Reklama

Synod szans

Niedziela sosnowiecka 50/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O I Synodzie Diecezji Sosnowieckiej z bp. Adamem Śmigielskim SDB - ordynariuszem diecezji sosnowieckiej - rozmawia ks. Paweł Rozpiątkowski

Ks. Paweł Rozpiątkowski: - Patrząc z perspektywy wiernego, który chodzi w każdą niedzielę do świątyni, utożsamia się z Kościołem, co daje mu Synod?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bp Adam Śmigielski SDB: - Wydaje mi się, że daje pewne wskazówki i orientacje. Przypomina prawa, ale i obowiązki. Czy rzeczywiście wpłynie to na przemianę życia, to wielki znak zapytania. Historia uczy, że Bóg dawał nam, po wielokroć, rożne szanse. Większość z nich, musimy powiedzieć szczerze, ludzie marnotrawili.

- Czy obawia się Ksiądz Biskup, że tak stanie się z naszym Synodem?

- Oczywiście nie chciałbym tego, ale z drugiej strony pragnąłbym zaznaczyć, że mam zastrzeżenia do pracy synodalnej. Aktywność zespołów synodalnych była po prostu mizerna. To nie napawa optymizmem.

- Księże Biskupie, gdzie sytuować znaczenie I Synodu Diecezji Sosnowieckiej? Czy tuż za niewątpliwie najważniejszym faktem, jakim była wizyta Ojca Świętego?

Reklama

- Synod nie był wydarzeniem, które można porównywać z wizytą Namiestnika Chrystusowego Ojca Świętego Jana Pawła II. W moim przekonaniu nie było to aż tak ważne wydarzenie, które odcisnęłoby tak znaczący znak na diecezji. Synod ma oczywiście swoje miejsce w historii nowej diecezji, choćby z tego powodu, że jest to wydarzenie rzadkie. Po drugie, jego funkcją jest scalanie nowego Kościoła lokalnego, jakim jest nasza diecezja z jej 12-letnią historią.

- Zatem podstawowe zadanie I Synodu widzi Ksiądz Biskup w integracji?

- Tak! Oczywiście. Wszak diecezja składa się z trzech dających się wyodrębnić, różnych części. Potrzeba więc czynnika jednoczącego zwyczaje, tradycję i to, co nazwałbym kulturą religijną.

- Patrząc z perspektywy wiernego, który chodzi w każdą niedzielę do świątyni, utożsamia się z Kościołem. Co daje mu Synod?

- Wydaje mi się, że daje pewna wskazówkę i orientację. Przypomina prawa, ale i obowiązki. Czy rzeczywiście wpłynie to na przemianę życia, to wielki znak zapytania. Historia uczy, że Bóg dawał nam, po wielokroć, różne szanse. Większość z nich, musimy powiedzieć szczerze, ludzie marnotrawili.

- Czy obawia się Ksiądz Biskup, że tak stanie się z naszym Synodem?

- Oczywiście nie chciałbym tego, ale z drugiej strony pragnąłbym zaznaczyć, że mam zastrzeżenia do pracy synodalnej. Aktywność zespołów synodalnych była po prostu mizerna. To nie napawa optymizmem.

- Jakie, zdaniem Księdza Biskupa, są przyczyny tej mizernej aktywności?

Reklama

- Może jest w tym moja wina? Może byłem zbyt mało aktywny? Może jednak wytłumaczenia należy szukać w kryzysie poczucia wspólnotowości, która w pracach każdego Synodu jest niezbędna. Może również ostatni II Synod Plenarny wypalił niejako „zapał synodalny”, który wydaje mi się, dało się wtedy, na początku lat 90. zauważyć, a dziś sam Synod został w części zapomniany?
A czyja to wina? Chciałbym Księdza Pawła zapytać, czy sam przestudiował wszystkie dokumenty i stara się na nich opierać prowadzone działania ewangelizacyjne?

- Czytałem, ale muszę przyznać, że incydentalnie stały się one fundamentem indywidualnego programu duszpasterskiego. Mogę powiedzieć „mea culpa”... Na plenarnych sesjach synodalnych, które obserwowałem, dało się zauważyć aktywność i przede wszystkim radykalizm świeckich. Czy owa aktywność to powód do satysfakcji czy zmartwienia?

