Reklama

Santo subito!

Niedziela lubelska 14/2006

Biografia Jana Pawła II pt. „Pasterz”, napisana przez francuskiego dziennikarza Bernarda Lecomte´a. Autor, wnikliwiej niż wielu biografów Papieża, zbadał okres do 1978 r., starając się pokazać, że Jan Paweł II kontynuował w swoim pasterskim dziele to, co zapoczątkował jako profesor i biskup Karol Wojtyła.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Urszula Buglewicz: - Kiedy po raz pierwszy spotkał się Pan z Janem Pawłem II?

Bernard Lecomte: - Jestem dziennikarzem zajmującym się polityką międzynarodową. Po raz pierwszy spotkałem się z postacią Jana Pawła II w czasie, gdy pracowałem w „La Croix” i relacjonowałem na Zachodzie informacje z Europy Wschodniej. W 1979 r. ten dziennik wysłał mnie jako korespondenta do Polski i wówczas, gdy Papież po raz pierwszy przyjechał do swojej Ojczyzny, odkryłem wagę tej postaci.

- Czy wówczas zainteresował się Pan na tyle osobą Papieża, by zbierać szczegółowe informacje na jego temat?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Chociaż zarówno ja, jak i inni akredytowani dziennikarze wiedzieliśmy, że ta pielgrzymka do komunistycznej Ojczyzny jest czymś wyjątkowym, nie przypuszczaliśmy, co się dalej wydarzy. Jednak już wówczas zbierałem notatki, przeprowadzałem wywiady i wszystko to zebrałem razem już po upadku muru berlińskiego. Napisałem wówczas pierwszą książkę, która została wydana także w Polsce: Prawda zawsze zwycięży. Jak papież pokonał komunizm. Książka sprzedała się z pewnym powodzeniem, została też zauważona przez dziennikarzy i wydawców.

- Spodziewał się Pan upadku komunizmu, a przede wszystkim tego, że tak wielką rolę w tym procesie odegra Papież Polak?

Reklama

- Szczerze mówiąc, nie. Ta historia była tak złożona i trudna, że nie dało się tego przewidzieć, ani nikt się tego nie spodziewał. W momencie, gdy upadł mur berliński, miało miejsce zdarzenie bardzo symboliczne: M. Gorbaczow zjawił się z wizytą w Watykanie. Pojawiła się wówczas pokusa, aby porównać czy określić rolę Gorbaczowa i Jana Pawła II w procesie upadku komunizmu. Uważam, że rola Jana Pawła II była zdecydowanie większa.

- Jak to się stało, że został Pan autorem monumentalnej biografii Jana Pawła II?

- Kilka lat po wydaniu pierwszej książki, o której już wspomniałem, duży francuski dom wydawniczy zwrócił się do mnie z prośbą o napisanie biografii Jana Pawła II. Zebranie wszystkich wiadomości i napisanie biografii zajęło mi cztery lata. We Francji książka ukazała się w 2003 r. pt. Jan Paweł II.

- Jaki to był czas?

- Te cztery lata upłynęły mi bardzo szybko, ponieważ miałem dla zadanego tematu dużo sympatii. Poza tym przez ten czas ciągle jeździłem między Rzymem i Krakowem.

- W publikacji poświęca Pan wiele miejsca historii Karola Wojtyły. Skąd tak duże zainteresowanie „polskim” okresem Papieża?

- Jak już wspomniałem, nie jestem teologiem ani specjalistą z zakresu religii czy filozofii. Sądzę, że inni, bardziej kompetentni ode mnie, zajmą się prezentacją pontyfikatu. Ja dołożyłem swoją cegiełkę do historii Jana Pawła II, próbując oddać historię człowieka, a nie historię papieża. Dzięki zbieraniu materiałów do książki zrozumiałem, że Karol Wojtyła i Jan Paweł II to ten sam, wyjątkowy człowiek.

- Odwiedził Pan wszystkie miejsca, o których Pan napisał?

Reklama

- Tak, oczywiście. Spędziłem całe tygodnie w Wadowicach, Niegowici, Lublinie, Krakowie... Dla mnie priorytetem było odwiedzenie miejsc związanych z jego młodością, np. jak dowiedziałem się, że Karol Wojtyła pojechał do Kolegium belgijskiego, to ja też tam pojechałem. Tak samo, gdy dowiedziałem się, że podczas pobytu w Paryżu był w seminarium irlandzkim, tam też pojechałem.

