Reklama

Kościół

Dobro i zysk

Andrzej Tarwid

W dobrze działających wspólnotach ludzie wzajemnie się obdarowują oraz reagują na problemy innych – mówili eksperci VIII Festiwalu Katolickiej Nauki Społecznej, którego patronem medialnym był Tygodnik Katolicki Niedziela.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O wspólnotach mówimy najczęściej, kiedy mamy na myśli rodzinę, parafię czy Kościół. Zdaniem specjalistów od katolickiej nauki społecznej także na przedsiębiorstwa powinniśmy patrzeć jak na wspólnoty.

Oczywiście, w firmie, koncernie czy holdingu tworzą się inne rodzaje więzi niż w rodzinie czy Kościele. Niemniej podmioty gospodarcze są również ważnymi wspólnotami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Są miejscami, gdzie pracownik obdarowuje pracodawcę swoimi talentami i czasem, a pracodawca daje zatrudnionemu pracę i pensję – powiedział prof. Luigino Bruni, ekonomista z Uniwersytetu LUMSA w Rzymie i doradca papieża Franciszka.

Kontrakty i technologia

Podczas festiwalowej debaty prof. Bruni zwrócił uwagę, że dzisiaj nie myślimy o przedsiębiorstwie jako wspólnocie, w której „wszyscy jesteśmy braćmi”. Jest tak dlatego, że większość relacji pracodawca – pracownik została sprowadzona do umów, kontraktów czy ocen wydajności.

Według dr. Marcusa Krienkego z Wydziału Teologicznego w Lugano natomiast, odhumanizowanie relacji w miejscu pracy wynika z postawienia zysku w centrum działalności gospodarczej, a także z rozwoju nowoczesnych technologii. Koncentracja na jak najlepszym wyniku ekonomicznym usprawiedliwia np. redukcje zatrudnienia. Rozwój internetu z kolei sprawił, że pracownicy, którzy kiedyś siedzieliby przy sąsiednich biurkach, obecnie nie tylko nie mają ze sobą osobistego kontaktu, ale też nawet się nie znają.

Reklama

– Przedsiębiorcy muszą działać w tym świecie, powrotu do przeszłości nie ma. Jednocześnie pewne relacje trzeba przemyśleć na nowo i to jest zadanie dla nauki społecznej Kościoła – zaznaczył dr Krienke. – Chrześcijanie muszą przede wszystkim przyjmować odpowiedzialność za wspólnotę, a nie od tej odpowiedzialności uciekać – zaapelował do osób wierzących.

Odpowiedzialność społeczna

Bogate doświadczenia „pracy u podstaw” przy budowaniu wspólnot ma Maria Virginia Solis Wahnish. Rodaczka papieża Franciszka obecnie wykłada na Uniwersytecie w San Francisco, ale w przeszłości pomagała organizować się ludziom na peryferiach, m.in. w Ameryce Południowej i Afryce. – W miejscach tych ludzie żyli bez pracy i nadziei. Nie było dla nich żadnych rozwiązań politycznych – wspominała podczas festiwalowej debaty.

Właśnie na takich obszarach zepchniętych na margines Kościół tworzył wspólnoty, które m.in. przez działalność gospodarczą „odpowiadały na bóle” mieszkańców. – To praca umacniała tych ludzi, była antidotum na ich kłopoty – podkreśliła Argentynka.

Odpowiedzialność społeczną za ubogich można realizować także, gdy mieszka się nad Wisłą. W ten sposób działa kierowana przez Piotra Herra firma SuperDrob S.A., która od ponad 30 lat wspiera różne inicjatywy charytatywne. Finansuje np. wypoczynek dla rodzin wielodzietnych, budowę studni czy rozbudowę szkół w Afryce. SuperDrob przekazuje też 100 tys. t żywności rocznie organizacjom wspierającym potrzebujących.

Za „prowadzenie spółki zgodnie ze społeczną odpowiedzialnością biznesu oraz charytatywne działania na rzecz potrzebujących bliźnich” organizatorzy VIII Festiwalu Katolickiej Nauki Społecznej w Warszawie – Stowarzyszenie „Civitas Christiana” oraz Obserwatorium Społeczne – wyróżnili Piotra Herra nagrodą „Bonum et Lucrum” (Dobro i Zysk).

Podziel się:

Oceń:

2024-09-24 14:11

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

III Festiwal Podróżniczy

www.piekary.pl

Więcej ...

Czy staję po stronie prawdy?

2025-03-10 13:35

Agata Kowalska

Rozważania do Ewangelii J 7, 40-53.

Więcej ...

Franciszek i s. Francesca - nieoczekiwane spotkanie papieża z 94-letnią zakonnicą

2025-04-06 17:32
Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Włodzimierz Rędzioch

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Gdy sakramentu udziela człowiek niegodny, to czy traci on...

Wiara

Gdy sakramentu udziela człowiek niegodny, to czy traci on...

Archidiecezja Krakowska od kwietnia płaci miastu Kraków...

Kościół

Archidiecezja Krakowska od kwietnia płaci miastu Kraków...

Jezus mnie nie potępia, ale bardzo pragnie, abym się...

Wiara

Jezus mnie nie potępia, ale bardzo pragnie, abym się...

Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

Wielki Post

Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi:

Wiara

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi: "Niech wszyscy...

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

Kościół

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Kościół

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

Kościół

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

Krzyże ścięte metalowymi narzędziami

Kościół

Krzyże ścięte metalowymi narzędziami