Reklama

Judasze nie odchodzą

Niedziela warszawska 9/2005

Na scenie umiera Pan Jezus. Na widowni publiczność ukradkiem ociera łzy. Klerycy - aktorzy się cieszą. Jeszcze raz udało im się sugestywnie odegrać Misterium Męki Pańskiej. Po spektaklu dostają rzęsiste brawa.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Już od prawie 50 lat w Wielkim Poście klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Księży Pallotynów w Ołtarzewie wystawiają Misterium Męki Pańskiej. Co roku ogłaszany jest konkurs na nowy scenariusz. Nie łatwo go napisać. Tym bardziej, że prawie każdy z piszących robi to po raz pierwszy w życiu. Potem zbiera się komisja, która decyduje, czyja praca będzie wystawiana. Autor scenariusza najczęściej podejmuje się także funkcji reżysera spektaklu.
W tym roku wygrał scenariusz Czekając na Mesjasza kleryka Krzysztofa Kralki z II roku. - Podstawą dla scenariusza jest oczywiście Ewangelia. Ale pojawiają się również wątki fabularne, poboczne, które nie burzą zasadniczej treści sztuki, a pomagają ją zrozumieć - wyjaśnia reżyser tegorocznego przedstawienia. Dodaje, że przed przystąpieniem do pisania scenariusza trzeba sprawdzić jak wyglądały Misteria w ostatnich latach, aby tę samą treść pokazać w inny, nowy sposób.
Kiedy scenariusz jest już gotowy, a obsada skompletowana, następuje czas prób. Zaczynają się już w grudniu. Omawia się wtedy jak poszczególne role powinny wyglądać. Aktorzy mogą zgłaszać swoje uwagi i propozycje, które są następnie uwzględniane bądź nie przez reżysera. Z czasem, po próbach „czytanych” aktorzy wychodzą na scenę i tam ćwiczą już grę wśród dekoracji i w kostiumach. Zarówno dekoracje, jak i kostiumy, przygotowywane są przez samych kleryków.

Różne wyobrażenia o Jezusie

Reklama

- Tegoroczne Misterium przenosi nas w czasy Chrystusa ziemskiego, Mesjasza, na którego czekał cały ówczesny Izrael - mówi kl. Krzysztof Kralka. - Sztuka prezentuje różne wyobrażenia, jakie ludzie mieli o upragnionym Mesjaszu. Jezus, jakiego sobie wyobrażali ludzie okazuje się całkowicie inną osobą. Jego Królestwo nacechowane jest innymi wartościami. Ukazane uwarunkowania społeczne i polityczne tamtych czasów dają obraz tego postrzegania oraz pozwalają dostrzec jakim naprawdę był Jezus.
W przedstawieniu zaobserwować można kilka wątków, które je dynamizują i ubogacają. Przede wszystkim jest to sprawa zelotów, którzy urabiają ludzi według własnych upodobań. Pragną zatrzymać dla siebie to, co cenne w ich oczach, chwałę i władzę. Apostołowie jawią się natomiast jako ci, którzy muszą wybierać i rozróżniać za kim pragną podążyć.
Sztuka rozpoczyna się od zebrania zelotów, którzy komentując sytuację polityczną chcą wciągnąć Jezusa do spisku i zbrojnego wystąpienia przeciw Rzymowi. Natomiast ostatnią sceną przedstawienia jest spotkanie zmartwychwstałego Jezusa z Piotrem. Między tymi scenami widz towarzyszy Panu Jezusowi w całej Jego drodze krzyżowej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przodem do widza

