Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Pamięć, modlitwa, cisza

Stańcie do apelu

Joanna Ferens

Stańcie do apelu

Jest w Osuchach coś niezwykłego. Gdy staje się przy Domu Pamięci, a cisza lasu otula modlitwę, człowiek czuje, że ziemia mówi. I nie są to słowa przypadkowe – to echo głosów młodych chłopców, którzy w 1944 r. oddali życie w walce z okupantem, byśmy dziś mogli mówić po polsku, modlić się po polsku i żyć w wolnym kraju.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tegoroczne uroczystości – 86. rocznica powstania Polskiego Państwa Podziemnego i 81. rocznica Mszy św. pogrzebowej żołnierzy AK i BCh, i konsekracji Osuchowskiego cmentarza – były nie tylko hołdem dla bohaterów, ale także lekcją dla współczesnych.

Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Łukowej Wiesława Kubów przypomniała dramatyczne okoliczności pochówku partyzantów. Słowa o szczątkach rozpoznawanych po guzikach czy skrawkach ubrań budziły w słuchaczach poruszającą grozę. A jednak w tym cierpieniu narodziła się siła wspólnoty – ludzie z Łukowej, z całego regionu, po latach okupacyjnego milczenia, oddali swoim synom i braciom należny honor. Dziś to my jesteśmy depozytariuszami tej pamięci.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Uroczystości rozpoczęła Msza św., której przewodniczył ks. dr Szymon Tracz, proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża w Starej Wsi w Diecezji Bielsko-Żywieckiej. Kapłan nie tylko sprawował Eucharystię, lecz także przywołał postać ks. inf. Stanisława Małysiaka – chłopca z Żywiecczyzny, który przeżył bitwę pod Osuchami, a później całym swoim życiem świadczył o patriotyzmie. Był kustoszem pamięci, duchowym stróżem prawdy o tym miejscu. Jego postawa pokazuje, że historia to nie tylko daty i pomniki, ale ludzie z krwi i kości, którzy nieśli krzyż swojego pokolenia.

Reklama

Prorektor Akademii Zamojskiej prof. Ryszard Pankiewicz mówił z kolei o patriotyzmie codzienności. Bo jeśli tamci młodzi ludzie potrafili oddać życie, to czy my nie powinniśmy choćby sumiennie wypełniać naszych obowiązków? Profesor trafnie zauważył, że dobry patriota to dobry uczeń, solidny pracownik, wierny małżonek, uczciwy obywatel. Polska nie potrzebuje wielkich słów, ale wiernych czynów.

Po Mszy św. i akademii nastąpiło odczytanie nazwisk poległych. 130. z nich pozostało bezimiennych.

Kwiaty złożone na grobach, koncert chóru „Harmonia”, zwiedzanie wystawy „Kiedy las śni o wolnej Polsce” – to wszystko tworzyło jedną opowieść. Opowieść o narodzie, który nie pozwolił się złamać. O ludziach, którzy wierzyli, że Polska odrodzi się niczym feniks z popiołów.

Ale Osuchy to nie tylko lekcja historii. To również wezwanie duchowe. Bo jeśli partyzanci wierzyli w wolność, to my musimy wierzyć w sens prawdy, wierności i uczciwości. Jeśli oni szli do lasu z różańcem w kieszeni, to my powinniśmy znajdować czas na modlitwę. Jeśli oni walczyli z okupantem, to my mamy walczyć z własnym egoizmem, lenistwem i obojętnością. Kiedy więc wychodziłam z uroczystości, miałam w sobie wdzięczność. Za tych, którzy oddali życie. Za tych, którzy dziś podtrzymują pamięć. I za młodych, którzy – mam nadzieję – nauczą się w Osuchach, że patriotyzm nie jest anachronizmem, lecz drogą do świętości. Bo być dobrym Polakiem to w gruncie rzeczy być dobrym chrześcijaninem – kochać Boga i bliźniego, nawet gdy to kosztuje.

Podziel się:

Oceń:

2025-10-21 14:11

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa i mundur idą razem

Wspólnie na modlitwie

Joanna Ferens

Wspólnie na modlitwie

Bywa, że w codzienności nasze oczy zasłaniają ekrany, a serca zajmują sprawy pilne, ale niekoniecznie ważne. A jednak są takie miejsca i takie chwile, które przypominają nam, kim jesteśmy naprawdę. Takim wydarzeniem był odpust strażacki w Osuchach – nie tylko lokalna uroczystość, lecz prawdziwa lekcja życia i świadectwo wiary.

Więcej ...

Rozważania na niedzielę: Dokonał się cud wskrzeszenia

2026-10-02 08:35

Materiał prasowy

61 minut bez tętna. Trwa reanimacja, a matka wzywa wstawiennictwa Fultona Sheena. Kiedy lekarze przygotowują się do stwierdzenia zgonu, serce chłopca zaczyna bić.

Więcej ...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39
Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Bulwersujący akt profanacji. Mężczyzna wspiął się na...

Kościół

Bulwersujący akt profanacji. Mężczyzna wspiął się na...

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

Wiadomości

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

Potrzebujesz nadziei? Ta tajemnica Różańca przypomina,...

Wiara

Potrzebujesz nadziei? Ta tajemnica Różańca przypomina,...

Nie żyje siostra Anastazja. Jej przepisy kulinarne...

Kościół

Nie żyje siostra Anastazja. Jej przepisy kulinarne...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Wiadomości

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...