Spotkanie było zaproszeniem do zachwytu nad kosmosem, ale też do głębokiej refleksji nad miejscem człowieka w stworzeniu.
Siostra Dorotea, fizyk i pasjonatka astronomii, od początku podkreślała, że wiedza naukowa nie musi oddalać od wiary. – Wszechświat do nas mówi, przez to, co widzimy, i przez to, czego nie widać. Trzeba tylko nauczyć się języka przyrody – przekonywała. Uczestnicy wydarzenia mogli nie tylko słuchać, ale także doświadczać, od prostych eksperymentów pokazujących ciszę próżni po zaskakujące zjawisko „gotowania” zimnej wody przy niskim ciśnieniu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Kosmos jawił się jako przestrzeń niezwykle precyzyjnie zaprojektowana. – Ze Słońca dociera do nas wszystko, co służy życiu: światło i ciepło, a to, co mogłoby nas zniszczyć, nie dociera – zauważyła prelegentka, wskazując na harmonię praw natury. Gwiazdy, jak zaznaczyła, opowiadają o sobie kolorem, temperaturą i wiekiem, a galaktyki zdradzają tajemnicę rozszerzającego się wszechświata.
Szczególnie poruszające były odniesienia do człowieka. Siostra Dorotea porównała pierwiastki chemiczne do ludzi. – Każdy ma swoje miejsce, swój niepowtarzalny adres. Tak jak nic nie zajmie miejsca wodoru w układzie okresowym, tak nikt nie zastąpi drugiego człowieka – przekonywała. Kosmiczna perspektywa nie pomniejsza więc ludzkiej godności, lecz ją podkreśla.
Prelegentka zwróciła również uwagę, że wodę trzeba traktować z wielkim szacunkiem, bo jest ona starsza niż sama Ziemia. – Wodór, z którego składa się woda, powstał na początku wszechświata i ma około 13,7 mld lat. Pijąc wodę, dotykamy więc czegoś niezwykle starego i bezcennego – wyjaśniała.
Wykład zakończył się spojrzeniem przez szkolny teleskop w niebo, na Plejady, Oriona i Saturna. Był to czas ciszy i kontemplacji. – Im bardziej poznajemy wszechświat, tym bardziej rodzi się w nas tęsknota za sensem, za pięknem, za Kimś większym od nas – podsumowała s. Dorotea. Spotkanie pokazało, że nauka może prowadzić nie tylko do wiedzy, ale także do zachwytu, który otwiera serce na Boga. /xmb




