Pielgrzymowanie, wędrowanie, kroczenie ku jakiemuś celowi zakodowane jest w ludzkich sercach od zarania dziejów. Człowiek zawsze dąży do czegoś, coś chce osiągnąć. Specyficznym pielgrzymowaniem
jest to, którego fundamentem jest religijność i chęć świadczenia o Bogu. Najstarszym rodzajem duchowej wędrówki są pielgrzymki piesze, jednak coraz częściej słyszymy o podobnym
stylu odbywania ich na… rowerach! Na taki niezwykły sposób wpadła grupa młodych ze Świnoujścia, Stargardu Szcz. i Szczecina, którzy pod przewodnictwem ks. Roberta Mrozowskiego
i ks. Macieja Szmuca przemierzyli w tym roku szlak ze Świnoujścia do Częstochowy. Wyruszyli 1 sierpnia, podobnie jak piesza pielgrzymka znad samego morza, ale podążyli
nieco inną drogą. Postawili sobie bowiem za cel odwiedzenie nadgranicznych miejscowości w Polsce, Niemczech i Czechach położonych nad Odrą i Nysą. Taki plan
wiązał się przede wszystkim z niedługą integracją europejską i miał na celu dążenie do budowania wzajemnej jedności narodów na fundamencie wiary i młodości. W naszej
archidiecezji odwiedzili więc Nowe Warpno, Szczecin, Gryfino, Widuchowę, Cedynię, Siekierki, Czelin, by następnie dotrzeć do styku trzech krajów na Dolnym Śląsku, a następnie przez Nysę, Górę
św. Anny i Górny Śląsk dotrzeć w tym samym terminie, co piesza pielgrzymka, a więc 13 sierpnia, na Jasną Górę. Miałem okazję towarzyszyć młodym rowerzystom-pielgrzymom
od Gryfina do Widuchowej i posłuchać ich ciekawych zwierzeń, związanych z motywacją wyboru takiej formy odbywania pielgrzymki. Jak podkreślili Księża Przewodnicy: „Natchnieniem
ku rowerom była wola uczczenia Matki Bożej w tak nietypowy sposób, a zarazem próba charakteru i swoistego wyrzeczenia związanego z trudem przebycia prawie 900
km przeważnie w ogromnym tego lata upale. Trasa została tak dobrana, by obok walorów krajobrazowych skorzystać także z możliwości odwiedzenia licznych ciekawych kościołów i sanktuariów,
znajdujących się w pasie granicznym odwiedzanych krajów, jak np. sanktuaria w: Siekierkach, na Górze św. Anny, w Rzędowicach, w Kamieniu Śląskim, klasztor w Neuzeler.
Codziennie jednoczymy się na Mszy św., gdyż głównym celem jest przeżycie rekolekcji w drodze. Modlitwa jest czynnikiem budującym grupę i dającym poczucie siły do przezwyciężania
narastającego zmęczenia. Każdy z uczestników wiezie ze sobą intencje, o które proszony był przez najbliższych, jednak obok nich główny motyw pielgrzymowania to dziękczynienie
za 25 lat pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II”. Młodzież stanowiąca trzon pielgrzymki to uczniowie gimnazjów, szkół średnich, a także studenci. W większości
reprezentują grupy modlitewne, liturgiczną służbę ołtarza oraz aktywniejszych uczniów katechizowanych przez prowadzących księży. Pytani o to, dlaczego wybrali właśnie ten rodzaj pielgrzymowania,
mówią bardzo szczerze: Asia - „to forma sprawdzenia siebie, a także przemyślenia w drodze swojego dotychczasowego życia. Zdaję maturę i chcę dobrze rozeznać
swą przyszłość, a poza tym modlić się o łaski dla mojej rodziny. Nie chcę jednak tylko prosić Boga o to, by coś mi dał, ale i ja sama pragnę Mu przez tę pielgrzymkę
z siebie ofiarować dużo”; Łukasz - „to moja pierwsza pielgrzymka, jadę prosić o zdrowie dla ciężko chorego taty”.
W tym samym czasie w Żarach odbywał się „słynny” Przystanek Woodstock. Gdy zapytałem młodych pielgrzymów, czy nie woleliby być tam, odpowiedzieli zgodnie: „Naszym jedynym
autorytetem jest Jezus Chrystus!”. Niech więc jadą do Niego i za Nim przez całe życie choćby właśnie na rowerach!
Pomóż w rozwoju naszego portalu



