Reklama

Niedziela w Warszawie

Piękno rodzi się w bólu

Niedziela warszawska 36/2026, str. I

Ewa Gnatkowska - założycielka i prezes Zarządu Fundacji Hospicyjnej „Mój Dom”

Archiwum EG

Ewa Gnatkowska - założycielka i prezes Zarządu Fundacji Hospicyjnej „Mój Dom”

O tym, czym jest stwardnienie zanikowe boczne, wyostrzonych zmysłach duchowych i cierpieniu, które otwiera serce z Ewą Gnatkowską rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łukasz Krzysztofka: W Kościele Wszystkich Świętych przy Placu Grzybowskim w Warszawie odbędzie się trzecia edycja „Fenomenu Człowieka” – widzianego przez pryzmat piękna. Co jest główną ideą wydarzenia?

Ewa Gnatkowska: Chcemy tworzyć przestrzeń dialogu między sztuką a ludźmi, w której różne dziedziny twórczości łączy uniwersalny temat wartości człowieka. Zapraszamy do spojrzenia na fenomen człowieka przez pryzmat szeroko rozumianego piękna, odkrywanego poprzez różne formy twórczości, warsztaty i spotkania z artystami. Projekt umożliwia uczestnikom dostrzeżenie fenomenu człowieka w różnorodności wymiarów – obejmujących wartości i relacje, integrację z naturą, wrażliwość na dźwięk oraz umiejętność przemiany trudności w siłę. Poszczególne obszary będą rozwijane podczas wykładów, warsztatów, koncertów, instalacji artystycznych oraz dyskusji panelowych organizowanych w ramach wydarzenia.

Jak będzie wyglądała tegoroczna edycja?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zapraszamy do spojrzenia na fenomen człowieka przez pryzmat: ludzkich wartości, piękna natury, dźwięku oraz piękna, które nie znika nawet w bólu. Przyświeca nam myśl, aby pokazać człowieka jako dom. To symboliczna przestrzeń złożona z pokoi odsłaniających złożoność ludzkiej natury, jej tajemnice i niepokoje. Każdy pokój stanowi odrębną perspektywę, a wszystkie razem składają się na wielowymiarową opowieść o człowieku.

Organizatorem „Fenomenu” jest Fundacja Hospicyjna „Mój Dom”, zajmująca się wsparciem chorych na SLA, czyli stwardnienie zanikowe boczne. To rzadka i praktycznie nieuleczalna choroba. Na czym polega?

To prawda, w Polsce choruje na nią ok. 3,5 tys. osób. SLA wymaga zaangażowania całej rodziny. Jedna osoba nie udźwignie tak dużego ciężaru opieki. Potrzebne jest wsparcie 2, 3 osób, a czasem nawet większej liczby bliskich. Dzięki temu lepiej widać, z jak ogromnym wyzwaniem mierzy się cała rodzina. SLA to choroba układu nerwowego, w której stopniowo uszkadzane są komórki odpowiedzialne za ruch. Prowadzi to do osłabienia mięśni, trudności z mową, chodzeniem i połykaniem, a w późnym stadium także z oddychaniem, przy zachowaniu całkowitej świadomości pacjenta. Coraz częściej chorują na nią osoby młodsze.

Jak choroba się rozwija?

SLA zwykle postępuje bardzo szybko. W chwili diagnozy człowiek może jeszcze prowadzić w miarę normalne życie, jeździć na rowerze, a już po roku nie być w stanie samodzielnie wstać z łóżka. Choroba w krótkim czasie odbiera siły, samodzielność i poczucie bezpieczeństwa. W Polsce SLA wciąż pozostaje mało znana, a diagnostyka nadal nie jest wystarczająca.

Na jaką pomoc mogą liczyć podopieczni fundacji i ich rodziny?

Reklama

W fundacji „Mój Dom” odpowiadamy na codzienne potrzeby podopiecznych: udostępniamy wypożyczalnię urządzeń do komunikacji alternatywnej, które pozwalają osobie chorej sterować komputerem za pomocą wzroku, prowadzimy konsultacje rodzinne, podczas których omawiamy przebieg choroby oraz sytuację chorego i jego bliskich, wspieramy finansowo. A w razie potrzeby odwiedzamy pacjenta w domu lub w szpitalu, koordynujemy współpracę z zespołem medycznym, szkolimy z komunikacji w SLA i wspieramy rodziny w żałobie.

A jak chorzy mierzą się z tą dramatyczną chorobą?

Chorzy często mają w sobie wiele miłości, a odpowiedź tą samą miłością może zdziałać cuda. Każdy inaczej doświadcza tej choroby. To pozostaje tajemnicą, którą trudno w pełni zrozumieć. Z miesiąca na miesiąc następuje utrata kolejnych funkcji: chodzenia, sprawności rąk, mowy i możliwości połykania. Od strony egzystencjalnej cierpienie bardzo oczyszcza – opadają maski, pozory, iluzje. Człowiek przechodzi przez etapy: zaprzeczenie, gniew, smutek, depresję, aż w końcu dochodzi do akceptacji. Paradoksalnie wtedy serce się otwiera najbardziej. Cierpienie może rodzić pokorę, wrażliwość i empatię, wydobywając z człowieka to, co najgłębsze. Takie serce inaczej odbiera świat i przewartościowuje życie. W nowej rzeczywistości muszą odnaleźć się chory i jego bliscy. Cierpienie porusza także sferę duchową.

