Reklama

Wiadomości

Żałuję procedury in vitro

Katie McMahon

Archiwum Katie McMahon

Katie McMahon

Moment, w którym Bóg otworzył mi oczy na prawdę o zapłodnieniu in vitro, nastąpił, gdy zaczęłam codziennie modlić się za czworo naszych dzieci czekających na nas w zamrażarkach... – mówi Katie McMahon, założycielka organizacji Shiloh IVF.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każdego roku w Stanach Zjednoczonych umiera pół miliona zarodków. Są porzucane przez rodziców, poddawane eksperymentom lub zabijane, m.in. ze względu na wady genetyczne. Osoby, które przeszły procedurę in vitro, muszą zdecydować, co zrobić z zarodkami pozostającymi w klinikach. Katie McMahon, która dokonała zapłodnienia pozaustrojowego, czego efektem było uzyskanie ośmiu zarodków, dziś pomaga parom zmagającym się z bólem po procedurze in vitro.

Akt desperacji

– W tamtym czasie duchowo raczkowaliśmy... Dopiero co się nawróciłam, z kolei mój mąż był niedojrzały w swojej wierze. Mieliśmy bardzo szczątkową wiedzę na temat tego, co Kościół mówi o zapłodnieniu in vitro. Wówczas myślałam, że nauczanie Kościoła jest przestarzałe i nie nadąża za duchem czasów. Mój poprzedni zbór protestancki nie miał problemu z in vitro. Przyjaciele i rodzina zachęcali nas do pójścia tą drogą, z kolei księża, do których zwracaliśmy się o wsparcie w naszym doświadczeniu niepłodności, nie do końca wiedzieli, jak nam pomóc... – opowiada Katie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Małżonkowie byli już adopcyjnymi rodzicami małej dziewczynki, ale pragnęli powiększyć swoją rodzinę. Gdy adopcja kolejnego dziecka się nie udała, a czas oczekiwania na naturalne poczęcie się wydłużał, para udała się do kliniki leczenia niepłodności. – Zdiagnozowano u nas niepłodność męską. Ostatecznie poinformowano nas, że in vitro da nam największą szansę na poczęcie – wspomina Katie.

W tym momencie rozpoczyna się tragedia wielu par. Osoby nieskutecznie starające się o potomstwo są wprowadzane w błąd co do natury zapłodnienia in vitro. Lekarze informują pacjentów, że jest to metoda leczenia niepłodności. W rzeczywistości zapłodnienie pozaustrojowe nie poszukuje i nie leczy przyczyn niepłodności – raczej je omija. Jest jak plaster przyklejony na ranę, która krwawi. – Tu, w Stanach, kiedy pary przychodzą do lekarza pierwszego kontaktu, często od razu poleca im się in vitro jako sposób na rozwiązanie problemu niepłodności, mimo jego roli jako interwencji, a nie lekarstwa – mówi Katie. Zapłodnienie in vitro polega na tworzeniu zarodków w laboratorium, a następnie wszczepianiu niektórych z nich do macicy (często niegotowej na przyjęcie nowego życia), co nie zwiększa płodności żadnego z partnerów. Dlatego też odnoszenie się do zapłodnienia pozaustrojowego jako metody leczenia niepłodności jest mylące. – W tamtym czasie byliśmy z mężem tak mocno skupieni na realizacji naszego celu, którym było posiadanie kolejnego dziecka, że mimo obaw poddaliśmy się temu procesowi – wyjaśnia kobieta.

Zarodki to nasze dzieci

Reklama

W wyniku zapłodnienia in vitro poczętych zostało ośmioro dzieci. Dwoje z nich przyszło na świat, dwoje zostało utraconych w wyniku poronienia, a cztery zarodki pozostawały zamrożone w lodówkach kliniki. – Któregoś dnia poruszyliśmy z mężem temat naszego budżetu i zauważyliśmy, że wciąż uiszczamy opłatę za przechowywanie naszych zarodków. Moment, w którym Bóg otworzył mi oczy na prawdę o zapłodnieniu in vitro, nastąpił, gdy zaczęłam codziennie modlić się za czworo naszych dzieci – za zarodki czekające na nas w zamrażarkach... – mówi Katie i dodaje: – Bóg zaczął mnie przekonywać, że to niepowtarzalne istoty, które On sam nam dał.

Małżonkowie uświadomili sobie, że muszą przyjąć dzieci do swojej rodziny. – Gdy zdałam sobie z tego sprawę w czasie modlitwy, porozmawiałam z mężem i zdecydowaliśmy, że to my musimy być tymi, którzy dadzą naszym dzieciom szansę na normalne życie. Chociaż nie chcieliśmy ponownie przechodzić przez in vitro, wiedzieliśmy, że to był jedyny sposób na wyciągnięcie maluchów z zamrażarek. Zrozumieliśmy, jak bardzo kochamy nasze dzieci. Chcieliśmy dać im szansę na życie, bez względu na koszt czy związane z tym procesem fizyczne, emocjonalne i duchowe zmagania – wyjaśnia kobieta.

– Czuliśmy również, że musimy wziąć ślub w Kościele katolickim, ponieważ w tamtym czasie nie byliśmy małżeństwem sakramentalnym. Po uświadomieniu sobie powagi tego, co zrobiliśmy, zrozumieliśmy, że potrzebujemy wszystkich łask, jakie możemy otrzymać przez sakrament małżeństwa – wyznaje Katie.

Ostatecznie para dokonała transferu zarodków. Pierwsze dwa zostały utracone na skutek poronienia, a kolejne nie przeżyły procesu rozmrażania. Po zakończeniu procedury in vitro małżonkowie przystąpili do sakramentu pokuty i pojednania.

Teraz pomagają innym

Reklama

W wyniku tych doświadczeń Katie McMahon i pracująca w diecezji Kansas City-St. Joseph – Chelsea Voboril założyły organizację Shiloh IVF, która towarzyszy osobom indywidualnym oraz parom przeżywającym żal po przejściu procedury in vitro. Chociaż nie każdy, kto korzysta z zapłodnienia pozaustrojowego, wciąż posiada zamrożone zarodki, jak twierdzi Katie, jest to jeden z najbardziej bolesnych elementów procesu. – Pary muszą zmierzyć się z pytaniami: czy możemy pozwolić naszym dzieciom pozostać na nieokreślony czas w zamrażarkach, by w ten sposób utrzymać je przy życiu? Czy lepiej byłoby przyjąć zarodki do naszej rodziny, mimo tego, że nie planowaliśmy mieć więcej dzieci? A co z adopcją zarodka? – wymienia współzałożycielka organizacji.

Zaangażowanie Katie i Chelsea we wspieranie tej szczególnej grupy osób wynika ze zrozumienia szerszego problemu: znaczna liczba par doświadczających niepłodności przeżywa ją w izolacji i milczeniu, nawet katolickie małżeństwa nie otrzymują właściwego wsparcia ani edukacji w tym zakresie. Zdaniem założycielek Shiloh IVF, Kościół powinien uświadamiać wiernych o problemie niepłodności i zagrożeniach związanych z in vitro. – Co szósta para w naszych parafiach doświadcza niepłodności, a my najprawdopodobniej nic o tym nie wiemy – podkreśla Katie. Chelsea, która od 10 lat stara się o potomstwo (korzystając z naturalnych metod), dodaje: – Nasza diecezja jest znakomicie przygotowana do służenia mężczyznom i kobietom po aborcji, ale nie ma wielu propozycji dla osób doświadczających cierpienia związanego z niepłodnością, a tym bardziej po zapłodnieniu in vitro. Jak wskazują założycielki organizacji, materiały edukacyjne w parafiach, Msze św. i modlitwy za osoby zmagające się z niepłodnością czy grupy wsparcia powinny być promowane.

– Shiloh IVF to jedyna tego typu organizacja w USA. Wierzymy, że pary, które dokonały in vitro, potrzebują uzdrowienia. Dlatego oferujemy m.in.: wsparcie duszpasterskie, modlitwę, przewodniki o medytacji biblijnej i pojednaniu, mentoring. Jednocześnie umożliwiamy dodawanie świadectw i wpisywanie imion dzieci w naszej wirtualnej księdze pamięci – wyjaśnia Katie. – Ci, którzy poszukują uzdrowienia i dzielą się swoimi historiami, są niezwykle dzielni. Powinniśmy dać tym osobom przestrzeń do doświadczenia uzdrowienia wewnętrznego na wszystkich płaszczyznach – podsumowuje Chelsea.

Więcej informacji: www.shilohivf.com .

Podziel się:

Oceń:

2024-11-19 11:04

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Wielka Brytania: urodziło się dziecko mające 3 biologicznych rodziców

Prylarer/pixabay.com

W Wielkiej Brytanii urodziło się pierwsze dziecko stworzone z DNA trzech osób. Lekarze przeprowadzili procedurę in vitro, która ma na celu zapobieganie dziedziczenia nieuleczalnych chorób. Zdaniem katolickich etyków jest to kolejny krok w stronę stworzenia nadczłowieka. Ta eksperymentalna technika legalna jest wyłącznie na Wyspach Brytyjskich.

Więcej ...

Przewodniczący KEP wdzięczny rządowi RP za inicjatywę ws. przygotowań do papieskiej wizyty w Polsce

2026-08-05 17:09

BP KEP

Z wdzięcznością przyjąłem inicjatywę rządu RP w sprawie przygotowań do pielgrzymki Ojca Świętego do Polski - powiedział KAI abp Tadeusz Wojda po dzisiejszym spotkaniu z wicepremierem Radosławem Sikorskim. Jak dodał przewodniczący KEP, wizyta papieża w naszej Ojczyźnie będzie tematem rozmów w czasie najbliższego zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski. - Pamiętajmy jednak, że szczegółowe przygotowania wymagać będą powołania zespołu, w skład którego oprócz przedstawicieli rządu i episkopatu wejdą przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP oraz Nuncjatury Apostolskiej - powiedział abp Wojda.

Więcej ...

Leon XIV w Asyżu: każdy ma swoje zadanie w odbudowie Kościoła

2026-08-06 09:26
Papież Leon XIV w Asyżu

Vatican Media

Papież Leon XIV w Asyżu

Od chrześcijan będzie się coraz bardziej oczekiwać, że staną się budowniczymi pokoju w społeczeństwach kuszonych, by wykorzystywać religię instrumentalnie do przeciwstawiania sobie różnych tożsamości – powiedział Leon XIV podczas spotkania z młodzieżą w Asyżu. Odpowiadając Karolinie z Zagrzebia, Papież mówił o pojednaniu, oczyszczeniu pamięci i ewangelicznym radykalizmie - relacjonuje Vatican News.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Europa: rośnie liczba ataków na chrześcijan. „Problem...

Kościół

Europa: rośnie liczba ataków na chrześcijan. „Problem...

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Przewodniczący KEP wdzięczny rządowi RP za inicjatywę...

Kościół

Przewodniczący KEP wdzięczny rządowi RP za inicjatywę...

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....