Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Las, który pamięta

Eucharystia w intencji poległych partyzantów

Joanna Ferens

Eucharystia w intencji poległych partyzantów

Obchody 81. rocznicy bitwy pod Osuchami stały się okazją do wspomnienia heroicznych czynów polskich partyzantów, ale także przypomnieniem o wartościach, które kształtują naszą tożsamość narodową. To wydarzenie, które od lat gromadzi lokalną społeczność, młodzież i instytucje państwowe, stanowi nie tylko hołd dla tych, którzy oddali życie za wolność, lecz także lekcję patriotyzmu, pamięci i prawdy, którą powinniśmy przekazywać kolejnym pokoleniom. Prawdy, dla której warto pielęgnować to miejsce, najpierw profanowane przez ideologię, a potem – od lat dziewięćdziesiątych – skrupulatnie ratowane przed zapomnieniem.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiesława Kubów, dyrektor GOK-u w Łukowej, przypomniała, że bitwa pod Osuchami to największa bitwa partyzancka w Polsce, a jej cmentarz – największy w Europie. Przez lata przedstawiano dowództwo Armii Krajowej jako nieudolne, winione za tragedię. Dziś jednak te coroczne uroczystości umożliwiają wejście na ścieżkę prawdy historycznej, nadając temu miejscu należną rangę i przywracając pamięć o mężnych ludziach, którzy służyli Ojczyźnie. Nie chodzi tylko o ceremoniał: składanie wieńców, odzywające się werble Apelu Poległych czy patriotyczną muzykę. To przede wszystkim próba dotarcia do młodych – przez inscenizacje historyczne, wystawy i występy chóru „Harmonia”. To dzięki nim historia wojny przybiera twarze, imiona i dramatyczne wybory, które miały szansę uczynić z patriotyzmu żywy wybór, a nie tylko szkolną lekcję.

Wśród zgromadzonych została zauważona wyjątkowa postać – Anna Stańczyk-Przyłuska, córka Romana Kicińskiego „Orkana”, żołnierza oddziału „Corda”. Jako przedstawicielka Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego „Osuchy 1944”, z niezwykłą emocjonalnością wspominała tatę i przyjaciół. – To dla mnie najważniejsze miejsce na ziemi, gdy przekraczam granice powiatu biłgorajskiego, ogarnia mnie fala wzruszenia i łez – podkreślała.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Gościem honorowym podczas uroczystości była Aniela Terlecka ps. „Mała”, uczestniczka i naoczny świadek bitwy pod Osuchami z oddziału por. Adama Haniewicza ps. „Woyna”. w rozmowie wspominała wydarzenia z czerwca 1944 r. Urodzona w 1919 r., Aniela była zwyczajną kobietą, której życie przewróciła wojna. Pracując w sekcji krawieckiej utworzonej w obozie por. Konrada Bartoszewskiego „Wira”, stała się częścią niezwykłej solidarności, która zrodziła się wśród więźniów i uczestników ruchu oporu. Gdy do jej oddziału dołączył por. Adam Hadziewicz „Woyna”, jej życie nabrało nowego wymiaru, a ona sama stała się świadkiem wydarzeń, które na zawsze wyryły się w jej pamięci. Przywołując te wspomnienia, kobieta nie potrafi powstrzymać łez. – My byliśmy jak rodzina – mówi, wspominając tych, którzy odeszli w walce, tych, których na zawsze zabrakło. To bolesne, ale i piękne, że mimo tak wielkiego cierpienia, pamięć o nich trwa, a ich losy są dla niej jak cenny skarb, do którego wraca w chwilach refleksji. Idzie na cmentarz, modli się i płacze, bo dla niej ci ludzie to nie tylko numery na grobach, ale bliscy, bracia i siostry, którzy oddali wszystko dla wolności.

Starosta Andrzej Szarlip zaznaczał, że pamięć o tamtych bohaterach determinuje naszą teraźniejszość. Ich walka o wolną Polskę – nie abstrakcyjną ideę, ale warunek codziennego istnienia. Twierdził, że bez tej świadomości łatwo zrezygnować z wolności, a wtedy kamienie historycznych katedr szybko kruszeją.

Z kolei wójt gminy Łukowa Stanisław Kozyra i dr Adam Pleskaczyński dyrektor Biura Edukacji Narodowej IPN, przypomnieli dramat czerwca 1944 r.: 1 200 partyzantów Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich otoczonych przez niemieckie siły (30 tys. żołnierzy plus lotnictwo i artyleria). W cieniu Rzeki Sopot rozgrywał się dramat – próba wydostania się z kotła, który stał się masowym grobem dla wielu. Inni, poddani zostali torturom Gestapo, zostali straceni 4 lipca w lesie na Rapach koło Biłgoraja. Ok. 300 partyzantów spoczywa na cmentarzu w Osuchach – największym cmentarzu partyzanckim w Polsce. A także – w Europie. To świadectwo nie tylko walki, ale i tragedii mieszkańców okolicznych wsi – wielu zamordowanych, wielu wypędzonych. Wszystko to w imię niemieckiej idei totalnej dominacji.