Reklama

W sztuce gra 23 kleryków. Każdy stara się najlepiej jak potrafi odegrać swoją rolę. - Trzeba pamiętać, aby stać przodem do widza, ewentualnie bokiem, ale nigdy tyłem. Mówić należy głośno i wyraźnie, tak aby głos był słyszany nawet w ostatnich rzędach widowni - mówi kleryk Romuald z V roku grający postać Piotra. - Trzeba bardzo pilnować, w jaki sposób wypowiada się swoje kwestie - potwierdza kleryk Krzysztof Wernicki z V roku, który wcielił się w postać Pana Jezusa. - Dużą trudnością są sceny, gdzie trzeba mówić najpierw podniesionym głosem, a za chwilę łagodnie. Nie jest to łatwe do zagrania.
Podczas prób wielokrotnie zdarzały się pomyłki. Ktoś zapomniał tekstu. Ktoś inny za wcześnie wszedł ze swoją kwestią. - Niedawno na próbie wypowiedziano zdanie: „Ojcze, pobłogosław ten chleb, owoc winnego krzewu”. Rozległ się gromki śmiech i było wesoło. Ale trzeba uważać, bo na spektaklach z publicznością takie pomyłki nie powinny się zdarzać. A jeżeli już się zdarzą, to trzeba je natychmiast naprawiać, często improwizując - podkreśla kl. Krzysztof Wernicki.
W ubiegłorocznym spektaklu, Pan Jezus miał podczas ostatniej wieczerzy podnieść chleb, a tu... nie ma chleba. Sytuację uratował Judasz. Wykorzystał fakt, że apostołowie się akurat kłócili, rąbnął pięścią w stół, krzyknął: „Nie mogę tego słuchać”, wyszedł za kulisy, a po chwili wrócił i dyskretnie podsunął Panu Jezusowi chleb. Publiczność się w ogóle nie zorientowała, że coś było nie tak - opowiada kl. Krzysztof Kralka. Dodaje, że jak w każdym teatrze, także i tutaj, jest sufler, bo nawet najlepszemu aktorowi zdarzy się zapomnieć tekstu.
Odgrywanie Misterium jest wielkim przeżyciem, zarówno dla aktorów, jak i publiczności. - Granie Pana Jezusa to wielkie przeżycie duchowe i zobowiązanie - mówi kl. Krzysztof Wernicki. - Stawiam sobie pytania: dlaczego akurat ja gram Jezusa, na ile jestem do Niego podobny w codziennym życiu. Współbracia patrzą przecież na moje zachowania. Patrzą na człowieka, który gra Jezusa. Dla mnie najważniejsze jest tak zagrać Pana Jezusa, aby w tym wszystkim przeżyć nawet swoiste nawrócenie, pogłębić swoje powołanie.
- Ważne jest, aby to nasze granie oddać Bogu. I żeby pamiętać, że naszą ambicją nie jest osiągnięcie sławy, ale danie czytelnego świadectwa o Panu Jezusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym - dodaje kl. Patryk z IV roku, który wcielił się w postać Judasza.

Torebką po głowie

Reklama

Publiczność oglądająca Misterium reaguje bardzo emocjonalnie. - Nie zapomnę jak w zeszłym roku duża grupa dzieci płakała podczas sceny ukrzyżowania - wspomina kl. Patryk. Z kolei kl. Krzysztof Kralka zdradza, że w zeszłym roku, kiedy grał jednego z faryzeuszy, dostał od pewnej starszej pani torebką po głowie. - To za to, że krzyczałeś „Ukrzyżuj” - wyjaśniła pobożna kobieta. - Ludzie odbierają naszą sztukę tak, jakby rzeczywiście byli w centrum tamtych wydarzeń - mówi kl. Krzysztof Kralka.
Widzowie to ludzie od lat 3 do 103. Przyjeżdżają z różnych zakątków Polski, a nawet ze Słowacji. Bo pallotyńskie Misterium jest coraz bardziej znane. Co roku ogląda je w sumie ponad 10 tysięcy osób. Seminaryjna sala teatralna, chociaż liczy ponad 600 miejsc, okazuje się za mała. Zawsze jest komplet publiczności, a bilety zdobyć bardzo trudno. Trzeba je rezerwować z dużym wyprzedzeniem. Przedstawienie jest grane we wszystkie soboty i niedziele Wielkiego Postu, czasem nawet dwukrotnie w ciągu dnia. To spore obciążenie fizyczne i psychiczne dla grających kleryków, którzy przecież są tylko amatorami. Mówią, że zawsze czują tremę przed wyjściem na scenę. - Największa trema jest na pierwszych przedstawieniach - zdradza kl. Krzysztof Wernicki. - Ja też zawsze czuję tremę, tylko staram się ją zamienić na większą koncentrację i głębsze wczucie się w rolę. Jest strach o to, że nagle człowiek zapomni tekstu i zamilknie. Owszem, jest sufler, ale on też się może pomylić albo podpowiadać za cicho - mówi kl. Patryk.

