Reklama

Krata, która łączy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Elżbieta Jabłonka spędziła w Teatrze im. Adama Mickiewicza 10 lat. Grała w wielu spektaklach, ostatnio m.in. służącą w Lekcji Ionesco. Największym osiągnięciem aktorki był monodram Żale Matki Boskiej pod krzyżem, wyreżyserowany przez Szczepana Szczykno. Stanowiły one podsumowanie 20-letniej pracy w teatrze. Wielkim zaskoczeniem dla wszystkich była decyzja aktorki o odejściu ze sceny i wstąpienie do zakonu zamkniętego Sióstr Karmelitanek Bosych. 1 stycznia aktorka przekroczyła klauzurę.
Marek Perepeczko - b. dyrektor częstochowskiego teatru wspomina: "Kiedy Ela zawiadomiła mnie o tym, że wstępuje do zakonu, powiedziałem: trudno, Elu, tracę aktorkę, ale Pan Bóg zyskuje. W tej konkurencji choć przegrywam, lecz przegrywam z radością".
Jej pragnienie oddania się na wyłączność Bogu w takiej formie zrodziło się kilka lat temu. Jak sama mówi: "To nie była decyzja, która została podjęta w jednej chwili i od razu zrealizowana. Od podjęcia w sercu do jej konkretnej realizacji upłynęło kilka lat. Myślę, że bardzo potrzebnych, żeby dojrzeć do życia tu, gdzie bardzo potrzebna jest ludzka dojrzałość". Kilka lat temu, kiedy aktorka myślała o wstąpieniu do Karmelu, otrzymała od krakowskich karmelitanek myśli bł. Elżbiety od Trójcy Przenajświętszej. Jedna z nich brzmiała: "Bardzo chciałabym być aktorką, bo wtedy bym wiedziała, że przynajmniej jedna osoba w teatrze kocha Pana Boga". Przekonała się wtedy, że jeszcze musi wrócić do teatru.
Przed wstąpieniem do klasztoru potrzebna jej była modlitwa, żeby rozpoznać, gdzie Bóg ją powołuje, bo każdy Karmel jest autonomiczny, jest odrębną rodziną i trzeba dobrze rozeznać, gdzie się jest wezwanym. Wspomina: "Nie przyszło mi do głowy, żeby zastukać do furty klasztornej w Częstochowie. Po kilku latach okazało się, że tu jest miejsce, które na mnie czeka". W czasie poszukiwania towarzyszyła jej myśl bł. Elżbiety: "I ty możesz być karmelitanką, zrób w swoim sercu miejsce dla Jezusa, niech to serce będzie jak maleńka cela, nie zostawiaj Go tam nigdy samego. Żyj i wszystko rób pod Jego miłującym spojrzeniem, otoczona Jego pokojem i Jego miłością, rozsiewając szczęście wokół siebie".
Wstąpienie do klasztoru byłej aktorki sprawiło, że nastąpiła pewna łączność teatru częstochowskiego z zakonem Karmelitanek Bosych w Częstochowie przy ul. św. Jadwigi.
"Gdyby nie Ela, nie byłoby tego spotkania" - takie słowa usłyszałam w klasztorze, kiedy aktorzy Teatru im. Adama Mickiewicza obchodzili Międzynarodowy Dzień Teatru i odwiedzili swoją koleżankę.
"Znamy się z Elą prawie 10 lat, siedziałyśmy razem w garderobie i miałyśmy wspólne radości i smutki teatralne. To dla mnie bardzo osobiste spotkanie, głębokie, wzruszające, piękne" - mówiła w tamtym dniu aktorka Agata Ochota-Hutyra.
"Jako teatr otrzymaliśmy wsparcie - wsparcie duchowe niebywałej miary" - twierdzi b. dyrektor teatru Marek Perepeczko.
"Wszystkim bliskim mi ludziom mówiłam, że przechodzę z jednej wspólnoty do drugiej, bo teatr to nie zakład pracy, ale rodzina, którą tworzy się przez wiele lat. Tak naprawdę zmieniło się radykalnie wszystko, poza Bożą obecnością, którą żyję od wielu lat, od chwili mojego nawrócenia, bo ono nieustannie trwa".
Siostry tutaj nie żyją w oderwaniu od świata. Karmelitanki współcierpią z Chrystusem, który nieustannie cierpi w każdym z nas. Do sióstr wpływają wciąż prośby o modlitwę w różnych intencjach. Z ufnym zawierzeniem ludzie powierzają swe prośby ich wstawiennictwu, pewni, że karmelitance bosej Pan Bóg niczego nie odmówi. Bosa, to znaczy ogołocona zewnętrznie i wewnętrznie. Karmelitanka jest powołana do tego, żeby dźwigać krzyż. Jest oddana wyłącznie Temu, który ją powołał, i który jest tutaj najważniejszy.
S. Elżbieta Jabłonka mówi "Niektóre rzeczy w życiu wydają nam się przypadkowe. U Pana Boga nie ma przypadków. Nie jest przypadkiem, że jesteśmy tu zebrane z różnych stron Polski. Nie jest też przypadkiem, że zostałam powołana ze środowiska teatru do częstochowskiego Karmelu. Świętość tego miasta, mojego środowiska leży mi bardzo na sercu i tutaj wszystkie te sprawy, cierpienia, o których trudno czasem mówić, nieustannie zanoszę do Boga. Jego obecność odczuwalna jest tu w każdym miejscu - w kaplicy, chórze zakonnym, w ogrodzie, w kuchni, w pralni, na korytarzu, rozmównicy i celi".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2003-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Zabił go bezdomny, któremu pomagał. Jest zgoda na proces beatyfikacyjny włoskiego księdza