Reklama

Młodzież, która bierze udział w obchodach, to nie tylko bierni widzowie. To dziedzice prawdy historycznej, którą mają nieść kolejnym pokoleniom. Dr Pleskaczyński zwraca uwagę na obecność młodych: – Bez tych młodych ludzi nie będzie sztafety pokoleń – tłumaczył. Stąd potrzeba multifunkcyjnego Muzeum Partyzantów Polskich w Osuchach – przestrzeni narracyjnej, interaktywnej, budzącej świadomość, że historia ma wiele warstw; nie tylko w Warszawie, ale i w zakamarkach leśnych obozów.

Uczestnicy obchodów mieli także okazję obejrzeć pierwszą wystawę czasową w powstającym muzeum. Ekspozycja „Kiedy las mówi o wojnie” prezentuje zdjęcia Edwarda Buczka – fotografa Armii Krajowej. Jego prace z obozów leśnych oraz zwykłego życia mieszkańców Biłgoraja pozwalają przeniknąć między strefy konfrontacji i codzienności. Czarno-białe i kolorowe fotografie stanowią świadectwo kontrastów – wojna ukryta w ramionach rodzin, piękno i tragedia splatające się w jednym kadrze.

Reklama

Myśląc o tym miejscu, jakim są Osuchy, nie można nie podkreślić fundamentalnego faktu: pamięć jest czynna, nie bierna. To zadanie, które angażuje nie tylko uczucia, lecz i działania – Msze św., inscenizacje, wystawy, identyfikacja grobów. Każdy rok, każda ceremonia sprawia, że Osuchy się rozrastają – metaforycznie i rzeczywiście – o przestrzeń edukacji, psychicznego odrodzenia, wspólnoty. Patriotyzm tu nie jest przeładowanym słowem. To żywy odruch: kiedy zakładasz mundur, dotykasz krzyża, stajesz przy grobie – uczysz się, że wolność nie jest tylko stanem, lecz obowiązkiem. O tym mówią tu również dzieci, które śpiewają w chórze i biorą udział w konkursie wiedzy o AK i BCh. To one będą prowadzić sztafetę pamięci, dlatego ich zaangażowanie to klucz do podtrzymania „sztafety pokoleń”. W 81. rocznicę bitwy pod Osuchami nie wystarczy tylko wspominać – trzeba odpowiadać. Otwierając wystawę Buczka i planując identyfikację grobów, nadajemy pamięci konkret. Osuchy stają się nie tylko cmentarzem i miejscem modlitwy, ale placem naszych decyzji – o tym, co jest dla nas ważne i jak pamięć buduje tożsamość.

Uroczystości w Osuchach pokazują, jak wielką siłę ma lokalna społeczność i jak ważne jest, aby pamięć o bohaterach była pielęgnowana na poziomie lokalnym. Obchody 81. rocznicy bitwy pod Osuchami to nie tylko chwila zadumy, lecz także aktywny apel o pamięć i edukację. To hołd dla tych, którzy oddali życie za wolną Polskę, oraz zobowiązanie, aby ich poświęcenie nie zostało zapomniane. Wspólnie możemy i powinniśmy dbać o to, aby historia, heroizm i patriotyzm pozostały żywe w sercach kolejnych pokoleń, bo to one będą budowały przyszłość naszej ojczyzny.

Osuchy pozostają zatem symbolem męstwa, odwagi i patriotyzmu. Cmentarz – symbolem świadomej pamięci. A jego przyszłość leży w nas – w naszych decyzjach i w gotowości, by przekraczać rzekę Sopot nie tylko raz w roku, ale w każdym dniu, kiedy uczymy, wspominamy, modlimy się za tych, którzy walczyli za wolną Polskę.

Podziel się:

Oceń:

2025-07-29 13:55

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Historia woła do młodych

Uczestnicy uroczystości

Joanna Ferens

Uczestnicy uroczystości

W czwartek, 27 września w Osuchach odbyły się uroczystości związane z obchodami Dnia Polskiego Państwa Podziemnego.

Więcej ...

Ostatnie nauczanie ks. Wojciecha Draba: „Bóg nigdy nie przestanie być miłośnikiem życia”

2026-09-22 17:34
Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

Dzień przed swoją tragiczną śmiercią ks. Wojciech Drab mówił o Bogu jako „miłośniku życia”, o radości istnienia i o człowieku, którego Ojciec nieustannie „podnosi”. - Jesteśmy zaproszeni do tej symfonii życia, tego życia w obfitości, do tej symfonii radości, radości istnienia, radości tego, że mam życie i że mogę dawać życie - mówił kapłan w swojej ostatniej medytacji nad Ewangelią. Ks. Drab zginął 21 września w wypadku drogowym.

Więcej ...

Tatry: Zimowe warunki na szlakach; w wyższych partiach spadł śnieg

2026-09-22 14:56

PAP/Grzegorz Momot

Niekorzystne warunki panują na tatrzańskich szlakach. W wyższych partiach gór występują śnieg i oblodzenia, a niski pułap chmur ogranicza widzialność. Na Kasprowym Wierchu leży 14 cm śniegu, w Dolinie Pięciu Stawów Polskich – 16 cm, a na Hali Gąsienicowej – 3 cm.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Wiadomości

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

ZUS już wypłaca zasiłki parom jednopłciowym. Władza...

Wiadomości

ZUS już wypłaca zasiłki parom jednopłciowym. Władza...

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Wiadomości

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...