- W którym z tych miejsc najbardziej Pan odczuwał obecność Jana Pawła II?

- Jest oczywiście miejsce, które niemalże oddycha Janem Pawłem II - to Wadowice. Mogę jednak stwierdzić, że w Polsce wszystkie „jego” miasta żyją jego obecnością. Tę obecność odczuwam także tu, na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Gdy młody Wojtyła tutaj wykładał, przebywał dosłownie kilka sal obok miejsca, w którym się teraz znajdujemy. Gdy przed chwilą przyjechałem do Lublina pociągiem, na dworcu PKP próbowałem sobie wyobrazić młodego profesora, który wjeżdżał na ten sam dworzec o 5.00 rano...

- Podczas pisania biografii ważniejsze dla Pana były dokumenty czy spotkania ze świadkami?

- Oczywiście, dokumenty i informacje pisane są podstawą, jednak ja jestem dziennikarzem i dla mnie bardzo ważne są relacje, więc cały czas zbierałem wspomnienia świadków. Jeśli chodzi o czasy lubelskie Wojtyły, to miałem szczęście zbierania informacji bezpośrednio u trzech bliskich mu osób: ks. prof. Tadeusza Stycznia, ks. prof. Andrzeja Szostka i prof. Stefana Swieżawskiego, dzięki któremu w 1954 r. Karol Wojtyła znalazł się na KUL-u.

- Kogo spośród świadków najbardziej Pan zapamiętał?

Reklama

- Widziałem się z wieloma osobami, ale najbardziej zapamiętałem prof. Świeżawskiego, podczas naszych rozmów starszego, poruszającego swoją historią pana. Niemniej jednak wszyscy świadkowie, spotkani w całej południowej Polsce, byli niezwykle ważni dla mojej książki: czy to był Jacek Woźniakowski, czy Danuta Michałowska - to byli ci ludzie, którzy mogli mi powiedzieć, że np. tego dnia padało, a innego świeciło słońce. Takich informacji nie znalazłbym w archiwach.

- Czy w biografii Jana Pawła II jest jakaś historia, która Pana zaskoczyła?

- Owszem, było wiele zaskakujących historii. Podam dwie. Wszyscy wiedzą, że Jan Paweł II odwiedził w Rzymie synagogę, ale już mało kto pamiętał, że w 1969 r. Wojtyła też odwiedził synagogę - krakowską. Drugi przykład - anegdota - dotyczy czasów pobytu w Niegowici. Ks. Wojtyła jako wikary zajmował się wówczas rozbiórką starego kościoła. Nowa świątynia miała być prezentem na 50-lecie kapłaństwa proboszcza. Ten piękny kościółek odnalazłem zrekonstruowany pod Katowicami, a dodatkowo odnalazłem homilię abp. Wojtyły, w której z nostalgią wspomina piękny, stary kościółek w Niegowici.

- Co z biografii Jana Pawła II najbardziej Pana fascynuje?

Reklama

- Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ Jan Paweł II jest postacią bardzo złożoną: mistyk, intelektualista, filozof - po prostu pasterz. Nie można jednak zrozumieć Jego pontyfikatu, jeśli nie weźmie się pod uwagę Jego wcześniejszego życia. Jan Paweł II pracował nad pojednaniem chrześcijan, nie znosił wojny i troszczył się o pokój na całym świecie, był papieżem praw człowieka, walczył przeciwko totalitaryzmowi. Można to zrozumieć, bo urodził się w Wadowicach w latach 20. ubiegłego wieku, poznał Polskę lat 30., był otoczony wieloma przyjaciółmi - w tym Żydami, przeżył wojnę, podczas której stracił ojca i doświadczył „na własnej skórze”, czym jest komunizm. Często zastanawiam się, co musiał czuć ten młody, entuzjastycznie nastawiony ksiądz, kiedy państwo wtrąciło do więzienia kard. Wyszyńskiego... To wszystko sprawiło, że zbudował pewien rodzaj kultury i to wyjaśnia pontyfikat Jana Pawła II.

- W jednej z recenzji „Pasterza” można przeczytać, że przedstawił Pan Jana Pawła II jako „giganta epoki”. W czym - według Pana - przejawia się ta wielkość Papieża Polaka?

- W XX wieku mieliśmy kilka wybitnych postaci, jak np. W. Churchil, Ch. De Goulle. Jan Paweł II z pewnością plasuje się wśród największych. Najbardziej było to widać rok temu, podczas pogrzebu, kiedy na te uroczystości zjechał się dosłownie cały świat. Uważam, że wszyscy przyjechali, bo Jan Paweł II był niezwykłym człowiekiem.

