Grzech ekologiczny”, czyli grzech przeciwko światu stworzonemu i przeciwko Stwórcy, dotyczy szkód wyrządzonych środowisku z odrzuceniem Bożego zamysłu wobec stworzonego świata. To działanie lub zaniechanie, które godzi w Boga, bliźnich oraz całą przyrodę.
Stworzony świat jest darem Boga dla człowieka, domaga się więc od niego panowania, ale i odpowiedzialności wobec pokusy nadużywania świata w sposób egoistyczny, czyli poddania go osobistym interesom, zwłaszcza przez bogatych, a także pamięci o tym, że świat został dany wszystkim, aby mogli żyć i chwalić Boga. Te przekonania stale towarzyszyły Kościołowi, a teologia powracała do nich w wykładach na temat teologii stworzenia, w których nie wahano się nazywać nadużyć przeciw światu materialnemu grzechem. Dotyczyło to wszelkiego nadużywania dóbr ziemskich. Być może należałoby te założenia uznać za początki teorii tzw. zrównoważonego rozwoju, która dzisiaj pojawiła się w dziedzinie ekonomii, chociaż nie jest ona wolna od rozmaitych braków.
Pomóż w rozwoju naszego portalu





