymało prezydenta Częstochowy

84-letni kapłan z Polski wystartował w zawodach...

Kościół

84-letni kapłan z Polski wystartował w zawodach...

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

Wiara

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

Wiara

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

Słowacja: Rząd ogłosił stan wyjątkowy

Wiadomości

Słowacja: Rząd ogłosił stan wyjątkowy

Twórcy filmu

Kościół

Twórcy filmu "Najświętsze Serce": szatan nie chciał...

Polska premiera filmu „Najświętsze Serce”

W wolnej chwili

Polska premiera filmu „Najświętsze Serce”