- Na pewno do satysfakcji. Martwi jedynie, że nie było jej tak wiele. Czasem słyszeliśmy gorzkie słowa pod adresem naszych projektów, ale myślę, że były one potrzebne. To był znak, że świeccy wymagali od Synodu czegoś więcej.

- Ksiądz Biskup na ostatniej sesji plenarnej w Olkuszu, podczas homilii, mówił o potrzebie rewolucji. Czy jest nam rzeczywiście potrzebne poruszenie?

- Tak. Wydaje mi się, że czasem trzeba kompletnie zmienić sposób naszego postępowania, naszego duszpasterstwa i głoszenia Ewangelii.

- Co to konkretnie dla nas znaczy?

- Uważam, że przeminął już czas postawy, która mówiła, że ludzie do nas przyjdą. My musimy wyjść do ludzi.

- Czy Synod wyraził ten sposób myślenia?

- Na pewno częściowo tak. Choć w moim przekonaniu brakło odwagi i chęci, aby podjąć pewne inicjatywy.

- Czy te skądinąd gorzkie uwagi odnoszą się tylko do naszej diecezji?

Reklama

- Nie. Podobna sytuacja, a wiem to z rozmów z moimi kolegami biskupami, jest w innych diecezjach, choć z oczywistych racji, jestem wszak pasterzem Kościoła Sosnowieckiego, dostrzegam tę sytuację u nas bardzo ostro.

- Wracając do Synodu, czy 11 grudnia podczas ostatniej sesji plenarnej Synod się zakończy i przejdzie do historii, czy ma swoje zadania na przyszłość?

- Oczywiście, prawo tworzy się dla przyszłości, a nie przeszłości. Wyda ono swoje owoce, o ile będzie żywe w nauczaniu i respektowane przez ludzi.

- Gdyby Ksiądz Biskup miał wskazać w tym Synodzie „to coś”, na czym szczególnie mu zależy, to wskazałby...

- Bardzo mi zależy na czymś podstawowym, co też przypomina Synod, aby ludzie wzięli do ręki Ewangelię, do serca Dekalog i nauczanie Ojca Świętego, po to, aby przemyśleć sobie, jaka powinna być nasza linia życia i według niej postępowali. Dokumenty Synodu są pewnym wyrazem dynamiki naszej diecezji, ale trzeba wiele pracy, aby Synod przeszedł do świadomości wiernych. Mam nadzieję, że będzie ona kontynuowana.

- Dziękuję za rozmowę.

Podziel się:

Oceń:

2004-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

USA: wciąż niepewny los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją

2026-08-14 19:19

henriethaan/pixabay.com

Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas. Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa.

Więcej ...

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Zginęło 12 osób. To pielgrzymi wracający z Medjugorie

2026-08-16 08:28
Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Pojazd wpadł do rowu i się przewrócił

PAP

Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Pojazd wpadł do rowu i się przewrócił

Premier Węgier Peter Magyar poinformował w niedzielę na Facebooku o wypadku polskiego autokaru, w którym zginęło 12 osób, a co najmniej 10 zostało poważnie rannych.

Więcej ...

Pożar kościoła w skansenie w Sanoku. Świątynia spłonęła doszczętnie

2026-08-16 10:05
Pożar drewnianego kościoła w Sanoku

Ochotnicza Straż Pożarna w Zarszynie

Pożar drewnianego kościoła w Sanoku

W nocy z soboty na niedzielę wybuchł pożar na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Ogień strawił drewniany kościół pw. św. Mikołaja wraz z wyposażeniem. Uszkodzone zostały również dwa znajdujące się w pobliżu budynki. Trwa dogaszanie pogorzeliska.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Kościół

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Poświęcono największą w Europie figurę Maryi....

Kościół

Poświęcono największą w Europie figurę Maryi....

Abp Wacław Depo na Jasnej Górze: nasza wiara starła się...

Kościół

Abp Wacław Depo na Jasnej Górze: nasza wiara starła się...

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Kościół

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...

Kościół

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie