Reklama

Niedziela Częstochowska

Parafia, która inspiruje

Parafia nie narzeka na brak dzieci i młodzieży w kościele

Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego w Radomsku/Facebook

Parafia nie narzeka na brak dzieci i młodzieży w kościele

Na mapie Radomska parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego jest miejscem szczególnym. Nie tylko dlatego, że jej patron należy do grona najbliższych sercu Polaków świętych, ale przede wszystkim dlatego, że ta wspólnota żyje – tętni modlitwą, inicjatywami i otwartością.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To parafia, w której słowa „synodalność” i „wspólnota” nie są hasłami z dokumentów, lecz codziennością.

Z mocnym orędownikiem

– Najbardziej cieszy mnie to, że nie jestem sam – mówi ks. Adam Mikoś, proboszcz. – Pan Bóg daje mi i księży, i świeckich współpracowników, którzy otwierają mi oczy, pokazują, że pragnienie tylko spokoju i komfortu nie jest dobrą drogą. To, co mamy, zawdzięczamy ludziom. Bez nich nic nie znaczę – zapewnia. Ksiądz Adam z wielką pokorą podkreśla, że życie parafii to nie jego dzieło, ale wspólny trud duszpasterzy i wiernych. – Wśród wielu księży panuje przekonanie, że proboszcz jest najwyżej, że jest najważniejszy. A u nas tak nie jest. Mam wokół siebie tylu wspaniałych ludzi, że mogę tylko dziękować Bogu – dodaje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mimo trudności finansowych i potrzeb remontowych, priorytetem pozostaje człowiek. – Polska jest krajem misyjnym – przypomina proboszcz, cytując św. Jana Pawła II. – Dlatego, jak św. Maksymilian, szukamy nowych sposobów dotarcia do ludzi.

Siła modlitwy i świadectwa

Reklama

Tradycja i nowoczesne formy ewangelizacji idą tu w parze. – Fundamentem jest Żywy Różaniec – podkreśla ks. Adam. Te osoby nie wypuszczają różańca z rąk. Obok nich mocną rolę odgrywa młodzież. Parafialna Grupa Młodzieżowa skupia ok. 50 osób. Spotykają się w piątki: najpierw jest Eucharystia, potem integracja i podział na grupy formacyjne. Animatorzy prowadzą konferencję, pojawiają się też goście, np. psychoterapeutka czy uzależnieni ze świadectwami wychodzenia z nałogu. Ważne są wyjazdy wspólnotowe – zarówno te wypoczynkowe, jak i formacyjne. Odbywają się one nie tylko w czasie ferii i wakacji. Młodzi jeżdżą także na weekendowe rekolekcje czy spotkania diecezjalne, takie jak Kana Młodych czy ogólnopolskie, jak np. Lednica. Młodzi angażują się w organizowanie parafialnych wydarzeń: Dni Seniora, festynu, przedstawień patriotycznych, pielgrzymek. Schola przygotowuje koncerty kolędowe i pasyjne. – Młodzież swoim zaangażowaniem przekazuje wiarę kolejnemu pokoleniu. To dowód na to, w jak piękny sposób parafia żyje – wskazuje ks. Zbigniew Wojtysek, wikariusz.

– Ważna jest integracja różnych pokoleń. Wtedy się poznajemy – podkreśla Julia Iglantowicz, animatorka grupy młodzieżowej. – Parafia to środowisko, które uczy, jak nie zgubić Boga między studiami, pracą i codziennością. W niej mogę być po prostu sobą – dodaje.

I choć mogłoby się wydawać, że po intensywnym piątku potrzeba odpoczynku, to parafia św. Maksymiliana po raz kolejny zawstydza! W soboty spotykają się m.in. mniejsi na Oazie Dzieci Bożych oraz ministranci prowadzeni przez animatorów, uczestników piątkowych spotkań. – Młodzi integrują się też przy grze w piłkę nożną, odbywają się treningi w hali, mecze. Sam gram w piłkę i wiem, jaką ma to wartość. Piękne jest to, że w pracy duszpasterskiej z młodzieżą i dzieciakami na każdej płaszczyźnie mamy wsparcie rodziców i postawę chętnej współpracy i pomocy – zauważa ks. Zbyszek.

