Ks. Drąg zwrócił uwagę, że jak słusznie zauważył papież synod nie jest parlamentem ale wspólnotą Kościoła, która spotyka się aby przez swoich reprezentantów prowadzić głęboką refleksję nad tym, jak w dzisiejszym świecie możemy dotykać istoty Ewangelii, czyli Dobrej Nowiny o zbawianiu. Podkreślił, że Ewangelia nie jest programem budowania perfekcyjnego świata a ma na celu prowadzenie człowieka poprzez drogi poznania Chrystusa, poprzez jego słowo do zbawienia.
Zdaniem ks. Drąga papież a później kard. Erdő mocno podkreślali spojrzenie na człowieka z dwóch perspektyw: Słowa Bożego, które objawia misję człowieka w relacji do rodziny i świata i siebie samego oraz z perspektywy danych socjologicznych, które mogą niepokoić. „Na pewno obie te rzeczywistości trzeba stale uzgadniać” – zaznaczył. Z drugiej strony należy pamiętać, że jako chrześcijanie nie żyjemy dla statystyk i nie próbujemy dostosowywać Ewangelii do statystyk ale żyjąc w świecie próbujemy w warunkach jakie mamy prowadzić człowieka do szczęścia, człowieka samotnego, z problemami w rodzinie, z problemem odkrywania swojej tożsamości seksualnej. „Papież zaznacza, że każdego człowieka ogarniamy jednakową troską i szacunkiem” – powiedział ks. Drąg.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Jego zdaniem w przemówieniu kard. Erdő zabrakło podkreślenia, że wszystkie takie osoby mamy w Kościele. „Przypomnijmy, że każda osoba ochrzczona jest członkiem Kościoła. Jeśli zaś ktoś zaciągnie ekskomunikę, to jest ona karą, która ma prowadzić do uleczenia” – zaznaczył i dodał: „Franciszek z mocą stwierdza, że osoby rozwiedzione żyjące w nowych związkach, homoseksualne i normalne, zdrowe rodziny stanowią jedną wielką rodziną tego samego Kościoła”. Zdaniem ks. Drąga musimy to mocno podkreślać choćby przeciwko różnym spekulacjom medialnym, które głoszą, że Kościół jest homofobiczny i wyrzuca osoby poranione poza nawias.
Dziennikarze pytali kard. Petera Erdő, dlaczego w jego referacie można było dostrzec, iż Kościół skłania się ku tradycyjnej doktrynie i ją umacnia. Węgierski purpurat odpowiedział, że nie jest to indywidualne podejście jego czy grupy biskupów ale taka wizja małżeństwa i rodziny wypływa bezpośrednio z analizy nadesłanych przed Synodem ankiet oraz dyskusji przed opublikowaniem Instrumentu laboris oraz uporządkowania pewnych tematów. Zdaniem relatora generalnego obecnego Synodu nie chodzi o to, czy Kościół jest modny czy też nie, ale co jest istotą Kościoła i jest to opinia szerokiego gremium mówiąca o tym co czuje Kościół. „Nie chodzi tylko o intelektualne rozumienie prawd wiary ale i ich przeżywanie, co nazywamy sensus fidei. Spokojna i zrównoważona refleksja podczas synodu będzie prowadziła do utrwalenia tych prawd” – zaznaczył i zwrócił uwagę, że czeka nas jeszcze długa i otwarta dyskusja. Jej początkiem jest choćby głos jednego z biskupów z Afryki, który podkreślił, że przeżywają oni małżeństwo i rodzinę w swojej kulturze w inny sposób niż na Zachodzie i zderzają się z innymi problemami jak choćby poligamią.
Reklama
Ks. Drąg zwrócił też uwagę na wypowiedź kard. Andre Vingt-Trois, który powiedział, że jeśli dziennikarze oczekują, że podczas obrad zmieni się wszystko łącznie z doktryną Kościoła to się mylą. „Jeśli mamy dobrze przeżywać synod to potrzebujemy tego co powiedział Franciszek spokoju, pokory, modlitwy, otwarcia i szczerości” – powiedział ks. Drąg i zaznaczył, że patrząc na Instrumentum laboris z czasem będzie dochodziło do coraz gorętszych dyskusji.
Podczas konferencji prasowej podkreślano też, że mamy do czynienia z synodem pastoralnym a nie doktrynalnym, dlatego też różne propozycje duszpasterskie będą wzbudzały kontrowersje. Tym bardziej, że mamy do czynienia z różnorodnością Kościoła, który rozwija się w różnych kulturach. „Kościół zawsze był w drodze i nigdy nie stał w miejscu. Pytamy ciągle jak głosić Ewangelię człowiekowi naszych czasów, choć wielu ludzi nie chce słuchać głosu Kościoła. Stąd też mamy wielu samotnych i nieszczęśliwych ludzi. Gdy dochodzą do dna często wracają i pytają co Kościół może nam on zaoferować. Nie możemy zatem wytykać człowiekowi tylko jego błędów ale z empatią i szacunkiem pokazać mu co mamy do zaproponowania. Jak powiedział św. Jan XXIII: „`Nigdy nie potępiamy człowieka a jedynie jego grzech` To będzie bardzo mocno widoczne podczas Synodu” – powiedział ks. Drąg.
Ponadto większą uwagę Synod musi zwrócić na normalną i zdrową rodzinę. Podczas pierwszej kongregacji wiele mówiono o kwestiach ekonomicznych rodziny. Ks. Drąg zwrócił uwagę, że z polskich ankiet wynika, że nawet gdy rodziny przeżywały jakieś problemy ekonomiczne to nigdy nie były one stawiane na pierwszym miejscu. Powtarza się w nich opinia, że gdy nawet przeżywają problemy finansowe to oznaczają one dla nich potrzebę wzniesienia się na inny, wyższy poziom w relacjach małżeńskich i rodzinnych, na budowanie głębszych, otwartych i radosnych relacji.