W jaki sposób?

Dokonuje się przemiana – jakby operacja na duchowym wnętrzu człowieka. W chorobie, mimo bólu, można dotrzeć do istoty człowieczeństwa, odkryć własną duszę. Są to chwile głęboko wzruszające, których osobiście doświadczam, towarzysząc rodzinom.

W cierpieniu można dostrzec piękno?

Reklama

Można, choćby w pięknie trudu, jak w historii bohaterskiej rodziny Ulmów, bo właśnie w takich postawach widać najczystsze człowieczeństwo. Świat jest dziś od niego bardzo daleko. Fenomen stara się odkrywać w nas tę bezinteresowność i głębokie warstwy naszej istoty. Czasem trzeba przejść bardzo bolesną drogę, by tam dojść. Poruszające są chwile, gdy chora żona prosi, by zaopiekować się mężem, albo gdy mąż myśli o żonie z taką samą troską. Nie zapomnę słów matki, której syn zachorował na SLA w wieku 18 lat. Powiedziała mi: „Przecież piękno rodzi się w bólu”. Myślę, że także i moja miłość oczyszcza się w bólu moich chorych i nabiera piękniejszego kształtu.

Współczesny świat prowokuje do egocentryzmu i zatrzymania się na sobie, a przy tym odwraca wzrok od ludzi cierpiących…

Tak, to wszystko może nas odciągać od człowieczeństwa. „Fenomen” jest właśnie po to, by prowokować spotkanie oraz przyjęcie człowieka, choroby i życia, które mają ogromną wartość. Moim zdaniem nasi chorzy są dla świata lekarstwem i jakby tlenem w tym, co sami przeżywamy. Niesamowite jest to, że wiele osób chorych na SLA pomaga kolejnym osobom. Nawet wtedy, gdy już tylko leżą i korzystają z komputera, potrafią koordynować działania i wspierać innych w życiu z chorobą. Są jak niezłomni rycerze. Walczą o każdy dzień, by przeżyć go jak najlepiej.

„Fenomen Człowieka” odbędzie się w dniach od 9 do 11 października. Wydarzenie ma już błogosławieństwo abp. Adriana Galbasa. Czy adresowane jest jedynie do osób wierzących?

„Fenomen” jest dla wszystkich i zależy nam, aby docierał także tam, gdzie na co dzień nie ma obecności Kościoła. Chcemy mówić o człowieku, o jego godności i o tym, co w każdym z nas najgłębsze, najbardziej kruche, a zarazem niezbywalne. Niezależnie od tego, czy ktoś wierzy, czy nie, każdy nosi w sobie tę samą ludzką wartość i właśnie o niej chcemy przypominać. Nie dzielimy pacjentów na wierzących i niewierzących. Chcemy być ponad podziałami. U nas Bóg jest obecny, choć dyskretnie ukryty. Staramy się mówić o Nim przede wszystkim własnym życiem.

Podziel się:

Oceń:

2026-09-01 14:54

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Jutro Narodowy Marsz Życia w Warszawie

Radosna manifestacja połączyła pokolenia

Paweł Wysoki

Radosna manifestacja połączyła pokolenia

Narodowy Marsz Życia to wyjątkowa okazja, by zrealizować swoisty testament papieża Franciszka, a także św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. To moment, by „wstać z kanapy”, zrobić raban i pokazać, że Polska nie zgadza się na cywilizację śmierci - powiedziała w rozmowie z KAI Lidia Sankowska-Grabczuk, rzeczniczka prasowa inicjatywy. W niedzielę, 27 kwietnia w Warszawie odbędzie się Narodowy Marsz Życia - coroczna manifestacja na rzecz ochrony życia i rodziny.

Więcej ...

Czy grzesznicy wejdą do nieba? Oto, co Jezus powiedział św. Faustynie!

Adobe Stock

Co Jezus powiedział św. Faustynie o grzesznikach? Czy miłosierdzie Boże jest otwarte także dla tych, którym aktualnie z wiarą "nie po drodze"?

Więcej ...

Biskupi UE zaniepokojeni opinią TSUE ws. wykreślania danych z ksiąg chrztu

2026-10-05 19:57

annazuc/pixabay.com

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kościół

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Nie wiesz, co dalej? Maryja pokazuje, od czego zacząć

Wiara

Nie wiesz, co dalej? Maryja pokazuje, od czego zacząć

Obraz Jezusa Miłosiernego. Co dokładnie Jezus powiedział...

Wiara

Obraz Jezusa Miłosiernego. Co dokładnie Jezus powiedział...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....

Kościół

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....