Reklama

Głos z Torunia

Przewodnik i przyjaciel

Człowiek jest tym, czym wychowanie go uczyni

Archiwum s. Ludwiki Giergielewicz

Człowiek jest tym, czym wychowanie go uczyni

O powołaniu, talentach i najważniejszej relacji w życiu z s. Ludwiką Giergielewicz, niepokalanką, rozmawia ks. Przemysław Witkowski.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Ks. Przemysław Witkowski: Dzień Życia Konsekrowanego prowokuje do pytań o powołania. Jak to było z Siostrą? Dlaczego akurat życie zakonne?

S. Ludwika Giergielewicz: Jak było ze mną... to tajemnica, którą trudno ubrać w słowa, bo każde wydaje się zbyt małe. Przez całe życie, do chwili poznania sióstr niepokalanek, nie spotkałam żadnej siostry zakonnej. Mieszkałam w Turznie, kiedy skończyłam ósmą klasę, wyprowadziliśmy się do Torunia, ale w mojej parafii nie było wspólnot młodzieżowych. Tymczasem rok po maturze – głęboko ufam, że stało się to z prowadzenia Pana Boga – przeczytałam ogłoszenie o rekolekcjach dla dziewcząt, które prowadziły nieznane mi siostry niepokalanki w nieznanym mi miejscu zwanym Wrzosowem. Chciałam tam pojechać, aby zastanowić się nad swoim życiem, poszukać swojej drogi trochę głębiej, zapytać serca o to, co dalej. Niedługo przed wyjazdem z Wrzosowa zostałam zaproszona przez siostry na kolejne rekolekcje (a właściwie tzw. rekoferie – połączenie rekolekcji z wypoczynkiem), tym razem z aspirantkami i postulantkami, które odbywały się w klasztorach w Dursztynie i Nowym Sączu. Jadąc tam, nie miałam gotowego planu. W wieczór przed wyjazdem oddałam te dni Panu Bogu i pojechałam. Po tygodniu wróciłam już jako aspirantka w zgromadzeniu sióstr niepokalanek. Niepojęte są drogi, którymi prowadził mnie Pan. Nie wiedziałam nic poza tym, że to jest to moje miejsce, że tak chcę żyć i tak chcę służyć Panu Bogu i ludziom.

Co zainspirowało Siostrę do nauczania języka angielskiego?

W szkole średniej uczyłam się trochę angielskiego, ale więcej zaczęłam się uczyć po zdaniu matury. Kiedy wstąpiłam do zgromadzenia, miałam trochę lekcji z wolontariuszkami z Wielkiej Brytanii, które uczyły również w naszej szkole. Kiedy złożyłam śluby, moi przełożeni podjęli decyzję, że rozpocznę studia – była to filologia angielska. Studiowałam w kolegium nauczycielskim w Wałbrzychu, a studia magisterskie kończyłam na UAM w Poznaniu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jaki był odbiór osób z uczelni? Cieszyli się, że jedna z koleżanek jest siostrą zakonną?

Bardzo dobrze wspominam czas studiów. Poznałam ciekawych ludzi, zarówno wykładowców, jak i koleżanki i kolegów z roku, którzy okazali mi wiele życzliwości. Mam doświadczenia wielu spotkań, które ubogacały zarówno mnie, jak i ludzi, których wówczas poznałam.

Reklama

Uczy siostra w liceum. Jak siostra postrzega rolę nauczyciela w kształtowaniu charakteru młodych ludzi?

Nauczyciel jest przewodnikiem, i to nie tylko po świecie danego obszaru wiedzy. Powiedziałabym, że to tylko jeden z aspektów, chyba nawet nie najważniejszy. To mądry przewodnik, który dzieli się wiedzą o życiu, o trudnym czasem świecie, w którym żyje dzisiejszy człowiek. To przewodnik, który prowadzi do Pana Boga i całym sobą pokazuje wartości, które chciałby przekazać. To ktoś, kto idzie obok, ani przed ani za. Idzie obok, czyli towarzyszy. Bł. Marcelina Darowska, założycielka naszego zgromadzenia, mówiła, że „dzieciom przewodniczyć trzeba przykładem i wpływem”. Sama prowadziła katechizację, była prekursorką zupełnie nowego stylu nauczania. W przypadku naszego zgromadzenia takie właśnie towarzyszenie odbywa się głównie przez wychowanie, ponieważ prowadzimy przedszkola, szkoły podstawowe i średnie. Kształtujemy charakter młodego człowieka przez wspólną modlitwę, wycieczki, wydarzenia patriotyczne i kulturalne, rozrywkę. Nauczyciel wychowuje, a jak mówiła bł. Marcelina, „wychowanie zakorzenia zasady, stawia podwalinę życia, uczy żyć; i jedno, i drugie tworzy istotę wedle myśli Bożej. A człowiek jest tym, czym go wychowanie uczyni”.

