Tylko, co to znaczy myśleć po ludzku? Ksiądz biskup zauważył, że myślimy po ludzku wtedy, kiedy nam się wydaje, iż doskonale wiemy, czego nam potrzeba. Mamy ułożony plan na swoje życie, tworzymy sobie wizję przyszłości i dążymy do realizacji założonych celów i marzeń, często słuchając po drodze głosu fałszywych ekspertów. Sami też nieraz rościmy sobie prawo do doradzania innym, do wyrażania swojej krytyki, nie zawsze konstruktywnej. Tymczasem Jezus mówi dziś do nas wyraźnie, tak jak 2 tys. lat temu mówił do Piotra: myśl po Bożemu. On wie, czego potrzebujemy. Wie doskonale, czego potrzebują nasi bliscy. Zna nasze lęki, obawy. Prawdziwe chrześcijaństwo rozpoczyna się od stwierdzenia: jestem tym, który tak naprawdę najczęściej nie wie, co robić – kontynuował bp Okroj. Każdy z nas powołany jest do czegoś innego. Każdy z nas na tej ziemi ma inne zadanie do wykonania. W tych naszych codziennych zadaniach chce być przy nas obecny Jezus. Nie chce pozostać zamknięty w tabernakulum. Chce iść z nami do pracy, do szkoły, na wizytę u lekarza. Chce usiąść z nami przy rodzinnym stole. Chce być z nami w chwilach radości i cierpienia, tylko musimy Mu na to pozwolić. Nie jest łatwo myśleć po Bożemu. Nie jest łatwo podążać za słowami Jezusa, który mówi o zaparciu się samego siebie. Wreszcie – nie jest łatwo pozbyć się naszych ludzkich ograniczeń i słabości i otworzyć serce na działanie Ducha. Ale warto, bo nagrodą jest życie wieczne w domu Ojca.
Pomóż w rozwoju naszego portalu





