Reklama

To już 100 lat

Niedziela łowicka 13/2004

31 grudnia 2003 r. minęła setna rocznica istnienia sochaczewskiego szpitala. Jubileusz ten został uczczony 5 marca. Tego właśnie dnia odbyła się uroczystość przywrócenia szpitalowi imienia jego dawnego patrona - św. Józefa.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Obchody stulecia rozpoczęła Msza św. w kościele Matki Bożej Różańcowej. Po uroczystej Eucharystii, wierni udali się do Szpitala Powiatowego, gdzie powitał ich dyrektor placówki Michał Milczarek. W holu szpitala odsłonięta została tablica pamiątkowa, której autorem jest Krzysztof Zieliński. Tablica składa się z dwóch płyt - jedna przedstawia św. Józefa i słowa Hipokratesa: „Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i rozeznania ku pożytkowi chorych”. Napis na drugiej z płyt mówi o dzisiejszej misji szpitala. Odsłonięcia tablicy dokonali przedstawiciele władz powiatu, poświęcenia - proboszcz parafii św. Brata Alberta ks. Zbigniew Żądło. Uroczystości zakończyły się wysłuchaniem koncertu w sochaczewskiej Szkole Muzycznej.
Obchody jubileuszowe są okazją do spoglądania w przeszłość. Warto więc, choćby w zarysie, ukazać historię placówki, zwłaszcza tę najtrudniejszą, związaną z początkami Szpitala Powiatowego w Sochaczewie.
Idea powstania szpitala zrodziła się pod koniec XIX w., jednak zrealizowano ją dopiero na początku XX wieku. Prace budowlane, w których ogromnym poświęceniem wykazywała się miejscowa ludność, trwały od 1901 do 1903 r. Gdy budynek był już gotowy, na parterze urządzono ambulatorium, aptekę, salę operacyjną i pięć sal dla chorych. Pomieszczenia gospodarcze znajdowały się w suterenach. Uroczyste otwarcie szpitala odbyło się 31 grudnia 1903 r. przy udziale gubernatora warszawskiego Martynowa, księstwa Marii i Konstantego Lubomirskich, okolicznych właścicieli ziemskich i społeczności sochaczewskiej. Poświęcenia lecznicy dokonał dziekan sochaczewski - ks. kan. Feliks Tacikowski. W ciągu kolejnych lat szpital rozwijał się i udoskonalał.
Św. Józef stał się patronem sochaczewskiej placówki dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Ze względu na imię córki cara Mikołaja I pierwszą jego patronką była św. Anastazja. Powstałe wiele lat później „zawirowania historyczne”, nie mogły ominąć szpitala. W czasach komunistycznych św. Józef jako patron placówki nie odpowiadał władzom i szpital stał się bezimienny.
Trwałe miejsce w historii sochaczewskiego szpitala zajmują Siostry Miłosierdzia św. Wincentego á Paulo (szarytki). To w dużej mierze im zawdzięcza on właściwie funkcjonowanie. Wpisane w charyzmat szarytek poświęcenie dla bliźniego (św. Wincenty á Paulo o chorych mawiał: to są nasi panowie), wykonywana z miłością i troską o dobro człowieka praca, nie mogła pozostawać bez wpływu na zdrowie i samopoczucie pacjentów. Do Sochaczewa szarytki przybyły 1 października 1910 r. z Zakładu św. Kazimierza w Warszawie. Były to siostry: Józefa Strzelińska, pełniąca funkcję przełożonej, Stanisława Lorenc oraz Karolina Smagłowska. Józef Modliński - właściciel majątku Braki i Jasieniec - zakupił i ofiarował siostrom plac wraz z domem. Na tym terenie powstał wkrótce piękny, pielęgnowany przez zakonnice ogród, z którego zbiory przeznaczane były na cele szpitala. Ponieważ szpital został obrabowany i zniszczony podczas I wojny światowej, siostry zmuszone były wyjechać do Warszawy. W 1917 r. powróciły do Sochaczewa, gdzie zastały ludność wynędzniałą i schorowaną. Siostry zajęły się rozdzielaniem odzieży i żywności. O tym jak ogromna i nie do przecenienia była praca szarytek świadczy nie tylko ludzka pamięć, ale mówią o tym konkretne dokumenty, jak np. umowa z 1929 r., zawarta między Wydziałem Powiatowym Sejmiku w Sochaczewie a Zgromadzeniem Sióstr św. Wincentego á Paulo. Z dokumentu tego dowiadujemy się, że do zadań sióstr należała nie tylko opieka medyczna (mierzenie temperatury, stawianie baniek, rozdawanie lekarstw i pożywienia, drobne opatrunki, pomoc przy operacjach), ale również: piecza nad narzędziami chirurgicznymi, bielizną i inwentarzem salowym, utrzymanie czystości, nadzór nad służbą niższą. Ponadto siostry odpowiedzialne były za cały dział gospodarczy (kuchnia, pralnia, magazyny żywnościowe), za dział administracyjny (zaopatrywanie szpitala w produkty żywnościowe i zapasy). Wszystkie siostry pracowały w szpitalu codziennie (także w niedziele i święta) od godziny 6.00 do 22.00. Co kilka dni jedna z nich (sióstr nie było wiele, do wybuchu II wojny światowej pracowało ich pięć) miała nocny dyżur. Siostry utrzymywane były przez Sejmik, podobnie jak kaplica szpitalna i kapelan. Niestety, dzisiaj w szpitalu sióstr szarytek już nie ma.
W stuletniej historii szpitala zawierają się trudne lata II wojny światowej. Szpital nie przestał wtedy funkcjonować. Zatrudniał wspaniale przygotowanych fachowców, patriotów (należeli do nich min.: J. Machowicz, B. Czudowski, J. Stankiewicz). Nie sposób nie wspomnieć o tych latach, bowiem działalność, jaką szpital prowadził w tym czasie chwalebnie zapisała się na kartach historii. Personel medyczny zajmował się wtedy nie tylko leczeniem i opatrywaniem ofiar wojny, ale narażając życie, współpracował z tajnymi organizacjami podziemnymi.
Dzisiaj, od niemal dziesięciu lat szpital funkcjonuje w nowym budynku przy ul. Batalionów Chłopskich. Bardzo ważne jest, że pacjenci poddawani opiece medycznej nie są pozbawieni opieki duchowej. Dzięki posłudze ks. Andrzeja Kity - kapelana szpitala - chorzy codziennie uczestniczyć mogą we Mszy św. i nie są (w tym trudnym dla nich czasie) pozbawieni sakramentów.
Obchody jubileuszowe zamknęły potężny rozdział w dziejach szpitala, jednocześnie stały się wprowadzeniem w drugie stulecie jego istnienia. Miejmy nadzieję, że Opiekun Świętej Rodziny wspierał będzie w pracy tych, którzy opiekują się chorymi, w których ręce powierzane jest ludzkie zdrowie i życie.

Na podstawie: „Szpital Św. Józefa w Sochaczewie, praca zbiorowa pod red. S. Szymańskiego i A. G. Turczyka”, Sochaczew 2004.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2004-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Rozważanie na niedzielę: Czy grozi Ci ta choroba? MYOPIA - sprawdź

2025-11-28 17:13

Diecezja Bielsko-Żywiecka

Ważne słowa często docierają do nas w momentach granicznych. W przywołanej historii strażak przeszukujący ruiny po ataku na World Trade Center odnajduje fragment Biblii stopiony z metalem – z przesłaniem „oko za oko… a ja wam powiadam: nie stawiajcie oporu złemu”.

Więcej ...

Nowenna do św. Mikołaja

Znaczek ze św. Mikołajem z Miry

Ks. Marcin Miczkuła

Znaczek ze św. Mikołajem z Miry

Nowenna przed wspomnieniem św. Mikołaja do odmawiania między 27 listopada a 5 grudnia (lub w dowolnym terminie).

Więcej ...

Wizyta Leona XIV w Błękitnym Meczecie - znak dialogu

2025-11-29 07:49

Vatican Media

Odwiedzenie w ciszy meczetu Sułtana Ahmeda w Stambule, znanego także jako Błękitny Meczet, było pierwszym punktem trzeciego dnia podróży apostolskiej Leona XIV do Turcji. To znak dialogu, który – jak podkreślał sam Papież - jest jednym z głównych przesłań jego podróży do Turcji i Libanu w dniach 27 listopada - 2 grudnia - pisze Vatican News

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Jest data ingresu kard. Grzegorza Rysia do katedry na Wawelu

Kościół

Jest data ingresu kard. Grzegorza Rysia do katedry na Wawelu

Nowenna przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia...

Wiara

Nowenna przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia...

Nowenna do św. Mikołaja

Wiara

Nowenna do św. Mikołaja

Rozważanie do Słowa Bożego: Czuwanie jest trzeźwą...

Wiara

Rozważanie do Słowa Bożego: Czuwanie jest trzeźwą...

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie ks. Chmielewskiego

Kościół

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie ks. Chmielewskiego

Papież: na Ukrainie konieczne jest zawieszenie broni, jest...

Leon XIV

Papież: na Ukrainie konieczne jest zawieszenie broni, jest...

Komunikat ws. reportażu

Kościół

Komunikat ws. reportażu "Ksiądz rektor i pani Emilia"...

Watykan: ekskomunika dla biskupa i kapłana za udzielenie...

Kościół

Watykan: ekskomunika dla biskupa i kapłana za udzielenie...

Miss Universe 2025 oddała chwałę Jezusowi.

W wolnej chwili

Miss Universe 2025 oddała chwałę Jezusowi. "Taka była...