Judasze nie odchodzą

Klerycy dementują plotki, że nikt w Misterium nie chce grać roli Judasza, bo aktor grający tę rolę zwykle potem występuje z Seminarium. - Najwięcej odchodzi tych, którzy nigdy żadnych ról nie grali - mówi kl. Romuald. - Chociaż kilka lat temu wystąpił jeden z aktorów. Z tym, że nie grał Judasza, ale... Pana Jezusa - wtrąca kl. Patryk, który w tym roku gra Judasza i wcale się nie boi, że może w przyszłości wystąpić z Seminarium.
- Ja grałem Judasza rok temu i nie wystąpiłem - mówi kl. Krzysztof Wernicki. - Ale przyznam, że niektórzy współbracia pytali mnie, czy się nie boję, bo Judasze przeważnie odchodzą. I tak, chcąc nie chcąc, ciągnie się za człowiekiem ta myśl, że Judasze odchodzą. Myślę jednak, że nie ma się czego bać.
Czy gra w przedstawieniu jest ważna w formacji seminaryjnej? - Oczywiście, uczy przecież odpowiedzialności, współpracy z innymi, dyspozycyjności, opanowania emocji, sztuki kompromisów. To jest dla nas wszystkich bardzo ważna nauka, bo przecież w przyszłości, po święceniach, będziemy pracować we wspólnotach, prowadzić grupy duszpasterskie. Ten teatr to także dla nas po prostu praktyka apostolska. Głównym celem naszego Stowarzyszenia jest rozpalanie świadomości apostolskiej każdego katolika. Jezus każdemu daje zadanie bycia apostołem. I my, na swoje możliwości, przez ten teatr, jesteśmy apostołami - mówi kl. Krzysztof Kralka.

Przedstawienia Misterium Męki Pańskiej w Ołtarzewie będą grane 26 i 27 lutego oraz 5,6,12,13,19 i 20 marca. W soboty początek o 14.30, a w niedziele o 14.00.

Podziel się:

Oceń:

2005-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne dochodzenie. Diecezja: chcemy nieść uzdrowienie

2026-08-13 18:51

Bożena Sztajner/Niedziela

Jak informuje Vatican News emerytowany biskup Broome w Australii Christopher Alan Saunders został uznany za winnego 13 przestępstw o charakterze seksualnym wobec dwóch młodych Aborygenów. Obecny ordynariusz diecezji, bp Tim Norton, zapewnił o bliskości z ofiarami i podziękował im za odwagę. „Zrobimy wszystko, co możliwe, aby nieść im nadzieję i uzdrowienie” – podkreślił.

Więcej ...

Warszawa: do prezydenta nie wpłynął wniosek o odwołanie ambasadora przy Watykanie

2026-08-13 21:31

Karol Porwich/Niedziela

Do dnia dzisiejszego, tj. 13 sierpnia 2026 r., do prezydenta RP nie wpłynął wniosek o odwołanie ambasadora Adama Kwiatkowskiego - poinformowała KAI Kancelaria Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.

Więcej ...

Oto nadchodzi [Wideo]

2026-08-14 14:29

screen YT

W Kościele katolickim w Polsce odbywa się bardzo wiele ciekawych wydarzeń. Informują o nich autorzy projektu inicjatywakatolicka.pl i tworzony przez nich program “Oto nadchodzi”.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Znamy program uroczystości Wniebowzięcia NMP na Jasnej...

Kościół

Znamy program uroczystości Wniebowzięcia NMP na Jasnej...

Mińsk: apel o modlitwę w intencji abp. Tadeusza...

Wiara

Mińsk: apel o modlitwę w intencji abp. Tadeusza...

Sąd Dyscyplinarny PiS zdecydował w sprawie Morawieckiego...

Wiadomości

Sąd Dyscyplinarny PiS zdecydował w sprawie Morawieckiego...

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Kościół

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego