Aneta Nawrot: Kto przekazywał Pani wiarę w Boga?
Aleksandra Ciejek: Agata, koleżanka z podstawówki i jej rodzina (śmiech). A właściwie cała społeczność maleńkiej Puszczy Mariańskiej.
To znaczy?
Wytłumaczę. Miałam 5 lat, kiedy moi rodzice przeprowadzili się wraz ze mną z Poznania do tej malowniczej miejscowości na Mazowszu. Nie byliśmy typową rodziną, w której kultywowane są tradycje religijne. Owszem, obchodziliśmy święta, były mikołaj, choinka, wielkanocny koszyczek, ale nie było zwyczaju chodzenia z rodzicami co niedzielę do kościoła czy codziennej modlitwy. A w tej małej społeczności, do której się przeprowadziliśmy, życie toczyło się trochę inaczej. I mnie jako dziecku bardzo się to podobało.
Pomóż w rozwoju naszego portalu





