Reklama

Historia

Bolszewika goń, goń, goń...

Bitwa nad Niemnem

commons.wikimedia.org

Bitwa nad Niemnem

Zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej 1920 r. było przełomem w wojnie polsko-bolszewickiej. Polacy odzyskali inicjatywę militarną, a tym samym przewagę nad wrogiem. Straszliwe niebezpieczeństwo grożące ze wschodu nie zostało jednak zażegnane. Bolszewicy szykowali się do kontrofensywy. Uprzedził ich Marszałek Józef Piłsudski.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przegrana pod Warszawą, której zdobycie bolszewicy traktowali niemalże jako pewnik, była dla nich bardzo dotkliwa. Armia Czerwona w panice zaczęła się wycofywać..

Na Kremlu nie porzucono jednak planów podboju Polski i czerwonego marszu na zachód. Bitwę Warszawską potraktowano jako przegraną, ale nie jako ostateczną klęskę. „Polacy, którzy w swą kontrofensywę włożyli całą, jaka im jeszcze pozostała, energię, wyczerpali się” – przekonywał w raportach słanych na Kreml Tuchaczewski. Bolszewicy wycofani na linię Niemna i Szczary szykowali uderzenie. Odtwarzali zdolność bojową pobitych pod Warszawą jednostek. Z głębi Rosji ściągnięto nowe oddziały, niezmęczone dotychczasową walką, ogłoszono nabór do armii zasilony 30 tys. krasnoarmiejców, którzy po klęsce pod Warszawą schronili się w Prusach Wschodnich, a których przez swe terytorium przepuścili niepałający sympatią do Polski Litwini. W połowie września 1920 r. do ponownego ataku na Białystok, Brześć nad Bugiem i Lublin gotowych było 75 tys. żądnych odwetu bolszewików.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Gra z czasem

Marszałek Piłsudski znał bolszewickie plany. Było to możliwe m.in. dzięki działaniom polskich kryptologów, którzy pod dowództwem Jana Kowalewskiego kilka miesięcy wcześniej złamali sowieckie szyfry. Już 27 sierpnia 1920 r. Naczelny Wódz podjął decyzję, aby przegrupować polskie siły celem rozpoczęcia działań zaczepnych nad Niemnem. Czas odgrywał tu kluczową rolę. Marszałek wiedział, że zwycięstwo będzie po stronie tego, kto uderzy pierwszy i wykorzysta element zaskoczenia. Bolszewicy chcieli uderzyć pod koniec września 1920 r. Dla polskiego wojska oznaczało to, że trzeba być gotowym do walki na kilka dni przed wrogiem. Plan operacji niemeńskiej opracowany przez Piłsudskiego zakładał, że 2. i 4. armia, dowodzone przez gen. Edwarda Śmigłego-Rydza i gen. Leonarda Skierskiego, uderzą na Grodno i Wołkowysk, a grupa uderzeniowa skoncentrowana na lewym skrzydle 2. armii przejdzie szybkim marszem przez tereny zajmowane przez Litwinów i wedrze się na tyły bolszewickie. Wzięci w ten sposób w potrzask bolszewicy mieli zostać ostatecznie rozbici. Żołnierze polscy wykonali nadludzki wysiłek, przegrupowując się w ścisłej tajemnicy, pod osłoną nocy, lasami, z planowo uszczuplonymi taborami, które opóźniałyby marsz, ale jednocześnie ich brak obniżał do minimum wyprowiantowanie. 19 września 1920 r. Piłsudski wydał rozkaz do ataku. „Nieprzyjaciel ściąga na front przeciwpolski wszystkie rozporządzalne siły. Wszystkie wiadomości wskazują na zamiary ofensywne przeciwnika. Celem naszego uderzenia będzie szybkie i możliwie silne rozbicie nieprzyjaciela” – napisał Marszałek w rozkazie do wojska, a po tym krótkim wprowadzeniu rozpisał szczegółowo zadania dla poszczególnych związków taktycznych. Natarcie ruszyło nazajutrz. Rozpoczęła się trwająca blisko tydzień ofensywa, w której Wojsko Polskie ruszyło z linii długości prawie 200 km: od jeziora Czarna Hańcza na północy po Prypeć na południu.

