Reklama

Niedziela Częstochowska

Przedświąteczna pobudka

Na dźwięk rogu, oznajmiającego początek Rorat, chłopcy z ośrodka im. św. Stanisława Kostki są zawsze poruszeni

Karol Porwich/Niedziela

Na dźwięk rogu, oznajmiającego początek Rorat, chłopcy z ośrodka im. św. Stanisława Kostki są zawsze poruszeni

Poranne czy wieczorne przyciągają tych, którzy z sentymentem wspominają Roraty ze swojego dzieciństwa. Są też tacy, którzy odkrywają je na nowo lub dopiero poznają na drodze swojego nawrócenia. „Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry” – wybrzmiewa na początku Liturgii śpiew gregoriańskiej antyfony Rorate caeli desuper, kiedy wczesnym świtem w ciemnym kościele rozpoczyna się Msza roratnia. Dzisiaj tradycja porannych Rorat jest równie popularna, jak tych, które rozpoczynają się wieczorem – znak czasu i udogodnienie, którego nie trzeba komentować. Na adwentowej drodze odwiedziliśmy cztery różne wspólnoty.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry” – wybrzmiewa na początku Liturgii śpiew gregoriańskiej antyfony Rorate caeli desuper, kiedy wczesnym świtem w ciemnym kościele rozpoczyna się Msza roratnia. Dzisiaj tradycja porannych Rorat jest równie popularna, jak tych, które rozpoczynają się wieczorem – znak czasu i udogodnienie, którego nie trzeba komentować. Na adwentowej drodze odwiedziłem cztery różne wspólnoty, w których mogłem porozmawiać z ludźmi o tej formie przygotowań do świąt Bożego Narodzenia.

Pierwsze promienie

Jest to niełatwy czas, kiedy jeszcze nie do końca rozbudzeni wychodzimy przed świtem do kościoła. Ta niecodzienna rzeczywistość zmienia się z przebiegiem Liturgii, kiedy pojawiają się pierwsze promienie słońca. Wyczuwamy wówczas nadzieję i dla wielu jest to piękne uczucie. Wówczas też – dosłownie – widzimy, że ostateczne słowo należy nie do ciemności, ale do Światłości. Roratni poranek spędziłem u św. Józefa w Częstochowie, gdzie pomimo wczesnej pory udało mi się porozmawiać z ludźmi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Daniel Magnuszewski stara się być w Adwencie w kościele o świcie co dwa, trzy dni. – Podyktowane to jest obowiązkami związanymi z rodziną, rano bowiem żona prowadzi dzieci do szkoły, a ja staram się w tym pomóc – wyjaśnia. Pan Daniel pochodzi z Podkarpacia. Uczestnictwo w Roratach – jak sam mówi – „ma zaszczepione przez swoich rodziców”. – Pamiętam, zawsze chodziliśmy na 6 rano, zresztą cały okres Adwentu wspominam z dzieciństwa bardzo miło. Jest to dla mnie ważny czas i coś, co mogę ofiarować Panu Bogu, moim bliskim i sobie – zwierza się.

– Wczesna pobudka nie jest dla mnie problemem. Po prostu dzwoni budzik, wstaję, ubieram się i wychodzę do kościoła – zaznacza Dagmara Kurek, która swój udział we Mszy roratniej traktuje jako część procesu nawracania. Andrzej Słuszniak, nadzwyczajny szafarz Komunii św., wraz z małżonką Ewą uczestniczą w Roratach codziennie. – Taka tradycja, no i czas oczekiwania na przyjście Pana Jezusa. Pamiętam, z jak wielką łatwością chodziłem na Roraty w dzieciństwie, i to dodatkowo mnie mobilizuje – wspomina p. Andrzej. – A ja zapamiętałam ze swojej rodzinnej parafii wczesne pobudki, bo Roraty rozpoczynały się o godz. 6. Wtedy szłam do kościoła z całą chmarą dzieciaków z mojego bloku. I to było takie cenne – opowiada p. Ewa.

Ksiądz Mateusz Olejnik, wikariusz, przypomina sobie Roraty w jego rodzinnej parafii. Odbywały się one zawsze wieczorem. – Pamiętam też wielką mobilizację ministrantów, byłem wówczas jednym z nich, i to, jak ks. Józef Błasiński nas bardzo fajnie motywował uczestnictwem w zbliżających się wizytach kolędowych. Była to tylko przynęta, bo jak już się przychodziło na te Roraty, to okazywało się, że chodzi o coś wiele, wiele ważniejszego – wspomina.

Dźwięk rogu

Reklama

Siostra Marlena ze Specjalnego Ośrodka Wychowawczego im. św. Stanisława Kostki w Częstochowie, prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Wynagrodzicielek Najświętszego Oblicza, opowiada o tradycji adwentowej, która zawsze jest żywa w prowadzonej przez nie placówce: – Chłopcy nie tylko porządkują pomieszczenia i dekorują je w swoich grupach, ale również przygotowują się duchowo. To jest długa droga, proces, który wymaga wsparcia, motywacji, a także takiego światełka, które im przypomni, że trzeba nad czymś popracować.

W ośrodku przebywają dzieci z lekkim i umiarkowanym stopniem sprawności intelektualnej. – Przypominamy im każdego dnia, że przez dobre uczynki, dobre słowa, przez zmianę zachowania, przystąpienie do sakramentu spowiedzi i Komunii św. oraz uczestniczenie we Mszy roratniej zbliżają się do świąt Bożego Narodzenia – mówi s. Marlena. Okres Adwentu podopieczni ośrodka kojarzą też z dźwiękiem rogu, który zawsze o godz. 17 informuje ich o nadchodzących Roratach. Wówczas wychowankowie czekają w holu, a kiedy przychodzi po nich kapłan, to przy skąpym świetle udają się w procesji do kaplicy. Wszyscy niosą rozświetlone lampiony.

Do Betlejem

– W naszym przedszkolu jest od lat taki zwyczaj, że dzieci codziennie o godz. 8 idą w procesji do naszej kaplicy. Na miejscu mają krótką katechezę lub celebrowane są Roraty – opowiada s. Gabriela Spyra, dyrektor Przedszkola Sióstr Nazaretanek im. Świętej Rodziny w Częstochowie. – Powiem szczerze, dopiero w tym przedszkolu odkryłam piękno tego zwyczaju. Mamy tu takie pielgrzymowanie, jak wówczas, kiedy Maryja z Józefem szli do Betlejem. Tak samo my, codziennie wybieramy się w drogę z lampionami, które rozświetlają nasze serca, żeby odszukać Jezusa – podkreśla s. Gabriela.

Reklama

Nazaretanki, których klasztor znajduje się w tym samym budynku, co przedszkole, również przeżywają Roraty w swoim domu zakonnym. – Kaplicę mamy niewielką, więc jako takiej procesji u nas nie ma, ale każda z nas ma lampionik. Zwykle o 6.20, przy wygaszonym świetle, zaczynamy Eucharystię pieśnią roratnią – opowiada s. Marietta. Zakonnica wspomina też czas, kiedy z rodzinnych Dobroszyc chodziła rano na Roraty: – Droga do kościoła z lampionami była niesamowita. A potem pojawiała się troska, żeby donieść to światło do domu, bo nie było lampionów elektrycznych.

Rola dla rodziców

Popołudniowa Msza roratnia w częstochowskiej archikatedrze rozpoczyna się o godz. 16.30. W kruchcie spotykam grupkę dzieci, które z lampionami w rękach, przy zgaszonych światłach, oczekują na procesję. – Cieszymy się, że przychodzą do nas. To dla nich obudzenie tęsknoty oczekiwania na Pana Jezusa – mówi ks. Włodzimierz Kowalik, proboszcz parafii archikatedralnej Świętej Rodziny. Amelia Kopiec, która wraz z siostrą i mamą uczestniczą w Roratch, bez wahania mówi w imieniu rodziny: – Wszyscy chcemy chodzić na Roraty i modlić się do Pana Boga. Osobiście daje mi to szczęście i radość.

– Myślę, że Roraty są takim elementem, które zapamiętałem z dzieciństwa najbardziej. Wtedy było jeszcze więcej dzieci, a Roraty były częścią codzienności. O ile dobrze pamiętam, to lampiony robiło się z bibuły. Ja miałem taki z wmontowaną przez tatę latarką, jeszcze na te duże płaskie baterie – wspomina Marcin Barczyński, który na Roraty przyjechał z trójką małych dzieci. – Dzisiaj rano byłem z żoną na Mszy rekolekcyjnej, ale to nie była dobra godzina dla nich. Wspólnie więc podjęliśmy szybką decyzję, że trzeba się udać na Roraty i rekolekcje dla najmłodszych, które właśnie tu dzisiaj się rozpoczęły – wyjaśnia p. Marcin. I dodaje: – Taka jest rola rodziców, dzieci nie będą raczej same wołać, że chcą iść do kościoła. Jeszcze tego nie czują, nie rozumieją. A zadaniem rodziców jest, aby je tutaj przyprowadzać, świadczyć własnym przykładem i wspólnie przygotowywać się do świąt Bożego Narodzenia.

Podziel się:

Oceń:

2025-12-15 18:42

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Wspaniała katecheza

Parafianie zawsze chętnie angażują się we wspólne dzieło

Karol Porwich/Niedziela

Parafianie zawsze chętnie angażują się we wspólne dzieło

Jako wspólnota ludzi wierzących potrzebujemy wzmocnić się, po to, żeby móc pójść do tych, którzy jeszcze nie widzą potrzeby bycia w Kościele. Chcemy ich zaprosić do nas – powiedział ks. Łukasz Tarnowski, proboszcz parafii św. Kaspra del Bufalo w Częstochowie.

Więcej ...

Jednego dnia dwie wizje Europy – Leon XIV o obronie życia, 11 państw o aborcji

2026-09-30 17:49

Vatican Media/Adobe Stock

Fundacja JEDEN Z NAS alarmuje: 28 września Europa usłyszała dwa skrajnie odmienne przesłania dotyczące człowieka i przyszłości kontynentu. Tego samego dnia, gdy przedstawiciele 11 państw europejskich - w International Safe Abortion Day (Międzynarodowy Dzień Bezpiecznej Aborcji) - wezwali do przyjmowania prawa i polityk zwiększających dostęp do aborcji oraz wskazali na działania na rzecz jej dekryminalizacji, papież Leon XIV, przemawiając we Francji, jednym z państw wymienionych w tej deklaracji, wezwał młodych Europejczyków, aby miłowali życie, zakładali rodziny, przyjmowali dzieci i bronili godności każdego człowieka „od pierwszej chwili życia w łonie matki aż po ostatnie tchnienie”.

Więcej ...

Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego?

2026-09-30 20:45

Adobe Stock

Lęk, nieustanny niepokój i doszukiwanie się winy tam, gdzie jej nie ma – skrupuły potrafią zmienić życie duchowe w ciężki brzemienny ciężar. Jak odróżnić chorobę sumienia od realnego grzechu ciężkiego i gdzie szukać pomocy? Wyjaśniamy, dlaczego kluczem do odzyskania pokoju serca jest zaufanie oraz posłuszeństwo decyzjom spowiednika.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co...

Wiara

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co...

Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało...

W wolnej chwili

Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało...

Święty Hieronim – patron miłośników Pisma Świętego

Święci i błogosławieni

Święty Hieronim – patron miłośników Pisma Świętego

Leon XIV do Polaków: męczennicy wierni aż do przelania...

Kościół

Leon XIV do Polaków: męczennicy wierni aż do przelania...

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...