2026-03-23 17:10

BP Archidiecezji Krakowskiej

Stolica Apostolska wyraziła zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego 51-letni ks. Roberto Malgesiniego. Został on zamordowany 15 września 2020 roku w Como przez osobę bezdomną, której niósł codzienne wsparcie. Do zdarzenia doszło nieopodal kościoła św. Rocha, przy którym ten włoski kapłan pomagał licznym w tej dzielnicy migrantom, bezdomnym i osobom z marginesu. W czasie pogrzebu nazwano go „męczennikiem miłosierdzia” i „duszpasterzem ostatnich”. Tunezyjski imigrant, który dokonał zbrodni, został skazany na 25 lat więzienia.

Więcej ...

40 pytań Jezusa: „Dlaczego przestępujecie przykazanie Boże dla waszej tradycji?”

2026-03-23 21:00
«Dlaczego i wy przestępujecie przykazanie Boże dla waszej tradycji?»

CANVA Pro

«Dlaczego i wy przestępujecie przykazanie Boże dla waszej tradycji?»

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Więcej ...

Jeden krok do tragedii. W Gnieźnie dwa pociągi znalazły się na jednym torze

2026-03-24 17:50
ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Adobe Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

We wtorek rano dwa pociągi - wjeżdżający i wyjeżdżający ze stacji w Gnieźnie - znalazły się na jednym torze. Maszyniści zatrzymali pojazdy w odległości około 20 m od siebie. Nikomu nic się nie stało. Obsługi pociągów i dyżurny ruchu byli trzeźwi. W sprawie incydentu zostanie wszczęte śledztwo.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowy przełożony wspólnoty tynieckiej

Kościół

Nowy przełożony wspólnoty tynieckiej

Nowenna przed Uroczystością Zwiastowania Pańskiego

Wiara

Nowenna przed Uroczystością Zwiastowania Pańskiego

Jezus mówi o odejściu: „Tam, gdzie Ja idę, wy pójść...

Wiara

Jezus mówi o odejściu: „Tam, gdzie Ja idę, wy pójść...

Głos dzwonów czy „hałas”? Trwa awantura o bicie...

Kościół

Głos dzwonów czy „hałas”? Trwa awantura o bicie...

26-letni kleryk umiera, pozostawiając po sobie imponujący...

Wiara

26-letni kleryk umiera, pozostawiając po sobie imponujący...

List KEP z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w...

Kościół

List KEP z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w...

Najgłupsze pokolenie? Europa wychowuje ludzi bez korzeni

Felietony

Najgłupsze pokolenie? Europa wychowuje ludzi bez korzeni

Ponowny pożar dachu kościoła w Lublinie

Kościół

Ponowny pożar dachu kościoła w Lublinie

Święty Józef – najlepszy orędownik w każdej sprawie

Kościół

Święty Józef – najlepszy orędownik w każdej sprawie