Bitwa niemeńska

Rozgorzały krwawe boje o Grodno, Wołkowysk, Brzostowicę Wielką. „Skłębiona masa nieprzyjaciela przewalała się zmieszana z polskimi oddziałami – wspominał Bolesław Waligóra. – Walczono bagnetem i kolbą. Napięcie szaleństwa boju wzrosło do niebywałych rozmiarów”. Działająca na lewym skrzydle 1. Dywizja Legionowa ruszyła z Suwalszczyzny, przebijając się przez zajmowane przez wojska litewskie tereny. „Jeśli idziecie w pole przeciw Litwinom – napisał w rozkazie płk Stefan Dąb-Biernacki – nie idźcie z nienawiścią, jak przeciw wrogowi śmiertelnemu, lecz jak przeciw braciom zbłąkanym”. Brawurowy i wyczerpujący marsz dywizji pozwolił Polakom wedrzeć się na tyły bolszewików. To w dużej mierze zdecydowało o zwycięstwie. Bolszewicy nakazali odwrót, a Piłsudski – pogoń za nimi w kierunku Lidy. Miało to znaczenie nie tylko militarne, ale przede wszystkim polityczne. Marszałek wiedział, że nie uda mu się zrealizować planowanej jeszcze wiosną 1920 r. idei federacyjnej, która zakładała, że na obszarach przedrozbiorowej Rzeczypospolitej powstaną niepodległe państwa, połączone trwałym sojuszem z Polską. Brak zrozumienia dla tej idei, wykazywany przez Litwinów, Białorusinów i sporą część Ukraińców, niweczył plan, który mógłby skutecznie przemodelować Europę Środkowo-Wschodnią i zapewnić jej bezpieczeństwo. W tej sytuacji Piłsudski uznał, że wschodnia granica Polski będzie sięgać tam, gdzie dojdzie polski żołnierz. Było to ważne także w kontekście międzynarodowym, bo trzeba wspomnieć, że jeszcze w lipcu 1920 r. mocarstwa zachodnie próbowały na konferencji w Spa narzucić Polsce tzw. linię Curzona, czyli wschodnią granicę opartą na Bugu. Aby tak się nie stało, polski żołnierz musiał wykonać nadludzki wysiłek, pokonując dziennie w walkach po 30-50 km, by wyprzeć bolszewików z Nowogródczyzny, Wołynia i Podola. Obraz tego pozostawił w pamiętnikach kapitan „Orlik”, czyli Władysław Broniewski, poeta o tragicznym i skomplikowanym późniejszym życiorysie: „Nie ma czasu na odpoczynek, na postoje. Czasem gdzieś na półprzytomnie rzuca się człowiek na jakieś siano i śpi jak zwierzę kilka godzin – potem marsz dalej. Żołnierze nie narzekają – przyzwyczaili się nawet umierać”. Ten wysiłek okazał się zbawienny. Bolszewicy zostali ostatecznie rozgromieni, a wściekłość ich przywódcy Lenina znalazła wyraz w słowach, które po bitwie niemeńskiej wykrzyczał na Kremlu: „Tam było wszystko do wzięcia. Ale Piłsudski i jego Polacy skutecznie zgasili ogień ogólnoświatowej rewolucji”. Zwycięstwo nad Niemnem i wypieranie bolszewików możliwie jak najdalej na wschód szczęśliwie przesunęły granicę wschodnią z linii Bugu, narzucanej Polsce przez przywódców zachodniej Europy, na linię Dźwiny, Dzisny i Zbrucza, dzięki czemu w II Rzeczypospolitej znalazły się Kresy wschodnie, tak ważne dla kształtowania polskiej tożsamości i narodowego kodu kulturowego. Potwierdził to traktat ryski z marca 1921 r. Zwycięstwo położyło kres diagnozie, którą Piłsudski postawił w rozkazie do żołnierzy, pisząc w październiku 1920 r.: „Od pierwszych chwil życia swobodnej Polski wyciągnęło się ku Niej mnóstwo wysiłków, by Ją utrzymać w stanie bezsiły, by – jeżeli już istnieje – była Ona igraszką w ręku innych, biernym polem dla intryg całego świata”. Bitwy warszawska i niemeńska pokazały determinację Polaków w obronie i budowaniu prawdziwie suwerennej ojczyzny.

