Przeczytałem kolejną książkę o Prymasie Tysiąclecia. Tyle już o nim wiem. Tyle od niego się nauczyłem, tyle z nim rozmawiałem na modlitwie. W spotkaniach ze swoimi znajomymi ciągle przypominałem, że warto, że trzeba zaglądać do Prymasowskiej spuścizny, nauki, bo one pokazują, jak trzeba żyć, jakich wyborów życiowych trzeba dokonywać. Każdy, kto chociaż przez chwilę spotkał się z kard. Wyszyńskim, czy to osobiście, czy poprzez jego homilie, nauki, zachwycił się jego stanowczością i oddaniem się, wręcz poświęceniem, dla dobra najpierw Kościoła, potem narodu i każdego człowieka. W dobie, kiedy u wielu ludzi nie liczy się godność człowieka, kiedy nie ma się dla niego poszanowania, pouczenia Prymasowskie stają się bardzo aktualne, wręcz konieczne. Wołanie o godność człowieka, także tego nienarodzonego, zajmuje w nauce Prymasa Tysiąclecia szczególną rolę. Obrona nienarodzonych była dla niego wyzwaniem. W Warszawie 22 stycznia 1976 r. powiedział: " Biskupi za mało mówią o przerywaniu ciąży (...). Okazuje się, jak podstawowe prawa Boże, żądzące poczęciem, życiem, rozwojem i zadaniami człowieka są nieśmiertelne; jak jędrnym obrońcą człowieka we współczesnym świecie jest tylko Kościół rzymskokatolicki".
Pomóż w rozwoju naszego portalu