- Biografia Jana Pawła II ukazała się trzy lata temu. Polskie wydanie jest uzupełnione, zatem - co nowego Pan dopisał?

- Rzeczywiście, przygotowując książkę dla polskiego wydawcy, nie mogłem się zadowolić, dodając krótkie: Jan Paweł II zmarł. Okazało się bowiem, że sama śmierć, jak również pogrzeb były same w sobie wydarzeniem i składają się na biografię. Do polskiego wydania dopisałem nowy wstęp, który zaczyna się od słów: „Santo Subito!”.

- Dziękuję za rozmowę.

Santo! Santo Subito! Takie okrzyki zaczęły rozlegać się niespodziewanie wśród tłumów wiernych zgromadzonych na pogrzebie Jana Pawła II w ów pamiętny piątek 8 kwietnia 2005 r. Kardynał Ratzinger, dziekan Świętego Kolegium, właśnie zakończył homilię. Wystrzeliły w górę transparenty wyciągnięte przez działaczy ruchów katolickich - Focolari, Sant´Egidio - którzy uznali, że teraz oni zabiorą głos. „Natychmiast niech będzie święty!” - ten okrzyk podchwycili spontanicznie wierni, dotychczas skupieni, poruszeni i milczący. Ponad dwa miliony osób podjęło trud podróży, by oddać hołd doczesnym szczątkom sędziwego słowiańskiego papieża. Kiedy pod koniec mszy tłum ponownie zaczął krzyczeć, pielgrzymi z Polski nie byli ostatnimi, którzy wołali we własnym języku: Święty! Święty!
(Przedmowa w: B. Lecomte, Pasterz, Wydawnictwo Znak, Kraków 2006, s. 5)

Podziel się:

Oceń:

2006-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Boom powołań w Nigerii. Kardynał ostrzega: nie wszyscy mają właściwe motywacje

2026-09-12 08:06

pkwp.org

Boom powołań w Nigerii stawia przed Kościołem nowe wyzwania. Kardynał John Onaiyekan ostrzegł, że nie wszyscy młodzi ludzie zgłaszający się do seminariów kierują się właściwymi motywacjami. Zaapelował o dokładniejsze rozeznawanie powołań, lepszą formację i unikanie przepełnienia seminariów.

Więcej ...

Peregrynacja Wilkanów. Najpiękniejszy dar dla Maryi

2026-09-12 09:46
Bp Adam Bałabuch i ks. Marian Prochera podczas uroczystości w Wilkanowie.

Stanisław Bałabuch

Bp Adam Bałabuch i ks. Marian Prochera podczas uroczystości w Wilkanowie.

Nie kwiaty ani nawet najdłuższa modlitwa, lecz posłuszeństwo Jezusowi i konkretna miłość są najpiękniejszym darem, jaki można ofiarować Maryi. Przypomniał o tym bp Adam Bałabuch podczas peregrynacji w Wilkanowie.

Więcej ...

Katecheta uratowany przez Anioła? Wyjątkowe świadectwo Grzegorza Felsa

2026-09-12 19:57

Agata Kowalska

W jaki sposób dobrze odczytywać Boże znaki w naszym życiu? Czy Bóg prowadząc nas po naszych ścieżkach, wspomaga się także aniołami? Swoim niezwykłym świadectwem w książce „Życiowy escape room” dzieli się katecheta i autor: Grzegorz Fels.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Chcieli zablokować transmisję wizyty Leona XIV. Sąd...

Francja

Chcieli zablokować transmisję wizyty Leona XIV. Sąd...

Na kryzys możemy patrzeć jak na szansę? Rozmowa z ks....

Kościół

Na kryzys możemy patrzeć jak na szansę? Rozmowa z ks....

Wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi

Rok liturgiczny

Wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Kościół

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Zamknięcie kanału Archidiecezji Łódzkiej na YouTube....

Kościół

Zamknięcie kanału Archidiecezji Łódzkiej na YouTube....

Bp Waldemar Musioł o koncercie Padre Guilherme w Opolu: to...

Kościół

Bp Waldemar Musioł o koncercie Padre Guilherme w Opolu: to...

YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej

Kościół

YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej

Zaginął nowicjusz z klasztoru w Zamartem. Apel o pomoc i...

Kościół

Zaginął nowicjusz z klasztoru w Zamartem. Apel o pomoc i...