Reklama

Wiara

Czy ponurak wejdzie do nieba?

Aniołowie

Adobe Stock

Aniołowie

Wpływ współczesnych zmian na duchowość człowieka jest znaczący. Technologia i kultura mogą zarówno stanowić przeszkodę w duchowym rozwoju, jak i inicjować głębokie poszukiwania, w zależności od tego, jak jednostka na nie reaguje – mówi br. Piotr Kwiatek, kapucyn, psycholog i rekolekcjonista.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Ireneusz Korpyś: Zacznijmy naszą rozmowę od tego, co jest najważniejsze, a mianowicie od pytania o istotę duchowości: czym jest duchowość?

Br. Piotr Kwiatek, kapucyn

archiwum

Br. Piotr Kwiatek, kapucyn

Br. Piotr Kwiatek: Choć pytanie o naturę duchowości wydaje się fundamentalne i oczywiste, to znalezienie prostych odpowiedzi na nie wcale nie jest łatwe. W swojej najnowszej książce Uskrzydlić duchowość ukazuję ją jako kluczowy fundament ludzkiej natury. Człowiek, choć jest istotą cielesną, złożoną z materii – ciała, to nie wyczerpuje całej swojej istoty na tym poziomie. Ma także rozum, zdolność do autorefleksji, analizy, twórczego myślenia i zapamiętywania, co czyni go istotą racjonalną. Ponadto człowiek jest istotą społeczną, zdolną do budowania głębokich relacji z innymi, doświadczania miłości, przyjaźni, odczuwania współczucia i innych emocji, które łączą go z otaczającymi go ludźmi. Tym jednak, co stanowi najgłębszą i najbardziej fundamentalną cechę człowieczeństwa, jest duchowość. Każdy człowiek nosi w sobie pierwiastek duchowy, który często określamy jako duszę. To ona pozwala mu nawiązywać relację z Bogiem i wyróżnia go spośród całego stworzenia.

Duchowość, rozumiana jako głęboka, wewnętrzna więź z Bogiem i tajemnicą istnienia, stanowi więc nieodzowny element pełni człowieczeństwa. Jest ona tym, co nadaje naszemu życiu sens, kierunek oraz wznosi nas ku wyższym celom. Właśnie dlatego duchowość jest fundamentem, bez którego trudno mówić o pełnym, integralnym rozwoju człowieka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Dzisiejszy świat, zdominowany przez materializm, konsumpcjonizm, wręcz zmusza człowieka do łaknienia rozmaitych doznań, są one jednak dalekie nie tylko od religii, ale nawet od duchowości jako takiej. Czy wobec tego duchowość jest reliktem przeszłości?

W kontekście dzisiejszych zmian kulturowo-społecznych, takich jak wpływ technologii na umysł i zachowanie człowieka, można wyróżnić dwa główne rodzaje oddziaływania na duchowość. Pierwszy z nich to utrudnienie dostępu do głębszych wymiarów ludzkiego życia. Styl życia skoncentrowany na doznaniach i przyjemnościach, czyli na hedonizmie, często zagłusza potrzebę zanurzenia się w sferze duchowej. Skupienie się na tym, co zewnętrzne i powierzchowne, łatwe i szybkie, może ograniczać zdolność człowieka do odkrywania samego siebie na głębszym poziomie egzystencji.

Drugi wpływ to sytuacja odwrotna: kiedy człowiek doświadcza pustki, zmęczenia życiem, wewnętrznego chaosu i przebodźcowania, zaczyna tęsknić za głębią i Bogiem. Taki kryzys egzystencjalno-duchowy często staje się impulsem do poszukiwania czegoś bardziej trwałego, większego niż moje własne ego. W obliczu współczesnych wyzwań i chorób cywilizacyjnych wielu ludzi odczuwa prawdziwą tęsknotę za sacrum, transcendencją, prawdziwą wolnością, sensem i obecnością Boga w swoim życiu.

W obu przypadkach wpływ współczesnych zmian na duchowość człowieka jest znaczący. Technologia i kultura mogą zarówno stanowić przeszkodę w duchowym rozwoju, jak i inicjować głębokie poszukiwania, w zależności od tego, jak jednostka na nie reaguje.

Reklama

Czy osoby uczestniczące w życiu Kościoła – mam tu na myśli zwykłych wiernych – również cierpią na „deficyt duchowości”? Czy ich życie wskazuje na Boga? Proszę o diagnozę.

W książce Uskrzydlić duchowość dokonuję dość surowej diagnozy i wyróżniam dwa główne problemy związane z przeżywaniem duchowości. Pierwszy dotyczy osób, które funkcjonują na poziomie jedynie religijnym, ale niekoniecznie duchowym. Są to ludzie, którzy skrupulatnie przestrzegają tradycji, uczestniczą w rytuałach i regularnie uczęszczają do kościoła, lecz nie zawsze przekłada się to na ich autentyczną relację z Bogiem. Prawdziwą duchowość można poznać nie po liczbie odmówionych modlitw, różańców czy odwiedzonych kościołów, ale po tym, jak żyjemy na co dzień i jak traktujemy innych. To właśnie nasze codzienne postępowanie i sposób, w jaki odnosimy się do bliźnich, są kluczowym wskaźnikiem głębi naszej duchowości, a nie same rytuały czy religijne praktyki. Drugi problem, który zauważam, dotyczy utraty zainteresowania treścią wiary i duchowością przez współczesnych wierzących. W efekcie wiele osób wchodzi na szeroką drogę sekularyzmu i stopniowo zbliża się do ateizmu czy nihilizmu. Zanika zainteresowanie istotą Boga i duchowego życia, a to prowadzi do odejścia od wiary.