Autor jest historykiem IPN, doradcą Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Podziel się:

Oceń:

2025-09-09 14:25

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Religijne obchody 104. rocznicy Bitwy Warszawskiej rozpoczną się 13 sierpnia

Krzyż w Ossowie upamiętniający miejsce śmierci ks. Ignacego Skorupki w czasie Bitwy Warszawskiej

Magdalena Wojtak/Niedziela

Krzyż w Ossowie upamiętniający miejsce śmierci ks. Ignacego Skorupki w czasie Bitwy Warszawskiej

Kościelne obchody 104. rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 r. rozpoczną się 13 sierpnia w konkatedrze Matki Bożej Zwycięskiej z udziałem , nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Antoniego Guido Filipazziego. Centralne uroczystości odbędą się 15 sierpnia r. w Warszawie, Ossowie i Radzyminie.

Więcej ...

Siostra zakonna do skrzywdzonych: nie musicie przeżywać swojego cierpienia w samotności

2026-02-19 20:20

Adobe Stock

- Są osoby, które chcą Ci pomóc, są osoby, które są do tego przygotowane, które nie wystraszą się Twojej historii, a będą szukać Twojego dobra. Doświadczenie życzliwej, wspierającej obecności naprawdę jest realną pomocą w przeżywaniu tego cierpienia – z takim przesłaniem zwraca się do wszystkich osób skrzywdzonych s. Scholastyka Iwańska, albertynka, jedna z sióstr pracujących w telefonie zaufania „Siostry dla skrzywdzonych”. O tym, jak działa ten telefon i jak może pomóc opowiada siostra w rozmowie z KAI. Zachęca też do włączenia się w przeżywanie Dnia Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym, który obchodzimy 20 lutego, w pierwszy piątek Wielkiego Postu.

Więcej ...

Pomoc Kościoła w Polsce potrzebującym na Ukrainie

2026-02-19 19:15
Caritas Polska

Caritas Polska

Caritas Polska

Mijają 4 lata od wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Od pierwszych dni w pomoc ofiarom tego konfliktu, uchodźcom oraz wszystkim potrzebującym na Ukrainie, zaangażował się Kościół w Polsce. Początkowo była to pomoc humanitarna i interwencyjna. Z czasem pojawiły się wieloletnie programy wsparcia społecznego, ekonomicznego i psychologicznego. Trudno jest oszacować wartość tych działań, podejmowanych nie tylko przez duże instytucje charytatywne ale również przez tysiące drobnych podmiotów, fundacji, parafii, grup przyjaciół czy prywatnych darczyńców i wolontariuszy. To setki milionów złotych, dziesiątki tysięcy usług i tysiące rodzin objętych wsparciem. O niektórych formach tej pomocy mówili uczestnicy konferencji prasowej, która odbyła się dziś w siedzibie Sekretariatu KEP.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Oświadczenie Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej

Kościół

Oświadczenie Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej

Twórcy filmu

Kościół

Twórcy filmu "Najświętsze Serce": szatan nie chciał...

Słowacja: Rząd ogłosił stan wyjątkowy

Wiadomości

Słowacja: Rząd ogłosił stan wyjątkowy

Niesienie krzyża wiąże z gotowością nawet na śmierć...

Wiara

Niesienie krzyża wiąże z gotowością nawet na śmierć...

Komunikat Kurii Diecezjalnej w Tarnowie ws. postępowania...

Kościół

Komunikat Kurii Diecezjalnej w Tarnowie ws. postępowania...

Kim jest Władimir Semirunnij?

Sport

Kim jest Władimir Semirunnij?

Kacper Tomasiak dziękuje Bogu i medale oddaje również...

Wiara

Kacper Tomasiak dziękuje Bogu i medale oddaje również...

Zmiany personalne w archidiecezji katowickiej od 1 marca br.

Kościół

Zmiany personalne w archidiecezji katowickiej od 1 marca br.

Zmarła aktorka Bożena Dykiel

Wiadomości

Zmarła aktorka Bożena Dykiel