Rola wspólnoty

Reklama

Proboszcz podkreśla, że ożywienie parafii jest owocem współpracy wielu środowisk, ale szczególnie aktywności księdza wikariusza. – Dzięki niemu rozwijają się Liturgiczna Służba Ołtarza i Oaza Dzieci Bożych. Systematyczna praca, konsekwencja, formacja – to przynosi owoce – zaznacza ks. Adam. Sam ks. Wojtysek dodaje z uśmiechem: – Parafia to nie tylko kościół, Msza i kancelaria. To także miejsca, w których można spotkać się inaczej. Dlatego w naszej parafii działa nowa przestrzeń sprzyjająca rozwojowi, a mianowicie... siłownia! Najpierw Eucharystia, potem trochę ruchu – taka kolejność ma głęboki sens. Chcemy, by młodzi i starsi mieli przestrzeń do rozwoju zarówno duchowego, jak i fizycznego, wszak w zdrowym ciele zdrowy duch. Zapraszamy do „Siłki u Maksa”, bo w niej każdy znajdzie coś dla siebie.

Ksiądz Mikoś akcentuje synodalność: – U nas ona żyje! Na spotkaniach wszyscy mogą się wypowiedzieć. Często parafianie mają lepsze pomysły niż ja. Ja ich naprawdę potrzebuję! – wyznaje. Synodalność w radomszczańskiej parafii zatem to nie sucha teoria, lecz praktyka, która przynosi owoce.

Głos parafian

Parafia żyje dzięki wspólnocie, co potwierdzają wierni. – To parafia, od której wiele mogą się uczyć inne – mówi Anna Grzywacz z rady duszpasterskiej. – U nas są dzieci i młodzież, a wielu księży narzeka, że brakuje ich w kościele. Do nas się garną. Ale nie zapomina się też o starszych – mamy projekcje wartościowych filmów, inicjatywy dopasowane do wieku. Jestem tu parafianką już 20 lat i cieszę się, że parafia tak pięknie się rozwija.

Reklama

Na szczególne miejsce zasługuje działalność Szkoły Nowej Ewangelizacji, która wprowadza młodych w doświadczenie żywego Kościoła. – Członkami naszej wspólnoty są nie tylko parafianie, ale również osoby spoza parafii. Sama do takich należę – zauważa Ilona Minecka, odpowiedzialna za wspólnotę SNE. – Otwartość księży jest ujmująca. Oni pierwsi dają przykład, jak ważny jest kontakt z człowiekiem. Bez ich troski i błogosławieństwa byłoby to bardzo trudne. Jesteśmy im bardzo wdzięczni za dialog, za otwartość na świeckich, za błogosławieństwo. W grupie siła, a tam, gdzie jest Jezus, wszystko jest możliwe, dlatego warto być we wspólnocie – dodaje p. Ilona.

Duszpasterstwo, które pociąga

– Kiedy nie chce mi się iść na spotkanie z młodzieżą, a ksiądz wikariusz zaprasza i jednak pójdę, to potem nie chcę wracać do domu, bo widzę w tych młodych zapał, wiarę i radość – przyznaje z uśmiechem proboszcz. – To jest dla mnie lekcja, że trzeba szukać nowych środków duszpasterskich. Choć – jak mówi – „większość jest na pustyni i nie chce słuchać”, to nawet pojedyncze nawrócenie daje nadzieję. – Powrót jednej osoby do Boga jest owocem wielu działań. To nie drobiazg, ale ogromna radość – podkreśla.

