Mama obecnej premier Włoch – Anna Paratore zaszła w kolejną ciążę w wieku 23 lat. Kobieta miała już wówczas roczną córkę – Ariannę. Ojciec dziewczynek porzucił Annę i przeprowadził się na Wyspy Kanaryjskie. Do zmiany miejsca zamieszkania skłoniła go nowa miłość. W tak trudnej sytuacji Anna podjęła decyzję o przerwaniu ciąży. Udała się do kliniki aborcyjnej, żeby wykonać kilka badań przed planowanym zabiegiem. Tego dnia miała jednak coraz więcej wątpliwości.
Cappucino i rogalik zamiast aborcji
„W tym momencie, jak mi zawsze opowiadała, zatrzymuje się tuż przed drzwiami, waha się, zastanawia. Nie wchodzi. Zadaje sobie pytanie: czy na pewno to mój wybór? Czy chcę zrezygnować z bycia ponownie matką? Jej odpowiedzi to czysty instynkt” – wspomniała Meloni w swojej autobiografii.
W ostatniej chwili Anna zmieniła zdanie i wybrała życie dziecka. „Powietrze jest słodkie i czyste. Czuje, że podjęła właściwą decyzję. Teraz tylko musi ją zatwierdzić w jakiś sposób. Naprzeciwko widzi bar. Przechodzi przez ulicę i wchodzi. – Dzień dobry. Cappuccino i rogalik. Powstrzymanie się od posiłków złamane, badania zbojkotowane, przerwanie ciąży rozprysło się jak bańka mydlana. Zawdzięczam wszystko jej śmiałemu wyborowi, na przekór wszystkiemu” – napisała w autobiografii obecna premier Włoch.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Giorgia przyszła na świat 15 stycznia 1977 r.
Trudne relacje z ojcem
W rozmowie z portalem corriere.it wspomniała m.in. o tym, że doświadczenie braku ojca w jej życiu spowodowało bardzo głęboką ranę, którą trudno jej było zaakceptować. Gdy miała 11 lat, odwiedziła swojego ojca na Wyspach Kanaryjskich. Mężczyzna nie miał zbyt wiele czasu na spotkanie z córką. Wtedy też Giorgia postanowiła, że nie zobaczy go już więcej.
„Kiedy skończyłam 13 lat, wysłałam mu telegram: – Wszystkiego najlepszego, Franco. Nie «tato», ale Franco. Zdecydowałam, że tak będzie lepiej” – opowiedziała w rozmowie z corriere.it .
Reklama
„Kiedy umarł, nie czułam. Ani bólu, ani radości, nie nienawidziłam go i nie kochałam” – dodała Meloni.
W autobiografii przyznała jednak, że ciągle towarzyszyło jej poczucie bycia niewystarczająco dobrą i akceptowaną. Towarzyszył jej również lęk przed rozczarowaniem. „Dorastałam z poczuciem, że nie zasługuję na nic, a moją reakcją było zaangażowanie całej siebie, aby pokazać, że jest przeciwnie” – napisała w książce Giorgia Meloni.
Matka, spełniona kobieta, obrończyni życia i rodziny
Dziś Giorgia Meloni ma 10-letnią córkę Ginevrę. Opowiada się za życiem i zdecydowanie sprzeciwia aborcji. Stanowczo i otwarcie mówi o swoich wartościach.
„Jestem Włoszką, chrześcijanką, kobietą i matką. Nie muszę być obywatelem X, płci X, rodzicem 1. czy rodzicem 2. Nie jestem numerem, bo kiedy stałabym się tylko liczbą, kiedy zostałabym pozbawiona swojej tożsamości i korzeni, byłabym idealnym niewolnikiem na łasce spekulantów finansowych” – powiedziała podczas jednego ze swoich publicznych przemówień.
„Będziemy bronić wartości człowieka, ponieważ każdy z nas ma niepowtarzalny kod genetyczny, który jest unikalny – czy się to komuś podoba, czy nie – jest święty. Będziemy go bronić! Będziemy bronić Boga, ojczyzny i rodziny” – zaznaczyła Meloni.?
Źródła: Kacper Kita, „Meloni. Jestem Giorgia”, Wydawnictwo Dębogóra, 2023; corriere.it; hli.org.pl; lifenews.com .