Nie sposób jednak pominąć pozytywnych przykładów autentycznej duchowości, które wciąż istnieją w Kościele. Współczesne świadectwa głębokiego, żywego życia duchowego są niezwykle cenne i dają nadzieję.

Jak więc rozbudzić iskrę duchowości w człowieku XXI wieku?

Choć istnieją uniwersalne wskazówki dotyczące rozwoju duchowości, to warto pamiętać, że relacja z Bogiem i jej pogłębianie mogą mieć bardzo indywidualny i osobisty charakter. Tym, co może ożywiać duchowość i budzić większą tęsknotę za sacrum, są z pewnością żywe przykłady radosnego i owocnego przeżywania relacji z Bogiem. Przykładem takiej inspiracji jest scena, w której Jezus rozmawia z Ojcem, a Apostołowie są świadkami tego intymnego spotkania. Zainspirowani przykładem Jezusa proszą: „Panie, naucz nas modlić się”. Ich pragnienie nauczenia się modlitwy i głębszego kontaktu z Bogiem wynika z obserwacji autentycznej relacji Jezusa z Ojcem. Podobnie współczesne przykłady głębokiego przeżywania relacji z Bogiem mogą inspirować i wskazywać nowe horyzonty w rozwoju duchowości. Dlatego warto szukać mistrzów życia duchowego, aby uczyć się od nich nie tylko różnych form modlitwy i dialogu, ale także radości i wytrwałości w odkrywaniu Boga obecnego w codzienności.

Mawia się, że narzekanie jest „sportem narodowym” Polaków. Czy taka postawa, nacechowana narzekaniem, jest przeszkodą w duchowym rozwoju?

W pytaniu została poruszona istotna kwestia, którą warto przemyśleć. Postawa malkontenctwa, czyli ciągłego niezadowolenia z życia – zarówno własnego, jak i z postaw innych ludzi – może głęboko wpływać nie tylko na nasze samopoczucie, jakość relacji międzyludzkich czy efektywność w pracy, ale przede wszystkim na życie duchowe. Negatywne nastawienie, stałe narzekanie i skupianie się na tym, co nie działa właściwie, niszczy wewnętrzny spokój, tłumi radość i zamyka nas na działanie Ducha Świętego. Papież Franciszek podczas modlitwy Anioł Pański w 2021 r. powiedział: „Nie można być prawdziwie ludźmi religijnymi, narzekając: narzekanie zatruwa, prowadzi do gniewu, budzi urazy i smutek w sercu, które zamykają Panu drzwi”. To mocna ocena, ale nie wydaje się, że daleka od prawdy, ponieważ ludzie, którzy dużo narzekają, nie tylko nie dostrzegają błogosławieństwa, ale również Tego, który jest źródłem każdego dobra w życiu i sercu człowieka. Istnieje więc ścisły związek między narzekaniem a jakością życia duchowego.

Br. Piotr Kwiatek - kapucyn, doktor psychologii, psychoterapeuta, rekolekcjonista, wykładowca, autor książek o psychologii i wierze

Podziel się:

Oceń:

2024-09-24 14:12

Wybrane dla Ciebie

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39
Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Więcej ...

Serce rośnie! 2,7 mln osób na Pielgrzymce Młodzieży przed wizytą Leona XIV

2026-10-06 08:45
Pielgrzymi przybywają do bazyliki w Luján w argentyńskiej prowincji Buenos Aires

PAP

Pielgrzymi przybywają do bazyliki w Luján w argentyńskiej prowincji Buenos Aires

Około 2,7 mln osób uczestniczyło w 52. Pielgrzymce Młodzieży do narodowego sanktuarium Matki Bożej w Luján w Argentynie - podało Ministerstwo Bezpieczeństwa prowincji Buenos Aires. Mimo deszczu wierni przeszli ponad 60 km z Buenos Aires, modląc się i niosąc prośby oraz podziękowania. Pielgrzymka odbyła się na miesiąc przed planowaną wizytą papieża Leona XIV w Argentynie.

Więcej ...

65. rocznica obrony kościoła redemptorystów

2026-10-06 22:19

Renata Czerwińska

W tym roku przypada 65. rocznica obrony kościoła ojców redemptorystów.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Kościół

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii...

Kościół

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii...

Abp Śmigiel: „Amoris laetitia” nie dała automatycznie...

Kościół

Abp Śmigiel: „Amoris laetitia” nie dała automatycznie...

Nowenna do św. Teresy od Jezusa

Wiara

Nowenna do św. Teresy od Jezusa

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kościół

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...