Jak wygląda codzienny harmonogram? Jak łączy Siostra obowiązki zakonne z pracą nauczyciela?

W naszych domach, gdzie również znajdują się przedszkola czy szkoły, codzienny układ dnia przez dużą część roku przeplata się z życiem szkolnym. Rozpoczynamy dzień od wspólnej modlitwy, Mszy św. Przez dużą część dnia zajmujemy się swoimi obowiązkami, po południu jest wspólna rekreacja, na którą siostry przychodzą w miarę możliwości, aby pobyć razem. Wieczorem również jest wspólna modlitwa. Mamy też wspólne posiłki.

Połączenie życia zakonnego z obowiązkami szkolnymi nie zawsze jest łatwe, ale bardzo istotne jest dla mnie to, żeby nie zaniedbywać tego, co najważniejsze, czyli relacji z Bogiem, życia dla Niego. Jeżeli to jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne będzie na właściwym miejscu, bo przy Nim znajduję spokój i siłę. Praca nauczyciela to tylko część mojego życia zakonnego. Pan Bóg, w sposób zaskakujący i nieoczekiwany dla mnie samej, wezwał mnie do takiego życia wiele lat temu. I to życie jest dla mnie źródłem szczęścia.

Siostra Ludwika Giergielewicz, niepokalanka. Pochodzi z Turzna (parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gostkowie). Do zgromadzenia wstąpiła 33 lat temu. Od 4 lat jest nauczycielką języka angielskiego w Prywatnym Liceum Ogólnokształcącym Sióstr Niepokalanego Poczęcia w Szymanowie.

Podziel się:

Oceń:

2025-01-28 13:49

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Utwory Fryderyka Chopina w liceum sióstr niepokalanek

Atsuko Seta wraz z siostrą Doroteą Milewska, dyrektorką Liceum im. Marceliny Darowskiej w Wałbrzychu

Liceum Wałbrzych Niepokalanki

Atsuko Seta wraz z siostrą Doroteą Milewska, dyrektorką Liceum im. Marceliny Darowskiej w Wałbrzychu

Najpiękniejsze utwory Fryderyka Chopina w wykonaniu światowej sławy pianistki Atsuko Seta zabrzmiały w murach katolickiego liceum sióstr niepokalanek.

Więcej ...

Misjonarka o Angoli: brak pracy, sekty, ale wielka wiara

2026-04-19 20:13
Wierni witają papieża w Angoli

Vatican News

Wierni witają papieża w Angoli

Siostra Elisabete Corazza, Brazylijka, opisuje Angolę, gdzie jest misjonarką od 8 lat: „To naród o wielkiej wierze, ale i wielkim cierpieniu”. Opowiada o trudnościach wynikających z braku pracy, słabej opieki zdrowotnej oraz antywartości utrudniających ewangelizację. „Ważne, aby świat spojrzał na Angolę” – mówi, wskazując, że do tego przyczyni się wizyta Leona XIV.

Więcej ...

Leon XIV: Angolo, pozostań wierna swoim chrześcijańskim korzeniom

2026-04-20 14:20

Vatican Media

Podczas Mszy św. sprawowanej w Saurimo w peryferyjnym regionie Angoli, Leon XIV odniósł się m.in. do niesprawiedliwości społecznych, sprawiających, że „chleb wszystkich staje się własnością nielicznych”. Przestrzegł przed interesownym traktowaniem Boga i jego darów. Wezwał do autentycznego i wiernego podążania za Chrystusem, które wydaje owoce także w życiu społecznym.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Mocne przesłanie abp. Jędraszewskiego na Jasnej Górze....

Kościół

Mocne przesłanie abp. Jędraszewskiego na Jasnej Górze....

Akt wandalizmu w Trzebini. Elewacja kościoła zniszczona...

Kościół

Akt wandalizmu w Trzebini. Elewacja kościoła zniszczona...

Nie wystarczy wierzyć w Boga, trzeba wierzyć Bogu. Ks....

Kościół

Nie wystarczy wierzyć w Boga, trzeba wierzyć Bogu. Ks....

Narodowy Marsz Życia w Warszawie

Wiadomości

Narodowy Marsz Życia w Warszawie

Nowenna do św. Wojciecha

Wiara

Nowenna do św. Wojciecha

Prezydent zastosował prawo łaski wobec Weroniki Krawczyk

Wiadomości

Prezydent zastosował prawo łaski wobec Weroniki Krawczyk

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Wiara

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Wiara

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Komunikat Kurii Metropolitalnej Warszawskiej w sprawie...

Kościół

Komunikat Kurii Metropolitalnej Warszawskiej w sprawie...