Żywotność parafii widać gołym okiem. Jest owocem modlitwy, zaangażowania świeckich i pracy duszpasterzy. – Musimy mieć czas dla ludzi, modlić się o duszpasterskie nawrócenie i odwagę kochania. Ja sam uczę się tego każdego dnia od moich parafian i współpracowników. Oni mnie ściągają z kanapy i prowadzą dalej – mówi ks. Adam.

W parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Radomsku Ewangelia naprawdę staje się życiem. To wspólnota, która łączy pokolenia, daje przestrzeń na modlitwę, formację i rozwój. Święty patron, który oddał życie z miłości, pozostaje dla wszystkich inspiracją – i to właśnie jego duch prowadzi tę parafię do przodu, ku Bogu i drugiemu człowiekowi.

Podziel się:

Oceń:

2025-10-15 07:40

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Starachowice: otwarto drugie Okno Życia w diecezji radomskiej

www.diecezja.radom.pl

W Powiatowym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Starachowicach otwarto dzisiaj Okno Życia. To drugie takie miejsce w diecezji radomskiej. Pierwsze od 11 lat znajduje się w domu Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Struga 31 w Radomiu.

Więcej ...

Mężczyźni Świętego Józefa – kilka propozycji na wakacje

2026-07-02 20:54

Adobe Stock

Warsztat Odzyskiwania Nadziei, czyli rekolekcje dla zmęczonych mężczyzn, „Czy naprawdę żyjesz swoim życiem?” - weekend dla mężczyzn w Gorcach a może częściowo nieformalne cotygodniowe spotkanie przy grillu i adoracja Najświętszego Sakramentu? - to przykłady wakacyjnych propozycji dla mężczyzn, które przygotował Ruch Mężczyzn Świętego Józefa. - Widzimy ogromną potrzebę pracy z mężczyznami z uwagi na ich sytuację i kondycję psychofizyczną. Można to nazwać stanem depresyjnym, który jest wśród mężczyzn bardzo powszechny - mówi Andrzej Lewek, krajowy koordynator Ruchu Mężczyzn Świętego Józefa. Zwraca uwagę, że mężczyźni potrzebują sensu, potrzebują duchowości ale nie zawsze wiedzą, gdzie tego szukać.

Więcej ...

Ks. Krzysztof Wons: Bóg Ojciec wybrał nas, zanim powstał świat - co to dla mnie oznacza?

2026-07-03 07:09

Grażyna Kołek

Niezależnie od tego, co się wydarzyło od naszego poczęcia, poczęliśmy się już wybrani, chciani, powołani, umiłowani przez odwiecznego Ojca. Jego wybór jest odwieczny i suwerenny, niezależny od tego, co uczynił z tym wyborem nasz grzech. Więcej o tym pisze w swojej najnowszej książce ks. Krzysztof Wons SDS.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

USA: Zakonnica zatrzymana przez służby imigracyjne w...

Wiadomości

USA: Zakonnica zatrzymana przez służby imigracyjne w...

Holandia: Stuletni kościół zamienia się w... basen....

Kościół

Holandia: Stuletni kościół zamienia się w... basen....

Schizma abp. Lefebvre’a powraca po 38 latach

Kościół

Schizma abp. Lefebvre’a powraca po 38 latach

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Ksiądz zmarł nagle podczas Mszy św. Zaatakowała i...

Kościół

Ksiądz zmarł nagle podczas Mszy św. Zaatakowała i...

Płonące krzyże podczas koncertu za pieniądze...

Wiadomości

Płonące krzyże podczas koncertu za pieniądze...

Powstało pierwsze w Polsce i Europie Sanktuarium...

Kościół

Powstało pierwsze w Polsce i Europie Sanktuarium...

Dzieci ukarane za odmowę zapisania na „edukację...

Wiadomości

Dzieci ukarane za odmowę zapisania na „edukację...

Nowenna do Przenajdroższej Krwi Chrystusa

Wiara

Nowenna do Przenajdroższej Krwi Chrystusa